Gospodarka

Banki znalazły sposób na ustawę kredytową?

Problem z projektem Ustawy o szczególnych zasadach restrukturyzacji walutowych kredytów mieszkaniowych (…) nie polega na tym, kto pokryje koszty wejścia jej w życie. Okazuje się, że nie do końca pewne jest, czy w ogóle może zostać wprowadzona! Pojawiły się bowiem zarzuty o naruszeniu kilku istotnych kwestii.

 

 

List do wysokich władz

21 sierpnia do Senatu wpłynął list Grupy GE (General Electric Capital Corporation), która posiada 87,23% akcji Banku BPH S.A. Spółki GE wystosowały pismo skierowane do wysokich urzędników m.in. do prezydenta Andrzeja Dudy, premier Ewy Kopacz i marszałków Sejmu i Senatu odpowiedzialnych za wprowadzenie ustawy w życie.

 

Z listu wynika, że ustawa narusza postanowienia Traktatu o stosunkach handlowych i gospodarczych między Rzeczpospolitą Polską a Stanami Zjednoczonymi Ameryki, sporządzonego w dniu 21 marca 1990 roku orazTraktat z Holandią o popieraniu i wzajemnej ochronie inwestycji z 7 września 1992 roku.

 

„Grupa GE jest głęboko zaniepokojona projektem ustawy o szczególnych zasadach restrukturyzacji walutowych kredytów mieszkaniowych w związku ze zmianą kursu walut obcych do waluty polskiej (…). Jeżeli ustawa zostanie przyjęta i podpisana, będzie ona naruszać prawa Grupy GE, jako inwestorów zagranicznych, a także będzie stanowić naruszenie zobowiązań Rzeczypospolitej Polskiej na podstawie traktatów i prawa publicznego międzynarodowego” – napisano w liście.

 

Okazuje się, że ustawa omija aspekt ochrony wszelkich inwestycji, które wynikają z powyższych traktatów. W piśmie czytamy również, że jeśli ustawa wejdzie w życie, to RP naruszy „zobowiązania do zapewnienia inwestycjom zagranicznym uczciwego i sprawiedliwego traktowania oraz zakazu utrudniania, poprzez nieuzasadnione i arbitralne działania, prowadzenia, zarządzania, utrzymywania, użytkowania i korzystania z inwestycji Grupy GE”.

 

Podkreśla również, że ustawa ignoruje przepisy, które mówią o niedziałaniu prawa wstecz (Lex retro non agit ), które funkcjonuje zarówno w polskim, jak i międzynarodowym prawie. Projekt przewalutowania kredytów lekceważy możliwość swobodnego zawierania umów między prywatną osobą a wierzycielem w tym przypadku bankiem. Grupa GE zarzuca ustawie niezgodność z prawem w sytuacji, gdy umowy kredytowe były zawierane prawidłowo, zgodnie z przepisami. Zaznacza, że treści w niej zawarte znacząco obciążają banki. Jeśli dojdzie do przyjęcia jej w takiej formie Grupa GE przewiduje dochodzenie pełnej rekompensaty za poniesione straty.

 

Banki nie pozostają bierne

W ślad za grupą banku BPH poszedł Raiffeisen Bank International oraz właściciele 69,5% akcji mBanku. Przedstawiciele powyższych placówek zwrócili uwagę, że przy tworzeniu projektu ustawy środowisko bankowe zostało pominięte, w związku z czym uchwalenie jej przez Sejm było dla nich sporym zaskoczeniem. Podkreślają również, że jeśli zostaną do tego zmuszeni, podejmą odpowiednie korki prawne i będą rościć o odszkodowania z tytułu poniesionych strat jak i złamania postanowień we wspomnianych już wcześniej traktatach.

 

Związek Banków Polskich w ostatnich dniach przedstawił swoje postulaty zmian w ustawie restrukturyzacyjnej, m.in. chce wprowadzenia kryterium dochodowego, które ma zmniejszyć grupę docelową tak, aby pomoc trafiła do osób tylko najbardziej potrzebujących. ZBP zaproponował również zmianę kryteria powierzchni nieruchomości, od której można by skorzystać z ustawy proponując 75 m kw dla mieszkań zamiast 100 m kw i 100 m kw dla domu jednorodzinnego zamiast 150 m kw.

 

Konsekwencji ustawy boją się nie tylko banki

Z wyliczeń NBP, KNF oraz ZBP wynika, że starty banków po wejściu w życie ustawy o przewalutowaniu kredytów mogą wynieść od 19 mld do 22 mld zł. Te kwoty przekraczają prawie w 20% zyski banków, które są objęte ustawą, czyli te które w ostatnim roku udzieliły kredytów walutowych. W najgorszym wypadku może dojść do ogłoszenia upadłości lub konsolidacji placówek. Mniej szkodliwą konsekwencją – choć bardziej odczuwalną dla przeciętnego obywatela – może być wzrost opłat wewnątrzbankowych. Jest bardziej niż pewne, że banki w takiej sytuacji będą starały się zrobić wszystko, aby wyjść cało z opresji.

 

NBP w sytuacji, gdy dojdzie do przewalutowania kredytów będzie zmuszony do szczególnej obserwacji polskiego rynku finansowego. Jeśli ustawa zostanie wprowadzona może początkowo wpływać destabilizująco na notowania par walutowych w tym na PLN. Co znowuż może okazać się niekorzystne dla osób posiadających kredyty w rodzimej walucie jak i ogólnie całej gospodarki. Z wyliczeń wynika, że budżet państwa może stracić ok. 5 mld zł. To oznacza, że po kieszeni może dostać każde gospodarstwo domowe w Polsce.

 

Wielu Polaków obawia się, że skutki tak dużego projektu, jakim jest pomoc osobom dotkniętym m.in. wzrostem wartości franka mogą odczuć wszyscy, wbrew zapewnieniom rządu. Sam fakt paniki, jaka wynikła na warszawskiej giełdzie po ogłoszeniu ustawy świadczy o tym, że po jej uprawomocnieniu może być różnie.

 

Na początku września ustawa ma trafić do Senatu po wcześniejszej analizie senackiej komisji finansowej.

 

Aniela Agopsowicz ekspert rynków finansowych w firmie ekantor.pl

 

Serwis ekantor.pl to internetowy kantor wymiany walut, który oferuje najniższe kursy walut na rynku. Serwis powstał z myślą o przedsiębiorcach jak i osobach indywidualnych aby mogły one w sposób szybki i bezpieczny dokonywać transakcji wymiany walut. Ekantor.pl proponuje bardzo niskie spready przez co jest bardziej atrakcyjny niż banki czy kantory stacjonarne.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

6 komentarze(y)

6 Komentarzy

  1. Doris

    27 sierpnia 2015 at 05:09

    Jesli nawet to i tak ustawa przejdzie i tak pewnie troche ja zmienia ijuz kielbasa wyborcza jak nic ta ustawa nawet pewnie nie policzyli porzqdnie czy faktycznr to wszystko sie oplacanx

  2. robert

    27 sierpnia 2015 at 08:01

    nic nie przejdzie, będą się tłukli na hasła wyborcze a na jesień wszystko ucichnie (no może przegrani parę razy jeszcze napomkną że chcieli pomóc ale „ci drudzy” im przeszkodzili).
    Pamiętajcie że to banki finansują w większości partie polityczne przed wyborami pożyczkami które później jakoś dziwnie są umarzane, restrukturyzowane itp. A najstarsza zasada świata mówi – nie kąsaj reki która cie karmi!

  3. Jan

    27 sierpnia 2015 at 08:20

    no jasne, buc z senatu nic nie przepuści żeby skrzywdzić banki.

  4. robert

    27 sierpnia 2015 at 08:25

    [quote name=”Jan”]no jasne, buc z senatu nic nie przepuści żeby skrzywdzić banki.[/quote]

    bardziej chodziło mi o całą kastę polityczną ale niech Ci będzie 🙂

  5. Anna

    27 sierpnia 2015 at 08:38

    jasne, Kaczyński wam pomoże, za wszystkich spłaci kredyty i jeszcze dorzuci po 100 milionów bo poprzedniemu wieszczowi się nie udało

  6. Jan

    27 sierpnia 2015 at 08:43

    o zaczęło się, zwolennicy wolnej POlski się odezwali – hejt na całego

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra