Z zagranicy

KE opłaca think tanki i związki zawodowe, by działały zgodnie z jej interesem

Komisja Europejska opłaca think tanki oraz związki zawodowe, aby promowały unijne wizje nowego „lepszego” świata oraz zbliżenie z Unią Europejską. Pieniądze płyną szerokim strumieniem przede wszystkim do Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych.

 

Z dokumentów, do jakich dotarł dziennik „Telegraph”, wynika, że Bruksela finansuje think tanki i związki zawodowe, aby te w sposób pozytywny wypowiadały się o wspólnocie. Wiele brytyjskich organizacji otrzymujących unijne fundusze publicznie wspiera członkostwo Wielkiej Brytanii w strukturach UE. Mają też za zadanie kształtować w tym duchu oraz kierunku opinię publiczną, co zresztą czynią.

 

Pieniądze dla brytyjskich i amerykańskich think tanków pochodzą z Dyrektoriatu Generalnego ds. Komunikacji KE, analizy wydatków którego pokazały, że wydaje rocznie ponad 500 mln funtów na unijną propagandę.

 

Komisja Europejska przekonuje, iż jest zobowiązana informować ludzi o prowadzonej przez Brukselę polityce i wskazuje, że przekazuje pieniądze również tym organizacjom, które są uważane za eurosceptyczne. Jednakże brytyjski konserwatysta Liam Fox nie ma złudzeń co do rzeczywistego charakteru unijnej „informacji”. – To zwykła propaganda na koszt podatnika. Podczas gdy obywatele poszczególnych państw członkowskich w różnym stopniu podlegają programom naprawczym i pomocowym, Komisja wydaje miliony na propagandę – nie krył oburzenia.

 

Liam Fox podkreślał, iż w tym obszarze ewidentnie brakuje transparentności, ponieważ kiedy dana organizacja wyraża swoją rzekomo niezależną opinię, nie dodaje, iż jest finansowana przez Unię Europejską.

 

– To podkopuje wiarygodność wielu think tanków. Skoro zostały powołane, aby reprezentować stanowisko i poglądy Komisji Europejskiej, to jaką mają wiarygodność? Jak możemy wierzyć w to, co mówią? – zauważył.
W Wielkiej Brytanii Komisja Europejska każdego roku przeznacza około 200 tys. funtów na think tanki i uniwersytety w ramach inicjatywy „promowania debaty i podnoszenia zainteresowania politycznymi priorytetami UE”.

 

Karolina Maria Koter

 

Fot. sxc.hu

 

© WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Kliknij, aby dodać komentarz

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra