Historia

Rocznica III ataku UPA na Birczę

W latach 1945-1946 miała miejsce seria ataków UPA na podkarpacką miejscowość Bircza. W nocy z 6 na 7 stycznia 1946 r. nastąpił trzeci i ostatni z nich. Ukraińscy nacjonaliści ponieśli straty w wysokości 140 zabitych, po stronie polskiej było tylko 9 rannych.

 

Od 1944 r. UPA realizowała w Małopolsce Wschodniej akcję depolonizacji terenów uważanych przez siebie za etniczne ziemie ukraińskie. Wiosną 1945 r. na obszarze między Przemyślem, Sanokiem i nowo ustaloną granicą polsko-sowiecką doszło do licznych pacyfikacji zakończonych śmiercią kilku tysięcy bezbronnych ludzi.

Miejscowości zamieszkane przez Polaków były niszczone, aby zmusić tych, którzy uratowali życie do ucieczki za rzekę San uznawaną przez Ukraińców za naturalną granicę polsko-ukraińską. Atakowano konwoje oraz infrastrukturę komunikacyjną, zaś wysiedlone wioski były palone w celu zapobieżenia polskiemu osadnictwu. Działania te były również odpowiedzią na polską akcję wysiedleńczą osób narodowości ukraińskiej do ZSRR.

Pod koniec lipca 1945 r. na Podkarpacie przybyła 9. Dywizja Piechoty Wojska Polskiego. Od sierpnia 1945 r. w Birczy, największej miejscowości na tamtym terenie, stacjonował w garnizon wojskowy w sile wzmocnionego batalionu piechoty, zmieniający się co kilka miesięcy.

Pierwszy atak UPA na Birczę nastąpił w październiku 1945 r. Powodem było ulokowanie w miejscowości siedziby komisji przesiedleńczej. Walki wewnątrz miasteczka trwały kilka godzin. Sztab pułku nie został zdobyty, jednak spłonęło kilkanaście budynków. Polskie straty to 9 zabitych żołnierzy i 11 osób cywilnych.

Drugi atak na miejscowość miał miejsce pod koniec listopada tego samego roku. Po pięciogodzinnej walce upowcy wycofali się. Poległo 3 żołnierzy, Ukraińcy pozostawili 8 zabitych na polu bitwy, a wycofując się, spalili sześć okolicznych wsi.
 
Wobec niepowodzeń zdecydowano o podjęciu trzeciego rozstrzygającego ataku, którego termin wyznaczono na noc z 6 na 7 stycznia 1946 r., w noc wigilijną prawosławnych świąt Bożego Narodzenia. W Birczy stacjonował wówczas 2 batalion 26. Pułku Piechoty oraz kompania Milicji Obywatelskiej.

Pierwszy atak bandy został odparty ogniem broni maszynowej, z dużymi stratami dla banderowców. Również kolejne ataki napotykały na stanowczy opór. Zacięta walka trwała do wczesnych godzin rannych. Był to ostatni napad na miejscowość, którą zdołano obronić.

Według polskich źródeł UPA poniosła wówczas straty w wysokości 140 zabitych i 12 wziętych do niewoli, natomiast po stronie polskiej było tylko 9 rannych. Spłonęło kilkanaście domów, zniszczeniu uległ także zabytkowy pałac.

Dziś na rynku w Birczy stoi pomnik upamiętniający tych, którzy bronili ludności polskiej przed atakami UPA. Na miejscowym cmentarzu znajduje się grobowiec żołnierzy poległych w walkach z ukraińskimi nacjonalistami.

opr. Paweł Brojek
Źródła: Edmund Ginalski, Eugeniusz Wysokiński „Dziewiąta Drezdeńska”, Warszawa 1984
Grzegorz Motyka „Tak było w Bieszczadach. Walki polsko-ukraińskie 1943-1948”, Warszawa 1999
Na zdjęciu: Grobowiec żołnierzy poległych w walkach z UPA w Birczy, fot. wojnawp.republika.pl

 

© WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

7 komentarze(y)

7 Komentarzy

  1. Przemysl II

    7 stycznia 2016 at 10:40

    Autorze UPA to są szowniści ukraińscy bo mordowali ludzi.Jest gruba różnica miedzy polskimi nacjonalistami a ukraińskimi.

  2. Piotr 36

    7 stycznia 2016 at 11:37

    Kresy.pl opisują jak publicysta gazety „Newsweek” Dawid Karpiuk w swoim artykule „PiS wziął Polskę na własność” pisze: „niechże już ta Polska zdechnie”. Pokazuje to doskonale jakie poglądy reprezentuje znaczna część Ukraińców w Polsce! Najbardziej nienawistni wobec wszystkiego co Polskie są banderowcy, a teraz neobanderowcy (często potomkowie tych pierwszych) lub banderofile. Tak właśnie wygląda tzw. „przyjaźń polsko-ukraińska” wg. banderowców, których ochoczo wspierają kolejne rządy Polski! Ma rację dr. Lucyna Kulińska twierdząc, że dużo banderowców przyjechało po wojnie do Polski, maskując się wśród kresowian. Szkodzili oni Polsce i szkodzą dalej! Robią dywersyjną robotę. Występują w mediach jako Polacy, zatroskani o los Ukrainy, wybielający banderyzm, broniący neobanderyzmu, który w ich pokrętnej narracji, nie jest rzekomo antypolski!!! Oto pierwszy tak wyraźny dowód celów banderyzmu. Karpiuk pluje otwarcie i haniebnie na Polskę!!!

  3. Piotr 36

    7 stycznia 2016 at 11:51

    Kontunuując mój poprzedni wpis. Ile jeszcze takich ukraińskich „przyjaciół” musi się ujawnić, żeby dotarło do niektórych zaczadzonych Polaków, jakie są zamiary neobanderowców i ich sympatyków wobec Polski. Jeśli robią to teraz, kiedy wisi nad nimi potężny kryzys, to co będą robić jeśli staną na własnych nogach??!!. Pamiętam jak na spotkaniu z jednym redaktorkiem o nazwisku Mucha, które było poświęcone promocji jego książki o obecnej sytuacji na Ukrainie po Majdanie, wstał jeden ze słuchaczy, działacz kresowy który często jeździ na Ukrainę i był oburzony zmyślonym obrazem banderowskich „gołąbków pokoju”, który przedstawił autor. Powiedział on wtedy (cytuję nie dosłownie): „ Co Pan opowiada, przecież sami banderowcy mi mówią, że w latach pięćdziesiątych, zeszli do „piwnic” (do „podziemia”) i dopiero teraz znowu (za Juszczenki) z nich wyszli”! Potwierdził w ten sposób, że „antypolskość” banderowców nic się nie zmieniła.

  4. Piotr 36

    7 stycznia 2016 at 12:15

    Dlatego wielką hańbą jest dla polskich resortowych historyków, że nie napisali, ani jednej książki o zbrodniach UPA! Hańbą i wstydem jest, że temat zbrodni UPA nie został omówiony w ANI JEDNYM PODRĘCZNIKU SZKOLNYM DO HISTORII !!! Czy na tym polega misja Ministerstwa Edukacji Narodowej??!! Hańbą i zgorszeniem jest to co wyprawiały wszelkie uczelnie (np. Uniwersytet Wrocławski) zwalczając na wszelkie możliwe sposoby (zakazując i odwołując wykłady) wszelkich historyków chcących rzetelnie naświetlić temat zbrodni UPA (np. prof.B. Paź, prof. L. Kulińska, prof. C. Partacz). Wstyd, że najbardziej doniosłe dzieła, poświęcone zbrodniom UPA, muszą się zajmować ludzie niebędący historykami, a w tym czasie państwowe instytucje (opłacane w podatkach przez kresowian) milczą!!

  5. Piotr 36

    7 stycznia 2016 at 12:18

    Wielka hańba, że w Polsce od 25 lat, nie wyprodukowano ANI JEDNEGO RZETELNEGO filmu dokumentalnego o banderowcach z UPA, pomimo, że mamy tyle kanałów na multipleksie (szczególnie TV TRWAM, TVP Kultura). Polacy mają czerpać wiedzę o kresach tylko z komediowej trylogii Chęcińskiego (np. „Sami swoi”)! Hańba, że na dziesiątki średnich i dużych portali internetowych, tylko „Prawy.pl” i „Kresy.pl” poruszają temat banderowców i „Wołynia”!!! Inne milczą (np.TV TRWAM)! Jeszcze inne kryptoukraińskie, jeśli coś o tym piszą (bo muszą z wielkim bólem, żeby nikt nie odkrył ich antypolskości) to zakłamują bezczelnie fakty!

  6. wojciech roman

    10 stycznia 2016 at 08:28

    Wiem sporo o walkach w Bieszczadach.Ojciec mój zołnierz 5 Samodzielnej Brygady Artylerii Ciężkiej zakończył szlak bojowy w Czechach.Po powrocie do polski i przeformowaniu brygady trafił w Bieszczady gdzie walczył do 46 roku był ranny.To co wyrabiało UPA PRZECHODZI LUDZKIE WYOBRAŻENIA NAWET WOBEC SWOICH ZIOMKÓW.Dlatego Ukrainiec nie był nie jest i chyba szybko nie będzie moim bratem

  7. MIchał Mieczysław

    12 stycznia 2016 at 08:14

    z tego co widzę to ten denny portal zamierza rozpamiętywać zbrodnie pod okupacją NKVD, aby uparcie przypisywać je Ukraińcom.

    Ludobójstwo na narodzie polskim moskal rozpoczął od lat 30tych, a zakończył w 50tych. Śmierć poniosło ponad 2 miliony Polaków, z czego zbrodnie NKVD na Wołyniu to 4%, a katyń 2% ofiar.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra