Liga Narodowo-Demokratyczna. Pierwsi przed Niesiołowskim

W sobotę 26 stycznia odbyła się w warszawskim IPN konferencja o Lidze Narodowo-Demokratycznej. Była to pierwsza po 1956 roku konspiracyjna organizacja antykomunistyczna.

Okazją była przypadająca 55. rocznica powstania LND. Obchody rozpoczęły się dzień wcześniej od mszy św. w intencji zmarłych i żyjących liderów organizacji. W sobotę w Centrum Edukacyjnym IPN na Marszałkowskiej sympozjum naukowe zgromadziło ponad 250 uczestników. Sala pękała w szwach.

Jako pierwszy do zgromadzonych zwrócił się Przemysław Górny, jeden z liderów LND, który nakreślił tło wydarzeń  sprzed 55 lat. Następnie głos zabrał prof. Jan Żaryn, który mówił o dziedzictwie obozu narodowego od lat 80.  XIX wieku aż po rok 1956.

Kolejny mówcy omawiali powstanie i działalność LND oraz sylwetki liderów. Dr Krzysztof Kaczmarski mówił o Leonie Mireckim, wychowawcy dwóch pokoleń narodowców, a dr Krzysztof Kawęcki o Janie Bogdanowiczu – narodowcu, katoliku i tradycjonaliście.
 
Pierwsza cześć sesji zakończyła się wystąpieniem Jana Łopuszańskiego, polityka i publicysty, który przypomniał osobę wybitnego ekonomisty i polityka narodowego Janusza Krzyżewskiego. Do wystąpienia Łopuszańskiego wplecione zostały liczne wątki osobiste, z racji współpracy prelegenta, określającego się jako ucznia profesora Krzyżewskiego, z nieżyjącym już mistrzem. Żywe wystąpienie Łopuszańskiego przyjęte zostało wyjątkowo ciepło przez salę.

W drugiej części miał miejsce panel dyskusyjny z udziałem liderów LND – Henryka Klaty, Zbigniewa Kwietnia, Mariana Barańskiego i Przemysława Kwietnia. W sympozjum nie wziął udziału Józef Kossecki. Z wymienionych -żyjących współzałożycieli Ligi Klata był działaczem warszawskich struktur ZCHN, Barański był aktywny w różnych mutacjach Stronnictwa Narodowego, wspomniany Kossecki ze Stanisławem Tymińskim współtworzył Partię X.

Od ponad dwudziestu lat Stefan Niesiołowski, kiedyś działacz ZCHN, a obecnie Platformy, uzurpuje sobie prawo do określania się wraz ze dawnym środowiskiem "Ruchu", pierwszym środowiskiem o charakterze antykomunistycznym po październikowym „przełomie”. Ale fakty historyczne przeczą, a wśród nas są wciąż bohaterowie z LND, którzy kilka lat przed złotoustym hrabią z Łodzi i jego kolegami, zdefiniowali, czym w Polsce jest komunizm i jak należy dążyć do jego wyparcia z naszego kraju.

Liga rozpoczęła aktywną działalność w 1958 roku, a jej liderami zostali Przemysław Górny, Józef Kossecki i Walenty Majdański, brat arcybiskupa Kazimierza Majdańskiego.

Do LND trafili częściowo działacze Związków Młodych Demokratów, organizacji związanej ze Stronnictwem Demokratycznym, która nie zdążyła rozwinąć skrzydeł po Październiku oraz postendeckich środowisk okresu międzywojennego. Byli to przede wszystkim ludzie młodzi, studenci, rodzinnie związani z narodowcami i funkcjonariuszami II Rzeczypospolitej.
 
Schemat organizacji wskazywał jednoznacznie na jej konspiracyjny charakter. Świadomi zagrożeń i represji ze strony aparatu bezpieczeństwa PRL działacze LND korzystali ze wzorów Ligi Narodowej, SND z okresu rozbiorów, a potem pół-legalnej działalności obozu narodowego w okresie sanacyjnym i II wojny światowej.

Nie uchroniło to jednak na dłuższą metę LND od zainteresowania przez SB. Po kilkunastu miesiącach budowania struktur rozpoczęły się aresztowania. Do organizacji wprowadzona została agentura bezpieki. W 1961 roku odbył się proces kilku liderów Ligi, na którym zapadły wyroki skazujące.

O działalności LND i jej liderach próżno by szukać w publikacjach po 1989 roku. Przekaz od ćwierćwiecza zdominowany jest przez ludzi KOR-u i solidarnościowej lewicy. To oni utrwalają konsekwentnie obraz złych narodowców.

 

Przeczytaj także: Jak KOR nie pozwalał drukować Dmowskiego i Konecznego >>

W III RP nie ma więc miejsca dla obiektywnej oceny wielkiego dorobku ruchu narodowego, a także środowisk, które odwoływały się do niego po 1945 roku. Takich jak Liga Narodowo-Demokratyczna. Pozostaje żyć nadzieją, że endekofobii – datującej się od PRL, przez paryską „Kulturę”, KOR, Wolną Europę, czy współczesne nam publikatory pokroju Michnikowej Wyborczej – położony zostanie kres wraz z widocznym odradzaniem się środowisk narodowych w Polsce.

Antoni Krawczykiewicz

Jeżeli podobają Ci się materiały publicystów portalu Prawy.pl wesprzyj budowę Europejskiego Centrum Pomocy Rodzinie im. św. Jana Pawła II poprzez dokonanie wpłaty na konto Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia: 32 1140 1010 0000 4777 8600 1001. Pomóż leczyć ciężko chore dzieci.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

48 komentarzy

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra