Polskość

Stanisław Michalkiewicz: Odwołujemy się do klasyków

W momentach zwątpienia najlepiej odwołać się do klasyków. Niekoniecznie do wszystkich naraz, wystarczy do jednego. Na przykład – do Ojca Narodów, Chorążego Pokoju czyli Józefa Stalina.

 

Wśród wielu spostrzeżeń jakie poczynił, spiżowymi zgłoskami zapisało się zwłaszcza to, że nieważne kto głosuje, ważne – kto liczy głosy. I gdybyśmy nie odwołali się do tego spiżowego spostrzeżenia, trudno byłoby nam odpowiedzieć na pytanie, dlaczego członkowie Państwowej Komisji Wyborczej pojechali na szkolenie właśnie do Rosji – ojczyzny Ojca Narodów. Już tam ich nauczą, jak liczyć głosy, żeby wyniki wyborów były takie, jak trzeba.

No dobrze – ale "takie jak trzeba", to znaczy jakie? Na tę kwestię snop jaskrawego światła rzuca niedawne rozporządzenie rosyjskiego prezydenta Włodzimierza Putina, który rosyjskiej razwiedce, czyli FSB przykazał nawiazać współpracę z kontrrazwiedką wojskową w Kraju Nadwiślańskim, tymczasowo uzywającym nazwy "Rzeczpospolita Polska".

Ponieważ kontrrazwiedka wojskowa w naszym nieszczęśliwym kraju niczego nie robi bez rozkazu, to nietrudno się domyslić, że skoro prezydent Putin rozkazał FSB nawiazać współpracę z tubylczą kontrrazwiedką, to i tubylczej kontrrazwiedce musiał ktoś wydać identyczny rozkaz. A cóż może wyniknąć ze ścisłej współpracy FSB z tubylczą kontrrazwiedką wojskową? Mnóstwo rozmaitych rzeczy – a wśród nich również odpowiedni kształt sceny politycznej.

Nie możemy bowiem zapominać, że zgodnie z postanowieniem Rady NATO-Rosja z listopada 2010 roku i z podpisanym przez Patriarchę Cyryla z JE abpem Józefem Michalikiem w ubiegłym roku w następstwie tego postanowienia porozumieniem, nasz mniej wartościowy naród tubylczy ma "pojednać się" z narodem rosyjskim. Zatem również naród rosyjski musi pojednać się z naszym narodem – a nietrudno się domyślić, że uczyni to na własnych warunkach.

Jednym z nich jest odpowiedni kształt politycznej sceny. A jaki kształt jest odpowiedni? Żeby odpowiedzieć na to pytanie, znów musimy odwołać się do wspomnianego klasyka, który ukrył przed nami spostrzeżenie, że jeszcze ważniejsze od prawidłowego liczenia głosów jest przygotowanie wyborcom właściwej alternatywy.

A jaka alternatywa jest właściwa? A taka, żeby bez względu na to, kto wygra wybory, były one wygrane. I dopiero w świetle tego spiżowego spostrzeżenia możemy lepiej zrozumieć sens i cel sobotniej narady w redakcji żydowskiej gazety dla Polaków pod kierownictwem bywalca Klubu Wałdajskiego, w którym prezydent Putin karmi i poi swoich najmilszych gości – czyli pod kierownictwem pana redaktora Michnika. Przedmiotem narady było rozstrzygnięcie kwesti, czy zagraża "nam " faszyzm. "Nam" czyli panu redaktorowi Michnikowi i jego przyjaciołom.

Warto przypomnieć, że walkę z "faszyzmem" bezpieka proklamowała natychmiast po deklaracji organizatorów ubiegłorocznego Marszu Niepodległości, że chcieliby oni wysadzić w powietrze układ okragłego stołu, przy którym "lewica laicka", czyli dawni stalinowcy w pierwszym i drugim pokoleniu, umówiła się z komunistyczną razwiedką co do podziału władzy nad mniej wartościowym narodem polskim.

Ale wiadomo, że walczyć z "faszyzmem" można rozmaicie. Można na przykład posyłać "faszystów" do gazu, albo w jakieś oddalone i chłodne miejsca – ale można też "faszyzmowi zapobiegać. W jaki sposób? Ano właśnie poprzez odpowiednie ukształtowanie politycznej alternatywy dla wyborców. Takiej – w której "faszyści" w ogóle się nie znajdą.

I dopiero z tego punktu widzenia możemy ocenić wagę deklaracji pana profesora Antoniego Dudka podczas wspomnianej narady u pana red. Michnika – że mianowicie najlepszą zaporą przeciwko "faszyzmowi" jest Prawo i Sprawiedliwość.

Dopóki Prawo i Sprawiedliwość wypełnia, a jeszcze lepiej – dopóki monopolizuje ono prawą stronę politycznej sceny, to "faszyzm" no pasaran. Jeśli tedy pan prof. Dudek ma rację, to znaczy, że chociaż PiS pragnęłoby uchodzić za ugrupowanie antysystemowe, to przecież jest ważnym elementem systemu.
 

Stanisław Michalkiewicz

Jeżeli podobają Ci się materiały publicystów portalu Prawy.pl wesprzyj budowę Europejskiego Centrum Pomocy Rodzinie im. św. Jana Pawła II poprzez dokonanie wpłaty na konto Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia: 32 1140 1010 0000 4777 8600 1001. Pomóż leczyć ciężko chore dzieci.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

6 komentarzy

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra