Gospodarka

Tylko co trzeci pracownik po śmieciówce otrzymuje etat

ekonomia_budowasxchuJak wynika z badanie Instytutu Badań Edukacyjnych tylko co trzeci zatrudniony na umowie – zleceniu lub umowie o dzieło dostaje etat w ciągu trzech lat od podjęcia pracy. Ci, którym się to nie udaje, rzadziej się szkolą i gorzej wykorzystują swój potencjał.

Instytut Badań Edukacyjnych przeprowadził badania dotyczące konsekwencji pracy na śmieciówce. Sprawdzano m.in. poziom umiejętności pracowników zatrudnionych na stałe oraz na umowie-zleceniu i o dzieło, a także ich dalsze zawodowe losy. Badanie miało dwie rundy prowadzone w odstępie trzech lat (w tym czasie odsetek pozostających na umowach czasowych się nie zmienił).

Celem badania było też sprawdzenie, czy pracownikom udało się przenieść na stałą umowę. W ciągu trzech lat między pierwszą i drugą rundą badania tylko 30 proc. pracowników otrzymało stałą umowę. Prawdopodobieństwo przejścia na nią zależało głównie od wieku i wykształcenia. Największe szanse miały osoby między 30. a 45. rokiem życia z tytułem magistra.

Kiedy porównywano wyniki, okazało się, że choć pracodawcy często przekonują, że umowa cywilnoprawna to narzędzie selekcji, a najlepsi mogą liczyć na stałe zatrudnienie, w praktyce tak się nie dzieje.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

2 komentarze

2 Komentarzy

  1. myślący

    15 września 2016 at 20:04

    Skurwiel, ministrem polskiej gospodarki zwany, zaleca zastąpienie kilkuset tysięcy plutych w mordę pracowników śmieciowych, Banderowcami
    EOT

  2. Bartosz

    26 września 2016 at 16:15

    Nazwa „umowa śmieciowa” to bezczelna lewacka inżynieria językowa mająca obrzydzić ludziom rozwiązania wolnorynkowe i elementy kapitalizmu. Umowy o zlecenie/dzieło są wybierane (też) przez osoby ceniące swobodę i wolność niechcące się przymusowo ubezpieczać przez Lewiatana czy rejestrować się w ZUS i nieliczące na publiczne świadczenia superpaństwa.
    Dlategoż propagadnda lewicowa usilnie demonizuje umowy cywilnoprawne.
    Prawy.pl coraz bardziej staje się lewy.pl. O zgrozo!

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra