Media

Odlot „GW” – Żmudna praca organiczna nawozem przyszłego zwycięstwa KOD-u

kod„Gazeta Wyborcza” piórem Jarosława Kurskiego w końcu przyznała, że KOD nie jest w stanie obalić rządu Prawa i Sprawiedliwości.I nie zmienią tego demonstracje takie jak dzisiaj w Warszawie, choćby były one jak najliczniejsze.

– Od pół roku kręci się propagandowa katarynka: KOD się kończy. Niektórzy liderzy KOD-u dają się wciągać w tę jałową rozgrywkę: „Pokażmy, ilu nas jest, udowodnijmy, że wciąż mamy siłę” – wzywają na dzisiejszy marsz. To nieporozumienie. Rachuby, że władza ustąpi pod presją protestów, których uczestnicy nie depczą trawników i papierki wyrzucają do kosza, są naiwne. Te protesty nie są dla władzy, one są dla obrońców demokracji, społeczeństwa obywatelskiego (…). Dlatego najważniejsze jest jak to ujął Kurski – „żmudna praca organiczna”.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

1 komentarz

1 Komentarz

  1. klioes vel pislamista

    24 września 2016 at 17:47

    Dziś do Ciebie przyjść nie mogę…
    (pieśń demokratycznego podziemia
    dedykowana r102 z Forum Korwina)

    Dziś do Ciebie przyjść nie mogę,
    W marszu KOD-u brzmi mój krok.
    Czas postawić trzecią nogę,
    W polityce sprawić szok!
    Na co Ci, kochanie wiedzieć,
    Z kim po marszu będę spać?…
    Gdy mnie skażą, pójdę siedzieć.
    (Sama alimenty płać!)

    Księżyc wschodzi nad Europą.
    A właściwie tylko pół.
    Gdy skończymy z marszów szopą,
    Polsce wykopiemy dół.
    Zanim wrócę znów do Ciebie,
    Może w dzień, a może w noc,
    Ania Grodzka Cię wyjebie.
    (Robert Pierdoń przysłał koc.)

    Spraw, gdy dzieci z moim z bratem,
    Lub z partnerką zyskasz swą
    (KOD już będzie rządził światem…),
    Kości niech zmielone są!
    Niech za nawóz moje ciało
    Ci posłuży, albo też
    Spraw, by w zimie Cię ogrzało…
    W postęp i globociep wierz!

    Dziś do Ciebie przyjść nie mogę,
    W marszu KOD-u brzmi mój krok.
    Penis czyli „trzecią nogę”
    Już mi tuli jakiś zbok.
    Na co Ci, kochanie racje,
    Że na dziecko trzeba mieć?
    Obronimy demokrację,
    Aby ośmiorniczki żreć!

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra