Z kraju

Rok prac społecznych za słowa prawdy o Bronisławie Komorowskim

Kwasniewski i Komorowski na manifestacji KODRok prac społecznych za za znieważanie w lipcu 2015 r. ówczesnego prezydenta RP Bronisława Komorowskiego, w komentarzu zamieszczonym w internecie. Taką karę ograniczenia wolności wymierzył w środę Sąd Okręgowy w Lublinie w osobie sędziego Piotra Łaguny 43-letniemu Grzegorzowi J.

Sąd uznał, że Grzegorz J. publicznie znieważył słowami wulgarnymi prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej i skazał go za to na karę jednego roku ograniczenia wolności poprzez wykonywanie nieodpłatnej i kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 20 godzin miesięcznie. Obraźliwe słowa wobec prezydenta 43-latek zamieścił w komentarzach pod artykułem jednego z portali internetowych, w nocy 22 na 23 lipca 2015 r. Nazwał prezydenta Komorowskiego m.in. „podłym łajdakiem”, „niewolnikiem z WSI”. Oskarżony posługiwał się nickiem „jenotic”. – Sąd nie miał najmniejszych wątpliwości, że zamieszczona treść komentarza znieważa ówczesnego prezydenta. Ponieważ poprzednio orzekane kary nie przynosiły zamierzonego celu, sad uznał, że właściwą i adekwatną karą do stopnia zawinienia będzie orzeczenie wobec oskarżonego kary ograniczenia wolności poprzez wykonywanie nieodpłatnej pracy na cele społeczne. — powiedział w uzasadnieniu wyroku sędzia Piotr Łaguna. Za obraźliwe wpisy na portalach znieważające prezydenta mężczyzna był już skazany na karę więzienia w zawieszeniu. Grzegorza J. nie było na jego ogłoszeniu. Sąd zwolnił go z kosztów postępowania, ponieważ mężczyzna jest bezrobotny i nie ma stałych dochodów. Wyrok jest nieprawomocny.

Komentarz Prawego – Jak widać nie można się wypowiadać na temat wartości intelektualnych i moralnych Bronisława Komorowskiego ponieważ go to znieważa. Za to wypowiedzi Bronka o polskim sprawstwie zbrodni na Żydach w Jedwabnem, czy jego powiązania z WSI karane nie są.

 

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

6 komentarzy

6 Komentarzy

  1. George

    29 września 2016 at 16:48

    A ten sędzia który porównał J. Kaczyńskiego do Hitlera nie powinien dostać podobnej kary? Jest chyba jakaś równość wobec prawa, no nie…

  2. Tom

    29 września 2016 at 17:52

    A podobno w „naszym Prawie” nie orzeka się na zasadzie precedensu, jednak ostatnie lata w orzecznictwie to same precedensy.

  3. JARO

    29 września 2016 at 18:59

    odczepcie się od Bronka; jest w porzo gość – gdy inni na około kradną miliony, on za…ał tylko głupią sokowirówkę – i nie wiemy tego na pewno czy była nawet na chodzie;

  4. Soroka

    29 września 2016 at 19:56

    Gdy Palikot publicznie nazwał prezydenta Kaczyńskiego chamem, to wtedy sąd uznał że to jest dozwolona krytyka, a platfusy chciały nawet (może udawały) wprowadzić ustawę o bezkarności bluzgów pod adresem prezydenta.
    Jak długo jeszcze będziemy znosić te sądowe widzimisię?

  5. na szubienicę!

    29 września 2016 at 23:29

    niedługo zwykli obywatele będą do tego sędziowskiego bydła strzelać z czarnoprochowców na ulicy jak do wściekłych psów.

  6. Mietek

    30 września 2016 at 13:06

    Jest to przegięcie, znaczy się skazanie za takie słowa. Takich przegięć, często przestępczych jest więcej dokonywanych aby chronić bezkarność funkcjonariuszy publicznych, np.: http://pamietnikwindykatora.pl/2016/09/25/obawiam-sie-o-swe-zycie-wezwano-mnie-bezpodstawnie-na-przesluchanie-w-sprawie-zniewazenia-funkcjonariusza-publicznego/

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra