Felieton

Wolno Ci sprawdzić jak jest z tym poczętym dzieckiem

www.prawy.pl_images_nowe_stories_media_felietonisci_kasia_chrzanZ pewnością jest wiele powodów, dla których podejmuje się wewnętrzną decyzję o niemyśleniu w sprawie aborcji. Z pewnością ma na to wpływ osobista seksualność człowieka.

Zabójstwo bierze się między innymi z kłamstwa. Pytanie Chrystusa: „Za kogo uważają Mnie tłumy” – dało ze strony tłumów nieprawdziwą odpowiedź. Jeśli dajesz nieprawdziwą odpowiedź, źle identyfikujesz rzeczywistość, to zawsze w konsekwencji popełniasz błąd przy decyzji. Jezus Chrystus nie został prawdziwie rozpoznany jako Syn Boga i został zabity. Tak samo giną miliony ludzi, którzy nie są uważani za ludzi, bo są absolutnie nierozpoznani, a są pokrętnie nazywani embrionem, płodem, zarodkiem… jednak te nazwy są określeniami dokładnie takimi samymi jak noworodek, sześciolatek, nastolatek itd. Zawsze chodzi o człowieka.

Jeśli dajemy się wpędzić w nierealny świat nazw dotyczących aborcji, wtłoczona nam jest fałszywa emocjonalno – odrealniona definicja, a my w niej tkwimy jak otępiali, to można śmiało już mówić o swoistym uzależnieniu, które zawsze jest wewnętrznym kłamstwem. Powodów wpadania w taki stan może być wiele, od zranień ze strony płci przeciwnej, poprzez oddanie własnej wolnej woli systemom, poprzez zwykłe lenistwo, aż po niezgodę wewnętrzną na naturalny i autentyczny żal po wcześniej dokonanej aborcji. (A można tak pięknie powrócić do Prawdy!) Pewnie powodów można by wypisać o wiele więcej…

Problem decydowania o zabiciu dziecka poczętego dotyczy zarówno kobiet jak i mężczyzn. Jeśli odpowiedzialność za zabijanie dzieci byłaby przypisana tylko kobietom, to żaden mężczyzna, który jest ojcem, nigdy nie miałby praw rodzicielskich, bo przecież nie można nabywać ojcostwa wraz z rozwojem dziecka w łonie matki! Albo się jest ojcem, albo nie. A jeśli się nim jest, to odpowiedzialność za decyzję o zabiciu dziecka w łonie matki spoczywa tak samo na obojgu rodzicach, jeśli oboje mogą decydować w wolny sposób.

Wróćmy jednak do pytania: „Za kogo uważają mnie tłumy?” – pyta Chrystus, ale zapytajmy też i my w imieniu każdego poczętego dziecka.

Jeśli nie może nikt udowodnić, że od momentu poczęcia dziecka aż do naturalnej śmierci nie zmienia się natura bytu, a nigdy tak się nie dzieje z żadnym gatunkiem, zarówno roślin jak i zwierząt, to każda aborcja jest zawsze zabiciem człowieka. Nawet każde stosowanie środków tzw. antykoncepcyjnych, które jednak niejednokrotnie nie powodują braku poczęcia dziecka, ale nie pozwalają zagnieździć się mu w łonie matki, jest zabijaniem człowieka.

Nic nie zmienia swojego gatunku, z ziarna danej rośliny, wyrasta dana roślina, z zarodka danego zwierzęcia, wyrasta to właśnie zwierzę a nie inne. Analogicznie dzieje się z człowiekiem, który jest poczęty z ludzi i nie może być czymkolwiek innym ani przez moment, jak tylko człowiekiem.

A zatem, za kogo uważają tłumy poczęte dziecko? Jeśli nie można udowodnić, że poczęte dziecko nie jest człowiekiem, a nie można (bo niby jak?), to nie można zabić. Chyba że ktoś by udowodnił, że poczęte dziecko nie jest człowiekiem, ale musiałby dojść do absurdu wymyślania kolejnego gatunku, wtedy też musiałby pomnożyć gatunek dla wszystkich istniejących żywych stworzeń tak samo. Brzmi dziwnie? Oczywiście że tak, bo odrealnienie zawsze jest dziwne. Nienaturalne.

Mamy więc w sprawach zabijania do czynienia ze zwykłym antyrealizmem poznawczym i tu zastanawiający jest fakt, jak wiele osób nie chce samodzielnie pomyśleć! Z pewnością jest wiele powodów, dla których podejmuje się wewnętrzną decyzję o niemyśleniu w sprawie aborcji. Z pewnością ma na to wpływ osobista seksualność człowieka, bez względu na stan panieński, kawalerski, czy małżeński, seksualność wszak posiada każdy człowiek.

Zdrowe podejście do intymnej relacji Miłości nigdy nie może zaprzeczyć życiu ludzkiemu. Jeśli jednak seksualność zostaje w jakimś nawet stopniu pozbawiona Miłości, jakkolwiek jest wynaturzona, to owocem tego jest oddanie własnej refleksji o poczętym dziecku systemom. Tak jest na chwilę wygodniej. Tylko że, jeśli się poddajemy jakiemukolwiek fałszowi, choćby go głosiły nawet tłumy ludzi i wszyscy nasi bliscy, to i tak wewnętrznie będziemy żyć w nieustannym lęku, w sprzeczności. Aż w końcu nie będziemy już wiedzieli za kogo mamy uważać nawet samych siebie…

Czy nie lepiej zacząć sprawdzać, czy tłumy mają rację? Prawda nie jest przed nikim ukryta! Nie bój się wykrzyczeć w tłumie sobie samemu: STOP! SPRAWDZAM! Mam samoświadomość i wolno mi do końca zrozumieć za kogo mam ja sam–a uważać poczęte dziecko!

Naprawdę wolno Ci tak właśnie uczynić.

Katarzyna Chrzan

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

1 komentarz

1 Komentarz

  1. iii

    2 października 2016 at 14:12

    Strasznie glupi panienka. A czym jest watroba ludzka? Zasniad? Potworniak? Hodowla komorkowa?

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra