Z zagranicy

Inicjatywy pro-life rządu Orbana zmniejszyły liczbę aborcji o 25 proc.

wegry_aborcjaNa Węgrzech w okresie komunizmu aborcja stanowiła, podobnie jak i w Polsce, podstawowy środek kontroli urodzin. Wysiłki rządu Viktora Orbana doprowadziły do zmniejszenia się liczby zabijanych dzieci o jedną czwartą.

Administracja Viktora Orbana publicznie zachęca kobiety do rodzenia dzieci. Jego rząd pomaga w aranżowaniu adopcji, zapewnia rodzinom pomoc, zachęca do religijnej edukacji, a także prowadzi kursy etyki w publicznym systemie edukacji,

W rezultacie tych wysiłków – jak poinformowali przedstawiciele rządu w gazecie Magyar Hirlap – w latach 2010-2015 liczba aborcji spadła o 23 proc., natomiast w pierwszym kwartale 2016 r. – o kolejne 4 procent.

W 2011 roku w ramach kampanii pro-life umieszczono na przystankach autobusowych w całych Węgrzech plakaty ze zdjęciem dziecka w łonie matki i podpisem: „Rozumiem, że jeszcze nie jesteś na mnie gotowa, ale oddaj mnie do adopcji. POZWÓL MI ŻYĆ!”

Orban był ostro krytykowany za swoje kampanie za życiem i za wykorzystanie pieniędzy z Unii Europejskiej na ich prowadzenie. W czerwcu 2011 roku unijna komisarz praw fundamentalnych Viviane Reding oświadczyła: „Ta kampania występuje przeciwko europejskim wartościom. Chcemy, aby europejskie fundusze zostały zwrócone tak szybko, jak jest to tylko możliwe”.

Ostrych słów Viktorowi Orbanowi za jego postawę za życiem nie szczędzili również Barack Obama i jego administracja oraz Organizacja Narodów Zjednoczonych, która wprost zarzuciła szefowi węgierskiego rządu i jego współpracownikom „tamowanie” dostępu do aborcji z pomocą „niepotrzebnych okresów oczekiwania, wrogie [aborcji – przyp. red.] doradztwo i klauzule sumienia”.

W tym roku ONZ nazwała politykę węgierskiego rządu „dyskryminacją genderową”.

Węgry ochronę życia mają zapisaną w konstytucji z 2011 roku, w której można przeczytać, że „ludzkie życie będzie chronione od momentu poczęcia”.

Źródło: LifeSiteNews

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

1 komentarz

1 Komentarz

  1. Aneczka

    2 listopada 2016 at 15:51

    Viktor Orban to mój premier.
    Viktor Orban to mój prezydent.
    Viktor Orban to mój Brat.
    Proponuje założyć w Polsce partię Viktora Orbana – będziemy na nią głosować. Jestem pewna że dostałaby więcej niż 60% głosów. Sam Viktor Orban zostałby polskim prezydentem. Premierem Grzegorz Braun. Mogą na Ukrainie z paszportami izraelskimi, amerykańskimi czy polskimi rządzić to i można. Polsce z węgierskimi.

    W przeciwieństwie do obecnych polskich zarządców (choć lepsi od poprzednich bandytów) co z Polakami mają tyle wspólnego co diaspora żydowska.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra