Felieton

W Parlamencie Europejskim o wzroście gospodarczym w 2017 roku

politycy_zbigniewkuzmiukWczoraj w Parlamencie Europejskim odbyła się debata dotycząca tzw. semestru europejskiego, czyli tak naprawdę ocena stanu gospodarek poszczególnych krajów członkowskich, a także stanu ich finansów publicznych i perspektyw w tym zakresie.

Tego rodzaju debaty odbywają się corocznie w oparciu o Pakt Stabilności i Wzrostu, a w ostatnich 3 latach także o dodatkowe regulacje przyjęte w związku z kryzysem gospodarczym i finansowym, jaki rozpoczął się w UE na przełomie 2008 i 2009 roku i tak naprawdę trwa do dzisiaj szczególnie w krajach Południa strefy euro.

Na podstawie tych regulacji poszczególne kraje członkowskie przesyłają na jesieni każdego roku projekty swoich budżetów na następny rok oraz tzw. programy konwergencji w ujęciu 3-letnim, w których prezentują przewidywane podstawowe dane makroekonomiczne dotyczące ich gospodarek i finansów publicznych.

W oparciu o te dokumenty Rada Europejska wydaje zalecenia dotyczące poszczególnych krajów członkowskich z konkretnymi zleceniami, które powinny zostać zrealizowane w nadchodzącym roku budżetowym.

Dla krajów należących do strefy euro te zalecenia są wręcz wiążące dla krajów spoza tej strefy to bardziej sugestie, ale i w tym przypadku obowiązują je regulacje wynikające ze wspomnianego Paktu Stabilności i Wzrostu.

Wczorajsza debata w PE z udziałem wiceprzewodniczącego Komisji Valdisa Dombrovskisa, nie przyniosła nic nowego, europosłowie z Niemiec, Austrii, Belgii, Holandii, Luksemburga wyrażali zadowolenie z postępów w wychodzeniu z kryzysu, przedstawiciele krajów Południa strefy euro (Grecji, Hiszpanii, Portugalii, ale także Włoch i Francji), prezentowali sceptycyzm i niezadowolenie dużej części społeczeństw ich krajów i ostrzegali, że kontynuacja dotychczasowej polityki fiskalnej może się zakończyć wręcz rozpadem strefy euro.

Czasami te wystąpienia były wręcz dramatyczne, mówiono wręcz o dyktacie Niemiec, jeżeli chodzi o politykę fiskalną w strefie euro, kraju, który osiąga wysokie nadwyżki w bilansie handlowym, ale także w bilansie obrotów bieżących, co stawia w coraz trudniejszej sytuacji kraje Południa strefy euro, które wykazują z kolei głębokie deficyty w obydwu bilansach.

Zabierałem głos w debacie dotyczącej semestru europejskiego i rocznej analizy wzrostu gospodarczego w 2017 roku i zwróciłem uwagę, że ożywienie gospodarcze w większości krajów UE (w tym szczególnie w krajach Południa strefy euro) jest słabe i nierównomierne, co więcej jest stymulowane głównie poluzowaniem polityki monetarnej EBC, a także fiskalnej oraz zewnętrznymi czynnikami jednak o charakterze przejściowym takim jak np. niskie ceny ropy naftowej.

Stwierdziłem także, że na tym tle mój kraj Polska nie należący do strefy euro, wykazuje stabilny i zrównoważony wzrost gospodarczy, który w tym roku sięgnie 3% PKB, a na rok 2017 jest zaplanowany na 3,6% PKB przy jednoczesnym utrzymywaniu odpowiedzialnej polityce budżetowej, czego wyrazem jest deficyt sektora finansów publicznych utrzymywany poniżej 3% PKB.

Ulega także poprawie wydajność podatkowa z 4 głównych podatków (VAT, akcyza, PIT i CIT), w latach 2016-2017 wzrośnie ona z 13,5% PKB do 15,3% PKB, a więc blisko o dwa punkty procentowe, c oznacza wzrost dochodów podatkowych o przynajmniej kilkanaście miliardów złotych rocznie.

Na najniższym od 27 lat poziomie jest także bezrobocie, które wg. klasyfikacji GUS jesienią tego roku niewiele przekracza 8%, a na koniec 2017 roku będzie wyraźnie poniżej tego poziomu.

Podsumowałem swoje wystąpienie uwagą, że na tej postawie można stwierdzić, że stan gospodarek i finansów publicznych krajów UE posługujących się własnymi walutami jest jednak wyraźnie lepszy niż tych należących do strefy euro.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

11 komentarzy

11 Komentarzy

  1. Paweł

    23 listopada 2016 at 22:03

    Ani słowa o CETA cieciu?

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra