Z kraju

150 tys. kobiet zrezygnowało z pracy zawodowej z powodu 500+

dziecko_niepelnosprawneZ przeprowadzonego przez GUS Badania Aktywności Ekonomicznej Ludności (BAEL), cytowanego przez „DGP”, od marca do września liczba osób biernych zawodowo zwiększyła się o 150 tys. – są to kobiety, które jako powód niepodejmowania pracy podają „obowiązki rodzinne związane z prowadzeniem domu”.

W ocenie cytowanej przez gazetę Igi Magdy z Instytutu Badań Strukturalnych porzucanie pracy zawodowej na rzecz pracy w domu to efekt działania programu 500+.

Podobną ocenę sytuacji przedstawił Janusz Jankowiak, główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu, który wskazuje, że zmiany te są sprzeczne z ogólnym trendem rynkowym spadku bezrobocia i wzrostu zatrudnienia, co pozwala sądzić, że dezaktywacja dotyczy kobiet będących w wieku prokreacyjnym.

Zdaniem ekspertów z rynku pracy odeszły przede wszystkim te kobiety, które wykonywały ciężkie i nisko płatne zajęcia.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

16 komentarzy

16 Komentarzy

  1. Faszysta

    7 grudnia 2016 at 11:05

    I bardzo dobrze. Niech rodza i wychowuja. Od 1,33 dziecka do koniecznego minimum 2,0 na kobiete droga daleka.
    Poza tym dzieci maja potrzeby, beda pomagaly nakrecac koniunkture.

    • Pit

      7 grudnia 2016 at 16:12

      Co za bzdury. Po pierwsze zastępowalność prosta to 2,21 a nie 2,00. Po drugie teza że praca zawodowa stoi w sprzeczności z rodzeniem i wychowaniem dzieci to teza fałszywa wymyślona przez tych od Michnika i Blumsztajna. Gadasz Pan gazetą wyborczą. Najlepsza jest wielodzietna rodzina w której kobieta jak chce to się realizuje zawodowo. Po trzecie „od marca do września liczba osób biernych zawodowo zwiększyła się o 150 tys. – są to kobiety, które jako powód niepodejmowania pracy podają „obowiązki rodzinne związane z prowadzeniem domu”.Zdaniem ekspertów z rynku pracy odeszły przede wszystkim te kobiety, które wykonywały ciężkie i nisko płatne zajęcia. Nie wiem co to za eksperci ale chyba jacyś słabi Należy poznać pojęcie osoby biernej zawodowo i czynnej zawodowo. Ja np wolałbym zeby dzieci rodziły kobiety dobrze wykształcone, posiadające w miare wysokie dochody a nie panie będące do tej pory na bezrobociu lub pracujące na przysłowiowej kasie w biedronce. A menele to mogą nie mieć dzieci wcale. Nic złego się nie stanie. po czwarte pieniądze z powietrza to potrafią wypłukiwać jedynie banki. A w tym systemie państwo zabiera jednym aby część z tej kasy oddać innym (względnie, co gorsza, pożycza na ten cel na koszt wszystkich, w tym głównie tych dzieci. Zatem to że niby jest gdzieś większy popyt (choć to jest dyskusyjne – w końcu dziecko z powodu 5000 + nie sika więcej) nie oznacza że gospodarka zyskuje. Bo skoro wzrosła konsumpcja to znaczy że spadły inwestycje lub inna konsumpcja. czary nie istnieją. Wiec 500 + najwyżej napedza koniunkturę niemcom którzy zamiast podosić koszty utylizacji gratów, dla niepoznaki nazywanych samochodami, biorą za nie nasze pieniądze.

      • Faszysta

        7 grudnia 2016 at 17:45

        @Pit, Jedno dziecko sika jak jedno, a dwoje juz wiecej.

        Przyklad: 1 + 0 = 1 a 1 + 1 = 2. Przy czym 1 < 2.

        Rozumowanie czcigodnego Pit-a(u?) wychodzi z zalozenia ze gospodarka to gra zerowa bez przyrostu. To blad myslowy, jeden z kilku.

        • Pit

          8 grudnia 2016 at 10:23

          Pana błąd logiczny polega na tym że wg Pana ten pseudo program spowoduje wzrost dzietności – zgodnie z etykieta nadaną przez ten pozal się boże żąt. Wg mnie to jest zasiłek dla juz posiadających dzieci bedący redystrybucją środków zabranych innym. 500 zł moze skłonic do posiadania potomstwa jedynie menela.

          • Faszysta

            8 grudnia 2016 at 14:27

            @Pit Jakies konkretne dowody zeby uwiarygodnic ostatnie zdanie powyzszego wpisu? Czy tylko pogarda wobec ubogich? A wzrost dzietnosci zdaje mi sie mozna juz zauwazyc albo chociaz z duzym prawdopodobienstwem prognozowac.

          • Pit

            8 grudnia 2016 at 23:01

            Masz rację gardzę ludźmi którzy chcą mieć potomstwo po to aby otrzymywać 500 zł na które nie zapracowali. Ponieważ pracuję w Mopr to na codzień „mam” kilkanaście bardzo konkretnych „dowodów” na poparcie swojej tezy. jak dotąd nie spotkałem się z zadnymi wiarygodnymi informacjami aby dzietność wzrosła na tyle aby ten wzrost był statystycznie mierzalny. Po drugie nawet jeżeli przyjać że dzietność wzrośnie to nie przypuszczam aby można było wykazać aby istniał związek przyczynowo – skutkowy pomiędzy 500 + a tym wzrostem. Aby to zbadać należałoby w szpitalach i u lekarzy wrzucić stosowne pytanie do ankiety statystycznej. Wg mojej wiedzy tak sie nie stało.

  2. elpiwo

    7 grudnia 2016 at 11:28

    Niech się tylko PiSowniki zorientują , że uciekło im od każdej minimum 800 zł PIT i ZUS..

  3. z-k

    7 grudnia 2016 at 11:41

    Co w tym dziwnego a tym bardziej nagannego? Przy pewnych układach rodzinno – zarobkowych jest to racjonalna decyzja.

  4. nobonus

    7 grudnia 2016 at 12:32

    Ale afera z tego będzie! Tylko nie patrzy się na to, że przy ilości dzieci 3+ to w domu jest niezła harówka i trzeba zapie.rzać >18h dziennie, bo i noce często ciężkie bywają. Jeśli tylko kobiety mogą i chcą sobie na to pozwolić to niech zostają z dziećmi, tylko niech żadna pinda nie woła, że zostają w domu oglądać TV (pewnie sama tak by chciała), bo tu nie ma czasu na TV i siedzenie w domu.

  5. Roni

    7 grudnia 2016 at 13:38

    Ale popatrzcie jak to się układa. Teraz kobieta jest uzależniona od kaprysu władzy i męża. Kiedyś tylko od męża. Mąż dawnymi czasy był w stanie zarobić na rodzinę z czwórką dzieci. Dzisiaj oboje zapieprzają i nędza. Władzy dzisiaj odpaliło 500+, jutro może odpalić 1000-. A cała historia sprowadza się do hasła bez władzy z głodu zdechniesz, nawet jeśli pracować będziesz. I o to w tym wszystkim chodzi by bez władzy nawet sznurowadła nie dało się zawiązać. Władza daje ,władza radzi,władza nigdy cię nie zdradzi. Od kołyski aż po grób. I tak powoli do:
    Nikt nie kupi ani nikt nie sprzeda bez pozwolenia Bestii.

    • LSED

      7 grudnia 2016 at 15:20

      @Roni – 100/100.

  6. Polak_katolik

    7 grudnia 2016 at 14:07

    Dobrze rokujący efekt 500+ mogący częściowo wpłynąć na poprawę demografii. Pytanie jakie rodzaje prac zostały porzucone i czy te kobiety mają dalszy zamiar powiększania rodziny czy powrotu do pracy po urodzeniu dziecka? Uwolnienie miejsc pracy przez matki dla ojców – głów polskich rodzin – jest pożądane dla przywrócenia tradycyjnego modelu rodziny. Ale n.p. zwolnienie najemniczo – niewolniczych lub – zarządzających stanowisk w korporacjach, które coraz częściej są wypełniane przez obcych kulturowo cudzoziemców, szczególnie w większych miastach jak Kraków, nie przełoży się na zatrudnianie Polaków i wzmocnienia rodziny. Celem wzmocnienia polskich i katolickich rodzin zamiast darowania „ryby” potrzeba przekazać „wędkę” i dobre łowisko. Czyli w pełni uwolnić, wzmocnić i wesprzeć małe gospodarstwa rolne i firmy aby uniezależnić rodzinę od: 1. nowego porządku światowego banksterstwa tworzącego globalny korporacjonizm i ekonomiczny socjalizm oraz 2. postępującego kulturowego lewacko-liberalnego marksizmu między innymi pod postacią feminizmu i równości płci (genderyzmu), co niszczy rodzinę. Ostatecznie odbudowa chrześcijańskiej cywilizacji i patriarchalnego modelu rodziny przesądzi istotowo o demografii nie tylko narodu polskiego ale całej katolickiej Europy i „zachodu”.

  7. Olrob

    7 grudnia 2016 at 15:09

    500+ jest finansowane z pożyczek. Ciekawe co będziecie pisać, gdy trzeba będzie spłacać te pożyczki z odsetkami.

  8. Pit

    7 grudnia 2016 at 16:19

    „Podobną ocenę sytuacji przedstawił Janusz Jankowiak, główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu, który wskazuje, że zmiany te są sprzeczne z ogólnym trendem rynkowym spadku bezrobocia i wzrostu zatrudnienia, co pozwala sądzić, że dezaktywacja dotyczy kobiet będących w wieku prokreacyjnym.” – co za bełkot. To nie prościej jest ustalić czy dezaktywacja dotyczy kobiet czy męźczyzn oraz w jakim wieku sa to kobiety a później wyciągać wniosek?

  9. Faszysta

    9 grudnia 2016 at 13:27

    @Pit, A jak zawodowe doswiadczenie czcigodnego tlumaczy fakt istnienia wielodzietnych, czasem ubogich, rodzin przed 500+? Byli to jasnowidze co przewidzieli swietlana przyszlosc i podjeli odpowiednie przygotowania? A co do wzrostu dzietnosci to w kazdym razie min. Rafalska twierdzi ze juz sa niewielkie ale zauwazalne efekty w niektorych miejscach.

    Dzieci, nawet cudze, to inwestycja a nie koszt. Jesli uda sie powstrzymac kryzys demograficzny to dochod „zrabowany” czcigodnemu moze starczyc na polski personel w domu starcow gdzie czcigodny prawdopodobnie z czasem wyladuje. A nie ukrainski…

    • Pit

      11 grudnia 2016 at 22:42

      Nie wierzę że politycy firmujący jekieś tzw programy są obiektywni w ocenie ich skutków. Jak przeczytam w roczniku statystycznym to uwierzę. To czy dzieci są kosztem czy inwestycją z pkt widzenia społeczeństwa to jest kwestia dyskusyjna. Dotowanie meneli w związku z posiadaniem potomstwa jest „inwestycją” obciążoną bardzo dużym ryzykiem. Założę się o każde pieniądze że sumarycznie społeczeństwo jest na stracie. Gdybym miał być w domu starców to mam w nosie kto mi tyłek podciera. Może byc nawet np Kirgizem. Całe szczęście sam mam 3 dzieci i zakładam nie mieć tego rodzaju problemów.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra