Felieton

Żłóbek niezakazany

janowski_pawelRoztopił się grudzień przed świętami. Żłóbki w całej Polsce powstają w zakamarkach klasztorów, plebanii, w garażach i piwnicach. W pokojach dzieci, na stołach rodzinnych. Polskie miasta i miasteczka nie wstydzą się budować szopek. Stolarze się krzątają, zapach siana unosi się wśród przechodniów. Polska od Bałtyku po Giewont, w rodzinach, wspólnotach, domach samotnych i szpitalach, nauczona przez św. Franciszka z Asyżu przypomina sobie i światu o tajemniczych narodzinach sprzed ponad 2000 lat. Taka jest Polska, nie boi się i nie wstydzi.

W Polsce żłóbek nie jest zakazany. Ale współcześni Herodowie na zachodzie i północy Europy boją się Nowonarodzonego Dzieciątka. Dziecko na rękach matki Najświętszej, św. Józef stojący obok, zwierzęta, pasterze, trzej Królowie. Nie ma dla nich miejsca w miastach, w kościołach opustoszałych, w sercach spustoszonego Zachodu. W zburzonych świątyniach walają się resztki figur sprzed setek lat. Tylko wiatr i zabłąkane ptaki pamiętają. Ludziom nie wolno mówić o Bożym Narodzeniu na placach i targach, nie wolno w mediach i w szkołach. Żołdacy Heroda w krawatach od Armaniego buszują po Europie szukając Nowonarodzonego.

Barbarzyński Zachód aresztował żłóbek

Roztopił się grudzień. Choinki tysiącami wędrują do polskich domów. Za chwilę rozświetlą się odwagą i tradycją. Cała Polska rozbłyśnie radosnym śpiewem kolęd. Polacy nie wstydzą się Bożego Narodzenia. Polacy wiedzą, że żyją dzięki Bożemu Narodzeniu. Łuna radosnej odwagi, niegasnące ślady wierności Tradycji katolickiej rysują ślady w domach, na wsiach i w miasteczkach. Jak cała Polska słychać słowa św. Jana Pawła II Wielkiego wypowiedziane na balkonie Bazyliki św. Piotra: „Nie lękajcie się. Otwórzcie drzwi Chrystusowi”. Polska od 1050 lat rośnie wokół Żłóbka.

Zachód opustoszał. Zadowoleni z siebie egoiści w pięknych samochodach przemykają tchórzliwie po zdruzgotanych miastach. Czytają o wampirach, supermenach, potworach i czarodziejach. I wstydzą się swoich świętych, wymazują ze zdjęć podobizny Boga. Wstydzą się swoich przodków, wstydzą się swojej wiary, wstydzą się Bożego Narodzenia. Europejczycy chodzą ociemniali w centrach handlowych szukając sensu i celu życia. Spasieni krasnale udają św. Mikołaja, świecące lampki udają radość. Sprzedana wiara siedzi na śmietnisku poza miastem. Opuszczona tradycja ukrywa się wśród ostatnich pamiętających. Europa woli Baala.

Pogański Zachód umiera pod wodzą wróżbitów. Polska wciąż ma odwagę. Jest wciąż niegasnącym Żłóbkiem Bożonarodzeniowym. Do nas przybywają władcy ze Wschodu i Zachodu. U stóp Matki Najświętszej na Jasnej Górze klęczą wielcy i mali tego świata. Setki sanktuariów rozbłyskają nieustającą od pokoleń modlitwą różańcową. Pielgrzymi z Północy i Południa, ze Wschodu i Zachodu, wśród biednych Polaków, wśród zapracowanych robotników, spokojnych staruszek, klękają przed przydrożnymi kapliczkami, przy krzyżach i kościołach otwartych, na ulicy, na placu, na skrzyżowaniu, w górach i nad morzem.

Żłóbek nie jest zakazany w Polsce

Rozbieliły się choinki polskie. Rozśnieżył się grudzień. Rozświetliła się polska Wigilia. O północy wędruje polski naród do źródła swego istnienia. Wśród nocnej ciszy Bóg się rodzi, Moc truchleje. W Polsce wciąż jeszcze Bóg się rodzi.

Dr Paweł Janowski

Jeżeli podobają Ci się materiały publicystów portalu Prawy.pl wesprzyj budowę Europejskiego Centrum Pomocy Rodzinie im. św. Jana Pawła II poprzez dokonanie wpłaty na konto Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia: 32 1140 1010 0000 4777 8600 1001. Pomóż leczyć ciężko chore dzieci.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Kliknij, aby dodać komentarz

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra