Felieton

Święta, święta i po świętach

alicja_dolowska_kolorŚwięta minęły, problemy pozostały. Okupacja grupki parlamentarzystów Sali plenarnej w Sejmie twa nadal. Przed Sejmem grupka wsparcia też robi, co jej każą.

Wciąż chodzi mi po głowie mądrość Karola Capka: ”Nie ma nic lepiej przygotowanego, niż tak zwany spontaniczny bunt”. Nawet abp. Henryk Hoser stwierdził, że ten protest ma swoich reżyserów i promotorów, a jego wymiar spontaniczności jest życzeniowy.

Nietrudno to zgadnąć. Choć spojrzenia na wydarzenia w Sejmie zależą jak zwykle od politycznej opcji. Wtedy, gdy PiS mówi o puczu opozycji, prof. Jadwiga Staniszkis odwraca kota ogonem i przekonuje, że to PiS robi papierowy zamach stanu. Staniszkis zachęca opozycję do konsolidacji. Zachęca także do rekonstrukcji SLD, który „wypadł z Sejmu”, „.przez co PiS zyskał właśnie z tego powodu samodzielną większość. Teraz – zdaniem socjolog – SLD powinien ruszyć do boju po sejmowe mandaty pod kierownictwem Marka Belki lub Jerzego Hausnera, bo pod egidą Millera, Czarzastego czy Nowackiej zjednoczenie SLD nie będzie ani skuteczne ani możliwe, bo „nie czują problemów ludzi”.

No tak, Marek Belka jako premier i SLD- owska elita, „czuł problemy ludzi”, zwłaszcza biedniejszych. Dlatego pewnie na ich z trudem uciułane oszczędności w okresie szalonego bezrobocia i niskich pensji – zbierane nieraz na czarną godzinę życia – nałożył podatek w takiej samej procentowej wysokości, co krezusom, którzy nakradli się ile wlezie w latach złodziejskiej transformacji. Belka może być dumny, bo ta „sprawiedliwa” danina jest nazywana dotąd podatkiem jego imienia. Bądź też podatkiem dla frajerów, bo najbogatsi lokują kasę w rajach podatkowych, co pozostawało dotąd tajemnicą poliszynela, a wyszło czarno na białym po ujawnieniu Panama Papers.

Proponując, czy niejako lansując, Marka Belkę na wodza SLD, jako człowieka mającego zdolność wprowadzenia tego ugrupowania do parlamentu, prof. Staniszkis kompletnie się kompromituje. Dla autorytetu naukowca powinien to być koniec jego kariery. Belka przecież podczas rozmowy u Sowy z Sienkiewiczem (a powinien jako prezes Narodowego Banku Polskiego być bezstronny), uzależnił działania pomocowe NBP w sytuacji, gdyby PO traciła społeczne poparcie – od zwolnienia Jacka Rostowskiego z funkcji ministra finansów. Ta rozmowa stała się słynna nie tylko z ośmiorniczek i wołowych policzków, które panowie konsumowali. I nie tylko z żądania głowy Rostowskiego, ale także lekceważącej opinii Belki o Radzie Polityki Pieniężnej, organie umocowanym w Konstytucji RP. ”Mamy, co prawda, tę pieprzoną Radę” powiedział Belka, ale też zadeklarował, że jest w stanie sobie z nią poradzić.

Dziękuję pani profesor za takie autorytety w polskim życiu politycznym, choć przekonuje pani, że „zmodernizowany SLD mógłby odebrać PiS cześć elektoratu”.

A sytuacja polityczna w Polsce nabrzmiewa do przesilenia. Nowoczesna już oświadczyła, ze zaproponuje na najbliższym posiedzeniu 11 stycznia samorozwiązanie się Sejmu. Wynik głosowania może być niespodzianką. Nie jest tajemnicą, że część posłów z PiS i innych partii przymierza się do utworzenia partii środka, co osłabi partię Kaczyńskiego, pozbawiając ją parlamentarnej większości. Wystarczy tylko z PiS wyciągnąć sześciu posłów… i po herbacie. Na czele politycznego „środka” miałby stanąć pewien europoseł, który się dostał do Brukseli z listy PiS, ale ostatnio bardzo to ugrupowanie kontestuje. Krytykując za rzekome ograniczenia wolności prasy wpisuje się jednak w chór, który mocno fałszuje, bo propozycje regulacji pracy w Sejmie nieprawdopodobnej liczby dziennikarzy, trzeba przecież jakoś uregulować zarówno dla bezpieczeństwa ich samych, jak i parlamentarzystów. Szkoda, że ewentualny „guru środka” nie przyjrzał się, jak jest zorganizowana praca dziennikarzy w Parlamencie Europejskim, bo marszałek Sejmu zamierzał wprowadzić podobne regulacje, choć – w sumie – dla polskich dziennikarzy dużo bardziej korzystne.

Abp. Hoser nie widzi zagrożenia wolności mediów. Podziękował nawet publicznym środkom komunikowania za to, że „przywracają proporcje ważności spraw”. Sytuacja robi się jednak niebezpieczna z wielu względów, nie tylko konfliktogennej sytuacji międzynarodowej. Dlatego abp. Hoser wezwał do modlitwy w intencji ojczyzny we wszystkich kościołach diecezji warszawsko-praskiej, zachęcając do odmawiania Koronki do Bożego Miłosierdzia. Hierarcha stwierdził, że obecny kryzys nie ma precedensu, bo nawet w czasach stalinowskich nie próbowano zakłócać politycznymi akcjami obchodów świąt Bożego Narodzenia. Według niego trwający w Sejmie konflikt i okupacja sali obrad przez posłów opozycji to działanie przemyślane i celowe.

Jest niebezpiecznie również dlatego, że na odsiecz PiS-owi mogą przyjść nie tylko gotujący się z oburzenia słuchacze „Radia Maryja’ i telewizji ‘Trwam” i kluby „Gazety Polskiej”, które trwają w gotowości. Może też dojść do manifestacji NSZZ Solidarność. Przewodniczący „S” Piotr Duda zapowiedział, że gdy tylko demokracja będzie naprawdę zagrożona, a wraz z nią prawa pracownicze, „przykryjemy ich czapkami”. Apel do członków „S” i do Piotra Dudy o wsparcie rządu, który cofnął wiek emerytalny, podniósł Polakom płacę minimalną miesięczną i godzinową, robi porządek z umowami śmieciowymi, wprowadził listę darmowych leków dla seniorów 75+ i wzmocnił sytuację rodzin wielodzietnych dodatkiem pięciuset złotych od drugiego dziecka, wystosował przewodniczący Sekretariatu Górnictwa i Energetyki Kazimierz Grajcarek. Co ciekawe, taką gotowość zgłosił też OPZZ Rolników Indywidualnych.

– Na ulicy się policzymy, ilu nas jest – powiedział Piotr Duda, nawiązując do marszów KOD-u. Problem w tym, że wariant uliczny jest najbardziej niebezpieczny. – Boję się, że uliczne manifestacje zostaną wykorzystane jako łatwy łup terrorystów – przestrzega abp. Hoser, sugerując, że Kościół mógłby wystąpić w roli mediatora w tym konflikcie, choć zapewne propozycja nie będzie przyjęta, bo uczestniczą w nim strony, które „odrzucają obecność Kościoła w przestrzeni społecznej i życiu publicznym”. Podczas najbliższego spotkania Komisji Episkopatu Polski mają zostać podjęte w tej sprawie decyzje. Sytuacja jest rozwojowa.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Kliknij, aby dodać komentarz

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra