Z kraju

Ordo Iuris: Zastrzeżenia do uchwalonych zmian w orzekaniu o śmierci mózgu

Sejm ułatwił stwierdzanie tzw. śmierci mózgowej umożliwiające pobranie narządów do transplantacji. Obecnie będzie wymagane orzeczenie dwóch, a nie trzech lekarzy specjalistów. Ordo Iuris informowało członków Komisji Zdrowa o prawnych wątpliwościach dotyczących uchwalonych rozwiązań.

Ordo Iuris wskazało w memorandum przesłanym członkom Komisji Zdrowa na istotne wątpliwości prawne, w tym konstytucyjne dotyczące zarówno nowelizacji ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty oraz ustawy o pobieraniu, przechowywaniu i przeszczepianiu komórek, tkanek i narządów, jak i obowiązującej dotychczas regulacji prawnej, uchwalonej u schyłku rządów SLD.

Wątpliwości te dotyczą w szczególności upoważnienia Ministra Zdrowia do określenia w formie obwieszczenia sposobów i kryteriów stwierdzenia śmierci mózgu oraz nieodwracalnego zatrzymania krążenia poprzedzającego pobranie narządów. Istotne wątpliwości co do konstytucyjności tego rozwiązania były systematycznie podnoszone przez konstytucyjne organy państwa. Poprzednio urzędująca Rzecznik Praw Obywatelskich, prof. Irena Lipowicz, wskazywała, że obwieszczenie nie jest aktem, w którym można regulować kwestie bezpośrednio wpływające na konstytucyjne gwarancje praw człowieka, stanowi bowiem materię ustawową. Podobne stanowisko zajęła w ubiegłym roku Rzecznik Praw Pacjenta.

Trybunał Konstytucyjny 21 stycznia 1997 r. wyraźnie orzekł, że jeżeli treść obwieszczenia wkracza w materię zarezerwowaną dla ustawy, wówczas bezpodstawnie uzurpuje sobie status tejże. O tym, czy konkretne obwieszczenie ma doniosłość normatywną decyduje jego treść, a mianowicie to, czy wprowadza ono elementy, które nie zostały wprost ustawowo sprecyzowane.

W związku z powyższym unormowania, które upoważniają Ministra Zdrowia do ogłoszenia w drodze obwieszczenia sposobu stwierdzenia śmierci mózgu są niezgodne z przepisami Konstytucji RP, w szczególności z art. 38 ustawy zasadniczej.

Kolejną kwestią podnoszoną przez Instytut jest zmiana procedury stwierdzania śmierci mózgu. Trudno znaleźć uzasadnienie dla zmniejszenia składu komisji z 3 lekarzy posiadających specjalizację, w tym co najmniej jednego specjalisty w dziedzinie anestezjologii i intensywnej terapii oraz jednego specjalisty w dziedzinie neurologii lub neurochirurgii do 2 lekarzy specjalistów posiadających II stopień specjalizacji lub tytuł specjalisty, w tym jeden specjalista w dziedzinie anestezjologii i intensywnej terapii lub neonatologii, a drugi w dziedzinie neurologii, neurologii dziecięcej lub neurochirurgii.

Ordo Iuris zauważa także, że na Uniwersytecie Harvarda, gdzie wypracowano kryteria tzw. śmierci mózgu, coraz częściej podnosi się wątpliwości natury medycznej (nie etycznej) co do zasadności stosowania tych kryteriów. Co więcej, w rozwiązaniach normatywnych szeregu państw (m.in. w Niemczech) istnieje wymóg, aby lekarze stwierdzający śmierć mózgu posiadali kwalifikacje w postaci kilkuletniego doświadczenia w obchodzeniu się z uszkodzeniami ludzkiego mózgu, a w niektórych (m.in. w Australii) przewiduje się dwie serie badań przeprowadzanych przez dwóch różnych lekarzy.

W tej sytuacji redukcja składu komisji orzekającej w oparciu o podważane w literaturze specjalistycznej kryteria, wydaje się być dalece wątpliwa i rodzi uzasadnione obawy co do tego, czy przyjęte przepisy w wystarczający sposób zapewniają poszanowanie praw pacjenta. Należy również żywić obawę, czy dokonane przez Sejm ograniczenie poziomu gwarancji praw pacjenta nie będzie generowało konfliktów w sferze deontologii zawodu lekarza, jak i potencjalnych konsekwencji prawnych.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

1 komentarz

1 Komentarz

  1. niepisior

    26 lutego 2017 at 20:19

    Za chwilę wystarczy jeden lekarz, a za kolejną chilę, wystarczy stracić przytomność na chwilę, i obudzić się bez nerki, albo nie obudzić się wcale, bo ktoś ważny albo bogaty, ze zgodnością tkankową (a informacja na ten tema ma się znaleźć w systemie PESEL-2), kupi sobie twoje organy. Wypuszczacie dżina z butelki! Dziwię się, że MŁODZI nie protestują, bo to ICH organy będą pobierane. Ja jestem już starym i raczej mogę być biorcą niż dawcą, ale WOŁAM GŁOŚNO: NIE LIBERALIZUJCIE PRAWA O PRZESZCZEPACH!

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra