Felieton

Coraz więcej zaawansowanych technologicznie inwestycji zagranicznych w Polsce

1. Polska w ostatnim okresie jest coraz częściej wybierana przez wielkie firmy zagraniczne już nie jako miejsce do składania różnego rodzaju produktów, ale miejsce całościowej produkcji przy wykorzystywaniu najnowocześniejszych technologii.

Późną jesienią poprzedniego roku we Wrocławiu w otwarto jedną z najnowocześniejszych hal produkcyjnych w Europie należących do Bombardier Transportation Polska (spółki córki kanadyjskiego koncernu Bombardier), w której będą produkowane nadwozia dla pociągów dużej prędkości.

Bombardier jest obecny w Polsce od kilku lat, zdecydował się na rozbudowę swoich zakładów we Wrocławiu za kwotę 0,25 mld zł, ze względu na wielkie kontrakty realizowane dla niemieckich kolei.

W nowo otwartym zakładzie we Wrocławiu będą wykorzystywane najnowocześniejsze technologie wykorzystywane przy produkcji wagonów i lokomotyw do pociągów dużych prędkości, między innymi spawanie laserem 3D.

2. Z kolei w Środzie Śląskiej już w marcu tego roku wmurowany zostanie kamień węgielny pod nowoczesne centrum serwisowania silników lotniczych Lufthansy i General Electric, na które obydwie firmy przeznaczają 250 mln euro.

Start centrum, w którym ma być zatrudnionych około 500 osób w przede wszystkim inżynierowie ma ruszyć już jesienią 2018 i będą w nim serwisowane silniki, których używa już 18 operatorów na świecie jak Genx-2B i takie, które dopiero wejdą do użytku w samolotach w roku 2019 jak GE9X.

3. Na początku października poprzedniego roku południowokoreański koncern LG Chem zdecydował o zlokalizowaniu w Biskupicach Podgórnych pod Wrocławiem największej w Europie fabryki akumulatorów do samochodów elektrycznych.

Na jej realizację do końca roku 2018 koncern chce wydatkować kwotę aż 1,3 mld zł, a zakład ma wykorzystywać najnowocześniejsze technologie pozwalające na budowę akumulatorów, na których samochody będą mogły przejeżdżać ponad 300 km na jednym ładowaniu.

Już w 2019 roku zakład pod Wrocławiem wyprodukuje ok. 100 tysięcy takich akumulatorów, a fabryka zatrudni przynajmniej 700 pracowników, w tym głównie inżynierów i informatyków.

4. Kolejne inwestycje dotyczą przemysłu samochodowego, przy czym tym razem nie są to już tylko montownie jak to bywało wcześniej, ale zakłady produkujące w Polsce swoje produkty od początku do końca.

Na jesieni poprzedniego roku wicepremier Mateusz Morawiecki poinformował o dwóch wielkich inwestycjach zagranicznych w Polsce, globalnych graczy z branży samochodowej niemieckiego Mercedesa i japońskiej Toyoty.

Mercedes wybuduje w specjalnej strefie ekonomicznej w Jaworze pod Wrocławiem nową fabrykę nowoczesnych silników benzynowych i wysokoprężnych do wszystkich modeli samochodów od najmniejszej klasy A do limuzyn klasy S.

Inwestycja ma kosztować około 500 mln euro, czyli ponad 2 mld zł, w samej fabryce silników ma powstać około 500 miejsc pracy, natomiast u kooperantów 6 kolejnych na każde z nich, czyli około 3 tysiące.

Silniki będą powstawać od początku do końca w Polsce, czyli nie będzie to kolejna montownia, ale zakład produkcyjny stosujący najnowocześniejsze technologie będące w zasobach tego światowego giganta motoryzacyjnego.

Z kolei Toyota chce zainwestować 650 mln zł (a sumarycznie w Polsce około 1 mld euro) w Wałbrzychu i Jelczu – Laskowicach w produkcję nowoczesnych przekładni do napędów hybrydowych, a także produkcję nowych silników benzynowych, które poszerzą asortyment silników produkowanych przez tę firmę w naszym kraju.

Tu także powstanie kilkaset nowych miejsc pracy przy produkcji, która wymaga zaangażowania pracowników z wysokimi kwalifikacjami inżynierskimi w oparciu o najnowocześniejsze technologie będące w posiadaniu tego globalnego koncernu.

Z kolei jak ogłoszono niedawno japoński koncern Mabuchi Motor wybuduje w krakowskiej SSE fabrykę wytwarzającą części dla przemysłu motoryzacyjnego w tym przede wszystkim niewielkie silniki elektryczne do sterowania wyposażeniem samochodów.

Japończycy przeznaczą na ten cel przynajmniej 360 mln zł, utworzą około 400 miejsc pracy, a produkcja ma być rozpoczęta w 2019 roku i docelowo będzie wynosiła 16 mln sztuk silników elektrycznych rocznie.

5. Te przedstawione wyżej inwestycje zagraniczne związane z przemysłem wytwarzającym środki transportu (samochody, w tym także te o napędzie elektrycznym, a także pociągi, czy serwisowanie silników lotniczych najnowszych generacji), przełamują narrację, jaką od ponad roku wobec działań rządu Prawa i Sprawiedliwości, realizuje obecna opozycja i duża część mediów z nią związanych.

Według opozycji, bowiem Polska jest krajem, w którym zagrożona jest demokracja, gospodarka w coraz gorszym stanie, a finanse publiczne w tym budżet państwa są bliskie destabilizacji, co powoduje osłabienie zainteresowania inwestycjami w naszym kraju, w tym w szczególności ze strony inwestorów zagranicznych.

Mimo różnorodnych oskarżeń i siania niepokoju przez opozycję (w tym także poza granicami naszego kraju), okazuje się, że znaczące światowe koncerny, chcą jednak w Polsce realizować swoje wielkie przedsięwzięcia, ponieważ realistycznie oceniają obecny stan naszej gospodarki i finansów publicznych, a także perspektywy w tym zakresie.

Co więcej nie są to już różnego rodzaju montownie pozwalające na składanie gotowych produktów z elementów sprowadzanych z zagranicy, jak to było jeszcze do niedawna, ale fabryki produkujące od początku do końca dany produkt w naszym kraju w oparciu o najnowocześniejsze technologie, które będą zatrudniały setki polskich inżynierów i tutaj prowadziły ośrodki badawcze.

Zbigniew Kuźmiuk

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

12 komentarzy

12 Komentarzy

  1. gieptil

    5 marca 2017 at 09:08

    Dupa, i kamieni kupa.
    Kiedyś jakiś chyba Polak zapytał Koreańczyka ( z Korei Południowej ), gdy uruchamiali jakiś projekt nowoczesnych technologii, czy sprowadzą z zagranicy wielkie firmy nowoczesnych technologii? Koreańczyk jakby się zdziwił, nie bardzo łapał nawet o co chodzi. Ale wyjaśnił – my mamy nowoczesne technologie, nie potrzebujemy ich sprowadzać.
    U nich nie ma „kamieni kupa”.

    • gieptil

      5 marca 2017 at 09:13

      To tak dla otrzeźwienia. Bo ostatnio mieliśmy tutaj występ pani Doroty Mielewczyk, której małżonek zanim zmarł zrobił biznes w branży nowoczesnych technologii zwanej „pirze i puff”. Niestety na takim etapie jesteśmy ” pirze i puff”.

      • valery

        5 marca 2017 at 10:06

        Widzę, że spodobało ci się moje „pirze i puff”.

        Świetnie, tylko nie paskudź na Żołnierzy Wyklętych, bo paskudzić należy na żydokomunę!

        Kuźmiuk, ile ci dali za CETA?

        • gieptil

          5 marca 2017 at 10:24

          Niestety z „wyklętymi” mamy autentyczny problem. Wczoraj sobie to uświadomiłem. Bo kim oni w istocie byli? Byli jak ci sztyletnicy z Powstania Styczniowego. Mieli terrorem zmusić Polaków do z góry przegranej walki ( bo Powstanie Styczniowe od początku było skazane na klęskę ). Bo oni chcieli wzniecić terrorem gigantyczne powstanie na terenie Polski. Gdyby im się udało, kolejne miliony Polaków by zginęły, i pewnie mnie by nie było, i ciebie też. Matka Boska w swoim miłosierdziu uratowała nas przed tym obłędem.

          • valery

            5 marca 2017 at 10:52

            Głupio gadasz i do tego podpierasz się Matką Boską!

            Oprzytomniej!

          • gieptil

            5 marca 2017 at 11:12

            Przecież bolszewii nie zniszczyły serie z karabinów maszynowych tych „wyklętych”, oni wszystko przegrali. Ona padła za sprawą modlitwy polskiego prostego ludu do Matki Boskiej o wsparcie. I dostaliśmy to wsparcie, brałem w tym udział. Ona nam pomogła. Wtedy byłem bezbożnik. Teraz wiem jak było.

          • Paweł

            5 marca 2017 at 15:21

            @gieptil

            Twierdzisz, że Maryja pomogła naszym wrogom? W sumie żadna nowość. 123 lata zaborów, dwie wojny światowe, żydokomuna, postkomuna itp. itd. Wspaniała „pomoc”!

      • valery

        5 marca 2017 at 10:06

        Widzę, że spodobało ci się moje „pirze i puff”.

        Świetnie, tylko nie paskudź na Żołnierzy Wyklętych, bo paskudzić należy na żydokomunę!

        Kuźmiuk, ile ci dali za CETA?

  2. Zona

    5 marca 2017 at 09:56

    O proszę czyli pis jest zwolennikiem likwidacji Polskiego przemysłu poprzez przekazywanie go obcym firmom. Ów bombardier to nic innego jak dawny Polska Państwowa Fabryka Wagonów Pafawag. Cóż… Mowa też o sponsorowanej przez polskich podatników fabryce mercedesa.. Genialne z pkt ekonomi. Niemiec zbuduje Polak zapłaci.

  3. m

    5 marca 2017 at 10:01

    Wszystko pięknie , ale, póki co, nie widzę, żeby jakiekolwiek firmy, wzorem firm chińskich, wykorzystywały te nowoczesne technologie do tworzenia własnych produktów, często równie dobrych i niezawodnych jak oryginały, ale tańszych. Moje dzieci mają chińskie telefony, bo są, tak przynajmniej twierdzą, nie gorsze od ich odpowiedników koreańskich, amerykańskich, japońskich, fińskich.

  4. Adamsky

    5 marca 2017 at 11:33

    A mnie PiS kropka w kropkę przypomina PO z czasów jej zakładania przez Tuska, Olchowskiego i Płażyńskiego. Mówią to co ludzi chcą usłyszeć, „nacjonalizacja”, „wolność” itd. a za plecami CETA, 1066, przymus szczepionkowy. To taka „nowa-stara” platforma, tylko wymieniona, bez tego bagażu 8 letnich nie-rządów i afer. Starsi i mądrzejsi na PO już dawno postawili krzyżyk (co nie może jeszcze dotrzeć do co poniektórych platformersów), teraz „globalizację” i NWO będą wprowadzać rękami „patriotów” ku radości gawiedzi. PiS jest również dla starszych i mądrzejszych doskonałym straszakiem na Rosję, JK już nawet coś przebąkiwał o potrzebie posiadania broni jądrowej! Oczywiście Putin Polski się nie boi, ale już atomówki w Polsce nie zlekceważy. A zachodnie koncerny dalej mają eldorado, żadnych podatkó od banków i hipermarketów oczywiście nie wprowadzono i NIGDY PiS nie wprowadzi. Tylko widok tonącego szetyny i kopaczki raduje serduszka…

  5. Soroka

    5 marca 2017 at 13:27

    Widać zachodni złodzieje przekonali się, że w Polsce można już względnie bezpiecznie eksploatować tubylców, wy jak królowie plemion w Afryce, będziecie nas sprzedawać tym złodziejom, jak tamci swoich poddanych handlarzom niewolników.
    Okupanci ruski i niemiecki wymordowali Polakom całą elitę i został tylko prosty lud, którym wychowankowie ruskiego okupanta teraz frymarczą.
    Młodzi Polacy! Nie dawajcie się nabierać! Nie miejcie dzieci, bo one już są sprzedane (niespłacalne długi i wszystko rozkradzione)i czeka ich jedynie los niewolnika i dostarczyciela części zamiennych.
    Polacy nie mają już elity tylko sprzedawczyków.
    PiS to nie jest partia polityczna, bo partia ma konkretny program w który jasno określony jest cel i droga dojścia do tego celu, a PiS czegoś takiego nie ma, chyba że w tajemnicy.
    PiS, to jest tylko Prezes i banda jego przydupasów, która realizuje jego bieżące wytyczne.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra