Felieton

Prezydent i premier – Polska za kilka lat w grupie G-20

1. Prezydent Andrzej Duda podczas ostatniego spotkania z przedstawicielami polskich firm innowacyjnych w ramach programu „Start-upy w Pałacu- edycja B2B” stwierdził „ja bym chciał, żeby taka kwestia jak miejsce Polski w grupie G-20 była niedyskutowalna, była po prostu faktem, z którym się nie dyskutuje”.

Z kolei premier Beata Szydło po ostatnim posiedzeniu rządu nawiązując do zaproszenia wicepremiera Morawieckiego na najbliższe spotkanie grupy G-20, powiedziała „mamy oczywiście ambicje, ażeby w kolejnych latach, Polska nie tylko była zapraszana do tego szacownego gremium, ale żeby była stałym członkiem tego rodzaju spotkań”.

2. Przypomnijmy, że podczas ostatniego spotkania ministrów finansów Trójkąta Weimarskiego (Niemiec -Wolfgang Schaeuble, Francji – Michel Sapin i Polski – Mateusz Morawiecki), niemiecki minister, gospodarz marcowego spotkania krajów należących do G-20, zaprosił na nie polskiego wicepremiera.

Ponieważ Niemcy są gospodarzem tego posiedzenia w Baden Baden w połowie marca i mają możliwość zaproszenia na nie gości według własnego uznania, takim ważnym przedstawicielem krajów z Europy Środkowo-Wschodniej będzie właśnie Polska.

Tegoroczne posiedzenie krajów G-20, które odbędzie się w najbliższy weekend, ma być głównie poświęcone nowym regulacjom w światowym systemie finansowym, a także przeciwdziałaniu unikania podatków przez wielkie korporacje, dobrze się stało, że Polska będzie mogła być uczestnikiem tego szczytu.

To kolejny dowód na to, że opowiadania opozycji o tym jakoby Polska i rząd premier Beaty Szydło byli w jakieś międzynarodowej izolacji nie mają nic wspólnego z rzeczywistością, co więcej stroną zapraszającą w tym przypadku są Niemcy.

Wicepremier Morawiecki, prezentując na tym szczycie potencjał gospodarczy naszego kraju, będzie sygnalizował, że nasz kraj aspiruje do tego grona największych gospodarek świata.

3. Przypomnijmy także, że Grupa G-20 to 19 największych gospodarek świata, tu w kolejności alfabetycznej: Arabia Saudyjska, Argentyna, Australia, Brazylia, Chiny, Francja, Indie, Indonezja, Japonia, Kanada, Korea Południowa, Meksyk, Niemcy, Republika Południowej Afryki, Rosja, Stany Zjednoczone, Turcja, Wielka Brytania i Włochy, oraz jako oddzielny podmiot Unia Europejska.

Wszystkie te kraje tej grupy oraz UE, reprezentują aż 90% światowego PKB i 80% światowej wymiany handlowej, więc nie powinno ulegać wątpliwości, że decyzje, które podejmują mają przemożny wpływ na to, co się dzieje w światowej gospodarce i handlu.

Polska ma potencjał gospodarczy, który lokuje nas blisko tej grupy państw, ponieważ PKB naszego kraju szacowany na 570 mld USD daje nam 22 drugie miejsce na świecie, ba dwaj członkowie grupy mają wyraźnie niższe PKB: Argentyna ze swoim PKB wynoszącym 460 mld USD zajmuje dopiero 27 miejsce na świecie, a Republika Południowej Afryki z PKB wynoszącym 450 mld USD dopiero 29.

4. Nasze starania o członkostwo w G-20 nie będą jednak polegać na próbie przelicytowania Argentyny czy Republiki Południowej Afryki, wszak reprezentują one ważne kontynenty odpowiednio Amerykę Południową i Afrykę, będziemy raczej zabiegać o jej rozszerzenie, zwłaszcza, że od jakiegoś czasu Hiszpania, jako 21 kraj na świecie pod względem wielkości PKB, ma status stałego gościa szczytów tej grupy.

Naszym znaczącym atutem w staraniach jest nie tylko 22 PKB na świecie, ale także fakt, że jesteśmy największym z krajów Europy Środkowo-Wschodniej, które przeszły unikalną drogę od gospodarek centralnie planowanych do gospodarek rynkowych i zapewne nasze doświadczenia w tym względzie mogą być ważne dla wielu krajów świata, których przywódcy są często zapraszani na posiedzenia G-20.

Przyjęcie strategicznego celu w postaci członkostwa Polski w G-20, ma z jednej strony oddziaływanie mobilizacyjne tak jak kiedyś wyznaczenie, jako celu uczestnictwa w NATO i UE, ale także przynosiłoby wymierne korzyści.

Członkostwo w tej grupie to podniesienie wiarygodności kraju, co ma przełożenie na osławione ratingi, a to z kolei na koszty obsługi długu publicznego, a także postrzeganie w handlu międzynarodowymi umowach dwustronnych.

Taki cel strategiczny jest zapisany w programie wyborczym Prawa i Sprawiedliwości, wspierają go prezydent Andrzej Duda i premier Beata Szydło, a uczestnictwo wicepremiera Mateusza Morawieckiego w szczycie G-20 w Baden Baden (wprawdzie, jako gościa), będzie dobrą okazją do zaprezentowania naszego potencjału gospodarczego i da możliwość zasygnalizowania, że jesteśmy zainteresowani członkostwem w tej elitarnej grupie krajów.

Zbigniew Kuźmiuk

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

18 komentarzy

18 Komentarzy

  1. Robert B.

    17 marca 2017 at 09:23

    Jest dobrze, a będzie jeszcze dobrzej… Tylko głosuj na PiS, a tak w ogóle to nie na PiS, tylko na Kuźmiuka, który się w nim aktualnie zadekował. Kuźmiuk, paszoł won!

  2. gieptil

    17 marca 2017 at 10:01

    W Rosji dzieje się źle i coraz gorzej. Ostatnio z wielką pompą odbyła się uroczystość udekorowania wdowy po Jelcynie wysokim odznaczeniem państwowym. Nie po cichu, a z wielką pompą, to był znak manifestacja. Za Jelcyna Rosją rządzili amerykańscy doradcy, którzy prowadzili plan likwidacji rosyjskiej gospodarki. Agent Putin udawał że dzielnie stawił im czoła. Tylko udawał, powolna erozja gospodarki trwała. Tylko pod wojskiem nieco się odrodziło parę setek firm zbrojeniowych. Reszta szła powoli w skansen. Teraz Putin pokazał swą prawdziwą twarz. Ale rozumieją to tylko nieliczni. Bo od czasów roku 2014, wojna na Ukrainie, zajęcie Krymu, interwencja Rosji w Syrii – Putin został narodowym bohaterem co stawia czoła inwazji zachodnich imperialistów. 80% Rosjan gorąco go popiera. Gdy w tym samym 2014 roku nastąpiło szereg zmian w rosyjskiej polityce bankowo-giełdowo-finansowej, które zrobiły z Rosji centrum światowej dzikiej spekulacji walutowej. Tysiące rosyjskich normalnych firm pada, gdy rozkwita jawnie dzika spekulacja na czym się tylko da. Wielkie żerowisko dla krajowych, a przede wszystkim międzynarodowych spekulantów, zyski gigantyczne, kradną wszystko. Z Rosji wyciekają kolejne dziesiątki miliardów dolarów, zarabia zagranica i wąski krąg złodziejskich klanów wokół Putina. Politykę tą dotychczas firmował rosyjski bank centralny, popierał go Miedwiediew, a Putin udawał że nie wie o co chodzi, taj rżnął głupa. Jest ona coraz bardziej krytykowana, coraz bardziej otwarcie, rosyjski biznes się zjednoczył przeciw tej polityce i coraz bardziej krzyczy. I kilka dni temu Putin włączył się jawnie do gry – twardo stwierdził że ta polityka jest dobra i nie będzie ani kroku do tyłu. W tym momencie Rosja stanęła na krawędzi wojny domowej. Jakie wyjście dla gangów popierających Putina? Zrobić dużą wojną, dla przykładu z Polską. Na imperializmie znów wzrośnie pozycja Putina, bo wtedy naród jednoczy się wokół wodza.
    A że te gangi popierające Putina, to akurat są ściśle powiązane z naszym podobno sojusznikiem USA? A czy USA to nasz sojusznik? Toż oni nas tam nienawidzą. Więc jak Rosja wyrznie miliony Polaków, to dla nich radość.

    • gieptil

      17 marca 2017 at 10:11

      A chyba nikt w Polsce o tym nie wie. W ramach sankcji zachód zablokował dla Rosji długoterminowe kredyty inwestycyjne, ale nie zablokował krótkoterminowych kredytów spekulacyjnych. To jest plan dobrze pomyślany na poziomie międzynarodowym. A bank centralny Rosji, przy wsparciu Putina i Miedwiediewa aktywnie wspiera działania międzynarodowych spekulantów. Rosja idzie w nędzę i upadek, jak przed Rewolucją Październikową. Co będzie nie wiem? Czy będzie tam kolejna rewolucja nie wiem? Czy kolejna wojna? Czy III Wojna Światowa?

  3. WRWE

    17 marca 2017 at 10:07

    Za kilka lat jak tak beda prowadzic polityke do G20 beda mieli ale przepraszam za slownictwo w dupie bo naeazie to jest przedszkole zero dyplomacji,brak pomyslow dla przedsiebiorcow,markety dalej bez podatku,frankowicze na ulicy,PO na wolnosci,aneks WSI chyba zginąlsamolt dalej u kacapów to co to jest chyba jakies party??? A wyvory tuz tuz i ludzie was rozlicza,wtedy bedzie zapuzno zady przejmie Tusk i Petru i Pat olske bedziemy ogladac chyba w ksiazkach do historii.jeszcze jedna kwestia ja mlodzi patryjoci demonstruja przeciw lewactwu to znowu ich zatrzymuja i na komisariat a jak lewactwo wyje i jakies sztuki w teatrach idgrywa to jest fajnie,cisza krzywda im sie nie dzieje,to drodzy rzadzacy do jakich czasow my wracamy????

    • moherowy beret

      17 marca 2017 at 20:54

      Śmiechu warte,że Polska ma być w G20.Jeżeli jeszcze są w Polsce ludzie,którzy nie mogą normalnie najeść się do syta,to o czym tu mówimy?

  4. Janina

    17 marca 2017 at 11:00

    Kilkadziesiąt lat sowieckiego komunizmu a w następstwie euforyczne zachłyśnięcie się masońskim lewactwem zachodu sprawiło że naród polski przestał myśleć zdroworozsądkowo. Grupka (także z „dietą” poselską) „ambitnych” dorobkiewiczów ostatnich czasów złodziejskiej prosperity finansowana przez tych co się uważają za „wybranych” przykleiła się do masońskich korporacji i mówi, płyniemy! Jak w tym powiedzeniu, przykleiło się g*no do okrętu i mówi płyniemy. Nie widzą, że się w tej grze są tylko nic nie wartymi pionkami w rękach masońskiej rodziny która ma ambicje rządzić całym światem. A my, zagonieni w masoński kierat stoimy z boku i czytamy doniesienia prasowe jakby nas to nie dotyczyło. Obojętność narodu jest gorsza od szowinizmu. Przestaliśmy myśleć chrześcijańskim dziedzictwem narodu. Lichwę wybieramy. Zmierzamy do samozagłady.
    Nasi dziadowie przestrzegali się, bez Pana Boga ani do proga! Egzorcysta potrzebny bowiem zły oczy przesłonił złudzeniami. Jeśli cokolwiek osiągniemy to za Jego wolą. A w pierwszym rzędzie i to na już, to Intronizacja Jezusa Chrystusa na Króla Polski. Polska potrzebuje Bożej zmiany a nie dobrej zmiany!

  5. CELL

    17 marca 2017 at 13:15

    Weż się towarzyszu Kuzmiuk, miłośniku CETA, do prawdziwej roboty i przestan wypisywać te proroctwa,które o kant doopy można obić.

  6. Zygmunt

    17 marca 2017 at 13:26

    To smutne, ale WRWE i Janina mają racje. Pan Kuźmiuk roztacza wspaniałe perspektywy.
    Tylko jak to odnieść do Europy dwóch prędkości.Niemcy pędzą ekspresem, a Polska jedzie wozem drabiniastym zaprzężonym w osiołka.
    W Niemczech uczeń szkoły zawodowej( specjalność murarz tynkarz) dostaje na rękę 800
    euro.Polacy gdzie my jesteśmy?.I to jeszcze ma się zmienić na niekorzyść naszego kraju. Po co nam ta cała unia?.
    Z wielkimi nadziejami czekałem na rządy PIS.Niewiele poza obietnicami.

    • m

      17 marca 2017 at 20:45

      Czyli, biorąc pod uwagę różnice siły nabywczej, jakieś 1200 złotych.

  7. Pomorzanin

    17 marca 2017 at 15:21

    Udział w G-20 jest ceną za promowanie LGBT na forum ONZ, CETA w UE? No i co Polakom po G-20, skoro „własny” rząd nie liczy się z wolą narodu?

  8. patriota

    17 marca 2017 at 18:43

    ,,fakt, że jesteśmy największym z krajów Europy Środkowo-Wschodniej, które przeszły unikalną drogę od gospodarek centralnie planowanych do gospodarek rynkowych” – czyli chodzi tu o wyprzedaż polskiego majątku w ręce zagranicy?

  9. m

    17 marca 2017 at 20:46

    Za Gierka (pamięta ktoś?) byliśmy w ówczesnej G10.

  10. zgryz

    18 marca 2017 at 08:44

    A moze panie Kuzmiuk o tym porozmawiamy. Dlaczego Ministerstwo Gospodarki nie chce odtajnic dokumentów nt. umowy gazowej z Rosją? (BiznesAlert.pl)Dlaczego rząd Tuska utajnił instrukcje dla Pawlaka w/s negocjacji z Gazpromem? Specjalnie w tym celu zmienili ustawę!

    Przypomnijmy – od marca 2009 r. zespół negocjatorów Waldemara Pawlaka ustalał z przedstawicielami Gazpromu warunki cenowe nowej, długoterminowej umowy na dostawy gazu do Polski. Negocjacje zakończyły się w październiku 2010 r. podpisaniem skrajnie niekorzystnej dla Polski umowy. Nie wszyscy wiedzą, że rząd Tuska podjął wówczas decyzję, aby utajnić przed opinią publiczną instrukcje negocjacyjne jakie zatwierdzał i podsyłał Pawlakowi. W tym celu PO zmieniło nawet przepisy ustawy o ochronie informacji niejawnych! Czy były premier z wicepremierem czegoś się obawiali?

    W ostatnich dniach za sprawą decyzji Komisji Europejskiej, aby nie karać rosyjskiego Gazpromu za nielegalne wyzyskiwanie krajów Europy Środkowo-Wschodniej, powróciła kwestia podpisanej w 2010 r. przez polskie władze umowy na dostawy gazu z Rosji. Negocjacje na temat jej treści rozpoczęły się w marcu 2009 roku. Polskiej grupie negocjacyjnej przewodził ówczesny minister gospodarki Waldemar Pawlak. Donald Tusk podsyłał Pawlakowi tzw. instrukcje negocjacyjne, w których wyznaczał wytyczne na temat stanowiska strony polskiej oraz margines do ustępstw wobec Gazpromu. Negocjacje zakończyły się w październiku 2010 roku podpisaniem bardzo niekorzystnego dla Polski wieloletniego kontraktu na dostawy gazu z Rosji, który skutkował narzuceniem gigantycznego haraczu wobec Gazpromu (ustalono, że cena sprzedawanego Polsce gazu będzie o około 40 proc. wyższa od ceny rynkowej).

    Co istotne – w 2010 roku instrukcje Tuska do gazowych negocjacji z Rosją rząd uznał za tajemnicę służbową opatrzoną klauzulą „zastrzeżone”. Zgodnie z obowiązującymi wówczas przepisami dostęp do dokumentów z taką klauzulą był zastrzeżony jedynie przez przez dwa lata. W między czasie posłowie PO-PSL zmienili jednak prawo (nowelizacja ustawy o ochronie informacji niejawnych z 2011 roku). Wprowadzono wówczas regułę, zgodnie z którą dostęp do tego typu dokumentów „decyzją kierownika jednostki organizacyjnej” może być zastrzeżony na czas nieokreślony. Rząd Tuska skrzętnie to wykorzystał i utajnił instrukcje negocjacyjne na czas nieokreślony. A PIS mami Dobra ZAMIANA.POPIS okraglostolowego koryta TRWA!!!!!

  11. ChasBiarge

    20 lipca 2017 at 04:12

    Order Now Doxycycline viagra Amoxicillin Ortho Tricyclen Lo

  12. KennHitthype

    20 lipca 2017 at 05:50

    Cialis Generique Doctissimo buy cialis Can A Dog Take Amoxicillin

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra