Felieton

CHRZEŚNIAK III

Wspominałem już kiedyś, że Szwagierka mnie nie cierpi, prawda? Nie cierpi mnie z powodu tego, co robię z moim chrześniakiem. Ja z kolei nie przepadam za nią z powodu tego, co ona robi z moim chrześniakiem.

Nasze stosunki są stabilne. Oboje kochamy mojego chrześniaka i oboje, byliśmy stanowczo przeciwni bym to ja zostawał jego ojcem chrzestnym. Odmawiałem kilka razy, a największym moim sojusznikiem była wtedy Szwagierka – wspierała mnie argumentami, a swojemu mężowi robiła wymówki i ciche dni; w tamtym czasie byliśmy jednomyślni i solidarni. Ostatecznie nie wyszło: ja zostałem ojcem chrzestnym a ona…

Najpierw trzymała chłopaka zamkniętego w bogatym domu z kucharką i pokojówką. Ubierany był w odzieże markowe z tych samych sklepów, w których kupuje jego ojciec. Krawat zaczął nosić zaraz po zdjęciu śliniaka. Z bogatego i czystego domu poszedł prosto do szkoły, także bogatej, czystej, małej i elitarnej, gdzie spotyka takich samych jak on małych paniczyków. Nie jego wina, ale jego cecha.

W tej szkole nie mówi się o takich rzeczach jak siusianie. Mamusie przyprowadzają wymuskane dzieci do wymuskanej szkoły. A potem ja dowiaduję się na prerii, że moja deska klozetowa jest trochę chropowata i kłuje biednego paniczyka w tyłek.

– To nie siadaj – mówię.

On mi na to, że mu się siku chce, więc musi.

– To nie siadaj! – powtarzam.

– To co? Bo nie wiem… Jak mam nie siadać, Stryjaszku? – i prawie się rozpłakał.

Najpierw się wkurzyłem, a potem byłem już tylko zatroskany i starałem się w te krótkie ferie nadrobić ile się da.

***

Jego ojciec, też nie chciał żebym to ja został ojcem chrzestnym. Nie chciał, ale… wykalkulował sobie, że tylko ja posiadam zestaw cech odwrotnych w stosunku do cech biologicznego ojca. Ojciec chrzestny ma zastępować ojca biologicznego, ma go uzupełniać wszędzie tam, gdzie rodzic biologiczny nie dorasta do funkcji. No i wyszło na mnie.

Jestem przeciwną stroną tęczy. Ojciec biologiczny zapewnia spokój, ciszę, czystość i stabilizację. Ja – ojciec chrzestny – zapewniam rzeczy niepokojące, hałaśliwe, niehigieniczne i ekscytujące.

***

Przed odlotem do Europy zatrzymałem się z chrześniakiem w hotelu niedaleko lotniska. Chrześniak chciał się „wysiurać” (niepokojące słowo, jego ulubione) w krzaki na parkingu, bo robienie tego na stojąco to dla niego umiejętność nowa i dziecko się zwyczajnie fascynuje, że potrafi. Ja mu na to, że w mieście nie powinien w krzaki: Jeśli w pobliżu jest toaleta idziesz do toalety, a tu jest miasto i toalety są wszędzie.

Chrześniak na to: Aaa… miasto. Rozumiem, Stryjaszku, w mieście należy siurać w toaletach. A pluć wolno?

***

Pluć też go musiałem nauczyć, bo ten chłopak naprawdę nic nie umiał. Pluć, gwizdać, nic! Szwagierka na razie nie dzwoniła w sprawie plucia, ale zadzwoni.

Na kurs plucia poszliśmy do sąsiada – kowboja – który potrafi z odległości metra wcelować w muchę i ją zabić. Chwali się tą swoją sztuczką w naszej knajpie. Zabrałem chrześniaka na szkolenie i byłem potem bardzo dumny – chłopak ma wrodzony talent i opanował sztuczkę z muchą w czasie pierwszej czy drugiej lekcji, podczas gdy ja wciąż nie mogę.

wc

PS
Czy ktoś z Państwa orientuje się, kiedy w Polsce pojawią się pierwsze wiosenne muchy? Wtedy przestanę odbierać telefon, bo szwagierka na pewno będzie dzwonić.

 

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

11 komentarzy

11 Komentarzy

  1. Przecław

    18 marca 2017 at 16:54

    Panie Cejrowski, czy dalej strzela pan do Rosjan, ilu Pań już zabił ?

  2. Przecław

    18 marca 2017 at 16:58

  3. CELL

    18 marca 2017 at 19:24

    Wow, Wojtuś napisał tekst o „siuraniu”, to pewnie następny będzie miał za temat „sranie w banię.”

  4. Przecław

    18 marca 2017 at 20:01

    Ale po co się marnować u jankesów ? W batalionie Azow są wolne miejsca, bracia banderowcy na pewno przyjmą z otwartymi ramionami, przecież Wojtek złego słowa nigdy im nie podarował, będzie można postrzelać do ruskich…

  5. Przecław

    18 marca 2017 at 20:10

    „rusek to wróg, nie interesuje mnie ich literatura…”
    Z drugiej strony współczucie panu Wojtkowi, że urodził się zdziebko za późno, trochę wcześniej a mógłby sobie „postrzelać do ruskich” na służbie u Jeżowa lub Berii, może udało by się mu zabić Sołżenicyna i paru innych, żadna strata, „ich literatura mnie nie interesuje” !

    • Karolek

      19 marca 2017 at 13:58

      A Przecwał to na Ukrainie logiki i obrzucania łajnem Cejrowskiego za wycinek wypowiedzi wyrwany z kontekstu się uczył?

      Tak jak zmanipulowane „heil Hitler” co JKM pokazał krytykując faszystowską Unię. Wycieli to pachołki internetowi Sorosa i ujadali pokazując polskiego faszyste JKM.

      To już i Przecwał pod słowiańsko brzmiące imiona się podszywa?
      Już michniki, mazowieckie, stefany i adamy nie wystarczają?
      Teraz muszą być Przemysławy, Przemysławy, Przecławy czy Bartosze!

      • Przecław

        20 marca 2017 at 01:15

        Nie podszywam się, a tym samym imieniem Przecław posługuję się niezmiennie na forach internetowych od ośmiu lat. Z wyżej przytoczonymi postaciami nie mam nic wspólnego, poza głęboką odrazą. Rozumiem, że ten filmik był wycięty z kontekstu, co jednak nie do końca tłumaczy pana Cejrowskiego. Mieszanie sowieckich oprawców z przeciętnym Rosjaninem, nazywanie ich „ruskimi”, notoryczne mieszanie kata z ofiarą to stary chwyt post-bolszewickich antypolskich propagandystów i jeźdźców apokalipsy, Cejrowski powinien się tego wystrzegać. Choć od początku lubiłem WC, to ten filmik zrewidował moje zdanie o nim. Chciałbym się mylić, ale jakoś nie zauważyłem krytyki WC względem mizdrzenia się kolejnych reżimów do banderówców, jeśli się mylę,proszę o dowody.

  6. wiesscar

    19 marca 2017 at 00:19

    Fajnie że Cejrowski tu pisze.
    Błyskotliwy obieżyświat.

    • m

      19 marca 2017 at 07:16

      Żart, oczywiście.

      • Karolek

        19 marca 2017 at 13:39

        Nie żart, a m widzę nawet na żartach się nie zna!
        Cejrowski jest błyskotliwym obieżyświatem a zrozumienie jego wypowiedzi wymaga odrobiny inteligencji!

  7. Czesław

    19 marca 2017 at 14:16

    Panie Cejrowski, to nie do końca tak jest z tym narzekaniem na współczesność. Świat się zmienia w jednych sprawach na lepsze w drugich na gorsze. Ja potrafiłem gwizdać na wszystkich palcach w różnym układzie a i fujarkę z gałązki wierzbowej zrobić to był żaden problem a wnuków tego nie nauczyłem, po prostu nie było takiej potrzeby a i okazji. Natomiast wnuki pomagają mi nieraz przy obsłudze laptopa. Moje powojenne pokolenie to woda ze studni i lampa naftowa a w gospodarstwie to cała menażeria zwierzęca. Teraz to nawet na wsi dzieci wychowują się nie widząc prosiaka czy cielaka. Dla nich ochrona zwierząt to „policja z Miami”.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra