Felieton

Niemcy otwarcie o swoich interesach gazowych z Rosją

1. Niemiecka gazeta poświęcona głównie sprawom gospodarczym „Deutsche Wirtschafts Nachrichten” niedawno poinformowała, że w obecnych sporach z Polską w sprawach gazowych chodzi o to, „czy w przyszłości w Europie będzie dominowała oś energetyczna rosyjsko-niemiecka czy amerykańsko-polska.

Gazeta wyraża niepokój, że to, co jeszcze niedawno wydawało się przesądzone, czyli budowa dwóch kolejnych nitek gazociągu Nord Stream, teraz nie jest wcale takie pewne, bo wokół Polski gromadzą się także inne kraje, które są tej inwestycji przeciwne.

A przecież zapadła już pozytywna decyzja KE i niemieckich urzędów o możliwości wykorzystania w zasadzie w 100% gazociągu OPAL, biegnącego przez terytorium Niemiec, co pozwoliłoby dostarczać gaz przesyłany przez Nord Stream 1 także do krajów na południu UE, a tym samym pozwoliłoby na pełne wykorzystanie tego gazociągu.

Ale polska spółka PGNiG S.A. wspierana przez rząd (a teraz także przez ukraińskiego dystrybutora gazu), zaskarżyła tę decyzję do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu i co więcej do momentu rozpatrzenia tej sprawy, Trybunał wstrzymał wykonanie decyzji o udostępnieniu Gazpromowi, gazociągu OPAL.

Sprawy przybierają, więc niedobry obrót i trzeba alarmować niemiecką opinię publiczną, że Polska się rozpycha i przypomina zapisy z Traktatu Lizbońskiego o zapisanej tam solidarności energetycznej krajów UE.

2 Jednak, aż tak źle z interesami Gazpromu w UE nie jest, w połowie marca tego roku KE opublikowała komunikat, w którym wyjaśnia, że ta rosyjska firma zobowiązała się do wyeliminowania ograniczeń w reeksporcie gazu, a także do tego, że ceny sprzedawanego gazu w Europie Środkowo-Wschodniej będą odzwierciedlać ceny rynkowe.

Jak napisała w komunikacie KE „uważamy, że zobowiązania Gazpromu umożliwią swobodny przepływ gazu w Europie Środkowo-Wschodniej po konkurencyjnych cenach i są odpowiedzią na nasze zastrzeżenia i zapewniają rozwiązanie na przyszłość, zgodnie z zasadami UE”.

Ten komunikat czarno na białym pokazuje jak wielkie wpływy w KE ma rosyjski Gazprom i to jak się wydaje wcale nie bezpośrednio, ale przy pomocy niemieckich urzędników (szczególnie szefa gabinetu Junckera, Martina Selmayra swoistej szarej eminencji Komisji, który działa w imieniu swojego szefa w sytuacji jego coraz częstszych niedyspozycji, którzy rzetelnie odrabiają zadania wyznaczone im przez administrację rządu kanclerz Angeli Merkel.

3. Przypomnijmy także, że KE pod koniec listopada poprzedniego roku, podjęła bardzo korzystną decyzję dla Gazpromu tzn. zaproponowała ugodę bez orzekania kar w związku z podejrzeniami o nadużywanie przez tę firmę pozycji rynkowej.

W marcu 2015 roku KE ogłosiła w komunikacie, iż postawiła rosyjskiej firmie Gazprom zarzuty dotyczące nadużywania pozycji rynkowej na 8 rynkach krajów Europy Środkowo-Wschodniej – trzech państw nadbałtyckich Litwy, Łotwy i Estonii, a także Czech, Słowacji, Węgier, Bułgarii i Polski (a więc wszystkich krajów tej części Europy za wyjątkiem Rumunii).

Po wnikliwym kilkuletnim badaniu przez Komisję Europejską tej sprawy (przeprowadzono także niezapowiedziane kontrole w firmach zależnych od Gazpromu i u ich kontrahentów w krajach członkowskich UE, np. w Polsce w PGNiG, Gaz-Systemie i EuRoPolGazie), postawiono Gazpromowi trzy zarzuty: wymuszanie zakazu swobodnego obrotu zakupionym od Rosji gazem (np. zakaz reeksportu), wymuszanie przejmowania kontroli nad siecią przesyłową w poszczególnych krajach, wreszcie nadużywanie indeksowania cen gazu w stosunku do cen ropy i nieuczciwe różnicowanie cen gazu dla poszczególnych krajów UE.

Tego rodzaju naganne praktyki były stosowane przez Gazprom w ciągu ostatnich 10 lat (kontrola obejmowała okres od momentu członkostwa tych krajów w UE) i wszystkie one niestety wystąpiły także na polskim rynku (szacunkowo w związku z kontraktem podpisanym z Rosjanami przez rząd Tuska, Polska płaciła za gaz ok. 2 mld USD rocznie więcej niż powinna).

KE stawiając Gazpromowi tak ciężkie zarzuty, mogła zgodnie z europejskim prawem ukarać tę firmę karą aż do 10 % wartości jej obrotów (a więc karą w wysokości nawet kilkunastu miliardów USD) i żądać zaprzestania stosowania monopolistycznych praktyk, niestety jak wynika z komunikatu, była dla Rosjan znowu wyrozumiała.

4. Niemcy wyraźnie zabiegają o interesy Gazpromu w UE i mają w tym zakresie jak widać ogromne sukcesy, ale rząd premier Beaty Szydło forsując nową politykę energetyczną (w tym gazową), zaczyna w te interesy uderzać.

Oddanie do użytku Gazoportu w Świnoujściu i możliwość przyjmowania 5 mld m3 gazu skroplonego (z możliwością jego rozbudowy do pojemności 7,5 mld m3) i forsowanie w porozumieniu z Danią i Norwegią budowy gazociągu Baltic Pipe o przepustowości przynajmniej 10 mld m3 gazu, może zdaniem Niemiec uczynić z Polski hub gazowy, co uderzy w interesy niemiecko-rosyjskie.

Co tam solidarność unijna, co tam solidarność energetyczna krajów należących do UE, ważniejsze są interesy niemieckie z Rosją krajem agresywnym nie tylko wobec swych sąsiadów (doświadczyły już tego Gruzja, a teraz doświadcza Ukraina), ale będącym zagrożeniem dla całej Europy.

Kanclerz Angeli Merkel nie wypada tak otwarcie tych interesów rosyjsko-niemieckich artykułować, ale już niemieccy urzędnicy w instytucjach unijnych o nie bardzo mocno i skutecznie zabiegają, a niemieckie media są gotowe swojemu społeczeństwu je tłumaczyć.

Zbigniew Kuźmiuk

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

5 komentarzy

5 Komentarzy

  1. Robert B.

    3 kwietnia 2017 at 10:57

    Wy za to nie mówicie otwarcie, CO macie zamiar zrobić z Polakami, żeby nasycić ŻYDOWSKĄ chciwość. O czym rozmawiał mąż Kornhauser z żydostwem z Nowym Jorku? Czy mąż Kornhauser ma prawo to ukrywać?

    Poza tym twoja propaganda GÓWNO kogo obchodzi. Wszyscy ci CETA pamiętają.

  2. gieptil

    3 kwietnia 2017 at 11:10

    Warto zrobić krótką kronikę „patriotyzmu gospodarczego” PiS.
    Udział w rządzie „aferałów” Jana Krzysztofa Bieleckiego.
    Udział w rządzie Olszewskiego. Aferalna prywatyzacja tyskiej FSM.
    Udział w rządzie AWS. Aferalna prywatyzacja banków. Likwidacja wielu kopalń, przechodzenie na gaz ziemny z importu. Argumenty, że nawet jak energia z węgla jest na dzisiaj nieco droższa to nie uzależniamy się od dostaw gazu z zagranicy, nie docierały.
    Rząd lat 2005-2007. Aferalna prywatyzacja WSK PZL Mielec.
    A teraz PiS w ramach „patriotyzmu gospodarczego” sabotuje projekt będący całkowicie poza polskim terytorium i bez polskiego udziału. Projekt obojętny dla polskich interesów, a może nawet korzystny. Bo jeżeli Europa zachodnia zapewni sobie możliwość kupna dużych ilości gazu z trzech kierunków ( Rosja, Bliski Wschód, Morze Północne ), to będzie mogła wygrywać między sobą konkurentów.
    Rząd PiS sabotuje ten projekt nie w Polskim interesie, więc po co i dlaczego. Chodzi pewnie o to aby bezinteresownie poświnić, pochamić, zrobić innym na złość, napluć komuś do zupy dla czystej przyjemności naplucia. Należy odróżniać patriotów od świń. PiS to klasyczna partia świń, a przede wszystkim zdrajców Polski i zajadłych wrogów niepodległej Polski.
    A efekt będzie być może taki, że jak już i Rosja i Europa zachodnia będą miały Polski szczerze dość, a są to militarne potęgi, to zrobią karną ekspedycję militarną na Polskę. A raczej zachęcą Rosję i jej pomogą w takiej ekspedycji, przy okazji Niemcy nam zabiorą ziemie zachodnie. I wszyscy będą żyli długo i szczęśliwie, poza Polakami co jasne.

    • Robert B.

      3 kwietnia 2017 at 11:49

      PiS robi wszystko ZA DARMO. Ich marzenie to zostać poklepanym to przez taką Obamę, to przez takiego Trumpa, a już szczytem orgazmicznym byłoby poklepanie przez takiego Netanjahu… A Kuźmiuk? Jak Kuźmiuk. Jak PiS będzie szedł na dno, to zacznie przebąkiwać o „pewnych różnicach światopoglądowych”, zacznie się „dystansować” i… zadekuje się gdzie indziej… Doświadczenie już ma…

  3. Egzorcysta

    3 kwietnia 2017 at 11:48

    A znacie ten? Niemiec, Rusek i Polak zlapali zlota rybke, i dostali pojednym zyczeniu, Niemiec mowi: „ja chce miec gazociag”, Rusek mowi: ja chce miec tez gazociag ,a ty Polak jakie masz zyczenie, Polak mowi: a ja chce zeby oni nie mieli gazociagu.Mysle, ze Polacy powoli zaczynaja rozumiec, dlaczego od zarania czasow ciagle byli napadani przez sasiadow? Niby dlaczgo w ramach dobrosaidzkich stosunkow, nie moznaby wybudowac gazociagu przez teren Polski i na tym zarabiac?Nie tylko zarabiac, ale rosnac w sile energetyczna renegocjujac np pawlakowskie dranstwo.A za pare miesiecy PiS bedzie plakal bo smog w miastach.A rozwiazanie problemow jest jak widac dosc proste.Tyle, ze zydokomunisci ze wschodniego wybrzeza USA, kazali plastusiowi i innym szczkac na boki ile sie da, zeby zakonczylo sie to 3 wojna a oni znow sfinasuja i uzbroja wszystkie strony konfliktu.Ci barbarzyncy z za oceanu, podpalaja swiat gdzie tylko sie da, nawet jakis kurdupel z Korei im spedza sen z oczu, bo nie chce ich drukowanych papierkow.Jak nie przepedzimy dywersantow dobrosasiedzkich stosunkow w Europie do Izraela, Polacy stana sie jeszcze bardziej znienawidzonym narodem w Europie.Istnieja pewne granice wtracania sie w interesy innych krajow.

    • Robert B.

      3 kwietnia 2017 at 11:54

      O ile mnie pamięć nie myli, to Polska przeciwstawiała się gazociągowi Nord Stream, bo – uwaga! – „godził on w interesy Ukrainy”! Mieści ci się to w pale? My mamy dbać o ich interesy. No ale jak przyszedł rozkaz do Sanhedrynu, to przyszedł…

      Odnośnie do Żydów tak mówił Ferenc Liszt ponad 100 lat temu:

      „Nadejdzie dzień, gdy wszystkie narody, pośród których mieszkają dziś Żydzi, będą musiały stanąć przed problemem całkowitego ich wypędzenia – problemem życia i śmierci, zdrowia lub chronicznej choroby, pokojowej egzystencji albo nieustających niepokojów społecznych”.

      Coś ta uwaga straciła na ważności? Nie.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra