Z kraju

Polscy komuniści z życzeniami wielkanocnymi…

Wesołych świąt Towarzyszki i Towarzysze! Bezpartyjni też – takie życzenia złożył w tym roku na serwisie społecznościowym Jacek Cezary Kamiński, przez lata jeden z głównych redaktorów endeckiego tygodnika „Myśl Polska”, a obecnie aktywista komunistyczny. Życzenia okrasił obrazem Jezusa z sierpem i młotem na szacie wyrzucającego z pomocą bicza kapitalistów (paralela do wyrzucenia kupców ze świątyni). Według autora życzeń jest to nie tyle przyrównanie do ideałów ZSRR co do ogólnych symbolów rewolucji.

Ostatnie lata Kamińskiego to działalność przy partii Zmiana Mateusza Piskorskiego podejrzanego o współpracę ze służbami specjalnymi Federacji Rosyjskiej. Kamiński znany jako JCK angażował się w inicjatywy o charakterze komunistycznym i internacjonalistycznym w stylu lat 50. wychwalając największych zbrodniarzy jako bohaterów ludzkości. Obecnie polscy komuniście podobni do Kamińskiego głośno epatują tęsknotą do stalinizmu, a za wrogów ludzkości uważają nie kapitalistów i Kościół. Nie wierzą w mord katyński, gloryfikują zbrodniarzy z NKWD itd.

Nie tylko Zmiana Piskorskiego, ale wcześniej jego Europejskie Centrum Analiz Geopolitycznych czy tygodnik „Myśl Polska” to miejsca, które łączą takie osoby jak Mateusz Piskorski, Jacek Cezary Kamiński czy Konrad Rękas. Mamy więc konglomerat i ludzi związanych kiedyś z Samoobroną czy SND, a ogólnie mówiąc z frakcją najbardziej prorosyjskiej endecji skupionej wokół pisma „Myśl Polska” od lat kierowanego przez Jana Engelgarda. Poza ciekawymi analizami dotyczącymi m.in. Ukrainy, tygodnik skupia się na rusofilskiej interpretacji historycznej, czego ostatnio dała wyraz na jego łamach m.in. Agnieszka Piwar, wnuczka seniora ruchu narodowego, pisząc o żołnierzach Armii Czerwonej jako wyzwolicielach Polski spod jarzma faszyzmu.

Wydaje się jednak, że czerwoni rewolucjoniści czy prorosyjska endecja w wydaniu tego typu, to często ludzie oddani idei (jakkolwiek nie byłaby ona chora), którzy orbitują na granicy zauważalności politycznej i może dobrze, że są tam gdzie są, czyli w krainie politycznych peryferii.

Teodor Korzeniowski

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

10 komentarzy

10 Komentarzy

  1. Zona

    17 kwietnia 2017 at 17:28

    A wam by się chciało by Chrystus był waszą popisowską własnością. Jak bibelot z Cepeli. Zamknięty w kościele, przybity do ściany lub uczestniczący w demonstracji czy zadymie obligatoryjnie „patriotycznej” czyli popisowskiej. Wtedy jest ok. W każdym innym miejscu to wręcz zbrodnia i bluźnierstwo. Nic więc dziwnego iż mimo że mamy dziś Święta Wielkiej Nocy to portalowi partyjniacy, walczą zaciekle nawet o przynależność Jezusa. Swoją drogą wiele mówi o tym medium że wymieniając nazwisko Piskorskiego nie wspomni nawet słowem że ów siedzi od roku w więzieniu nie tylko bez wyroku sądu, nawet z oficjalnymi zarzutami są problemy. Ot standardy podszywających się pod chrześcijan i prawicę. Cóż pozostaje ponad zadedykowanie redakcji świątecznego. „„Byłem w więzieniu, a nie odwiedziliście Mnie” (Mt 25, 43)”

    • Tomek

      17 kwietnia 2017 at 21:54

      Jezus połączony z symbolem sierpa i młota (symbolem mordowania dziesiątek milionów ludzi, w tym ze względu na to, że wierzyli) to chyba jednak przesada, nie sądzisz? Co do Piskorskiego, to też bym nie przesadzał – zarzuty zostały mu postawione, tymczasowy areszt wynika z decyzji niezależnego sądu, potwierdzonej zresztą też przez sąd apelacyjny, a więc podstawy tymczasowego aresztu musiały być. A aresztowany został nie za kradzież kartofli, tylko pod zarzutem szpiegostwa, co jest bardzo poważnym przestępstwem i ludzie z takim zarzutem nie odpowiadają z wolnej stopy.

      Zgodzę się natomiast z Tobą, że dobór tematów świątecznych na tym portalu jest nad wyraz dziwny. Roztrząsanie tego co powiedział szef jakiejś nic nie znaczącej „partyjki” komunistycznej? W innych artykułach też typowa nawalanka polityczna, a w komentarzach co chwila jakieś wyzywanie od bydlaków, Żydów, k….w itp. Nastroju Świąt Wielkiej Nocy, czy refleksji nad tym, co oznacza dla chrześcijan jak na lekarstwo.

      • Zona

        18 kwietnia 2017 at 08:08

        Co do symboliki to nie będę dyskutował z tej przyczyny że czy się to nam podoba czy nie są nie tylko kraje ale wręcz kontynenty na których ów nie darzony przez nas sympatią symbol jest symbolem wolności lub walki o nią. Natomiast co do Piskorskiego to krótkie wertowanie w internecie mówi nam że: zarzutów NIE MA bo nie ma Aktu Oskarżenia mimo roku trzymania w więzieniu ani ABW ani Prokuratura takiego dokumentu nie sprokurowały. Nie wątpię że zabierając głos Pan o tym wiedział. Co więcej pasjonujące jest Pańskie stwierdzenie o „decyzji niezależnego sądu”. Naprawdę? Polskojęzyczne sądownictwo jest niezwisłe? Od kogo i czego i od kiedy? Bo nie minął nawet miesiąc gdy wszyscy jednym głosem zdawali się krzyczeć że to niemal „mafia” i „państwo w państwie” z czym byłbym skłonny może nawet się zgodzić. Coś się zmieniło? Swoją drogą przeczytałem jeszcze raz uważnie powyższy tekst i naprawdę trudno wyobrazić mi sobie coś bardziej niesmacznego w okresie Wielkiej Nocy. W okresie w którym, obcy wym stronom i redakcji, Kościół Katolicki, wprost mówi o „niesprawiedliwych sędziach” i „niesprawiedliwym wyroku”. Co ciekawe autor w swoich sędziowskich zapędach jakoś nie zechciał odpowiedzieć na zadane pytania odnośnie swojej przeszłości. A konkretnie czy jest tą samą osobą o której mówi min dziennik bałtycki…

        • Tomek

          18 kwietnia 2017 at 18:42

          Co do Piskorskiego, to precyzując, on ma postawione zarzuty, dokładnie tak, jak napisałem (przecież na ich podstawie został aresztowany). Akt oskarżenia to inna kwestia, jeśli o niego Panu chodziło, to się z Panem zgadzam – nie został do sądu jeszcze skierowany akt oskarżenia. No ale zobaczmy, czy aby na pewno sprawa Piskorskiego jest jakaś taka szczególna? Weźmy ostatnie przykłady spraw o szpiegostwo, na szybko kilka wyszukałem:

          – Stanisław Sz. (prawnik, domniemany szpieg rosyjski) – aresztowany w 2014, akt oskarżenia w maju 2016
          – Piotr C. (oficer z Bazy Lotnictwa Transportowego) – zatrzymany w 2014 (ale nie aresztowany, potem był poszukiwany i znaleziono go dopiero w 2016), akt oskarżenia w kwietniu 2017
          – Yurij K. (obywatel Białorusi) – zatrzymany wiosną 2014, akt oskarżenia wiosną 2015
          – Tadeusz J. (szpieg GRU) – zatrzymany w luty 2009, akt oskarżenia sierpień 2010

          Plus kilka innych spraw, których już nie przytaczam, ale które pokazują, że nigdy akt oskarżenia w takich sprawach nie powstaje wcześniej niż rok, a nieraz półtora czy dwa lata po zatrzymaniu. Piskorski nie jest więc jakimś ewenementem, żeby mówić, że władza się na niego szczególnie uwzięła. Jak powiedziałem, to szpiegostwo, a nie kradzież ziemniaków, więc śledztwa się w miesiąc nie zamknie.

          Co do „niezależności sądu” – to co się o sądach mówi, to ja wiem. Sędziowie są różni, ale chyba nie zaprzeczy Pan, że akurat PiS to ma na sądy stosunkowo mały wpływ (jeszcze…) i raczej mówi się o tym, że to środowisko z PiS walczy. Trudno więc, bez jakichś dowodów, stawiać tezę, że oba sądy w sprawach Piskorskiego były pod naciskiem PiS.

          A co do symboliki, to jak Pan powiedział – różnie jest w różnych krajach, u nas natomiast ten symbol ma oczywistą konotację. Swastykę w Indiach Pan często spotka, bo to hinduski symbol szczęścia i niektórzy Hindusi szczerze mogliby się zdzwić powiązaniem go z nazizmem. Ale nie łączy Pan swastyki z np. polskimi symbolami narodowymi, bo u nas kontekst jest oczywisty.

          Na koniec, co do „Dziennika Bałtyckiego”, to autor jest tą samą osobą, o której napisano w dzienniku. Pod poniższym linkiem może Pan znaleźć przykładowo informację o tym, pochodzącą od Cezarego Gmyza i wyjaśnienia samego autora: https://www.facebook.com/cezary.gmyz/posts/618769988141236

  2. Marek

    17 kwietnia 2017 at 19:26

    Komunista i na jezusa się powołuje…Koniec świata pani Popiołkowa xD

  3. Czesław

    18 kwietnia 2017 at 06:04

    Bardzo mnie interesuje kto finansuje „Myśl Polską”, bo jak wiadomo „Polska Niepodległa” splajtowała z braku funduszy a wówczas nawet pośmiertnie jej naczelna została uhonorowana przez Prezydenta A.Dudę, zaznaczam dopiero pośmiertnie. W ogóle ciekawe jak też i inne wydawnictwa i ośrodki polityczne są finansowane. Putin poradził sobie z tym, Orban bohatersko i skutecznie to porządkuje ale u nas to „jak za króla Sasa”, hulają po naszym kraju różniste agentury jawne i niejawne.

  4. Aguirre

    18 kwietnia 2017 at 11:44

    ad Zona „Co do symboliki to nie będę dyskutował z tej przyczyny że czy się to nam podoba czy nie są nie tylko kraje ale wręcz kontynenty na których ów nie darzony przez nas sympatią symbol jest symbolem wolności lub walki o nią”. Nie kraje i nie kontynenty tylko ogłupiali ludzie, którzy widzą w nich symbol walko o wolność. Pytanie jaką „wolność”? Póki gada ktoś o abstrakcji a nie konkretach to ja dziękuję za taką „wolność” spod znaku sierpa i młota.
    Co do artykułu „Myśl Polska” prezentuje alternatywną wizję geopolityczną i chwała jej za to. Szczerze mówiąc zamiast rusofilskiej wizji historii nazwałbym ją zdroworozsądkową, konserwatywną i zachowawczą. Jak widać można nie być komunistą i gardzić komunistycznymi symbolami a jednak nie być rusofobem. Pozdrawiam.

    • koteq

      18 kwietnia 2017 at 12:50

      Problem w tym że mają oni mocne sentymenty do czasów PRL-u.
      Fakt, wiele rzeczy funkcjonowało znacznie lepiej niż dziś co nie znaczy że PRL to „wymarzony raj na ziemii”.
      Krytykują oni walkę Żołnierzy Niezłomnych przeciwko żydo-bolszewizmowi (utoższamiając to z rusofobią). Szkoda że nie są oni krytyczni wobec walki przeciwko Niemcom za wszelką cenę (oprócz powstania warszawskiego, wobec ktorego są krytyczni), a zwłaszcza krytyczni wobec akcji pomagania żydom (w wyniku czego zginęło wielu Polaków, pośrednio wiąże się to z tak duża liczbą Polaków wymordowanych na Wołyniu, bo AK wolała ścigać antysemitów i ratować żydów zamiast wzmocnić samoobronę Polską na Wołyniu).

      • Zona

        18 kwietnia 2017 at 17:44

        Nie wiem czemu kłamiesz. W żadnym artykule Myśli Polskiej nie znalazłem PRL-owskich resentymentów raczej realną ocenę sytuacji. I zestawienie ówczesnej Polski (której tacy jak ty nie uznają) odbudowywanej z przemysłem z Polską dzisiejszą która wygląda z pewnych perspektyw jak XIX wieczna afrykańska kolonia. Natomiast kult „żołnierzy wyklętych” krytykują nie z powodu „miłości” do Rosji którą im przypisujesz lecz z powodu miłości do Polski. Wszak owi wyklęci to zwykli antypaństwowy którzy oczekując na rozkaz zachodu szykowali się na wymarzoną europejską wojnę. I to wszystko ledwo po zakończeniu konfliktu w którym niemcy zamordowali 6 mln Polaków… AK natomiast nie zajmowała się stricte tym co piszesz lecz szykowało do kretyńskiej operacji Burza. Londyńska polityka była ważniejsza od życia Polaków.

  5. tomek

    18 kwietnia 2017 at 14:58

    Chyba jeszcze co niektorych kac meczy po samogonie

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra