Z kraju

No i co z Redutą Ordona? Cisza nad meczetem, cisza nad grobami

„Sama Reduta za to ciągnąca się wzdłuż ulicy Na Bateryjce tak jak była miejscem opuszczonym, zaniedbanym, zasypywanym śmieciami i gównem takim jest do dzisiaj. Przepraszam za mocne słowo, ale tak wyszło, że ta górka na uboczu, krzewy, zarośnięty teren jest idealny dla śmieciarzy, meneli itd. To darmowy kibel dla lokalnej żulerki. Taką mamy legendarną Redutę Ordona dzisiaj, już po tym, jak podobno została obroniona decyzjami urzędników.”

Z Moniką Ochmann, współorganizatorką akcji społecznych na Reducie Ordona rozmawia Robert Wyrostkiewicz

Reduta Ordona. Wybuchła medialna prochownia o okradaniu szczątków żołnierzy, o deweloperach, archeologach, a zwłaszcza o meczecie na grobach. I co dalej… ?

– Albo Reduta została już uratowana, zbadana i poznana oraz zabezpieczona i jest w trakcie realizacji zbawiennych dla niej planów rewitalizacyjnych czy też innych mających na celu uwidocznić i godnie zaprezentować ten szaniec znany zwłaszcza z wiersza Adama Mickiewicza albo reduta jak była zdradzona tak jest nadal. Na razie spotkaliśmy się tam po raz kolejny by posprzątać hałdy śmieci. To jest jedyna pewna rzeczywistość dla Reduty Ordona na dzisiaj – hałdy śmieci i odchody, niestety, nie tylko zwierzęce.

To stan Reduty Ordona z dzisiaj, już po tym jak Reduta Ordona objęta została wpisem do rejestru zabytków?

– Wpis nie ma tu chyba nic do rzeczy. Wcześniej reduta była zabytkiem ewidencyjnym, teraz jest rejestrowym, co z tego? Meczet wybudowano tu pomimo tego? Jak wszyscy wiemy, istnieje duże prawdopodobieństwo, że powstał na mogiłach Polaków i Rosjan, a na pewno na skraju Dzieła [fortyfikacyjnego – przyp. red.] nr 54, jak nazywano Redutę w języku militarystów czy fortyfikatorów z epoki. Sama Reduta za to ciągnąca się wzdłuż ulicy Na Bateryjce tak jak była miejscem opuszczonym, zaniedbanym, zasypywanym śmieciami i gównem takim jest do dzisiaj. Przepraszam za mocne słowo, ale tak wyszło, że ta górka na uboczu, krzewy, zarośnięty teren jest idealny dla śmieciarzy, meneli itd. To darmowy kibel dla lokalnej żulerki. Taką mamy legendarną Redutę Ordona dzisiaj, już po tym, jak podobno została obroniona decyzjami urzędników.

Od lat przychodzicie na Redutę. Często przestrzegacie przed islamistami. Jak można by Was zaklasyfikować politycznie?

– Przestrzegamy przed islamem na Reducie nie dlatego, że to nasza fobia, idée fixe, czy jakiś tik nerwowy. Wołamy o przebudzenie, bo to tutaj dano islamistom teren pod budowę centrum muzułmańskiego. Do tego jeszcze miejsce uwolnił im na działania budowlane archeolog, który podpisał nadzór archeologiczny i który stwierdził, że tu nic nie ma (chociaż z tego co wiemy, nie było go nawet podczas kopania olbrzymiej dziury pod dzisiejszym meczetem, a z późniejszych badań wynika, że wilcze doły reduty, a więc i mogiły, wchodzą na teren działki islamistów.

Wilcze doły i groby. To połączenie warto chyba rozwinąć.

– Reduta była otoczona wilczymi dołami, takimi pułapkami na nacierającego wroga. To głównie w nich zdeponowano po bitwie szczątki ludzkie. Stąd mówiąc o wilczych dołach zdewastowanych najprawdopodobniej przy budowie meczetu mówimy o prawdopodobnych mogiłach. To może warto podkreślić raz jeszcze. Skoro można się było spodziewać wilczych dołów także na terenie meczetu, to można przypuszczać, że w nich, tak jak w dotąd zadokumentowanych archeologicznie, także były kości żołnierzy. Co się stało z ziemią spod meczetu, a więc także z tymi grobami? Nikt nie wie i chyba nikogo to nie interesuje. Wcześniej przed wyborami przyjechała tu pani Anders z PiS obiecać to, co politycy obiecują zawsze. Później obiecywali walkę także poseł Jakubiak z Kukiz’15, ale się tu chyba nawet nie pojawił. Nawet Marian Kowalski dawniej z Ruchu Narodowego miał walczyć o Redutę i poddał się zanim rozpoczął walkę. Ruchy jakieś wykonali na szczęście posłowie Józwiak czy Chruszcz, ale to wciąż za mało. A my robimy to co możemy. No i co z Redutą Ordona dzisiaj tak naprawdę? Cisza nad meczetem, cisza nad grobami. Istnieje kilka grup społecznych i organizacji pozarządowych, które tego miejsca nie sprzedały w sercach. Akcje na Reducie zwołuje m.in. Adrian Witas, ale oczywiście nie tylko.

Szkoda, że wspierają nas ludzie z całej Polski, a najmniej zainteresowania wykazują ludzie z pobliskich bloków i domostw. Dopiero jak zobaczę owoce centrum muzułmańskiego, zaczną pytać, jak to się stało? Na razie jednak miasto śpi… Dodam na koniec, że starzy warszawiacy, których mieliśmy okazję poznać na miejscu, przykładają większa uwagę do tego miejsca niż mieszkańcy nowo zasiedlonych bloków, którzy zdają się nie zdawać sobie sprawy z powagi sytuacji. Warto też wspomnieć dzisiaj o wieloletniej działalności śp. Włodzimierza Paczesnego, który włożył wiele trudu w obronę Reduty. Zajmował się problemem tego miejsca do samej śmierci w grudniu 2016. Poza tym warto wiedzieć, że istnieje inicjatywa, która wyszła od Patrycji Mąki, aby zebrać pieniądze na tablicę upamiętniającą postać pana Paczesnego. Propozycję na wykonanie tablicy pamiątkowej dostał rzeźbiarz Bartłomiej Kurzeja.

Dziękuję za rozmowę.

Fot. R. Wyrostkiewicz i R. Mrowiec

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

2 komentarze

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra