Felieton

Odszkodowania za obowiązek szkolny?

Jak wysokie odszkodowanie powinni otrzymywać uczniowie za to, że przez dwanaście lat nauki nie zostali wystarczająco dobrze przygotowani do egzaminu maturalnego?

Do kogo może mieć pretensje polski uczeń obowiązkowo edukowany w szkole, jeżeli po jej ukończeniu nie będzie biegle władał językiem ojczystym? Nie będzie umiał się wypowiadać w formie ustnej ani pisemnej? A co, jeżeli nie będzie umiał dobrze rachować lub dobrze znał przynajmniej jednego języka obcego? Kto wypłaci odszkodowanie dziecku, a raczej dorosłej już osobie, za zmarnowanych kilkanaście lat w szkole?

Kto jest odpowiedzialny za edukację?

Przeciętny uczeń jest edukowany w placówce oświatowej około dwunastu lat. Poświęca on kilkanaście lat swojego życia na naukę w sztucznie przygotowanych dla niego warunkach. Spędza on w szkole prawie czterdzieści godzin tygodniowo, a w domu, nauczyciele wyznaczają swoim uczniom dodatkowe nadgodziny. Wszystko po to, by zdobyć odpowiednią wiedzę i umiejętności. A co jeżeli ich nie zdobędą?

Do kogo z reklamacją?

Co w przypadku, gdy zdobyta wiedza i umiejętności będą niewystarczające, by uczeń mógł zrealizować swoje marzenia, zamierzania lub pasje? Do kogo powinien pójść z reklamacją, że nie został wystarczająco dobrze wyedukowany, aby np. zdać egzamin maturalny i móc dostać się na wymarzone studia?

Kto jest odpowiedzialny za edukację dziecka? W edukacji domowej dziecko może mieć pretensje do rodziców, bo to oni biorą odpowiedzialność za jego naukę. Jak jednak przedstawia się sytuacja z obowiązkową edukacją w szkołach publicznych? Czy odpowiedzialność za niewyedukowanie dziecka ponoszą wtedy jego rodzice? Wydaje się, że nie. Przecież oni oddają dziecko w ręce specjalistów od edukacji, czyli pedagogów, nauczycieli, urzędników MEN.

Odpowiedzialnością nie można obarczyć dzieci, przecież to one mają być kształtowane. Czy można dziecko uczynić odpowiedzialnym za swoje wychowanie i edukację, którą pobiera w szkole? Niektórzy chętnie przystaliby na to. Jednak jest to absurd, satysfakcjonujący tylko ludzi bez wyobraźni.

A może odpowiedzialność spoczywa na nauczycielach i urzędnikach? Przecież to od nich zależy czego i w jakim czasie powinno nauczyć się dziecko. Czy nauczyciel weźmie odpowiedzialność za to, że nie nauczył swoich uczniów biegłego posługiwania się nauczanym przez niego przedmiotem? Ja nie znam takiego.

Jeśli nie nauczyciel, to może ministerstwo? Ale który z ministrów edukacji odpowiadał kiedykolwiek przed rodzicami i uczniami, że wprowadzane za jego kadencji zmiany nie przyczyniły się do poprawy jakości nauczania? Który wypłacił odszkodowanie dzieciom za zmarnowanie dwunastu lat w murach placówki oświatowej?

Kto zatem jest odpowiedzialny za edukację dzieci?

Jeśli wszyscy są odpowiedzialni, to nikt nie jest odpowiedzialny

Dzieci już od najmłodszych lat muszą spełniać obowiązek szkolny. Rodzicom wmawia się, że szkolna edukacja jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania w społeczeństwie i tylko ona zapewni dzieciom rzetelną edukację. Co w przypadku, gdy jej nie zapewni? Kto w takim przypadku powinien zrekompensować dzieciom te kilkanaście lat pobytu w placówkach oświatowych?

 

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

56 komentarzy

56 Komentarzy

  1. Soroka

    9 maja 2017 at 10:20

    Ale jednak jest pani Magdalena! Myślałem że nas już opuściła.
    Zadała Pani pytanie: Kto zatem jest odpowiedzialny za edukację dzieci?
    Odpowiedź jest dziecinnie prosta: Ten kto je edukuje! Bo ktoś zawsze je edukuje.
    Niesłusznie Pani zakłada, że ten kto edukuje dzieci, zawsze ma na celu ich dobro. Obecnie niestety edukacja publiczna nie ma na celu dobra dzieci. Jest tak w większości z głupoty. Tylko ci na górze robią to świadomie.
    Ciekawe ilu nauczycieli prawidłowo odpowiedziałoby na pytanie: Co to jest dobro? Jeżeli nie wie się czegoś, to przecież nie jest się w stanie do tego dążyć.

    • ddd

      9 maja 2017 at 11:51

      Odpowiedzialny za SWOJĄ edukację jest uczeń, jak jest leń, to nic nie zrobi nawet najlepszy nauczyciel. A kto odpowiada za to, że student oblał egzamin? Kto zapłaci mi odszkodowanie, bo się nie przygotowałam i oblałam prawo jazdy. Przecież siedziałam na zajęciach, ale mi się nudziła. Ludzie – przywróćmy trochę normalności:)

      • mmm

        9 maja 2017 at 12:04

        dokładnie.. żeby nie zdobyć 30% na maturze to trzeba być totalnym ignorantem i śmierdzącym leniem.

        • unip

          9 maja 2017 at 12:51

          Uczniowie niewiele robią w szkole a odpowiednia reakcja nauczyciela spotyka się z wściekłym odzewem ze strony rodziców. Po co nam taka szkoła? Młodzież powinna iść do zawodówki a potem od razu do pracy. Kto chciałby się kształcić mógłby to robić wieczorowo za własne pieniądze. Teraz młodzież używa życia do 24 roku życia pod pretekstem studiów a potem nie przyjmuje ofert pracy lub nie ma ofert pracy z danym wykształceniem. Zakładać rodziny nie chcą, dzieci tez nie chcą mieć. Ten świat musi upaść.

  2. qq

    9 maja 2017 at 10:39

    To pytanie jest co najmniej dziwne. Nie trzeba dużej wyobraźni, by wiedzieć, że odpowiedzialność za efekty edukacji leży po obydwu stronach. Jak nauczyć kogoś czegokolwiek, jeśli on nie chce się tego nauczyć? Można przyprowadzić go do wody, ale nie można zmusić go, żeby się napił. Nauczyciel przekazuje wiedzę, ale uczeń musi współpracować, żeby się nauczyć i zobaczyć pozytywne efekty na maturze. Poza tym nauczyciel uczy jednakowo całą klasę, ale niektorzy uczniowie zdają maturę, a inni nie. Jak wskazać winnego w takiej sytuacji? Jak udowodnić, że nauczyciel wykonał dobrze swoją część pracy, a uczeń swoją?

    • Soroka

      9 maja 2017 at 10:52

      Spowodowanie, aby dziecko zainteresowało się pożądanymi tematami, też należy do zakresu edukacji. Ten, kto tego nie potrafi, nie nadaje się na nauczyciela.

      • marek

        9 maja 2017 at 11:48

        Warto spojrzeć na problem ze strony socjocybernetycznej. Człowiek unika sygnałów i bodźców które uzna (nawet nieświadomie) za sprzeczne ze swoim interesem, dlatego jak dziecko uważa że nie ma telentu do języków to rzeczywiście nie umie ich sobie przyswoić, a dzieci z zaległościami np. w matematyce nie nadrabiają ich mimo korepetycji. Dopiero zmiana nastawienia pozwala na odwrócenie blokady w głowie dziecka, ale to wymaga indywidualnego podejścia (mało prawdopodobne w 35 osobowej klasie) lub selekcji dzieci według uzdolnień, inteligencji, szybkosci zapamiętywania, witalnosci i dopasowanie programu do różnych grup. To wymaga jednak kometecji o których nawet na uniwersytetach ciężko, a co dopiero w publicznej szkole. Pozdrawiam.

        • Soroka

          9 maja 2017 at 14:05

          Nastawienie do nauki ucznia też jest obowiązkiem nauczyciela!!!
          Obecni nauczyciele swój obowiązek traktują tak: Wygadam temat, a reszta mnie nie obchodzi.

        • SOCJOCYBERNETYK

          9 maja 2017 at 17:29

          Ależ wyedukowany!!!! SOCJOCYBERNETYCZNEJ!!! Aj! Waj! To nie lepiej SOCJOPSYCHOMEDOEDUFILOCYBERSEKSUMETEBETATEOLOZOOLOKOSMOPOLITKOFILOGEOGRAMILICZNEJ?

    • klioes vel pislamista

      9 maja 2017 at 11:49

      Skoro istnieje (moim zdaniem z punktu widzenia prawa naturalnego nielegalnie) OBOWIAZEK szkolny, to panstwo (takie totalniackie panstwo jak IIIRP) strzegace takiego obowiazku, ODPOWIADA ZA EFEKTY SWEGO TOTALNIACTWA.

  3. pe

    9 maja 2017 at 13:30

    Proszę, przestańmy wreszcie mówic o „nauczanych przedmiotach” NAUCZANE są dzieci, uczniowie. Przedmiot może byc „wykładany” lub mozna” nauczać np. jezykA obcego( Nie „JĘZYK OBCY”!) Ale, na litosc!!! nie „nauczamy języka” ( bo to nie język jest poddawany nauczaniu-lecz uczeń)-nauczamy UCZNIA. Błagam, wrócmy do prawidłowego uzywania STRONY BIERNEJ i własciwych PRZYPADKÓW.

    • Binio

      10 maja 2017 at 03:59

      poziom wykształcenia bardzo dużej części nauczycieli jest na równie wysoki jak wyśmiewana na youtubie „gimbaza”. Traktują swoją pracę jakby obsługiwali tokarkę , parę godzin i do domu, a czy ktoś coś umie to już nieważne 🙂

  4. marceli

    9 maja 2017 at 13:41

    Z innej mańki trochę. Wyobraźmy sobie szkoły są płatne i dobrowolne. 30% nie posyła bo szkoda pieniędzy. Najdroższe szkoły w tym systemie to te szkolące uzdolnionych i bogatych oraz te nieuzdolnionych 🙂 i bogatych. Te pierwsze natychmiast pozbywają się ucznia sprawiającego jakiekolwiek problemy. Taki uczeń ląduje w tej drugiej. Biedni uzdolnieni jeśli ktokolwiek ich zlokalizuje uczą się tylko za pieniądze sponsora.
    Nie jest to mój pogląd ale ponoć powszechna edukacji mana celu podniesienie przydatności człowieka dla państwa, narodu – na ile się da przy konkretnym osobniku. Państwa i narody mające lepiej wykształcone społeczeństwa skuteczniej konkurują z innymi.

  5. Soroka

    9 maja 2017 at 14:02

    Wszystkie powyższe komentarze są owocem świadomości ukształtowanej wg religii materialistycznej.
    Głównym ich motywem, jest powiązanie tzw. wykształcenia z pozycją materialną osoby. Nikt z komentujących nie bierze pod uwagę, że pieniądze należą się tylko i wyłącznie za wykonaną pracę potrzebną, bez względu na tzw. wykształcenie. Takie przekonanie jest reliktem materialistycznego przekonania, wypływającego z egoizmu, o podziale ludzi na lepszych i gorszych. Dopóki to przekonanie nie odejdzie w niebyt, to dalej szkoły będą uczyły głupoty, bez względu na to, czy będą dobrowolne, płatne, z wyselekcjonowanymi uczniami, domowe i jakiekolwiek inne.
    Religia materialistyczne, jest religią diabła i nigdy niczego dobrego nie wytworzy!

  6. gosc

    9 maja 2017 at 15:31

    Do kogo pretensje? Do nauczycieli, ministerstwa, rodziców i dziecka. To jest wspólna praca.

    Obarczanie odpowiedzialnością jedynie nauczycieli to dopiero absurdalny pomysł. Przecież nie wstrzykują dziecku wiedzy, to musi być współpraca. Jeśli dziecko jest leniwe, nie uważa na lekcjach, nie odrabia prac domowych, nic nie czyta, olewa swoją edukację – to nie będzie dobrych efektów.
     
    Pierwszy etap to rodzice, którzy powinni swe dziecko nauczyć podstaw jak i odpowiednich zasad, w późniejszym okresie mogą skutecznie mobilizować do nauki. Starsze „dziecko” powinno już samo rozumieć potrzebę edukacji.

    Jest też kwestia indywidualnych możliwości intelektualnych, ale bez przesady – matura podstawowa to nie „rocket science”.

    Zdarzają się oczywiście słabi lub wręcz źli nauczyciele, ludzie którzy nie potrafią uczyć. Wtedy wyniki całej uczonej grupy uczniów są mizerne. Może to być też jednak efekt wyboru szkół, gdzie najlepsi uczniowie idą do szkoły o dobrej renomie itp.
     
    W każdym razie pomysł by nagradzać leniów („odszkodowanie”) jest absurdalny, doprowadziłby do patologii.

  7. stan

    9 maja 2017 at 18:10

    1. Mówmy o przymusie szkolnym, nie – obowiązku.
    2. System szkolny służy indoktrynacji dzieci i młodzieży.
    3. System szkolny obejmuje coraz młodsze roczniki.
    4. System szkolny wyrywa wychowanie rodzicom i wprowadza tresurę.
    5. System szkolny jest coraz płytszy i głupszy.
    6. System szkolny zatrudnia ludzi z negatywnego naboru.
    7. Szytem szkolny jest sfeminizowany ze szkodą dla uczniów.
    8. System szkolny deprawuje.
    To wszystko nie jest dziełem przypadku.
    I do tego jeszcze rodzice – rozpasana banda!

    • kitot

      9 maja 2017 at 18:23

      Zgadzam sie z tym!

    • MM

      10 maja 2017 at 19:17

      Jest obowiązek szkolny – nie ma przymusu nauki (jak ktoś nie chce się nauczyć to nikt, ani nauczyciel, ani rodzice nie zmuszą go do tego)

    • qq

      15 maja 2017 at 12:40

      A ja nie. Odniosę się tylko do p. 7: zapraszamy panów do szkolnictwa, szczególnie podstawowego. Czy są jakies przeszkody?

  8. Kurator

    9 maja 2017 at 20:10

    Proszę także pomyśleć, a kto jest winien temu , że dorosły człowiek nie potrafi zdać egzaminu na prawo jazdy. Pewnie odszkodowanie winien płacić instruktor, lub ośrodek szkolenia. Szczerze powiem , że dla mnie ten cały sposób Pani rozumowania tego problemu to zwykłe podpuszczanie. Może jednak zacznie Pani to genialne rozumowanie sprawy, od lenistwa i kombinatorstwa młodzieży. Kto się chce uczyć, ten się uczy, i nie ma problemów z maturą. Zgodnie z Pani rozumowaniem, skoro szkoła jest beee, niech ci biedni gnębieni przez nauczycieli i szkołę „wspaniali młodzi ludzie ” zostaną w domach i niech tam się uczą. Skoro jest tak żle, to jakim cudem, w każdej szkole są bardzo dobrzy uczniowie, biorący udział w olimpiadach wiedzy. Dlaczego więc , ta reszta młodzieży nie potrafi pojąć tego co każdy powinien. Czyżby tych uczyli inni nauczyciele, skoro w tej samej klasie są ci i ci. A gdzie są rodzice, może pani nie wie, ale większość to normalnie olewa, i niewiele ich obchodzi co dzieje się w szkole z ich dzieckiem, w domu zaś , nie maja dla niego czasu. A czy wie Pani jak wygląda to samo w szkołach katolickich, ja wiem, jest jeszcze gorzej. Ale to mnie akurat nie dziwi. Szkoda gadać, na to co Pani wypisuje, dla mnie fałszywe i nie sprawdzone. Proponuję udać się do szkoły i pogadać z uczniami, o tym co i jak myślą o szkole i dlaczego tak myślą, przy okazji zaś proszę sprawdzić ilu jest tych uczciwie się uczących a ilu śmierdzących leni, dla których szkoła jest komórka i internet

    • knot

      9 maja 2017 at 20:36

      Nie ma obowiązku posiadania prawa jazdy. Jest obowiazek szkolny. najlepiej by było, zeby uczniowie mogli wybierac – czy ucza sie w szkole czy w domu. na razie moga. Zeby tylko moglo byc tak dalej, chociaz klody pod nogi edukacji domowej ministerstwo kladzie.

      • MM

        10 maja 2017 at 17:28

        Matura też nie jest obowiązkowa. Edukacja jest obowiązkowa, ale tylko w szkole podstawowej i gimnazjum.

  9. maturzystka

    9 maja 2017 at 22:34

    Jestem uczennica która podchodzi w tym roku do matury . Wiele osób wspomina tu że my uczniowie to lenie to nie prawda . Ja osobiście naprawdę dużo się uczę a osiągam średnie wyniki , to nie jest kwestia lenistwa ale predyspozycji. Nie każdy będzie dobry np. Z matematyki. Na swoim przykładzie wiem że maturę zdam z matematyki nie dzięki szkole czy nauczycielce ale dZięki własnej ciężkiej pracy . Już dziś wiem że zdam na około 40% , ale nie jestem wstaniej zdać wyżej skoro nie mam znikąd pomocy . Zresztą bronia państwo tu nauczyciel ja rozumiem że mają oni ciężko ale jak to jest gdy ma się w klasie ucznia który się udziela na rzecz szkoły, wygrał olimpiadę nigdy nie został pochwalny a uczeń który jest chuliganem ciągle chwalony . Dlaczego uczeń który się udziela w miarę dobrze uczy ale ma słabsza frekwencja z powodu choroby ma mieć takie samo zachowanie na koniec jak chuligan który ma same uwagi negatywne ciągle rozmawia i nie potrafi się zachować.Uważam że mało który nauczyciel nadaję się do nauczania to trzeba robić z pasją , bo dzięki takim nauczycielom można naprawdę coś osiągnąć i czegoś się nauczyć.

    • maturzystka

      9 maja 2017 at 22:44

      Jestem uczennica która podchodzi w tym roku do matury . Wiele osób wspomina tu że my uczniowie to lenie to nie prawda . Ja osobiście naprawdę dużo się uczę a osiągam średnie wyniki , to nie jest kwestia lenistwa ale predyspozycji. Nie każdy będzie dobry np. Z matematyki. Na swoim przykładzie wiem że maturę zdam z matematyki nie dzięki szkole czy nauczycielce ale dZięki własnej ciężkiej pracy . Już dziś wiem że zdam na około 40% , ale nie jestem wstaniej zdać wyżej skoro nie mam znikąd pomocy . Zresztą bronia państwo tu nauczyciel ja rozumiem że mają oni ciężko ale jak to jest gdy ma się w klasie ucznia który się udziela na rzecz szkoły, wygrał olimpiadę nigdy nie został pochwalny a uczeń który jest chuliganem ciągle chwalony . Dlaczego uczeń który się udziela w miarę dobrze uczy ale ma słabsza frekwencja z powodu choroby ma mieć takie samo zachowanie na koniec jak chuligan który ma same uwagi negatywne ciągle rozmawia i nie potrafi się zachować.Uważam że mało który nauczyciel nadaję się do nauczania to trzeba robić z pasją , bo dzięki takim nauczycielom można naprawdę coś osiągnąć i czegoś się nauczyć. Nasza oświata jest fatalna…..

      • Soroka

        10 maja 2017 at 10:17

        A po co się szanowna maturzystka „uczy”? Obecnie w szkołach się nie uczy, tylko przyjmuje informacje do wierzenia w nie.
        Nauka jest to proces poznawczy i narzędzie poznawania prawdy.
        Poznawanie prawdy polega na kontakcie zmysłowym z poznawaną prawdą i uświadamianie jej sobie.

        • Bravio

          10 maja 2017 at 10:39

          Otóż to! W szkole człek przyjmuje podawane mu kredo. W życiu, w świecie przyrody – uczy się. tak było jest i bedzie. Brawo Soroka!W punkt!

        • qq

          15 maja 2017 at 12:50

          Kilka lat nauki w szkole nie wystarczy, by każdy uczeń sam odkrywał prawa, które odkrył już ktoś przed nim, często poświęcając jednej sprawie całe życie naukowe. Dlatego podawane są one jako udowodnione i sprawdzone. Doświadczenia są dobre, ale w ograniczonym zakresie. Edukacja dotyczy zbyt wielu dziedzin, by każda z nich analizować od podstaw. Stąd „przyjmowanie informacji do wierzenia”. Życie w dużym stopniu polega na zaufaniu. Udzielamy go tak długo, dopóki nie zostaniemy przekonani do zmiany stanowiska. Poznawanie tego, co zostało dokonane w nauce, nadal jest „poznawaniem”.

      • kont

        12 maja 2017 at 21:01

        Z matematyki to może i Pani Szanowna zda maturę, ale z języka polskiego to pewnie nie. W każdym razie, nie powinna Pani zdać matury z języka ojczystego.

    • gosc

      10 maja 2017 at 20:10

      Z polskiego też słabiutko – interpunkcja, „nie prawda”, „jestem wstanie” itd.

      Szkoda też, że nie ma w programie logiki. „Ja osobiście” ma się nijak do tego, jaki jest poziom lenistwa wśród uczniów.

      Pomyśl czego bronisz – wg autorki artykułu taki „chuligan”/leń, jeśli nie zda matury, powinien jeszcze dostać odszkodowanie.

  10. Nm

    9 maja 2017 at 23:40

    Szkoła powinna zapewnić porządne przygotowanie do matury, każdemu uczniowi, który chce się do niej dobrze przygotować. W mojej szkole, mimo „wysokiego” poziomu, nie było sposobu wynieść np. z lekcji angielskiego wiedzy wymaganej na maturze. Każdy uczeń zmuszony był do płacenia za korepetycje, ponieważ mimo chęci i starań na lekcjach, efekty były jedynie w stopniach, nie w wiedzy. I tak zwykle bywa. Uczeń musi uczyć się na własną rękę, nauczyciel wymaga na sprawdzianach. Dodatkowo szkoły szczycą się dobrymi wynikami z matur, osiągniętymi dzięki pracy poza szkoła. I gdzie tu logika? Dlaczego dziecko z uboższej rodziny ma mieć mniejsze perspektywy tylko dlatego że nie stać je na korki? Przecież państwo zapewnia edukację. Polskie szkolnictwo, ten system to porażka. Zabawa w „edukację”. Strata wielu lat, podczas których można by się tyle nauczyć.

    • Bravio

      10 maja 2017 at 10:42

      Przykre i bardzo smutne. Szkola bawi sie w edukacje domowa, tzn. dziecko uczy się w domu, pomaga rodzic albo osobiscie albo finansowo a szkola sprawdza wiedze na sprawdzianach. I gdzie tu logika?

  11. ja

    10 maja 2017 at 16:03

    To proszę wszystkich takich mądrych o odpowiedź jak dziecko, może czegokolwiek nauczyć się w szkole ??? Zakłamanej historii itp… a po choinkę takich głupot się uczyć ???? Jak człowiek, ma iść do normalnej pracy, rozwijać swoje hobby, pasje dzięki nauce w szkole? No proszę Was dobrze wiemy, że szkoła to tak naprawdę czas stracony. Mogłoby być inaczej jakby od początku szkoły itp nie tłukli w nas absurdalnych rzeczy wiedzy nikomu na co dzień nie przydatnych. Uważam ,że w szkole powinni dzieci rzeczy przydatnych i prawdziwych . Obudźcie się ludzie z tego letargu i zacznijcie normalnie żyć.

    • Zen

      12 maja 2017 at 10:23

      Np.sexu, robienie na drutach, głaskania rybek..?

    • qq

      15 maja 2017 at 12:58

      Istnieją tzw. szkoły specjalne, które przygotowują do życia, uczą samych najbardziej przydatnych umiejętności. Można tam zgłosić swoje dziecko. Trzeba tylko posiadać orzeczenie o niepełnosprawności dziecka. Nie trzeba wtedy zdobywać czegoś, co nazywamy „wiedzą ogólną” i przez całe życie można prowadzić rozmowy o „pogodzie”.

  12. MM

    10 maja 2017 at 17:41

    Zawód nauczyciela jest podobny do zawodu lekarza. Uczeń chodzi do szkoły, aby nauczyciel pomógł zdobyć wiedzę ogólną (bo nie wiadomo, w jakim kierunku będzie się dalej kształcić), a chory idzie do lekarza aby pomógł mu wyjść z choroby. Ale każdy uczeń jest inny i każdy chory jest inny. Zastosowana przez nauczyciela metoda nauczania spowoduje, ze jeden uczeń zafascynuje się przedmiotem i będzie chciał zdobyć wiedzę, a inny się zniechęci. To samo lekarstwo jednemu pomoże, innemu zaszkodzi.

    • ed

      10 maja 2017 at 18:04

      Dlatego wazne jest podejscie indywidualne, ktore chce zniszczyc obecna ministra. Chce zlikwidowac nauczanie indywidualne, edukacje domowa, czyli ten skrawek indywidualizmu w szkole.

      • gosc

        10 maja 2017 at 19:58

        Parę postów wyżej jest narzekanie na „edukację domową” – korepetycje. Jak widać obojętnie jaki by system nie był, będą krytykanci.
        Nauka w domu – źle, bo szkoła i szkolni nauczyciele powinni zapewnić edukację, lekcje prywatne są płatne itp.
        Nauka w szkole – źle, brak podejścia indywidualnego, różne potrzeby uczniów a program wspólny itd.

  13. MM

    10 maja 2017 at 19:13

    A może egzamin maturalny i wszelkie inne egzaminy powinny być zlikwidowane? Wszak one wielokrotnie nie informują ani o wiedzy, ani o umiejętnościach ucznia. Często wynik egzaminu jest wypadkową szczęścia i odporności na stres. A szkolne kartkówki, klasówki, owszem powinny być, ale bez ocen – to powinna być informacja dla ucznia („tego jeszcze nie umiem, nad tym muszę popracować”) i nauczyciela („w tym uczeń ma trudności, tu potrzebuje mojego wsparcia”). Tylko co zrobić z rodzicami, dla których najważniejsze są stopnie szkolne?

  14. Szukający Drogi

    10 maja 2017 at 22:30

    Pani Magdo, bardzo dobry tekst. Skoro opresyjne państwo mnie do czegokolwiek zmusza, to niech ma choć odrobinę uczciwości i odpowiada przede mną jak mnie każe odpowiadać przed państwem.

    • były uczeń

      11 maja 2017 at 15:03

      Was cechuje brak wiedzy na temat tego co dzieje się w szkole. Państwo ustanowiło obowiązek szkolny, ale to rodzice i uczniowie w niej rządzą i decydują o jej kształcie. Rodzice uważają, że szkoła ma przetrzymać ich dzieci, aby w końcu mieli kilka godzin wolnego dziennie. Ani rodzice, ani uczniowie nie chcą wysokiego poziomu nauczania i wymogów. Od tych zasad odstaje powiedzmy 20% uczniów, którzy chcą się uczyć.

      • Szukający Drogi

        11 maja 2017 at 20:14

        Mam dwoje dzieci w wieku szkolnym. Do szkoły zostały przydzielone, więc nie mogłem sobie jej wybrać. Co więcej, jedno z nich zmuszono do pójścia do szkoły w wieku przedszkolnym nie pytając mnie o zdanie. Trafili do miernej szkoły z miernymi nauczycielami. Wychowawczyni nie potrafi nad nimi zapanować, a nauczycielka angielskiego nie dość, że się permanentnie spóźnia to jeszcze przez 3 lata ani razu nie zdążyła przerobić programu. Drugie dziecko kończy klasę i okazuje się, że będą mieli zmianę wychowawcy, bo taki ma kaprys dyrektor i część nauczycieli, którzy w nosie mają ciągłość nauczania w klasach 0-3. Poziom kółek zainteresowań jest mizerny, a na pewno dużo niższy niż w innych szkołach. Proszę mi nie opowiadać, że to rodzice rządzą w szkołach lub nie znam sytuacji. Skoro państwo wie lepiej czego ma się uczyć moje dziecko i wie lepiej jak ma się uczyć i do której szkoły uczęszczać to ja mogę wymagać od represyjnego państwa. Szkoły należy sprywatyzowac. Włącznie z programem. To rodzice powinni decydować czego ma się uczyć ich dziecko, a nie Misiewicze, Palikoty czy Kopacze.

        • beznadzieja

          12 maja 2017 at 11:45

          Według założeń reformy sprzed kilkunastu lat rodzice i uczniowie mieli uzyskać status klientów systemu edukacyjnego, a jak wiadomo klient nasz pan. Najpierw zaczęto atakować nauczycieli wystawiających oceny niedostatecznie, później 2, następnie 3 a teraz 4. Nauczyciele zaczęli mieć gdzieś swoją pracę i słusznie. Skoro nie wolno wymagać to kto zechce się uczyć? Inna sprawa to zachowanie uczniów, które ma często charakter naruszeń prawa karnego i tu również brakuje odpowiedniej polityki. Szkoła w obecnym wydaniu to czysta patologia. Uważaj jak dzieci podrosną to mogą być narażone w szkole na nękanie, mobbing, uszkodzenia ciała, gwałt, ale nie ze strony nauczycieli tylko innych uczniów. Oczywiście nikt nie będzie się poczuwał do winy.

  15. Velva Clemo

    14 maja 2017 at 13:43

    I have realized that in old digital cameras, specialized sensors help to focus automatically. Those sensors associated with some cameras change in in the area of contrast, while others utilize a beam associated with infra-red (IR) light, specifically in low light. Higher spec cameras at times use a mix of both programs and might have Face Priority AF where the dslr camera can ‚See’ a face and focus only in that. Thank you for sharing your opinions on this weblog.

  16. Stasiek

    15 maja 2017 at 16:50

    Czy dziś uczniowie wstają na widok wchodzącego nauczyciela do klasy po zakończonej lekcji ?
    Ile jest w Polsce szkół w których uczniowie noszą tzw. „mundurki” i tarcze szkolne?
    A luzacki sposób bycia ( nie uogólniam ) -to wpływa mobilizująco na ucznia czy przeciwnie ?
    No i „feminizacja” ( brak „parytetów”), od kiedy to wszystko się zaczęło -ten „postęp” przechodzący z dziadka na ….?

    A jak to się stało, że tak wielu „dotarło” do „matury” w postaci obecnej?

    I ile pokoleń „mądrali -pracowało i pracuje” na taki stan rzeczy ?

    Pytania można mnożyć ….

  17. mobsex

    15 maja 2017 at 19:53

    buy cigars online

  18. mobile porn

    15 maja 2017 at 19:58

    Sorry for the enormous analyze, but I am definitely loving the clean Zune, and assume this, as perfectly as the perfect reviews some other humans contain published, will assistance by yourself choose if it can be the instantly alternative for by yourself.

  19. mobsex.mobi

    17 maja 2017 at 02:31

    After study a few of the blog posts on your website now, and I truly like your way of blogging. I bookmarked it to my bookmark website list and will be checking back soon. Pls check out my web site as well and let me know what you think.

  20. judi poker online

    26 maja 2017 at 10:32

    Hey would you mind letting myself understand which usually hosting company you’re working together with? I’ve packed your blog Odszkodowania za obowiązek szkolny? – Prawy.pl inside Several diverse internet browsers and i also must declare this web site a lot a lot quicker then many. Could you advocate a good host company with a fair price? Thank you, We appreciate it!. judi poker online [url=http://www.feraripoker.org/]judi poker online[/url]

  21. the url

    31 maja 2017 at 05:21

    The fresh new Zune browser is surprisingly Wonderful, nevertheless not as Terrific as the iPod’s. It will work effectively, however isn’t as quick as Safari, and is made up of a clunkier interface. If oneself often plan on employing the world wide web browser that’s not an issue, but if you are building towards read through the website alot versus your PMP then the iPod’s more substantial display and improved browser may be crucial.

  22. yityjdjktry

    3 czerwca 2017 at 04:38

  23. yityjdjktry

    3 czerwca 2017 at 07:11

  24. Percy

    14 czerwca 2017 at 16:16

    Gracias por poner a nuestra disposición este material. Voy a utilizarlo para mi aprendizaje porque me ha parecido de muy buen nivel.

  25. dofollow high pr article directories

    16 czerwca 2017 at 15:15

    ttedohgdw qeuyi jpvfxrk bplx uhsghtwhunylmhn

  26. online purchase of shoes

    19 czerwca 2017 at 04:56

    Note: Fb will assign you an unsightly URL for your web page.|Allow us evaluation in brief few of the most happening bidding sites in the nation. It greatly curtails the endless browsing via each service provider website. Registration is required to verify your identification.|You need to conscious of these simply because you are most most likely heading to ship items in most transactions. Few LED mild for bike work from battery, couple of function from the energy of paddles.|Post helpful articles and hyperlinks to related information of interest to your target marketplace. Hitachi DH36DAL is a unique type of drill that serves much more than 1 objective. I am heading to keep it my small magic formula.|You can easily avail the online facility and get home delivery as well! If you follow some precautionary actions it will be more secure on buying at ebay. And the automobile produced its auspicious entrance.|Your Facebook fan page should help your clients improve themselves or their lives in some tangible way.

  27. katies

    21 czerwca 2017 at 15:28

    bella vi insane amp’d diet pills for sale in alice

  28. jenny

    22 czerwca 2017 at 15:44

    best diet pills with phentermine

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra