Felieton

Zobacz na ile sposobów ktoś chce robić z Ciebie niewolnika

Wszystko, nad czym się pochylimy, ma jeden cel, a mianowicie chodzi o to, żebyśmy coraz bardziej nabywali umiejętności zauważania zdarzeń, które nieprzypadkowo mają miejsce w naszym życiu społecznym, gdyż są zaplanowanym i rzetelnie realizowanym planem ideologizowania nas.

Gdy przyglądamy się nastrojom danego kraju (i naprawdę nie mam żadnego konkretnego na myśli), możemy zobaczyć jak pewną określoną światopoglądową falą podąża większa lub mniejsza część społeczeństwa, nie wiadomo dokąd.

Czy jednak jest to kierunek nihilistycznej nibylandii? A może wcale nie…

Zobaczmy, jak strategicznie obszerne może być działanie ideologiczne (jakiekolwiek) na człowieka żyjącego swoim zwykłym życiem tu i teraz, a ilość owych możliwych oddziaływań może nas zaskoczyć.

A zatem zaczynamy.

WIELOKANAŁOWOŚĆ ODDZIAŁYWAŃ

Zobaczmy jak przeróżnymi sposobami mogą do nas docierać mające nas urabiać treści, a wcale nie jest tego mało. Trzeba przy okazji zauważyć, że niekiedy oddziałuje na nas coś, co wcale nie musi dotyczyć wprost danego, wtłaczanego nam światopoglądu, ale jedynie nas do niego podprowadzić.

Nic w dziedzinie urabiania mas nie dzieje się bez przyczyny, a wszystko ma cel. Ten cel obnaża intencje oddziałującego na tzw. tłum.

Nie tylko z resztą sam cel obnaża intencje, ale i środki oddziaływania ujawniają intencję.

To wszystko jest bardzo chytre i przebiegłe, ale warto przypomnieć w tym miejscu jedno: nigdy żaden dobry moralnie cel, nie może uświęcić złego moralnie środka. Dobry cel może uświęcić jedynie co najwyżej środek moralnie obojętny. Komu cel uświęca zły środek, ten gra nieczysto. A tak grają ludźmi wszystkie ideologie.

NA POCZĄTEK RZĄDZĄCY

Zacznijmy od uświadamiania sobie, jak w ogóle warto postrzegać działania rządzących, aby mieć niezmącony ogląd tego, co nam proponują.

Deklaracje przez nich są wypowiadane oczywiście zawsze szczerze i wspaniałomyślnie. Papier i mównice przyjmują wszystko. Oświecony człowiek dzięki Bogu nie!

Obywatel powinien patrzeć najszerzej jak się da na swoich rządzących, a to oznacza bardzo wiele aspektów. Zobaczmy to szczegółowo:

Patrząc na polityków, co do których mamy podejrzenie, iż wyznają jakąś określoną ideologię, bez względu na to, czy sami są tego świadomi, czy nie, warto uważnie obserwować relacje, jakie są pomiędzy nimi oraz ich z innymi, choć może słowo ‘relacja’ w przypadków parlamentarzystów to zdecydowanie zbyt głębokie słowo.

Z perspektywy tematycznej zatem, jeśli chodzi o zidentyfikowanie ideologiczne, warto zauważać z kim dany polityk się brata, a z kim kłóci, a kiedy znów bardzo unika opowiedzenia się po którejś ze stron i dlaczego.

Wszelkie sojusze i konflikty są dla obserwującego obywatela świetną okazją do wyraźniejszego zobaczenia, jaki światopogląd chce przeforsować dana grupa polityczna i jakimi metodami.

To tak zwana szeroko pojęta dyplomacja, ale są jeszcze inne przestrzenie działalności parlamentarzystów, które warto obserwować, na przykład :

Jakie są ich reakcje na poszczególne wydarzenia, zarówno te najpoważniejsze, z katastroficznymi włącznie, jak i na te mniej nagłe jak na przykład apele grup społecznych, choćby takich jak na przykład powodzianie z danego terenu, czy rodzice niepełnosprawnych dzieci.

Warto dokładnie zauważać jakie święta celebrują, a jakie nie, pod jakie pomniki chodzą składać kwiaty, których unikają, kogo odznaczają, jaką mają wiedzę o wydarzeniach zarówno historycznych, filozoficznych, jak i kulturalno-obyczajowych. Dobrze jest wyraźnie widzieć na przykład jakie ruchy ideologiczne wspierają, a jakie deprecjonują.

W aspekcie wszelkich ideologii bardzo ważne jest też zauważać, jakie uczelnie wspierają rządzący, które wydarzenia intelektualne i projekty naukowe mają się dobrze pod ich kuratelą, a które są spychane na daleki plan.

Dla prac rządowych, dotyczących z kolei ustaw ściśle związanych z moralnością człowieka takich jak na przykład sprawa aborcji, istotne jest widzenie, czy ustawodawcy są wierzący, czy nie, jeśli tak to do jakiego kościoła należą.

Dobrze jest też mocno przeanalizować, na co i jak duże kwoty z budżetu państwa przeznaczają.

Pewnie trzeba by tu dodać jeszcze wiele aspektów godnych uwagi, ale nie czynimy tu jakiś szczególnych prac badawczych w temacie, a tylko zwracamy uwagę na to, ile jest spraw które możemy sobie uświadamiać, aby po prostu nie dawać sobą manipulować.

DEZINFORMACJA

Oprócz tych wszystkich, łatwych do zanotowania politycznych działań ideologów, bo o takich mówimy, jest jeszcze trudniejszą, ale nie niemożliwą, sztuka zauważania, czego rządzący nie mówią!

Na przykład warto widzieć, jak duże ma znaczenie nieodnoszenie się przez nich do jakiś tematów, czy niereagowanie na jakieś wydarzenia. Brak wypowiedzi jest bowiem zawsze tak samo ważną wypowiedzią jak ustosunkowywanie się do jakiegoś tematu. Powinny nas takie sytuacje intrygować i mobilizować do krytycznego oglądu, tak samo jak wszystko inne.

Oczywiście każda sprawa ma swój czas, nikt nie reaguje na wszystko w jeden dzień, ale działania dezinformacyjne polegają także i na tym, że dany temat jest po prostu pomijany, albo zagłuszany innymi.

Jeśli na przykład mamy informacje prawdziwe o powiedzmy na przykład stanie ekologicznym danego regionu, a rządowi programowcy komentują całe zagadnienie podając inne (zawyżone/zaniżone) dane, możemy być pewni, że nie podają tego z braku wiedzy, ale dla jakiegoś celu!

INCYDENTY

Inne metody oddziaływania ideologicznego na społeczeństwa mogą być w przestrzeniach oczywiście całkowicie pozarządowych. To są na przykład tzw. incydenty. Na początku jesteśmy nimi zaskoczeni, czy niekiedy zaszokowani. Rozdzieranie podczas koncertu Biblii na scenie jest jednym z wielu takich działań. Albo na przykład ekologiczne eventy, skądinąd ze swej natury słuszne, budzące wrażliwość na przyrodę, stają się na przykład wpajaniem określonej polityki energetycznej, o czym już nie dowiaduje się większa część społeczeństwa. Oczywiście przy tej okazji zauważmy, że ideologie bardzo często spotykają się, jak w przypadku tematów ekologicznych, z czystym biznesem.

Incydenty, wprowadzające w dane społeczeństwo określoną ideologię, mogą być całkiem małe, nieznaczące, ale pojawiające się często i w wielu miejscach, dają potężny, ideologiczny zastrzyk dla ogółu, musimy więc widzieć to całościowo.

SIŁA RAŻENIA

Oczywiście powinniśmy też mieć świadomość typowej zagrywki ideologicznej, gdy dany incydent jest na tyle szokujący, że krytykują go wszyscy, epatując wręcz wspólnotowym oburzeniem. Tylko, że tak właśnie miało być, by po owym szoku, wprowadza się spokojnie coś ideologicznie mniejszego kalibru, co rzeczywiście chciano zaproponować społeczeństwu. Mniejsza siła rażenia daje akceptację, myślenie, że niby to jest już do… przełknięcia, a nie takie bulwersujące jak ‘tamto wcześniejsze’. Tak posuwają się ideologie kroczek po kroczku, a my nie widzimy nawet kiedy.

PROPAGANDA

Mamy też oczywiście działania propagandowe. Jeśli komuś jeszcze się wydaje, że propaganda skończyła się z jakimś byłym systemem, to powinien sobą samym wstrząsnąć i się obudzić.

Propagandowe działania światopoglądowe konkretnych ideologicznych działaczy były, są i będą. Ani prześladowania chrześcijan na arenie rzymskiej, czy na przykład rewolucja francuska przecież nie dojrzewały w jeden dzień!

A teraz? Zobaczmy choćby współczesną ideologię grup LGBT. Przecież ona jest akceptowana przez tak wielu, bo dekady temu, tak wielu notorycznie chłonęło seriale, w których jakiś biedny, przystojny homoseksualista cierpiał z powodu swego upodobania!

I teraz manipulacja wprowadzająca dalej tę myśl sugeruje, że jeśli ktoś jest przeciwny ideologii gender, natarczywie reprezentowanej przez środowiska LGBT, to gardzi homoseksualistami, nie traktując ich jak ludzi! To oczywiście jest nieprawda, ale właśnie ta nieprawda ma się dobrze, bo całe narody zostały przygotowane, aby bezkrytycznie pochłaniać i wyznawać genderowy światopogląd.

Na podobnych zasadach zrodziły się multikulturalizm, konsumpcjonizm, hedonizm, neopogaństwo i inne.

TRENDY

Trendy kulturowe, mody, seriale, filmy kinowe, propagandowo-ogłupiające programy telewizyjne, dające pozory znawstwa, mainstreamowe media z ich filmami dokumentalnymi i dziennikami informacyjnymi, gazety: codzienne i te niby-tematyczne, np. psychologiczne, albo te całkiem głupie o tzw. celebrytach, kulinaria niemal geopolityczne…

…dosłownie przez wszystko można dotrzeć do ogłupiałego bodźcami odbiorcy. Obywatela, któremu nie potrzeba było ideologii, aby był szczęśliwy. A tymczasem nawet i to niektórym wpojono, że potrzebują być wyznawcami czegoś tam! Następny etap to już walka o ideologię nawet na ulicach, co sami mamy okazję obserwować chociażby w naszym kraju od kilku dni.

SONDAŻE

Całkiem ciekawie też wprowadza się określony światopogląd podpowiadaną ‘świadomością sondażową’. Człowiek z natury chce żyć we wspólnocie, nie chce być samotnikiem więc nie chce się wyróżniać. Jeśli jest mu serwowana nieustanna półprawda o poglądach wykreowanej sondażowo większości, sam zaczyna płynąć z falą. Zaczyna myśleć tak jak sondażowa większość, nie wnikając czy owa większość jest realna!

SZTUKA

Idźmy dalej. Ideologizacja nie kończy się wszak na łatwym propagandowym przemarszu przez umysły pokoleń, mamy przecież jeszcze i wysublimowane osobowości, które zakochane w sztuce zwanej ‘wyższą’, niekiedy same nie wiedzą, kiedy schodzą na tory czystej ideologii.

Nie dzielimy tu samej sztuki i jej odbiorców na lepszych i gorszych, ale raczej na bardziej i mniej skomplikowanych. Niech w tym momencie pieśń góralki z Podhala ma dla nas taką samą wartość estetyczną jak aria z włoskiej opery.

W każdym wymiarze sztuki, czy to w folklorze, czy na tzw. salonach, ideologizowanie jest tak samo możliwe do realizacji, jak we wszystkich innych przestrzeniach życia społecznego. Wystarczy popatrzeć na niektóre z repertuarów współczesnych ośrodków kultury, przecież niekiedy propozycje np. teatralne ciężko nazywać nawet… wydarzeniem kulturalnym, gdy na przykład bywają czystą pornografią na żywo.

W każdym razie przestrzenie sztuki, tej prostej, jak i tej skomplikowanej, wizualnej, czy muzycznej, są świetnym gruntem ideologizowania całych społeczności. Zarówno tzw. elity, jak i ludzi nie odnajdujących się w sferach wysublimowanej sztuki, mogą poddawać się manipulacji. Dokładnie wszyscy, tylko odbywa się to innymi metodami. Efekt jest jednak ten sam.

INFILTRACJA

Jeszcze inną formą ideologizacji danej społeczności jest infiltracja. Ludzie danego nurtu dostają się do konkretnych środowisk, na przykład około rządowych, czy także do świata sztuki i przechodzi swoisty działaczy marsz przez instytucje.

Najwięcej wysiłku chyba wkłada się w ciche wprowadzanie tzw. ‘swoich ludzi’ w świat mediów, gdyż społeczeństwo dziś jest bardzo otwarte na mainstream, a o ogromnym wpływie mediów na ludzkie umysły nie trzeba nikogo przekonywać.

EDUKACJA

Dobrze jest się też w rozeznaniach na temat ideologizacji danego kraju przyjrzeć całemu światu edukacyjnemu! Programy szkolny, treści ujęte w podręcznikach i sposób przedstawiania danej tematyki, proponowane imprezy szkolne, a jednocześnie stopniowy deficyt określonych uroczystości, konkretne kółka zainteresowań, konkursy proponowane uczniom, tematyczne obozy i wycieczki, kursy dokształcające, wygląd szkół w tym gazetek szkolnych, zawartość treściowa bibliotek szkolnych, zasady panujące w szkołach itd.

Jest tego sporo, ale jeśli dokładnie przyjrzymy się społecznemu światu dzieci i młodzieży, możemy w prosty sposób napisać scenariusz na przyszłe dekady danego kraju!

Ponadto wszelkie ściśle określone imprezy edukacyjno-rekreacyjne dla całych rodzin, albo poddawana od małego dzieciom rozrywka, kreująca w nich określone potrzeby, przez które ciężko im potem zapanować nad chociażby wielogodzinnym ślęczeniem przed ekranem! Oto kolejne medium, przez które hodowani są kolejni wyznawcy danej ideologii. W tym miejscu wystarczy przyjrzeć się grom i bajkom i z treści owych wysnuć wnioski. Kto ma odwagę? Bo treść cyfrowych zainteresowań dzieci i młodzieży może powalić niejednego prognostyka!

PÓŁPRAWDA

Nie tylko ważne jest to, co jest ludziom propagandowo serwowane, ale też jakimi sposobami! Nieuczciwość oddziaływań nie polega na tym, że z góry obnażony jest dany światopogląd, to by było zbyt proste. Jest jednak jeden klucz, według którego działają wszystkie ideologie, to jest działanie na półprawdach.

Wiele aspektów ideologicznych pokazanych jest jako słuszne, bo ze swej natury są słuszne! Ale słuszność owa jest tylko w jakiejś części, pozostałe treści, które pochodzą już nie z faktów, ale z danej ideologii, pozostają zakryte i robi się wiele, aby nikt w to nie wnikał, zanim nie pochłonie go całkowicie dana ideologia.

WINNICA

Jeśli cały ten obraz jawi się komuś na sposób przesadzony, proszę sobie wszystkie te aspekty wpisać w rubrykę i samodzielnie sprawdzić jakieś jedno, czy drugie określone zjawisko kulturowe.

Może być na przykład zagadnienie obniżenia wieku inicjacji seksualnej wśród młodzieży, albo choćby temat multikulturalizmu na przykład w Niemczech, czy Francji. Można też w ten sposób przyjrzeć się chorobom cywilizacyjnym, dajmy na to cukrzycy, chociaż tu oczywiście bardziej chodzi o biznes medyczny, ale o hedonizm również.

Ostatecznie, czy ktoś chce to widzieć, czy nie, jego sprawa.

Trzeba jasno w tym miejscu powiedzieć, że ideologia to zawsze walka o jedno: o ludzką wolność, na którą ktoś ma nieustannie ogromny apetyt!

W Księdze Izajasza jest opisana winnica. W samym jej środku, jest Wieża. Można na nią nie zwracać uwagi i nieustannie szukać sobie innych punktów odniesienia, wszak Właściciel winnicy szanuje wolność każdego człowieka…

Ideologia wolność natomiast zawsze odbiera. Całkowicie. I nie ma w niej innego końca dla człowieka, który się jej poddaje, jak zniewolenie.

Zjawiska, którym się przyjrzeliśmy są dokładnie wydarzeniami, które mają miejsce w owej winnicy.

W tym miejscu nie pozostaje już nic innego, jak odesłać wszystkich do samego Źródła, którym jest „Pieśń o winnicy”. [Iz 5, 1-7]. Każdy przy przemedytowaniu tego niezwykłego tekstu, mówiącego właśnie o społeczeństwie, musi sam odpowiedzieć sobie na pytanie, czy znalazł już… wieżę?

Czy wiesz, czym jest wieża po środku?…

 

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

8 komentarzy

8 Komentarzy

  1. ale

    25 lipca 2017 at 19:20

    po co tyle słów ??
    politycy i inżynierowie społeczni to tacy kapo pilnujący naszego baraku aby różne gangi krajowe i zagraniczne mogły W SPOKOJU paść się na naszej krwawicy, „a jak zaczniemy fikać to nam przylutują”

  2. Szukający Drogi

    25 lipca 2017 at 20:06

    Bardzo dobry artykuł. To stara prawda, że najważniejsze jest nie to co się mówi, a to czego się nie mówi. Po milczeniu można poznać najprawdziwsze poglądy.

  3. Soroka

    25 lipca 2017 at 21:06

    „możemy zobaczyć jak pewną określoną światopoglądową falą podąża większa lub mniejsza część społeczeństwa, nie wiadomo dokąd.”
    Ależ doskonale wiadomo dokąd! Jeżeli dostatecznie zna się prawdę o tym świecie, to wystarczy poznać parę szczegółów tego światopoglądu i wie się dokąd on zmierza. Oczywiście ludzie głupi tego nie wiedzą, dlatego też nie będą zbawieni, jak powiedział nam sam Jezus Chrystus. Dbajmy więc o dobre wychowanie i naukę naszych dzieci, aby wiedziały dokąd zmierzają i nie poszły na zatracenie.
    W dzisiejszym czytaniu Ewangelii Jezus nas uczy kto jest Jego bratem, siostrą i matką. Jest ten, który wypełnia Wolę Ojca, który jest w Niebie, a Wolą Ojca jest, abyśmy wypełniali Jego Prawo, czyli Dekalog, a ponadto wzajemnie nosili swoje brzemiona. Aby dobrze wypełnić Prawo Boże, trzeba dokładnie wiedzieć co ono znaczy w praktyce, a aby to wiedzieć, to najpierw trzeba znać prawdę o tym świecie w dostatecznym stopniu.

  4. Robert

    25 lipca 2017 at 21:20

    Pamietacie Edwarda Snowdena?Juz go chyba zbunkrowali obecni gospodarze?Dlaczego?Bo prawda o której mówił jest bardzo niewygodna również dla nich,nie tylko USA.To o czym mowa w artykule,to elementy pozornego zycia,zabawki pozostawione dla szaraczków,szalenstwo w kasynie,z którego nic nie wyplynie,ponad to,co chce prawdziwy nadzorca.To bron ostateczna,gorsza od broni atomowej,juz nikt sie nie ukryje…cale zycie,doslownie w rekach nadzorców.Ta bron to remote neural monitoring,swiatowa siec neuroprzekaznikowa(zabawki typu dekoder mysli,V2K…)IPN to tez juz działka dla zwykłych,chodzacych po ziemi…Prawdziwy IPN w rekach służb które nigdy nie istniały i jeszcze nie istnieja,archiwizuje i kataloguje nie tylko dokumenty,słowa,ale mysli kzdego człowieka od urodzenia,az do smierci.Doskonale co?Gdzie?Pewnie w nieczynnej kopalni,wydrazonym tunelu pod tym,czy innym kanalem,jest ruch uzasadniony,ale dopuszczalny dla osób powołanych…ze wzgledow bezpieczenstwa…Komutery,komputery,nosniki pamieci…Swiat sie kreci,jak tornado po HAARP

    • Soroka

      26 lipca 2017 at 09:20

      Tak sterować można jedynie głupcami! No i dlatego obecnie dzieci wychowuje się na głupców, a hierarchia kościelna opanowana przez masonerię, bo jak można inaczej wytłumaczyć jej bierność, a nawet poparcie w tych sprawach.
      Człowiek mądry potrafi prawidłowo rozróżniać pomiędzy dobrem i złem, obejmuje swoim umysłem funkcjonowanie świata materialnego i nigdy nie da sobą manipulować.

      • hansi

        26 lipca 2017 at 12:22

        AMEN ! 🙂
        TUTAJ przyznaję „Soroce” 100% racji 🙂
        PO CO tyle słów ? 🙂
        Mądremu wystarczy raz rzucić okiem..
        A głupi – i tak nie zrozumie…
        I będzie wiedział, co myśli,
        dopiero, gdy mu Michnik to powie 🙂

  5. kevin

    31 lipca 2017 at 18:38

    voilà un petit test pour voir. En effet je veux absolument que mes liens s’indexent bordel. Ca fait trop là sinon mes amis.

  6. jerzy

    1 sierpnia 2017 at 16:57

    bardzo dobry felieton

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra