Polskość

Jesteśmy liderem wzrostu, ale stagnacyjnego

W mediach euforia, bo w II kwartale wzrost PKB osiągnął poziom 3,9%. I to w sytuacji narastającej koniunktury w gospodarce światowej i wpompowaniu gigantycznych pieniędzy w rynek wewnętrzny w postaci programu 500+, poszerzającego możliwości popytowe naszych obywateli.

To wzrost dokładnie taki sam jaki mieliśmy w 2015 roku. Ale wtedy mieliśmy poczucie stagnacji. Dziś media ogłaszają naszą gospodarkę liderem wzrostu gospodarczego. Nic dziwnego, skoro w roku ubiegłym, gdy wzrost gospodarczy zwolnił do poziomu 2,6%,premier Beata Szydło została laureatem nagrody gospodarczej Gazety Bankowej za „nadanie polskiej gospodarce nowych impulsów wzrostu”. Propaganda sukcesu świeci zatem nowe triumfy.

Problem w tym, że obecny wzrost powinien być sygnałem alarmowym, że w sytuacji koniunktury i poszerzenia rynku wewnętrznego, jest on tak niski. No cóż prawda jest taka, że jesteśmy liderem wzrostu, ale stagnacyjnego, który skazuje nas na trwałą ekonomiczną zależność. I propaganda sukcesu, nawet jeżeli jest skuteczna nie zmienia rzeczywistości, a tylko nasze samopoczucie.

Jeżeli podobają Ci się materiały publicystów portalu Prawy.pl wesprzyj budowę Europejskiego Centrum Pomocy Rodzinie im. św. Jana Pawła II poprzez dokonanie wpłaty na konto Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia: 32 1140 1010 0000 4777 8600 1001. Pomóż leczyć ciężko chore dzieci.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

72 komentarze

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra