Felieton

Czego lewacy nie darują Polakom

Bycie katolikiem wyklucza bycie Polakiem, ponieważ Polacy nie wyznają katolicyzmu, ale „religię etniczną” – taki obraz wyłania się ze słów niemłodej już adeptki pióra i obelgi Manueli Gretkowskiej, która w rozmowie z Jarosławem Kuźniarem po raz kolejny „błysnęła intelektem”.

Trzeba przyznać, że należy ona do osób, które zaprasza się do mediów nie po to, żeby mówiły z sensem, ale żeby po prostu cokolwiek mówiły, zapewne przy ogromnym zdumieniu samych słów, które gdyby nawet miały wyobraźnię dużo większą niż człowiek, nie byłyby w stanie wyobrazić sobie takich figur retorycznych, zestawień pojęciowych, peryfraz, porównań czy nawet onomatopei…

– Mieliśmy epokę oświecenia i romantyzmu, a teraz epokę debilizmu grzmiała jaśnie oświecona zwolenniczka zabijania dzieci poczętych, dla której ochrona życia ludzkiego to ciemnogród, a aborcja – wolność. – Od niemal 300 lat graniczymy z Niebem i mamy już koronowanego Jezusa Króla i mamy już dokąd pójść. To nie jest droga do współczesności, to jest pielgrzymka na kolankach w drugą stronę. (…) To jest myślenie sarmackie, to jest myślenie o religii i państwie. Myślę, że problemem Polski był i jest katolicyzm – stwierdziła, zaliczając najwyraźniej myślenie o państwie i religii jako zarezerwowane dla wszystkich oprócz Polaków.

Rzeczywiście katolicyzm jest obok patriotyzmu najgorszą zmorą wszelkiej maści lewactwa, bo nie pozwala topić w kloace największych dla społeczeństwa wartości. I tak gdyby nie katolicyzm i patriotyzm profanujący pomniki polskich bohaterów pracownicy knajpy „Bułka z masłem” beztrosko „zaliczaliby” kolejne pomniki, a tu problem – nie pozwalają i jeszcze grożą wymierzeniem sprawiedliwości. Gdyby nie patriotyzm i katolicyzm nie byłoby pospolitego ruszenia w obronie Powstańców Warszawskich i producent Tigera mógłby nadal bez konsekwencji szargać ich dobre imię i pamięć. Koniec końców, gdyby nie ten katolicyzm i patriotyzm można byłoby wcisnąć Polakom każdą ohydę i okrzyknąć ją pięknem w czystej postaci. Nic zatem dziwnego, że lewactwo ma z tymi pojęciami naprawdę poważny problem, stanowią bowiem barykady nie do przezwyciężenia przez tęczowo-aborcyjne lobby.

Ale wróćmy do Gretkowskiej i jej pożal się Boże analiz sytuacji w Polsce. Otóż wydaje się ona tak nienawidzić polskich katolików, że zaprzecza ich przynależności do Kościoła katolickiego, a nawet do całego chrześcijaństwa.

– Myślę, że w Polsce chrześcijaństwo się w ogóle nie przyjęło. To jest smutne, bo jak poskrobać, to nie jest to katolicyzm. Papież udzielił wywiadu, po którym polscy katolicy będą kompletnie w problemie, bo papież Franciszek powiedział, że chodził na psychoanalizę, bo nie wystarczał mu konfesjonał, a dodatkowo miał kontakty z dziewczynami i z nimi rozmawiał. Jak poskrobać głębiej, to jest to religia etniczna, katolicyzm w Polsce przez ostatnie 300 lat służył jedynie do wyrażania opinii politycznych. Im mocniejszy jest Kościół, to tym religijność w Polsce jest płytsza i to jest program endecji sprzed 100 lat – perorowała Gretkowska. Z całego tego pseudointelektualnego wywodu wyłania się, obok jawnej nienawiści do Polaków i katolików, skrajna ideologizacja myśli, których nieszczęsna nie potrafi nawet ułożyć w zrozumiały dla odbiorcy sposób. Zresztą nie musi ich układać, a w zasadzie nie może, ponieważ tylko w braku logiki w wywodzie może ona ukryć tak wielkie nagromadzenie kłamstw. Zauważmy, że nie tylko ona stosuje ten chwyt, ale zdecydowana większość lewaków i lewaczek, często tak zapętlających się w swoich słowociągach, że dochodzących do granic absurdu.

Dalej Gretkowska przekonuje: „Polska nie może być samodzielnym krajem, to są bzdury, to co oni opowiadają. Każdy kraj musi być w koalicji we współczesnej Europy, jeżeli nie ma Europy, to mamy Eurazję”. Gretkowskiej – podobnie jak i większości lewaków mających kolektywizację wpisaną w DNA – zwyczajnie nie mieści się w głowie, że Polska może być niepodległa i samodzielnie funkcjonować na arenie międzynarodowej. Jej nienawiść do niepodległości Polski i sarmatyzmu, który niewątpliwie wyróżniał Polaków na tle innych narodów, jest wprost zwierzęca, natomiast umiłowanie rozpasanej, genderowej Europy tak wielkie, że w 2015 roku oskarżała Rosjan (a nie eurokratów) o spowodowanie napływu imigrantów do Europy. Wyrażała wówczas przekonanie, że fala migracji to moskiewski plan i wynik sprzeciwu świata wobec przejęcia przez Rosję Ukrainy. – Kurek z imigrantami syryjskimi odkręcają Rosjanie. Za te sankcje, które Europa nałożyła, dostała emigrantów – przekonywała wówczas Gretkowska.

To, czego lewacy nigdy Polakom nie darują, to umiłowanie polskości. Manuela Gretkowska nie stanowi w tej materii żadnego wyjątku. Należy jedynie żałować, iż Polacy dopuszczają do sytuacji, w której to właśnie takie osoby są zapraszane na salony największych telewizorni, a plecione przez nie androny – przedstawiane jako głębokie analizy. Warto by zrobić bojkot wszystkich promujących lewactwo i antypolonizmy stacji telewizyjnych – nagły spadek oglądalności poważnie nadszarpnąłby żyjące z reklam budżety. Ale może jesteśmy zbyt tolerancyjni i zbyt mało asertywni, aby tym razem też się postawić…

 

Jeżeli podobają Ci się materiały publicystów portalu Prawy.pl wesprzyj budowę Europejskiego Centrum Pomocy Rodzinie im. św. Jana Pawła II poprzez dokonanie wpłaty na konto Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia: 32 1140 1010 0000 4777 8600 1001. Pomóż leczyć ciężko chore dzieci.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

145 komentarzy

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra