Z kraju

Polscy biskupi apelują do rządu PiS o „nieniweczenie zaufania między stroną polską a niemiecką”

Zgromadzonego przez lata kapitału dobra we wzajemnych relacjach między społeczeństwami, narodami i państwami nie wolno zmarnować ani roztrwonić – napisali polscy hierarchowie w liście otwartym do rządu.

„Kapitał pojednania i więzi trzeba chronić, umacniać i pomnażać dla dobra naszych Ojczyzn, które mają misję do spełnienia – jest to misja dawania świadectwa pojednanych wobec niepojednanych w Europie i świecie. Dlatego ogromne znaczenie ma sposób, w jaki traktowane są niezałatwione sprawy w relacjach obu państw. Należy je podejmować na płaszczyźnie roztropnej dyplomacji, by podtrzymać z trudem osiągnięte zaufanie, a nie niweczyć poprzez wzbudzanie negatywnych emocji społecznych w którejkolwiek ze stron” stwierdzili.

„[…] wyrażamy nadzieję, że osoby odpowiedzialne za nasz kraj i relacje międzynarodowe, mając na uwadze dokonane już procesy pojednania, będą budowały na tym kapitale i w oparciu o jego wielopłaszczyznową wartość. Jesteśmy przekonani, że nadal mogą one być tworzone w dwustronnym dialogu pełnym troski o pokojową przyszłość naszych społeczeństw” dodali.

Komentarz Prawy.pl:

Zapewne nie jest przypadkiem, że wszyscy sygnatariusze poniższego apelu opowiadają się za przyjmowaniem do Polski muzułmańskich imigrantów, czego z kolei domagają się od nas Niemcy. Czy to oznacza, że zdaniem wspomnianych hierarchów odmowa przyjmowania islamistów to „niweczenie zaufania między stroną polską a niemiecką”? O jakim wzajemnym zaufaniu może być w tej sytuacji mowa, jeżeli Niemcy uwzięły się z zacięciem godnym lepszej sprawy wymóc na nas destrukcję naszego własnego społeczeństwa? Dlaczego relacje między społeczeństwami polskim i niemieckim zostały przez hierarchów przeniesione na grunt polityczny? Przecież, jak wskazują najnowsze badania aż 50 proc. Niemców jest przeciwnych przyjmowaniu muzułmańskich imigrantów…

Warto, żeby sygnatariusze poniższego apelu zdali sobie w końcu sprawę z tego, że dialog jest możliwy jedynie przy obopólnej dobrej woli, tymczasem zachowanie strony niemieckiej, wprowadzającej wobec Polski dyktat, z góry wyklucza jakiekolwiek prowadzenie dialogu.

 

Poniżej całość apelu polskich hierarchów:
Apel Zespołu ds. Kontaktów z Konferencją Episkopatu Niemiec

Pojednanie to słowo, które od ponad ćwierćwiecza określa relacje polsko-niemieckie. To wielka wartość, którą udało się osiągnąć i którą podtrzymujemy dzięki wysiłkowi nie tylko polityków, ale licznych ludzi dobrej woli po obu stronach granicy. Mamy jednak świadomość, że łatwo można ją utracić przez nieprzemyślane decyzje, a nawet przez zbyt pochopnie wypowiadane słowa. Równocześnie pamiętamy, że patriotycznym obowiązkiem jest „angażowanie się w dzieło społecznego pojednania poprzez przypominanie prawdy o godności każdego człowieka, łagodzenie nadmiernych politycznych emocji, wskazywanie i poszerzanie pól możliwej i niezbędnej dla Polski współpracy ponad podziałami oraz ochronę życia publicznego przed zbędnym upolitycznianiem” („Chrześcijański kształt patriotyzmu”).

Proces pojednania, który wspólnie pojęliśmy i konsekwentnie realizowaliśmy w minionych latach, jest wzorem dla wielu innych państw na świecie. Trzeba przypomnieć, że został on zainicjowany ponad 50 lat temu listem polskich biskupów do biskupów niemieckich, sygnowanym m.in. przez kard. Stefana Wyszyńskiego i arcybiskupów Karola Wojtyłę i Bolesława Kominka, w którym znalazły się pamiętne słowa „udzielamy wybaczenia i prosimy o nie”. Nie straciły one swej wagi i aktualności. Przebaczenie nie jest decyzją koniunkturalną, zależną od uwarunkowań, lecz nieodwracalnym aktem miłosierdzia, które nie zaprzecza sprawiedliwości, lecz ją dopełnia.

W minionych dziesięcioleciach również ze strony niemieckiej doświadczyliśmy wielu gestów zmierzających do pojednania obydwu narodów oraz przezwyciężenia skutków tragicznych i pełnych cierpienia wydarzeń, wypełniających historię obu narodów. Trwałe miejsce znajdują w niej wypowiedziane w Krzyżowej, dwa dni po upadku muru berlińskiego, słowa Helmuta Kohla: „Odejdźmy od ołtarza w kierunku dobrej, pokojowej, błogosławionej przez Boga przyszłości dla naszych narodów, dla narodu polskiego i niemieckiego, dla nas wszystkich w Europie”. Takich gestów i słów nie wolno zapominać, ani lekceważyć, bo one ostatecznie utorowały nam drogę do narodów zjednoczonej Europy i są zobowiązujące.

Wspominając bolesne chwile naszych dziejów i wzajemnych relacji mamy również obowiązek pamiętać i przypominać, że w mrocznych czasach stanu wojennego w Polsce to właśnie niemieckie społeczeństwo znalazło się w czołówce tych, którzy na różne sposoby udzielali bardzo konkretnej, moralnej i materialnej pomocy, gdy nasz kraj znalazł się na progu humanitarnej katastrofy. Jesteśmy świadomi, że to wtedy dochodziło do spotkania nie polityków, lecz społeczeństw, to wówczas na podstawowym poziomie miała miejsce odbudowa wzajemnych relacji i rodziły się trwające do dziś więzi życzliwości i przyjaźni. Kontynuowane są one w kolejnych pokoleniach, czego przykładem mogą być spotkania młodych Niemców i Polaków w czasie ubiegłorocznych Światowych Dni Młodzieży w polskich diecezjach i w Krakowie.

Zgromadzonego przez lata kapitału dobra we wzajemnych relacjach między społeczeństwami, narodami i państwami nie wolno zmarnować ani roztrwonić. Kapitał pojednania i więzi trzeba chronić, umacniać i pomnażać dla dobra naszych Ojczyzn, które mają misję do spełnienia – jest to misja dawania świadectwa pojednanych wobec niepojednanych w Europie i świecie. Dlatego ogromne znaczenie ma sposób, w jaki traktowane są niezałatwione sprawy w relacjach obu państw. Należy je podejmować na płaszczyźnie roztropnej dyplomacji, by podtrzymać z trudem osiągnięte zaufanie, a nie niweczyć poprzez wzbudzanie negatywnych emocji społecznych w którejkolwiek ze stron.

W tym kontekście wyrażamy nadzieję, że osoby odpowiedzialne za nasz kraj i relacje międzynarodowe, mając na uwadze dokonane już procesy pojednania, będą budowały na tym kapitale i w oparciu o jego wielopłaszczyznową wartość. Jesteśmy przekonani, że nadal mogą one być tworzone w dwustronnym dialogu pełnym troski o pokojową przyszłość naszych społeczeństw.

W tym duchu działa Kościół katolicki i inne Kościoły chrześcijańskie, głoszące Ewangelię przebaczenia, pojednania i pokoju. Papież Franciszek w orędziu na 50. Światowy Dzień Pokoju (1 stycznia 2017) zaapelował do zwierzchników politycznych i religijnych, zwierzchników instytucji międzynarodowych, szefów przedsiębiorstw oraz mediów całego świata o podjęcie w działaniach „stylu polityki na rzecz pokoju”. Zwrócił uwagę, że „wymaga to gotowości do «przyjęcia konfliktu, rozwiązania go i przemienienia w ogniwo nowego procesu». Działanie w ten sposób oznacza wybór solidarności jako stylu tworzenia historii i budowania przyjaźni społecznej”. W kontekście historycznym Polski, która szczyci się tym, że moralna cnota solidarności otworzyła nam drogę ku wolności, brzmi to jak szczególne zobowiązanie. Relacje polsko-niemieckie w ostatnich dziesięcioleciach stanowią dowód, że jest to możliwe i przynosi błogosławione skutki wszystkim.

Jesteśmy pełni nadziei, że na tej płaszczyźnie „styl działania na rzecz pokoju” będzie kontynuowany przez obydwie strony.

abp Henryk Muszyński
współprzewodniczący Zespołu w latach 1994-2005

bp Jan Kopiec
współprzewodniczący Zespołu

abp Wiktor Skworc
współprzewodniczący Zespołu w latach 2005-2016

kard. Kazimierz Nycz
współprzewodniczący Zespołu

bp Tadeusz Lityński
członek Zespołu członek Zespołu

 

Jeżeli podobają Ci się materiały publicystów portalu Prawy.pl wesprzyj budowę Europejskiego Centrum Pomocy Rodzinie im. św. Jana Pawła II poprzez dokonanie wpłaty na konto Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia: 32 1140 1010 0000 4777 8600 1001. Pomóż leczyć ciężko chore dzieci.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

52 komentarze

52 Komentarzy

  1. myślący

    8 września 2017 at 17:45

    KrK jak zwykle przeciwko Polsce. Nihil novi.

    • Adam

      8 września 2017 at 18:22

      • Art

        9 września 2017 at 13:46

        Cenzura,Chojecki czy ten w furażerce,kto z tych trzech usunął mój wpis?
        Ludzieeee,nie dajcie się nabrać na pajaca w furażerce.A może to on sam pod nickiem „Adam”?

    • gazetawarszawska.com

      8 września 2017 at 19:06

      Habemus żyd.

    • Józek

      8 września 2017 at 21:35

      Prof. Jan Żaryn w tygodniku „Głos” z 2008 r. podał niepokojące informacje o współpracownikach Służby Bezpieczeństwa (TW) zagnieżdżonych w polskim Kościele Katolicki,
      i tak:
      2142 – księży w diecezjach było TW,
      46 – zakonników było TW,
      12 – zakonnic było TW,
      24 – na KUL było TW,
      16 – w ATK było TW,
      39 – w wyższych seminariach duchownych.
      To konkretne osoby na „smyczy” służb różnej proweniencji.

  2. omd

    8 września 2017 at 17:54

    co to za biskupi , nikt ich nie zna..nie bywaja na Jasnej Górze , w Radiu Maryja i telewizji Trwam… nie znaja ich zadne owieczki ..to jacys zabłakani ..PASTUCHOWIE!!!!!

  3. Marian

    8 września 2017 at 18:01

    Brało się niemieckie granty i ordery, to teraz czas się odwdzięczyć. Ktoś pociągnął za sznurek i pacynki tańczą…

  4. Pankrac

    8 września 2017 at 18:08

    To nie jest żaden Kościół Katolicki. To są żarłoczne mendy, pomiot ubecki, poprzebierany za księży.

    Należy odróżniać księży od zaprzedanych mend.

  5. Maciek

    8 września 2017 at 18:13

    Zaufanie jest możliwe ,gdy obie strony traktują siebie uczciwie i żadna z nich nie stara się w sposób podstępny i instrumentalny potraktować drugą. Niestety takiej sielanki w relacjach międzynarodowych chyba nigdy nie było i teraz też jest to baaarrrrdzooooo oooooddddlleeeggggłłłeee …

    • Maciek

      8 września 2017 at 18:36

      A zaufanie jest ,albo go nie ma ,albo jest częściowe ,albo szczątkowe . W tej chwili to raczej nic więcej niż ta ostatnia ewentualność . Warto także mieć świadomość ,że zaufanie jest relacją symetryczną i jest zupełnie czymś innym niż uleganie , podporządkowywanie się . Także nie wolno pomylić zaufania komuś ,z daniem się oszukać ,że ten ktoś jest godzien zaufania .

      • Maciek

        8 września 2017 at 18:39

        A wszelkie „podchody” czynione ze złą wolą w celu zdobycia/wyłudzenia zaufania ,właściwie są przeciw skuteczne

        • Maciek

          8 września 2017 at 18:40

          Zaufanie – wyjątkowo delikatna materia !

          • Maciek

            8 września 2017 at 18:44

            Zaufanie – traci się momentalnie .Odbudowuje latami ,jeśli nie wiekami .

          • Maciek

            8 września 2017 at 18:45

            Tak zaufanie – słowo klucz.

          • Maciek

            8 września 2017 at 18:58

            A czy w ogóle ktoś z boku możne niweczyć / niszczyć prawdziwe zaufanie ? Albo wystawia się na próbę to zaufanie ,albo obnaża się jego płonność/niezasadność .

  6. marzena

    8 września 2017 at 18:15

    skworc zwany biskupem jest tajnym wspolpracownikiem SB Za jego biskupowania w Tarnowie zdzrazly sie dziwne przypadki samobojsw w kurii, W koncu ktos podsunal Benedyktowi XVI pomysl uciszenia sprawy i wyslania skwoca do Katowic . Ten facet tak sam jak gadecki to zakaly KK ktorych „nauki” pustosza koscioly zwlaszcza z mlodych inteligentntch ludzi.

  7. gustaw

    8 września 2017 at 18:18

    nie pokazujcie prosze geby nycza tej zakaly KK. Archidiecezja Warszawska czeka na swojego prawdziwego Arcypasterza a nie pastucha.

  8. z-k

    8 września 2017 at 18:18

    Owemu kahałowi duszpasterzy nikt rozsądny duszy by nie powierzył, nawet tej od żelazka. Niechby już na stałe zajęli się swoim dialogowaniem tudzież paleniem chanukowych świeczek i ogłaszaniem dni…. a Święty Kościół Polski pozostawili wiernym i ich proboszczom.

  9. Slawomir Tomasz Roch

    8 września 2017 at 19:06

    Z calym naleznym szacunkiem dla hierarchow Kosciola katolickiego tu powyzej podpisanych, jak sami w swoim poslaniu mocno zauwazaja, ten dialog dla dobra musi byc z obu stron absolutnie. Poza tym prosze goraco, korzystajac z tej sytuacji, aktywnosci Tych oto Pasterzy, by publicznie potepili demoniczna ideologia gender oraz gloryfikowanie zbrodniarzy z OUN-UPA na Ukrainie. Pragne zarazem prosic Tych hierarchow, by modlili sie goraco,by Polska nasza ojczyzna zachowana zostala przez Boza Opatrznosc od tego wielkiego nieszczescia, jakim jest mataczenie, straszny symbol III RP Pomrocznej. Dosc mataczenia! Dosc smierdzacych butow Lecha Walesy TW Bolek, znaczy: chce ale nie moge, nie chce ale musze, jestem za a nawet przeciw, czy ostatnio roznych interpretacji papieskiej adhortacji, czyli: cudzoloznik nie moze przyjmowac Komunii sw. ale zarazem moze. Dosc diabolicznego mataczenia! Z Panem Bogiem

  10. Kwal

    8 września 2017 at 19:10

    Jak to zaraz widać kto w jakiej sprawie szczeka…

  11. wilk

    8 września 2017 at 19:11

    PRZYKRE ŻE MAMY TAKICH PASTERZY JAK NYCZ ZDRAJCĄ BYŁ JUŻ WCZEŚNIEJ TO CO ZROBIŁ Z BISKUPEM WIELGUSEM A POTEM Z KRZYŻEM SMOLEŃSKIM NA KRAKOWSKIM PRZEDMIEŚCIU . BÓL BÓL .ALE WIERZĘ W PARU INNYCH I MŁODYCH KSIĘŻY ŻE DADZĄ ODPÓR TYM ZDRAJCOM ZAPISANYM W ANEKSIE WSI

  12. Soroka

    8 września 2017 at 19:28

    Tym listem ci biskupi nakłaniają Polaków, aby nagięli się pod niemiecki but i oddali im się w niewolę.
    Czy tak może postępować uczeń Chrystusa?

  13. hansje

    8 września 2017 at 19:33

    To i ja dołożę do pieca 🙂
    „POLSCY” biskupi ?..
    Czy te zdradzieckie nieroby aby na pewno są POLSKIE ???…
    „ZAUFANIE” ?.. Pomiędzy Niemcami i Polską ?
    „Kapitał pojednania i więzi” ???..
    Kpiny sobie jakieś urządzają czerwone berety…
    ZNOWU będą przepraszać, TW EsBecji ?..
    Czas by może, polskiemu, zinfiltrowanemu do szczętu przez żydownię Kościołowi, dorobić NOWĄ Wierchuszkę ? Olewając Antychrystowy Watykan i jego Plenipotentów ?..

    • KochającaPolskę

      9 września 2017 at 14:41

      hansje – oj,tak tak ….
      kiedy te owce to zrozumieją ?

  14. agent07

    8 września 2017 at 20:01

    To ci sami co nie dawno namawiali do otwierania korytarzy i przyjmowania islamistów , to najemnicy nie pasterze pod przywództwem oczywiście masona Nycza zwanego też kardynałem …teraz już wiadomo dlaczego tak bardzo ..obawiano się i zniszczono arcyb.Wielgusa …

  15. kowalski

    8 września 2017 at 20:16

    To nie są polscy biskupi.

  16. stan

    8 września 2017 at 20:19

    Zaufanie zbudował Tusk na gruzach polskiej racji stanu.

  17. Hania

    8 września 2017 at 21:06

    Większość z podpisanych JE to TW
    Zlecenie?!

  18. Józek

    8 września 2017 at 21:30

    Prof. Jan Żaryn w tygodniku „Głos” z 2008r. podał niepokojące informacje o współpracownikach Służby Bezpieczeństwa (TW) zagnieżdżonych w polskim Kościele Katolicki, i tak:
    2142 – księży w diecezjach było TW,
    46 – zakonników było TW,
    12 – zakonnic było TW,
    24 – na KUL było TW,
    16 – w ATK było TW,
    39 – w wyższych seminariach duchownych.
    To konkretne osoby na „smyczy” służb różnej proweniencji.

  19. Stefa

    8 września 2017 at 22:01

    Kochani biskupi pasterze, Polacy cenią sobie dobre słowo, i gesty, gesty, i znów gesty niektórych niemieckich polityków.
    Szanujemy to i zarazem pytamy, a co z zadośćuczynieniem?
    Co z reparacjami wojennymi?
    Zastanawiające, że Żydom należy się zadośćuczynienie za II wojnę światową i żaden Nieniec nie odważy się głosu podnieść i to dla rodzin, dla Gmin Żydowskich, itd., a Polacy całymi pokoleniami mają jedynie pracować i obudowywać to co zostało zrujnowane i zrabowane.
    A co to, polskie cierpienie jest inne od tego żydowskiego cierpienia?

  20. abc

    9 września 2017 at 03:33

    Tytuł jest mocno mylący bo zamiast „polscy biskupi” powinno być raczej „kilku polskich biskupów”.
    Ta powalająca liczba sygnatariuszy, raptem 5, pokazuje jak mała to garstka skupiona wokół kard. Nycza.

  21. Czesław

    9 września 2017 at 06:35

    Ci biskupi to powinni nauczyć się „starego pacierza”, bo podejrzewam że jest nowy i tam brak 5 warunków pokuty, gdzie w końcówce jest „Zadośćuczynienie Panu Bogu i Bliżnemu” a na początku „żal za grzechy” a nie wypisywanie o „polskich obozach śmierci i antysemityżmie Polaków”. Ponadto trzeba zauważyć że niektórzy z tych biskupów wspólnie z B.Komorowskim poparli Gronkiewicz-Waltz w odwoławczym referendum. Los wyrzucanych na bruk owieczek był im obojętny, popierali żarłoczne wilki.

  22. kocioł śnięty

    9 września 2017 at 07:33

    Zdradziecki kościółek nadal w duchu rzekomo świętego Stanisława zdrajcy.

    • Marian

      10 września 2017 at 04:50

      Św. Stanisław był większym polskim patriotą niż niejeden król i sekretarz PZPR. – Mało wiesz.
      To właśnie kult św. Stanisława przyczynił się do zjednoczenia ziem Korony Polskiej po rozbiciu dzielnicowym. Dla porównania, Ruś Kijowska, nie miała takiego świętego i zawsze była tylko zlepkiem skłóconych księstw.
      Oczywiście, porównywanie obecnego KEP ze św. Stanisławem, to porównywanie kota z lwem.

  23. finka

    9 września 2017 at 09:02

    Sygnatariusze tego bełkotu to kolejna odmiana księży patriotów.

  24. Bona

    9 września 2017 at 10:23

    HIERARCHOWIE
    To byli kolosy.
    Książe kardynał Adam Stefan Sapieha. Ciężkie czasy. Okupacja niemiecka, Potem sowiecka. Działania jawne , działania w podziemiu. Człowiek, który budził respekt swoich i szacunek wrogów.
    Kardynał Stefan Wyszyński. Niezłomny, stanowczy. Non possumus i zwyciężył.
    Papież Jan Paweł II. Sancto subito. Nic więcej nie trzeba dodawać.
    Oni przerośli wszystkich. Dawali przykład wiary, człowieczeństwa, patrioty, stanowczości, mądrości.
    Oni nadal świecą przykładem ludziom małym, hierarchom skarlałym, ludzikom układającym się przeciw swej owczarni.
    Teraz jest lament.
    Ojciec mój zawsze mówił, że trzeba wiedzieć z kim się zadawać. Nie wiedzieli zatem czy srebrniki, jakie by nie były, okazały się cenniejsze? Od lat opoka pasterzy pękała. Nie potrafiono obronić się ani przed grzechami własnego środowiska (oczyśćmy dom, dzieci) ani zewnętrznego. Nie można służyć dwom panom. NON POSSUMUS!!!
    Kościół zawsze miał dobrze ustawioną busolę, solidny gmach mimo ogromnych ataków bywał nadwyrężony, ale nie poddawał się. Co teraz się dzieje? Nie oddaje się odporu jakimś słabościom, nie stanowi solidnego frontu. Jak wszędzie zwycięża prywata, sprawy rodzinne, doczesne wygody i nie pozostawiają z jakiś powodów miejsca na sprawy zasadnicze. Narażono bastion kościoła na ataki tych, dla których nie liczą się żadne wartości. To jest dopiero początek, który hierarchowie powinni byli przewidzieć już 10 lat temu. Zostali uśpieni, omotani przed wybuchem wojny, kolejnej wojny ze społeczeństwem, z Polakami wierzącymi. Polska zawsze była jednością wiary i patriotyzmu oraz honoru. Honor niszczono dziesiątki lat. Teraz walczący ateiści i inni wrogowie chcą zniszczyć wiarę, opokę bytu w trudnych czasach Polski. W tym celu dewastują młode pokolenia, degradują wszystko, co jest piękne, co ma wartość. Zostaje miełocz.
    Kościół chyba się pogubił. Pozwolił, by bez racji karcono księży niczym małych chłopców. Gdzie jest Wasze NON POSSUMUS!!!
    Nie wolno prowadzić oszukańczych rozliczeń z nikim. Ani z obywatelami polskimi, ani z Kościołem, z nikim. Może się nie podobać własność kościelna, własność prywatna, własność sąsiada. Zawiść, zazdrość, złe gospodarowanie. Najlepiej ukraść i na jakiś okres nieudolności, rozpasania może wystarczy. Tylko nie jest to praktykowane nawet w Unii Europejskiej. Teraz rozpoczyna się atak na podstawy finansowe kościoła. Te pieniądze okrutnie kolą w oczy tych, którzy chcieliby je ukraść. Przecież akurat oni nie wyjmują ich ze swojej kieszeni i nie kładą na tacę. Ale im przeszkadza. Pora, by sensownie, zgodnie z prawem własności poustawiać wszelkie rozliczenia. Nie może tak być, że przez dziesiątki lat w tym kraju ciągle państwo kogoś okrada. Przecież praktycznie to byli już chyba wszyscy za wyjątkiem złodziei, tych co kradli i ciągle chcą kraść. Dość już tego. Zabrano majątki arystokracji, mieszczanom, chłopom czyli tzw. kułakom, oskubywano inteligencję i rzemieślników stosując tzw. domiary, zabrano kościołowi, wspólnotom religijnym. Ostatnio zabrano fundusze emerytalne. Szczuto gołodupców i siepaczy na tych, którzy swą pracą budowali dobrobyt w końcu nas wszystkich. Z pustej sakwy nic nie wyleci.
    Pora, by hierarchowie odnaleźli swoje miejsce wśród swojej owczarni. Ktoś nie czuje się może na siłach? Bywało również tak. Warto zacząć świecić przykładem, urosnąć trochę, choć nie wszystkim dane być tym wielkim.
    Pora tym zwykłym pokazać swą wielkość, która nie kryje się za purpurą. Pora purpuraci wspomóc tych maluczkich, pomóc im. Wydobyć jedność kościoła wielkiego.

    • Paweł

      9 września 2017 at 11:48

      Wyszyński to był zdradziecki komuch i kanalia, który potępił Polskich Żołnierzy i bratał się z PRL.

      • Adam

        9 września 2017 at 21:15

        Bredzisz !

      • Marian

        10 września 2017 at 04:58

        Niestety, postać śp. kard. Wyszyńskiego nie jest jednoznaczna. Ale o tym, drogie dzieci, innym razem.

        • Marian

          10 września 2017 at 05:11

          Kard. Wyszyński był „pobożnym modernistą”, czyli czymś jak „kawa bezkofeinowa”, albo „szampan bezalkoholowy”.
          Owoce jego życia okazały się dużo mniejsze, niż jego kult za życia. W jego otoczeniu nie wyrósł nikt wielki. Ks. Popiełuszko nie miał w czasach Prymasa Wyszyńskiego łatwiejszego życia, niż w czasach kard. Glempa…
          Nie znałem osobiście kard.Wyszyńskiego, ale poznałem osobiście jego kilku bliskich współpracowników – hmm… odziedziczyli po „ojcu” modernizm, a pobożność jakby w mniejszym stopniu.

          • Maciek

            10 września 2017 at 08:57

            Tylko proszę pamiętać ,że św Piotr apostoł także był tylko pobożnym modernistą .
            htttp://tujek.linuxpl.info/tworczosc/wiersze/zaparcie-sie-apostola-piotra/

  25. Sara

    9 września 2017 at 10:58

    http://drnowopolskiblog.neon24.pl/post/140096,kluski-z-serem-miara-dobrobytu-iii-rp
    Przeczytajcie komentarze warto!
    Kościół martwi się niezminnie o swoje koryto , a owieczki jak nie te to drugie będą.Nie dziwne że protestanci wygryzą katolików.

    • Maciek

      9 września 2017 at 11:34

      htttp://tujek.linuxpl.info/tworczosc/wiersze/antylitania-na-czasy-przejsciowe/
      ? Chyba jeszcze nie .

    • Maciek

      9 września 2017 at 11:37

      htttp://tujek.linuxpl.info/tworczosc/wiersze/mury-87-podworko/
      ?

  26. Ada300

    9 września 2017 at 12:02

    Jakim kosztem… panowie „biskupi”?????… .Ja z dnia na dzień tracę zaufanie do was… Czego chcecie – unijnych pomysłów na dopuszczalność aborcji, w każdej sytuacji gdy puszczalskiej odwidzi się być matką, eutanazji starych, ułomnych czy ” niepotrzebnych” z innych powodów , związków „homo-niewiadomo”, burzenia kościołów i wyrzynania chrześcijan przez muslimów ???? Jakież zaufanie można mieć do partnera (Niemiec) , który żąda bezwzględnego podporządkowania i wasalnego wręcz oddania się w jego władzę…. Czy w polskim episkopacie nie ma polskich patriotów ???

  27. Chiński Górol

    9 września 2017 at 13:53

    A co Episkopat Polski zrobił żeby Episkopat i obecny rząd Niemiecki traktował Episkopat i naród Polski tak samo jak Francuski ?

  28. wiesscar

    9 września 2017 at 20:05

    Merkel do wariatkowa lub wiezienia. Papiez Franciszek niech sie zajmuje Ameryka Lacinska ale nie Europa bo na Europie sie nie zna.

  29. Polon

    9 września 2017 at 21:09

    Jakiego zaufania.??? Panie biskup jakiś mocniejszy skręcik się trafił?

  30. youtube network

    9 września 2017 at 22:11

    yes maybe

  31. renegeate

    15 września 2017 at 11:28

    widze podpis krd Nycza, i w zasadzie wszystko jest jasne ! nie wiem jaki % warszawiaków darzy go „sympatia” moze 10%. Kuria warszawska ma wiele budynków i apelowałem do jej szefa aby dali przykład ich miłosierdziu i wzięli jakąś grupę imigrantów a nie tylko apelowali. Dlaczego nie pojada do luterańskich Niemiec na misje niech tam działają tu w Polsce i tak nic nie robią poza fermentem.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra