Z kraju

Choroba Alzheimera zamiatana pod dywan

Wrzesień jest miesiącem, w którym szczególnie powinno się pamiętać o chorobie Alzheimera. Nic z tych rzeczy. W ramach obchodów odbędzie się konferencja, ukaże się kilka artykułów w prasie. I na tym koniec. Ani we wrześniu, ani w innym miesiącu to schorzenie nie interesuje rządzących. Resort zdrowia zdaje się od lat nie dostrzegać tego problemu. Ale chowanie głowy w piasek nie spowoduje, że problem zniknie. Ba, on ciągle narasta, a prognozy dotyczące tej choroby są niepokojące.

Ciężka i nieuleczalna choroba neurologiczna została opisana przez lekarza Aloisa Alzheimera już w 1906 roku. I od tego czasu właściwie nic się nie zmieniło, zarówno w diagnostyce, jak i w jej rokowaniach. Tak samo jak kiedyś pozostaje groźną i nieuleczalną chorobą. Badacze jedynie stwierdzili, że wokół przekaźników neuronowych w mózgu u niektórych ludzi gromadzi się złe białko. Dlaczego tak się dzieje, nie wiadomo. Rokowania są tak samo niedobre teraz, jak i sto lat temu. Choroba jest nieuleczalna. Jej przebieg jest w dużej mierze indywidualny. W zależności od czasu jej zdiagnozowania trwa od 8 do 14 lat. Dotyka ludzi po sześćdziesiątce, ale zdarzają się przypadki zachorowań w wieku czterdziestu lat. Skłonności genetyczne nie odgrywają większej roli i dotyczą zaledwie 1 procenta.

Z pierwszym niepokojącym symptomem mamy do czynienia wówczas, gdy zaczynają się kłopoty z bieżącą pamięcią. Zapominamy, co robiliśmy przed chwilą, lub kilka minut wcześniej. Natomiast doskonale pamiętamy wydarzenia z dzieciństwa lub z przed kilkudziesięciu lat. Podczas rozmowy mamy kłopoty z doborem słów, a nasze słownictwo zawęża się.

Lekarz pierwszego kontaktu po rozmowie z nami powinien skierować pacjenta na badania przesiewowe. Powinien, ale tak się zwykle nie dzieje. Jeżeli sami o to nie poprosimy, to będziemy zbywani słowami, że to normalne w pewnym wieku mieć kłopoty z pamięcią. Możemy znacznie opóźnić wystąpienie tej choroby, stosując zdrowy tryb życia. Mówi się o diecie śródziemnomorskiej, aktywności fizycznej, no i głównie aktywności umysłowej. Trzeba mózg ciągle pobudzać do pracy, czytając, rozwiązując krzyżówki, grając w gry planszowe, być aktywnym w życiu społecznym.

W chorobie wyróżnia się trzy etapy. W pierwszym chory potrzebuje jedynie doraźnej pomocy. Wystarczą wizyty kogoś bliskiego raz, dwa razy w tygodniu, sprawdzenie, czy chory bierze leki i jak sobie radzi. Drugi etap wymaga już nieustannej opieki. Powinno się wówczas zamieszkać z chorym na stałe. Może bowiem coś nabroić w domu – nie zakręcić gazu, kranu, zostawić otwarte drzwi, gdy wychodzi z domu. Może mieć kłopoty ze znalezieniem drogi powrotnej. Dlatego powinien mieć zawsze ze sobą karteczkę informującą o jego chorobie z numerem telefonu kontaktowego kogoś bliskiego. Nie wolno podawać swojego adresu, bo nie wiadomo kogo chory może ściągnąć do domu i narazić siebie na niebezpieczeństwo. Gdy choroba postępuje, zaczynają być kłopoty z mową, chodzeniem, z wykonywaniem codziennych czynności, które dotąd nie sprawiały żadnego problemu. Jak jest coraz mniejsze sterowanie mózgu czynnościami, to pozostaje zwykłe przyzwyczajenie. Dlatego musimy pobudzać chorego do chodzenia, mówienia. Chory może być agresywny, popadać w depresję, lub być nadmiernie pobudzony, nękany różnego rodzaju lękami. Z czasem powoli słabnie, aż w końcu przestaje wstawać z łóżka. I to jest ten trzeci etap, gdy opieka potrzebna jest przez całą dobę w dzień i w nocy. Trzeba wówczas sterować wszystkimi czynnościami chorego.

Choroba Alzheimera to koszmar zarówno dla chorego, jak i jego opiekunów. Na wsparcie mogą liczyć jedynie ze strony stowarzyszeń alzheimerowskich. A pomoc państwa? Choć długość naszego życia znacznie się wydłużyła, a choroba u dziewięćdziesiątkolatków dotyka ich w aż w 50 proc., resort zdrowia się tym nie interesuje. Wprawdzie w UE działa Stowarzyszenie Alzheimerowskie, do którego również należymy. Ale 25 innych krajów Unii ma opracowany narodowy program walki z tą chorobą, jedynie my tego nie mamy. Nasze stowarzyszenia w 2012 roku razem z lekarzami specjalistami napisały założenia dla tego programu i złożyły je do Ministerstwa Zdrowia, a dwa lata temu na sejmowej komisji senioralnej rozpatrywano ten problem i poproszono NIK o opracowanie raportu na temat sytuacji ludzi chorych i ich opiekunów. Raport powstał i to bardzo rzetelny, krytyczny wobec resortu zdrowia, który właściwie nic w tej dziedzinie nie robi, a na dodatek nie wykorzystuje istniejących już możliwości. Ministerstwo Zdrowia nadal nie widzi potrzeby stworzenia oddzielnego programu. A w Europie przewiduje się, że wzrost zachorowań na chorobę Alzheimera do 2035 roku zwiększy się trzykrotnie, zaś do 2050 roku pięciokrotnie. Konieczne są kompleksowe rozwiązania i niedostrzeganie problemu do niczego dobrego nie doprowadzi.

Iwona Galińska

Jeżeli podobają Ci się materiały publicystów portalu Prawy.pl wesprzyj budowę Europejskiego Centrum Pomocy Rodzinie im. św. Jana Pawła II poprzez dokonanie wpłaty na konto Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia: 32 1140 1010 0000 4777 8600 1001. Pomóż leczyć ciężko chore dzieci.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

16 komentarzy

16 Komentarzy

  1. stan

    8 września 2017 at 19:43

    Bywa łączona ze szczepionkami.
    Jest to również „choroba opiekunów”.

  2. hansje

    8 września 2017 at 20:17

    Pani Iwono. Powtarza Pani „książkową”, ogólnie znaną, obiegową wiedzę potoczną…
    Tymczasem nie tak do końca wszystko to jest prawwdą. WŁĄCZNIE z twierdzeniem, ze Alzheimer jest NIEULECZALNY. Podobnie, jak wiele INNYCH chorób PRZEWLEKŁYCH, przez medycyn e ROCKEFELLEROWSKĄ uważanych za NIEULECZALNE. na przykład choroby tarczycy, reflux, artretyzm, miażdżyca, czy NAWET RAK, we wszelkiej jego postaci… 🙂
    Odsyłam do JERZEGO ZIĘBY (inżyniera, któremu NIE MOŻNA odebrać licencji lekarskiej, jak gdańska mafia „lekarska” uczyniła dr. Jerzemu Jaśkowskiemu..).
    A wracając do Alzheimera, to NIEPRAWDA już dziś, że „nie wiadomo, DLACZEGO” 😀
    Wiadomo.
    ZATRUCIE neurotoksynami.
    NARASTAJĄCE statystycznie.
    Wraz z rozrostem wpływów takiej wesołej, żydowskiej firmy, o nazwie „MONSANTO” 😀 …
    I wzrostem zasięgu stosowania ich wspaniałego produktu, o nazwie GLYPHOSAT, którego obecność stwierdza się już we wszystkim, nawet w mleku Matek…
    A najwięcej – w ZBOŻACH wszelkiego rodzaju (czyli mąkach i wyrobach..) 🙂
    Czynnikiem jednak pierwszym, jaki powoduje pierwsze, zaraz po ujrzeniu naszego wspaniałego, żydowskiego świata przez noworodka – jest wbijany oseskowi „czteropak” NEUROTOKSYN< zwanych dla niepoznaki Goja – "SZCZEPIONKAMI", całkowicie, nie tylko ZBĘDNYMI, ale i ZBRODNICZYMI, z całym rozmysłem stosowanymi wobec dzieci Gojów, w celu WŁAŚNIE wywołania PORAŻENIA mózgowego, które niekoniecznie zaraz musi się ujawniać od razu.. Dziecko, nawet do 5-go roku życia, nie posiada jeszcze bariery krew-mózg… I nasi doktorzy Mengele doskonale o tym wiedzą 🙂
    Neurotoksyny i ciężkie metale POZOSTAJĄ BARDZO DŁUGO W MÓZGU dziecka, bardzo trudno usuwalne.. I NADAL TRUJĄ komórki mózgowe i nerwowe.
    Jest to bardzo fajny POCZĄTEK kłopotów…
    WŁĄCZNIE z Alzheimerem potem. Coraz częstszym i coraz wcześniejszym.
    I O TO CHODZI ! 🙂 W dodatku INTERES sze krenczy ! 🙂
    Ile ma pielęgniarka na "wylęgarni", gdy tylko zabierze noworodka sprzed oczu Matki, za jednego "zaszczepionego" noworodka ? Sto złotych ? 🙂
    Dobra. Odsyłam do np. wykładu pani profesor Marii Majewskiej (biochemik, specjalność "SZCZEPIENIA" właśnie 🙂
    Na Youtube, zwie się to bodajże.. "Szczepienna bomba zegarowa".
    Oto link:
    A Alzheimera się LECZY.
    Po prostu odtruwając organizm.
    Najlepiej szybko – najpierw chelatacją, za pomoc a EDTA najlepiej (tylko JEDEN lekarz w Judastanie to robi, w Parszawie..). A potem – powolutku. Stopniowo. Właściwym odżywianiem, w dalszym ciągu odtruwającym, plus właściwa suplementacja.
    Na pewno NIE "lekarstwami" 🙂 za ciężką kasę, od zbrodniarzy farmaceutycznych, spadkobierców IG-Farben 🙂
    A NAJważniejsze, to właściwa równowaga homeostatu organizmu…
    Czyli systemu immunologicznego.
    Który – niby jest skomplikowany, ale łatwy do opanowania, prostymi środkami. Odsyłam do Jerzego Zięby znowu. Krótko: – trzeba sobie dbać stale o właściwy poziom hormonu/"witaminy" D3 we krwi (MINIMUM 50-70 NANOgramów na mililitr krwi.
    MINIMUM. Zawsze w połączeniu z 200 mikrogram-kapsułkami K2 (DWA !), oraz codzienną, małą dawką JODU, oraz SELENU, którego NIE MA już w ŻADNCH warezywach, bo nie ma go w GLEBACH Europy… Jest już tylko w orzeszkach brazylijskich.
    BEZ Selenu – cała suplementacja na nic, bo D3 nie będzie działać…
    Ale tego żaden "lekarz" Pani NIE powie. BO SAM NIE WIE 🙂
    NIE NAUCZONO go tego na "Uniwersytecie" medycznym w Judalandzie…
    A zresztą – nie nauczono go tego CELOWO.
    Dlaczego ? Bo polski Goj MA BYĆ możliwie chory, słaby i głupi – czyli bezbronny…
    I to już od pierwszego dnia na tym świecie, zaraz po urodzeniu…
    Aż po końcową, kosmicznie drogą (że rujnuje całe rodziny, NIEPOTRZEBNIE, bo na raka wcale NIE TRZEBA umierać !.. Ale to inny temat 🙂 ) "chemioterapię, żeby "pon Onkolog" mioł na kolejny wyjazd na Karaiby i nową kochankę 🙂 A Pacjent zszedł.. z garba ZUS-owi szybko (ale dłuuugo "leczony"..), po całym życiu płacenia "składek" 🙂
    Ale Alzheimer się LECZY i COFA ! 🙂
    Bo, Pani Iwono, nie uwierzy Pani, ale komórki nerwowe, WBREW temu, co nam się opowiada przez całe życie, REGENERUJĄ SIĘ i odrastają 🙂 NAWET mózgowe 🙂
    Wystarczy ich NIE TRUĆ przez całe życie…
    Aha ! I Alzheimer NIE JEST "genetycznie dziedziczny" 😀 …
    Można zaledwie mieć UWARUNKOWANIE, lub skłonność metaboliczną.
    Ale NIE JEST powiedziane, że potomkowie Alzheimera TEŻ go dostaną. Jest to BZDURA 🙂
    Pozdrawiam… (serrdecznie.. BARRrdzo serrdecznie :).. )

    • wiesscar

      9 września 2017 at 00:34

      Masz w tekście 1%.

      • Egzorcysta

        9 września 2017 at 01:04

        1% czego, klamstwa? Wrazaj sie jak bialy czlowiek .Nie jestes na onecie ani na interiach gdzie nie trzeba wyrazac sie jasno.Albo odpusc sobie pisanie hejtow.Tak rzeczowo jak Hansje ,nie napisalabys jednego zdania.

    • Prawniczek

      9 września 2017 at 09:44

      Przez te KRZYKI nie da się tego czytać, a zapowiadało się ciekawie 🙁

      • hansje

        9 września 2017 at 20:21

        No, strasznie mi przykro 🙁
        Nie umiem inaczej 🙁
        Ale pocieszam się, że bywają gorsi, w temacie warsztatu..
        No, ale podobno „każdy śpiewać może” – jak zapodał kiedyś w Opolu Stuhr-senior..
        ZACHĘCAM jednak do przeczytania, co napisałem..
        Staram się, jak mogę, obudzić jak najwięcej rozumnych ludzi, żeby zdołali po prostu PRZEŻYĆ to, co nieuchronnie nadchodzi 🙁 ..
        I żeby to, co mają najcenniejsze w życiu, czyli ich dzieci i wnuki – także przeżyło ksenocyd, jaki nam narastająco organizuje żydownia 🙁

        • hansje

          9 września 2017 at 20:28

          No, fucktycznie 🙁
          Przeczytałem żem własne te wypociny powyżej i stwierdzam ze smutkiem, że rzeczywiście – trudno się to czyta 🙁
          Dzięki za konstruktywną uwagę..
          Muszę się poprawić w tym temacie…

          • goj

            9 września 2017 at 23:07

            dzieki za ciekawy opis!Szkoda,ze tak malo ludzi to rozumie…

  3. hansje

    8 września 2017 at 20:18

    Oj, link do wykładu profesor Majewskiej:
    https://www.youtube.com/watch?v=h0av5xmPebQ

  4. Egzorcysta

    9 września 2017 at 01:16

    Najczestrzym z dotychczasowych wynikow badan INSTYTUCJI NIEZALEZNYCH czyli nieoplaconych przez isntytuty i fundacje chazarskie, jest wynik wskazujacy na wszchobecne aluminium.Jak kazdy wie , jest to metal.A po zainstalowaniu tego swinstwa w mozgu czlowieka, mozg pracujacy falami elektromagnetycznymi, zostaje uszkodzony.Kto mi nie wierzy niech kupi sobie w spraju dezodorant z zawartoscia nie wiadomo po co aluminium i psiknie w swoj komputer.Komputer odrazu dostanie „alzheimera”.Wtedy moze pojmie jak dzialaja metale na czlowieka.Glownym celem chemtrails jest to byscie sie tego nawdychali i wasze mozgi przestaly dzialac normalnie.Po wypowiedziach juz mozna poznac ile kto przbywa na swiezym powietrzu, ile pije cocacoli i czy paci karta kredytowa.Ale dla tych juz za pozno, wiec pozostalo im tylko bronic swojej glupoty.

    • hansje

      10 września 2017 at 10:37

      Pozostaje nam tylko ratować nas samych i naszych Bliskich (na ile chcą słuchać, bo różnie z tym bywa, gdy system nam nasze własne dzieci „wykształcił” „nowocześnie” 🙁
      Przy czym – coraz mniej zostaje nam „luzu” jeszcze na stosowanie jakichkolwiek alternatyw.. Plasterek po plasterku odejmują nam pozostałe jeszcze, niewielkie wolności.. W 2012 odebrali nam Strofantynę.. Niby nie jest zabronione, ale spróbuj to człeku dostać, żeby lekarz NIE BAŁ się wystawić recepty, nawet na niewygodną w użyciu tynkturę tylko (potrzebne są TABLETKI, przy sobie zawsze, w razie zawału, jak DAWNIEJ „STRODIVAL mr”, zanim żydownia wkroczyła do „akcji”..) pytając cię jeszcze debilnie: – „A co ?.. Jest pan chory na serce ?.. A to przecież zwykłe zioło afrykańskie, od zawsze stosowane niezwykle skutecznie na serce i arterie (błyskawiczne ODKWASZANIE mięśnia sercowego). No, ale Strofantyna nie pozwalała uzasadniać (i siać paniki, jak to zastraszająco rośnie liczba zawałów i „chorób serca”), a oprócz „przemysłu onkologicznego”, przemysł wkładania bypassów i paprania ludziom tętnic, jest chyba drugim najbardziej lukratywną działalnością eugeniczną żydowni… Bo „miażdżyca” (węglowodany, syrop glukozowo-fruktozowy we wszystkim i utwardzane tłuszcze ROŚLINNE nawet w maśle krowim..), którą się LECZY banalnie prosto.. Znowu odsyłam do Zięby 🙂 i Jego „Ukrytych Terapii” 🙂
      Ale zjechałem z tematu, bo tak można godzinami, jak nas kroczek po kroczku ZABIJAJĄ, bez przerwy waląc pałą ich łże-„holocaustu”, „antysemityzmem” i „mową nienawiści” w naszym własnym kraju, podczas, gdy w Izraelu hodowana jest nienawiść do Polaków od przedszkola… A izraelscy ochroniarze izraelskich, INDOKTRYNACYJNYCH wycieczek dzieci żydowskich do Oświęcimia, PAŁUJĄ I KOPIĄ POLAKÓW na ulicy Krakowa, jeśli uznają, że Polak zanadto się zbliżył do wycieczki, lub zagadał do któregoś z dzieciaków po angielsku… A polska Policja nic 🙂 Ma surowo zakazane. A kto wie – czy w razie interwencji, izraelski ochroniarz nie wyciągnąłby gnata i nie zastrzelił polskiego policjanta i TEŻ b NIC nie było, jak sądzę 🙂
      A taka swołocz, rozwalona lekceważąco w fotelu, jak „profesor” Szewach Weiss opowiada ze swadą, CELOWO KALECZĄC język polski, swoje kłamliwe dyrdymały i fabulacje aż się człekowi.. komora gazowa i krematorium w ogródku same uruchamiają 🙂 ..
      Słyszeliście o tych nieslychanych incydentach w Krakowie i w Częstochowie 🙂
      No, ZNOWU zjeżdżam z tematu, jako rasowy „antysemitnik” 🙂

      Aluminium.
      NANO-Aluminium, nie zapominajmy. Którego cząsteczki przenikają swobodnie przez błony komórkowe.. Więc NIE chroni nas przed nimi, ani skóra, ani pęcherzyki płucne, ani śluzówka jelit… Ani żołądka. I jedzie to wszystko z krwią do mózgu, gdzie – jak obrazowo opisał „Egzorcysta” 🙂 – robią nam z mózgiem to, co zawierający Aluminium spray – z potraktowanym nim wnętrzem komputera 🙂
      Żarty żartami, ale Aluminium jest potworną neurotoksyną.
      Którą z całym rozmysłęm aplikuje się NOWORODKOM i potem – zgodnie z „kalendarzem szczepień”…
      SKĄD to Aluminium ?..
      To, które zjadamy na co dzień, używając naczyń, narzędzi i FOLII dookoła, powszechnie – to jeszcze pół biedy, bo to są MAKRO-cząsteczki, które są jednak na bieżąco, w większości filtrowane przez nasz organizm. Choć TEŻ – raczej niepożądane.. Pamiętam harcerskie zestawy menażek, które szorowało się piachem w potoku leśnym… Manierki aluminiowe.. A dawniej nie było twardego DURaluminium, jak dzisiaj, we wszystkich „nowoczesnych” termosach, kubkach i narzędziach.. Było miękkie Aluminium, które zadrapać można było paznokciem.. Nawiasem mówiąc, produktem odpadowym przy monstrualnie wielkiej dzisiaj produkcji Aluminium, jest słynny i walony do wszystkiego, jako „zdrowy na zęby i kości”, za co jeszcze niektórzy bezczelnie, DZISIAJ JESZCZE, podnoszą cenę, że to ZALETA jest ! 🙂 FLUOREK SODU 🙂 …
      Który, powoduje rozpieprzenie nam gospodarki wapniem, wypierając nam z ciała, niezbędny do działania systemu odpornościowego JOD… Podobnie, jak Brom, który chyba zniknął z „rynku”, skoro przemysł ma miliony ton ODPADÓW z produkcji Aluminium..
      Ale to OSOBNY temat, może „Egzorcysta” pociągnie to dalej, jeśli chce 🙂
      ALUMINIUMN, które nas zabija na co dzień, to NANO-Aluminium, jak wyżej 🙁
      A które rozsiewane jest w MILIONACH ton, w stratosferze, w biały dzień i w nocy, na naszych oczach, gdy trolle i debile wpierają nam, że mamy przed oczami jakąś fata-morganę, a to, co widzimy, to „smugi kondensacyjne” 🙂
      Nano-Aluminium jest stosowane do odbijania promieni słonecznych, jako posiadające najskuteczniejszy współczynnik odbicia. Ponadto – utrzymuje się DŁUGO w stratosferze i potem niżej, całymi dniami (to które opada U NAS, zostało wysiane nawet i nad Atlantykiem, przy wietrze z grubsza zachodnim.. A to z kolei, co sieją NAM nad głowami – spada w końcu z deszczem, powiedzmy nad daleką Rosją, albo jeszcze dalej, przy czym wiatry NIE wieją prosto, lecz poruszają się WIRAMI przecież.. I to na różnych wysokościach – różnie i różne wiatry, czasem wręcz przeciwne, koniec dygresji !), co umożliwia łatwiejsze STEROWANIE tymi masami, za pomocą zsynchronizowanych wiązek HAARP, gdzie najbliższy system HAARP mamy wokół Bałtyku, który działa jak „miska satelitarna” dla nadajników w Rostocku, Oslo, Malmö, w Rydze bodajże, czy w Kłajpedzie.. nie wiem, nie śledzę tego. Wiem, że nie są to tylko DUŻE stacje (wyjaśnia się tym samym, DOKĄD idą ogromne ilości energii, produkowanej przez Wiatraki i tysiące hektarów solarów, gdy wiadomo, że tej energii nie można MAGAZYNOWAĆ 🙂 ), ale i system (synchronizowany zdalnie, komputerowo) MAŁYCH stacji pomocniczych, z których kilka jest i na terenie północnej Polski, o czym nie wiedzą nawet Sołtysi i Wójtowie odpowiednich terenów, jako, że tereny z zakazem wstępu i jakiejkolwiek informacji o nich 🙂 ..
      Tą metodą – można, z pomocą podatnego na manipulację elektromagnetyczną ALUMINIUM, zrobić bardzo wiele 😀 …
      A na końcu, gdy już opadnie z deszczem, szczególnie z DROBNĄ MŻAWKĄ, mocno rozwodniony, ale wcale nie mniej niebezpieczny dla naszego ciała – dziesiątkuje powolutku zgodnie z wytycznymi Klubu Rzymskiego, całe populacje Gojów.. Którzy muszą to wąchać, jeść, pić i wcierać w skórę.. A ich niemowlęta i małe dzieci w Polsce, za sprawą „rządu”, KnesSejmu i polskich doktorów Mengele, w randze Ministra „Zdrowia” – Radziwiłła (czy te jego ubeckie oczka mogą kłamać ?.. Chibaa niee ?..) i szefa Sanepidu – także doktora Mengele – Posobkiewicza – dostają czyste nano-ALuminium, prosto w ciało, gdzie ono natychmiast osadza się właśnie w mózgu.
      Powodując samosprawdzającą się przepowiednię, cytowaną powyżej przez Panią Alicję, że:
      „A w Europie przewiduje się, że wzrost zachorowań na chorobę Alzheimera do 2035 roku zwiększy się trzykrotnie, zaś do 2050 roku pięciokrotnie”…
      Tak, niewątpliwie się zwiększy..
      Jak i umieralność na raka (bo i Jerzego Ziębę w końcu zdołają przekonać, żeby „popełnił samobójstwo”, oraz Jaśkowskiego i Majewską i paru innych jeszcze Judymów, mających coś przeciwko, żeby żydownia mordowała nas tak bezczelnie, w biały dzień i jeszcze srała nam na głowy krzykami, że „Łapać złodzieja !”…
      Shalom ! 🙂
      P.S.
      Coś „Tomka” nie ma i nie bruździ swoim krętaczym bełkotem..
      Może CHORY ??..
      Ja – NIE choruję już od jakichś dwóch lat, odkąd poznałem Jerzego Ziębę i zastosowałem się do jego banalnie prostych RAD… Które, jeszcze dwa pokolenia temu, były NORMĄ i należały do elementarnej wiedzy każdej Matki i NIE BYŁO faszystowskich „Ośrodków Zdrowia”, a jeśli – to w poważnych sprawach.
      Od dwóch lat NIE MAM w domu ŻADNYCH „leków” z apteki, bo i PO CO ?..
      Wystarcza mi w zupełności tanio kupiony, bo służący do spożywki, proszek E300, znany jako „lewoskrętny kwas askorbinowy, lub WITAMINA C :), płyn Lugola, kupiony na eBAY-u w stężonej 5-krotnie wersji, E500, czyli NATRON (czyli „soda”, a także „proszek do pieczenia”), TAKŻE taniutko, wiaderkami się kupuje, podobnie, jak witaminę C :), wodę utlenioną (po co – odsyłam do Jerzego Zięby :), na przykład tutaj, bo idzie jesień i „grypy” znowu, pingwinie i wielorybie, co akurat wypuścili z laboratoriów CIA i spuścili nam na głowy z „oprysku”, z lokalnego samolotu ukraińskiego jakiegoś 🙂
      Myślę, że to będzie „świńska” jakaś, bo żydownia nie dokończyła polskich hodowców świń skutecznie.., a – podobnie, jak z „ptasią”, gdy Izrael potrzebował zalać nasz rynek swoimi, nie podlegającymi europejskim przepisom sanitarnym kurczakami, pewnie tym razem Izrael będzie potrzebował wbić na nasz rynek także i swoje świnie, co wymaga uprzedniego wymordowania polskich hodowli, jak było z kurczakami, z powodu dwóch podrzuconych do gdańskiego stawu, zdechłych łabędzi z wirusem (wróble, czy kaczki trudniej złapać i zainfekować..), co spowodowało natychmiastowy nakaz wymordowania wszystkich hodowli kurczaków polskich hodowców, przed samym Bożym Narodzeniem :), oraz imbecylny CYRK z mokrymi wycieraczkami na przejściach granicznych, pamiętam, bo wtedy codziennie jeździłem ze Zgorzelca do Görlitz do pracy… Nie wolno było mieć przy sobie nawet bułki na drugie śniadanie, a wszystko przez żyda i jego chęć wypędzenia Polaka z jego własnego rynku w jego własnej Ojczyźnie 🙂
      A o to ZIęba, z kilkoma prostymi radami na okres jesiennych przeziębień:
      https://www.youtube.com/watch?v=LutmvQtU5WQ
      Potwierdzam w całej rozciągłości, ja, oraz wszyscy moi znajomi i krewni, którzy od tego czasu już nie „przeziębiamy się”..
      PLUS – WITAMINA D3 ! Czytać i słuchać dalej !…
      UWAGA Z JODEM !..
      Chodzi o zaledwie UZUPEŁNIANIE permanentnego jego braku u nas !
      NIE o PICIE tego litrami, qrfa !!! 🙂
      PIĘĆ kropel (5%J10%KJ) do wody dziennie, WYSTARCZY 🙂 …
      Wersja płynu Lugola, dostępna w polskich aptekach (WODNY roztwór), to 1%J2%KJ (Jodek Potasu) i wtedy do 15 kropel do wody dziennie. TO WYSTARCZY do podtrzymania naszego systemu immunologicznego, plus D3, K2, Selen i CYNK (i żelazo, ale PO uprzednich badaniach krwi !.. Najlepiej z zaufanym lekarzem, NIE aroganckim kretynem jakimś..)
      Czytać „Ukryte terapie”, LEKARZ TEŻ :). ZE ZROZUMIENIEM 😀 …

      I – PRZEDE wszystkim – wyrzucić białą sól ze sklepu (i CUKIER !..), zastąpiwszy ją SOLĄ KŁODAWSKĄ (nie trzeba pakistańskich i „himalajskich”, bo nasza kłodawska, to TO SAMO !), po chyba 20 złotych za 50 kilowy worek 🙂
      Czyli do końca życia 🙂
      Póki się rzecz nie rozpowszechni i żydownia nie zakaże, albo PRZEJMIE kopalnie i podniesie CENY, 100-krotnie 😀 …
      Krótko: – organizm nasz potrzebuje NIE TYLKO NaCl, pozostałą po niszczącej wszelkie własności KRYSTALICZNE soli rafinacji soli kopalnej (tej ZDROWEJ !..), lecz potrzebuje on przede wszystkim dokładnie tych „zanieczyszczeń”,
      które USUNIĘTO z soli kopanej, nie wiadomo po co 🙂
      Czysta, biała sól NaCl jest też oczywiście potrzebna, ale NIe TYLKO. I NIE w tej FORMIE ! Potrzebujemy formy krystalicznej NaCl i mnóstwa minerałów śladowych, znajdujących się, także w formie krystalicznej w NATURALNEJ soli kopalnej..
      Jest to BUDULEC dla naszego organizmu, którego od dawna już nie dajemy ciału od pokoleń już, bo warzywa, które winny zawierać minerały – od dawna są już jałowe.. Trzeba więc ratować się solą kopalną i…dużo do tego pić wody, która jest OSOBNYM tematem…
      3 litry wody dziennie i do 5 GRAM soli dziennie, zawsze razem z piciem, bo inaczej WODA nie jest przyswajana..
      I NIE MA to NIC wspólnego z TYCIEM 🙂 …
      Dobra, koniec. Kto przeczytał i zaczął słuchać i czytać Jerzego Ziębę – jest wygrany 🙂 I będzie odtąd ZDROWIAŁ (jeśli nie jest kretynem i nie wagarował w szkole podczas lekcji fizyki, chemii i biologii), bo trochę zmysłu technicznego (TECHNICZNEGO !.. NIE „humanistycznego” !..) trzeba jednak posiadać.. Żeby choć w zarysach zrozumieć, JAK DZIAŁA ten cudowny homeostat, jakim jest organizm istoty żywej, człowieka w szczególności..). A wiele z tego stoi w mądrych książkach, z których uczą się lekarze na swoich uczelniach.. Niestety – niewiele z tego, w większości rozumiejąc 🙁 ..
      Albo i rozumiejąc, ale będąc w sytuacji, gdy NIE WOLNO IM LECZYĆ LUDZI !..
      Lecz zaledwie stosować PROCEDURY.. (mające na celu DEPOPULACJĘ Polaków..)
      Inaczej Radziwiłł zabierze im licencję lekarską..
      Kto NIE otworzy umysłu i nie posłucha, choć trochę, Zięby, który NIE JEST żadnym tam „znachorem, jak go usiłuje ośmieszyć i zniszczyć żydownia – sam sobie będzie winien. I niech dalej lata po „lekarzach”, którzy go będą „leczyć skutecznie”, aż po końcową „chemioterapię” 🙂 ..
      Pozdrawiam rozumnych i świadomych… 🙂

    • goj

      10 września 2017 at 15:30

      Picie wody krzemionkowej usuwa aluminium z organizmu:
      ” Picie wody krzemowej sprowadza organizm na „właściwe tory”, wzmacnia odporność, przywraca właściwe procesy i komunikację między mózgiem a organizmem, wspomaga procesy metaboliczne i leczenie niemal wszystkich chorób. Wypłukuje toksyny, zwłaszcza aluminium, poprawia stan skóry, włosów, paznokci. Dodaje energii i wigoru.”

      tutaj przepis jak zrobic wode krzemionkowa:

      http://sekrety-zdrowia.org/woda-krzemionkowa-czyli-jak-uzupelnic-niedobor-krzemu/

  5. youtube network

    9 września 2017 at 22:10

    i don’t know what to say

    • hansje

      10 września 2017 at 11:44

      W razie zachorowania, proszek witaminy C (E300) łykamy co pół godziny, po PÓŁ ŁYŻECZKI do herbaty !.. Aż do momentu, gdy dostaniemy sraczki 🙂 ..
      To jest JEDYNY wskaźnik, że jesteśmy PEŁNI (wskazane jest posiadanie zdrowych nerek, bo nerki usuwają nadmiar, do moczu).
      Witamina C jest antyoxydantem. Usuwa „wolne rodniki”, czyli wolne elektrony – produkt WALKI naszego organizmu z atakiem. Jest to jedyne (oprócz suplementacji D3 i K2, Jodem i Selenem), co możemy zrobić.
      POMÓC organizmowi usuwać śmieci, ZAMIAST mu przeszkadzać TRUCIZNAMI, czyli antybiotykami !..
      (ZSIADŁE MLEKO !!!! Jeśli ktoś ma dostęp do SUROWEGO mleka krowiego, ręcznie dojonego !..). W celu odbudowy FLORY bakteryjnej w kichach…
      NIE żadne, kosmicznie drogie „probiotyki”, zawierające miliardy bakterii, ale trzech zaledwie kultur, gdy potrzebujemy TYSIĄCA gatunków, po kilkaset tysięcy zaledwie 🙂
      Sok z kapusty i buraka, ale z GLEBY uprawianej „ekologicznie” !..
      https://www.youtube.com/watch?v=5glrTjuOMkc

      To samo (uderzeniowa dawka C) się czyni przy KAŻDEJ innej chorobie, włącznie z bólem zęba ! 🙂
      Albo zaczynającym się „jęczmieniem” w oku.
      Witamina C jest całkowicie NIESZKODLIWA, w DOWOLNEJ jej ilości.
      Przestańcie bezkrytycznie wierzyć w kłamliwe brednie, opowiadane bezrozumnie przez media, a nawet przez „lekarzy” 🙂 ..
      Na przykład, że tłuszcz zwierzęcy powoduje tycie i zwała, a roślinny (utwardzony) jest zdrowy, ze od soli się dostaje zawalu, że witaminę D3 można przedawkować (NIE można !) i wiele podobnych kłamliwych BZDUR..
      Na przykład, że na raka jedynym lekarstwem” jest DOBICIE pacjenta, czyli „chemioterpia”, czy „radioterapia” 🙂
      A wszystko inne jest szarlataneria” i „znachorstwem” 🙂
      Kto słucha żydowni – ten kończy tak jak kończy 🙂
      Jak mój sąsiad obok, który nie chciał mnie słuchać, że należy przestać dawać się truć (na MÓJ koszt, MOICH składek zdrowotnych”), a zamiast tego WYJŚĆ z raka w ciągu pół roku i ŻYĆ…
      Spróbujcie.
      Choroba łapie ? Witamina C, co pół godziny, po pół łyżeczki, aż do sraczki.
      Na drugi dzień – już nie pamiętamy, że nas „brało” 🙂
      Czasem – już po kilku godzinach 🙂

  6. Douglas

    19 września 2017 at 18:12

    It was an outstanding season. The adult males managing it were being tremendous Terrific at positioning upon a magnificent display. Can’t be reluctant for upcoming Tuesday. As for Dave his projector competencies are matched simply just as a result of his constructive seems…. or therefore I contain read

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra