
Jak poinformował przedstawiciel wielkopolskiej policji Maciej Święcichowski – Jest poszukiwany mężczyzna, który 18 sierpnia br miał zaatakować obywatela Tanzanii. Do zdarzenia doszło w galerii handlowej. Do obywatela Tanzanii i jego koleżanki podszedł nieustalony mężczyzna w towarzystwie małej dziewczynki, uderzył obcokrajowca w bark i znieważył go. (oczywiście na tle rasowym).
Do zdarzenia doszło 18 sierpnia br, ale policja dopiero teraz opublikowała wizerunek mężczyzny. Mężczyzna twierdził, że Tanzańczyk chwilę wcześniej szturchnął dziewczynkę i jej nie przeprosił.
Większość demoliberalnych mediów przedstawiło sytuację jako „rasistowską napaść”. „Policjanci poszukują mężczyzny, który prawdopodobnie naruszył nietykalność i znieważył na tle narodowościowym obywatela Tanzanii” donosi poznańska eska. „Rasistowski atak w centrum handlowym” woła tytuł z „Głosu Wielkopolski”. Tymczasem jeśli Tanzańczyk popchnął, czy uderzył dziecko to jest napaść, a ojciec stanął w jego obronie. A me(n)dia i policja stara się zrobić z niego rasistę.
Pytanie tylko dlaczego Tanzańczyk jeszcze nie siedzi do wyjaśnienia za napaść na dziecko i naruszenie jego nietykalności cielesnej?
Komentarz Prawego – Ciekawe, czy jak jakiś ojciec przerwie gwałt na swojej córce uderzając murzyńskiego, czy arabskiego gwałciciela to też to będzie „przestępstwo na tle rasistowskim”?