Z zagranicy

Rosyjski Żyd wlazł do najświętszego dla muzułmanów meczetu w Mekkce i się tym chwali

Rosyjski Żyd wlazł do najświętszego dla muzułmanów meczetu w Mekkce. I… się tym pochwalił na portalach społecznościowych.

 

Izraelczyk (z pochodzenia Żyd z Rosji) zrobił sobie fotkę w Masjid al Nabi – w Mekkce. Oczywiście uszanował tym fakt, że znalazł się najświętszym meczecie islamu. Jak również to, że wstęp do meczetu, tak samo jak i do Mekki jest zabroniony dla niemuzułmanów. Jest już pierwsza reakcja władz saudyjskich. Które wprowadziły zakaz robienia zdjęć i wideo w dwóch Świętych Meczetach. Masjid al-Haram w Mekka i Masjid an-Nabawi w Medynie.

Jeżeli podobają Ci się materiały publicystów portalu Prawy.pl wesprzyj budowę Europejskiego Centrum Pomocy Rodzinie im. św. Jana Pawła II poprzez dokonanie wpłaty na konto Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia: 32 1140 1010 0000 4777 8600 1001. Pomóż leczyć ciężko chore dzieci.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

114 komentarzy

114 Komentarzy

  1. Soroka

    24 listopada 2017 at 09:38

    A jaki ma paszport? Może w końcu ruski wściekły pies też doczeka się swojej zapłaty.

  2. wolna-polska.pl

    24 listopada 2017 at 10:20

    Żydzi a narodziny Islamu.

  3. gazetawarszawska.com

    24 listopada 2017 at 10:29

    Pouczajcie komentarze nt. żydowskiego kolaboranta Dudy.

  4. frate

    24 listopada 2017 at 13:09

    I oto mamy empiryczny dowód, że islam pochodził od żydów! Wyczuli swojego, dlatego tak daleko zaszedł!

    • Tomek

      24 listopada 2017 at 20:55

      Tak, jak i chrześcijaństwo. Ale frate wyznaje kult wielkiego potwora spaghetti, więc śpi spokojnie:)

  5. Hania

    24 listopada 2017 at 14:26

    Czyż nie miał racji Putin, że ( z pomocą polskich władz, tzw Operacja Most) pozbył się masy żydów?
    Toto nie uznaje żadnej świętości, nawet muzułmańskiej, a potem jak się większość narodów wścieknie to wrzeszczą o holokauście!

    Seneka powiadał o nich, że ” są nieprzyjaciółmi rodzaju ludzkiego”

    • Soroka

      24 listopada 2017 at 17:01

      Seneka to głupiec! Żydzi są przyjaciółmi rodzaju ludzkiego, bo są biczem na ludzkie mamoniarstwo.
      Przecież w demokracji można ustanowić sprawiedliwe prawo i wtedy Żydy niczego nie nagrabią, a bez pieniędzy nic nie zrobią. Dlaczego to ludzie biorą pieniądze od Sorosa za brudną robotę? Dlaczego nie karze się tych co za te pieniądze szkodzą państwu? ITD.
      Może kiedyś, gdy żydowskie złodziejstwo doprowadzi do upadku cywilizacji (może już niedługo), to resztki ludzi, które zostaną zastanowią się dlaczego tak się stało, bo teraz pożądanie mamony odebrało ludziom rozum. Ty też chyba prowadzisz podobną robotę jak ci opłacani przez Żydów, tylko ty widocznie masz płacone z innego źródła, które jest w Moskwie.

    • Pola kowalska

      29 listopada 2017 at 14:19

      Swieta prawda to bydlo jest wszedzie tylko po to by niszczyc i mordowac rozpetac wojny

  6. haha

    24 listopada 2017 at 20:50

    Jakiemu celowi służy nazwanie kogoś Rosyjskim, Polskim, Niemieckim… Żydem?
    Czy istnieje nacja nazwana Żydowski Polak, Niemiec, Rosjanin?

    Wszystko po to aby rozmydlić, zasłonić prawdę, że Żyd jest zawsze żydowski!

    • Robert B.

      24 listopada 2017 at 22:36

      Tak, o to chodzi. Żyd jest Żydem i niczym więcej. Ja mieszkałem w Niemczech i nie stałem się przez to niemieckim Polakiem. Ta zasłona dymna jest im potrzebna po to, żeby dorwać się do władzy. Tak jak mawiał de Gaulle po wojnie, a więc w czasie kiedy wszyscy niby powinni bić przed żydostwem pokłony ze względu na to, iiileee oooniii przeeecieeerpieeeliii: „Żydzi pozostaną tym, czym zawsze byli; żądni władzy i pieniędzy”. Miał chłop trzeźwą ocenę sytuacji. Ta obserwacja pokazuje też ich naturę. Po takiej niby gehennie od razu wrócili do modus vivendi, który ich do tej gehenny doprowadził. Mamusia żony Komorowskiego, niby tyle przecierpiała w obozie, a jak wróciła do Polski, to już po paru tygodniach siedziała w UB.

      • Tomek

        24 listopada 2017 at 23:42

        To, że każdy twój post to stek głupot, to powszechnie wiadomo i nie ma co się ekscytować tymi twoimi bzdurzeniami. Z chorych i nawiedzonych się nie śmieje, podobno. Ale jednak mimo to merytorycznie się odniosę do dwóch głupot, które napisałeś:
        – kłamiesz z de Gaulle’m
        – matka Komorowskiego nie była w żadnym UB – była łączniczką AK i działała w Solidarności

        Zacznij wreszcie leczyć swoją głupotę i nienawiść.

        • KochającaPolskę

          27 listopada 2017 at 17:49

          Tomek – mamusia żony Komorowskiego !
          A nie matka Komorowskiego ,
          czytaj ze zrozumieniem bo to prosta informacja !

        • Pola kowalska

          29 listopada 2017 at 14:35

          Matka pani komorowskiej dzialala w Solidarnosci jak tysiace innych zydow .Byla laczniczka AK i laczyla Akowcow z komuna po bratersku np.Rakowieckiej czy innej komedzie.Jej malzonek bronek ” hrabia” dziadziusia zamordowal hrabiego co go ratowal za papiery takich „POLAKOW” bylo na kopy w szczegolnosci na kresach.Ze bolszewik ich wysylal do Polski i to bardzo chetnie bo wiedzial ze zmija nie pozbedzie sie jadu,W europejskiej czesci mogli zostac sie tylko 2osoby z rodziny reszta byla wysiedlana za Ural.Dlatego tak chetnie zostali Polakami i musza pomagac swym semickim rodzina na Ukrainie Bialorusi litwie Lotwie i miljony wysylali na poparcie swoich braci zydow.tego g****semickiego nie da sie juz sluchac won do siebie macie juz swoj kraj

      • jok

        25 listopada 2017 at 00:13

        RobB – stwierdzenie de Gaulle’a wydaje mi się niezwykle adekwatne…

  7. jok

    24 listopada 2017 at 21:09

    Jak czytam: „Antoni Słonimski, Żyd, o Żydach:
    „Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek
    Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych
    ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy
    skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród,
    który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.”

    Gdyby ich „wrażliwość” naruszono, „martwiono” by się tym – przynajmniej głośno, w mediach – we wszystkich krajach szeroko rozumianego Zachodu… Z kolei im – „wolno”, w ich mniemaniu oraz w mniemaniu, czy może raczej odczuciu (bo raczej nie ma tam choćby szczątkowej myśli) wytresowanych gojów…. Tak to widzę

    • Tomek

      25 listopada 2017 at 15:27

      Słonimski pisał te słowa w 20-leciu międzywojennym, kiedy w Polsce było wielu Żydów i część z nich faktycznie była do Państwa Polskiego wrogo nastawiona, jak i zresztą do nich duża część polskiego społeczeństwa. Napisałem część, bo czym innym był np. Bund, Żydzi – komuniści, a czym innym np. Bejtar, który nawet swego czasu współpracował.. z Falangą. Co innego Żydzi walczący w Legionach Polskich, co innego Żydzi – przewodnicy czołgów Armii Czerwonej w 1939 roku. Ale niektórzy forumowicze nie widzą pewnych niuansów. Mało tego, obecnie Żydów w Polsce de facto nie ma, nie ma więc już i takich napięć, jakie istniały przed wojną. Ale niektórzy forumowicze mentalnie zatrzymali się w epoce sprzed 100 lat, tak jakby nic intelektualnie sami nie potrafili spłodzić, wszystko muszą definiować przez pryzmat „żydostwa”.

      • marju73

        25 listopada 2017 at 19:32

        A gdzie to rozpłynęli się żydowscy pracownicy NKWD przerobieni następnie na pracownikòw tubylczej bezpieki?Albin Siwak ma inne zdanie na te tematy a chyba ze szczytòw władzy widać było lepiej.

        • Tomek

          25 listopada 2017 at 20:59

          Między rokiem 1956 a 1968 z Polski wyjechało ok. 50 tys. Żydów. W wyniku marca 1968 wyjechało kolejnych kilkanaście – dwadzieścia tysięcy. Ot i masz odpowiedź.

          A Albin Siwak to dawny PZPRowski aparatczyk z frakcji Moczara, który teraz przystroił się w piórka „niby Stronnictwa Narodowego” i kompromituje ruch narodowy (nic dziwnego więc, że w środowisku narodowców jest pośmiewiskiem podobnym do np. pastora Chojeckiego). Znajdź sobie może lepsze i bardziej wiarygodne źródła wiedzy.

          • marju73

            28 listopada 2017 at 17:11

            To że ktoś był aparatczykiem nie czyni z niego osoby niedoinformowanej i nierzetelnej.I nie wiem jak Siwak może kompromitować ruch narodowy z ktòrym nie ma nic wspòlnego.Zapewne twoje wiarygodne źròdła to Hartman czy Borowski(Berman).Szczegòlnie ten ostatni może potwierdzić ilu to z nich zmieniło nazwiska i jak tym samym problem z żydami się sam rozwiązał.

      • jok

        25 listopada 2017 at 20:17

        Niektórzy „nowocześni prawicowcy”:))) W OGOLE nie dostrzegają jakichkolwiek działań nacji na ż. i … tym co dostrzegają, że takie działania istnieją, starają się „wmawiać” że wszędzie widzą ż.
        A „mentalnie” mogę wskazać – raczej nie komuś do cna wytresowanemu czy … starającemu się stresować, ale ogólnie – ksiązkę wywiad z ks. Chrostowskim „Z-dzi Kosciół Polska”, K. MacDonald „Kultura krytyki”, przydaloby się też ksiązkę Balińskiego o MSZ, artykuł Wolniewicza „Fikcyjne 10%”, stonowany ale ciekawy artykuł R. Broda – „Nie pasujemy do siebie”, jakieś artykuły T. Korzeniewski (drukarz Nowej) o stosunkach w „opozycji” lat 70-ch, Chińczyka Hongbinga Walka o pieniądz. Przydałoby się też przeczytać „niedobrego” (w oczach gw lub GP i ich wytresowańców) Gontarza „Rewolta marcowa” – zwłaszcza przypomnienie i zestawienie faktów. Oraz refleksjje publicysty pochodzenia ż-skiego Antoniego Zambrowskiego o jego „przyjaciołach” z opozycji. Ba – nawet niektóre spostrzeżenia Wildsteina są interesujące. Oraz wywiad z niejakim Cichym, tym co to pisał jak to AK zabijało Ż-dów w Powstaniu Warszawskim, z późniejszych lat o stosunkach, także etnicznych w gw. I wszystko lub większość dotyczy teraźniejszości lub niedawnej przeszłości.
        O tekstach Żydów jak Hanna Arendt, Israe Szahak czy N. Finkelstein, nie wepominam, Wiem, że część dotyczy głównie świata nie Polski
        Mentalnie, jesli ktoś nie jest do cna wytresowany, no i jeśli jest gojem:), bo jak nie jest – to wiadomo, krew nie woda:))), jeśli to przeczyta i zrobi to ze zrozumieniem, przestaje pisać szbesgojowe teksty. Ja np. kiedyś byłem czytelnikiem gw, ale zacząłem się rozgladać, szukać odpowiedzi i … mi przeszło.
        Oczywiście nie jest aż tak naiwny, by sądzić, że w niniejszym przypadku występuje brak wiedzy, jest tu raczej – jak sądzę – chęć wpływania w kierunku filoż-skim osoby w jakims stopniu świadomej tego co przypominam. A może rzeczywiście mało świadomej?:))))

        • Tomek

          25 listopada 2017 at 21:13

          „Oczywiście nie jest aż tak naiwny, by sądzić, że w niniejszym przypadku występuje brak wiedzy, jest tu raczej – jak sądzę – chęć wpływania w kierunku filoż-skim osoby w jakims stopniu świadomej tego co przypominam”

          Świadomy tego, co piszesz, jestem doskonale, bez obaw:). Ale chęci wpływania w kierunku filo żydowskim u mnie nie ma, spokojnie:). Piętnowanie ludzi, którzy nie potrafią sklecić zdania bez ekscytowania się „żydostwem”, niezależnie od tego, na jaki temat się wypowiadają, nie ma nic z tym wspólnego. Podobnie, jak piętnowanie takich idiotów, którzy wypisują teksty w stylu, że chcieliby ujrzeć kolejny Holokaust. Chyba tylko osoby które naprawdę mają ze sobą bardzo poważny problem w tym aspekcie, takie jak hansi/johnie czy Robert B. tego nie dostrzegają i nazywają mogą uznać za postawę filo żydowską.

          • jok

            25 listopada 2017 at 21:27

            Ja dostrzegam, że ciągle stwierdzasz, jak nie przymierzając Sz. Weiss, że nie należy „wszystkiego przypisywać ż-dom”. Tylko, że nie powinno to oznaczać, by nie dostrzegać ich tam, gdzie jednak są
            Cóż, może jestem spaczony, bądź co bądź reakcja czy antyreakacja na moje długoletnie czytanie gw, może być zbyt silna :), ach ta 3a zasada dynamiki….

            Jednak spaczeni, nie są autorzy, a przynajmniej nie bardziej niż inni, przywołani przeze mnie, choć są często znienawidzeni przez „establishment”. Nie są spaczeni, są po prostu zamilczani i mniej czytani….
            Przeczytawszy ze zrozumieniem, spostrzeżenia i przywołanie faktów, czasem opinii (przyznaję) w publikacjach o których wspomniałem, nie da się pisać tak jak Ty. Po prostu nie da. No chyba, że się jest niegojem:)))))

  8. Avicenniusz

    24 listopada 2017 at 21:45

    Nie rozumiem, w czym macie problem. Facet ma jaja i poczucie humoru jednocześnie. Nie obchodzą mnie uczucia religijne muzułmanów, ponieważ nie traktuję islamu jako religii. Islam to chora ideologia, która dąży do podboju całego świata. Większość z tych, którzy obrażają tego Izraelczyka w komentarzach, narobiła by w majty ze strachu na jego miejscu, ponieważ ten człowiek zaryzykował życiem, żeby zrobić sobie selfie w Mekce. To się nazywa ułańska fantazja. W przyszłym roku wybieram się na wycieczkę do Izraela. Jak spotkam tego gościa, to zaproponuję mu cały wieczór picia na koszt POLAKA.

    • jok

      24 listopada 2017 at 22:55

      1.Przejrzałem wszystkie komentarze, nie widzę żadnego obrażania tego „Izraelczyka”, może wskażesz? (prócz tego o „ruskim ściekłym psie”, ale to cholera wie czy chodzi o niego:)))
      2. Problem polega na tym – jak mi się zdaje – że zbyt dużo ich „pije na koszt Polaków” i to przez całe życie:).
      3. Z tej „ułańskiej fantazji”, mamy to co mamy. Z ułańskiej chyba fantazji wspierają „kolorową” imigrację do „krajów niegdyś białego człowieka”, Europy, USA itp, nawet swych potencjalnych śmiertelnych wrogów. Pisał o tym dość szeroko K. MacDonald w „Fenomenie żydowskim”, przywołując na okrągło cytaty. MacDonald twierdzi, ze to dlatego, że każde wykluczenie widzą jako wstęp do holok, że tak (w ukoloryzowanym społeczeństwie) czują się bezpieczniej oraz że czynią tak z głębokiego urazu wobec białej cywilizacji europejskiej i ludzi ją kultywujących. B. dyplomatycznie. Ja widzę tu raczej chęć „zarządzania przez konflikt” czyli też niechęć do bycia jedyną widoczną mniejszością, dostrzeganą prze naród gospodarza, do zaimplementowania narodowi gospodarzowi konfliktów etnicznych i np ustawianiu się na pozycji arbitra….
      4. W Izru byłem i służbowo, źle się kojarzy te słowo, może lepiej: pracowo dawniej i prywatnie niedawno. Nie pamiętam jakiegoś antypolonizmu, może tylko jakiś zołnierzyk się zasmucił, że nie jesteśmy Amerykanami, tylko Polakami, a akurat w Hajfie był wtedy lotniskowiec i było ich sporo na mieście. Nawet pani w wolnocłowym rozpoznała moje nazwisko jako tożsame z pewną postacią historyczną.
      Jakoś nie zamyka mi to oczu na przedpoborowe „wycieczki historyczne”, młodzieży izrelskiej, napakowany raczej w małym stopniu miłością do Polski:), czy na etniczność banksterki. No, ale liczniejsi są tacy jak Ty – może nie tu – co to „wiedzą, że prymitywy widzą wszędzie żydów”, czyli -moim skromnym zdaniem – „wiedzą” to co sączy papka medialna.:). Taka postawa uniemożliwia nawet skonstatowanie że np- istnieją książki wspomnianego MacDonalda oraz przeczytanie ich ze zrozumieniem. Skąd to wiem, tylko z lektur i rozmów? Nie, sam byłem długoletnim czytelnikiem gw i dziś wiem co to znaczy.
      5. Postaw mu postaw:). Wypowiedz się w stylu Oriany Fallaci o „nieprzyjemności” i wrogości „mahmudów” (z czym ja osobiście się zgadzam), tylko nie wspomnij komu zawdzięczmy wytresowanie, że „elity” w tym gojowskie i olbrzymia liczba gojów w Europie Zach, akceptuje multi kulti i kolorową imigrację – to nie arabsko-muzułmańscy twórcy opanowali hollywood, filmografię, media oraz wręcz edukację (szczególnie nietechniczne studia wyższe) na szeroko rozumianym Zachodzie. Postaw mu postaw, tylko sprawdź jakoś sprytnie czy nie bierze Cię za Żyda z Polski albo …. czy się z Ciebie nie podśmiewa….:)))

      • Avicenniusz

        25 listopada 2017 at 20:01

        1) Już sam tytuł artykułu uważam za niewłaściwy. Osobiście użyłbym słowa „wszedł”, a nie „wlazł” Poza tym do tego pana komentatorzy może nic nie mają, ale przy okazji wylewają swoją niechęć do wszystkich 17 milionów jego ziomali rozsianych po całym świecie, przypisując im najgorsze cechy rodzaju ludzkiego.
        2) Kilku znałem osobiście, ale żadnemu nie stawiałem. W ogóle to piję niewiele („dobry chłopak był i mało pił”).
        3) MacDonalda nie czytałem, ale jego tezy powtórzył w swojej książce Kłopotowski. Cóż, gra się tak, jak pozwala przeciwnik.
        4) Skoro nie doświadczyłeś żadnego antypolonizmu w Izraelu, to w czym masz problem ? A za wycieczki młodzieży izraelskiej do Polski w równym stopniu odpowiadają władze Izraela, jak i Polski. Skoro polski rząd pozwala na taką hucpę, to Żydzi z tego korzystają. Gdyby dostali szlaban, musieli by jeździć do Buchenwaldu, a nie do Oświęcimia i to moim zdaniem byłby właściwy kierunek takich podróży. GW akurat nigdy nie czytywałem 🙂
        5) Jestem pewien, że w kwestii zagrożenia islamem łatwiej znajdę wspólny język z Izraelczykiem, niż z głupimi białasami ze Szwecji, czy Belgii, którzy wstydzą się własnej kultury, religii i historii i robią wszystko, aby zatracić swoją tożsamość.
        PS.
        Myślę, że ten koleś ma tyle samo wspólnego z Sorosem i jego planem budowy „lepszego świata”, co ja z Robertem Biedroniem. Bo przecież oboje jesteśmy Polakami.

        • jok

          25 listopada 2017 at 20:54

          1. Mój „problem” polega na dostrzeganiu ich dość powszechnego antypolonizmu, wspieranym przez wielkich tego świata, „wysłuchiwanym z uwagą”, niechowanym wstydliwie pod materac, podczas gdy „antysemityzm” jest zwalczany, także nad Wisła aż miło. Mój „problem” polega na tym, ze jesli jest jakieś gremium stosunków wzajemnych/rada „pojednania”, to widzę, iż strona ż-ska sklada się z wytrawnych tropicieli polskiego „antysemizmu”, a strona polska z … wytrawnych tropicieli polskiego „antysemizmu”. Nic na to nie poradzę, że widzę w tym jakiś zgrzyt, jakąś nieszczerość, jakąś lizusowską uległość strony nominalnie polskiej.
          2 Warto poczytać MacDonalda, by sobie uświadomić ich etnocentryzm, absolutnie inny niż u nacji gojowskich, jakichkolwiek. Oczywiście – moim zdaniem – liczy się „interes etny”, jakkolwiek definiowany, a nie oznacza to działania zawsze i wszędzie dla dobra wszystkich Ż. Dużo też zależy od miejsca i czasu Przykłady małej solidarności „wewnątrzetnicznej” daje ostatnia wojna. Facet (amerykański sędzie) ktory skazał Rosenbergów, szpiegów atomowych, na smierć, był Żydem. Czy zrobił to bo ukochał czerwone karki farmerów z Teksasu? Raczej nie, raczej „bo to było dobre dla Żydów” w USA. A czy Rosenbergowie szpiegowali, bo ukochali nadwołżańskich kołchozników? Raczej, dlatego, by wzmocnić pozycję Żydów w ZSRR. Sądzę, że obie strony mało przejmowały się gojowskim konfliktem sowiecko-amrykańskim – zresztą widać to po późniejszych woltach.
          3. Cóż, pominąłeś to co napisałem o Orianie Fallaci, Twoje prawo:). Bacz może jednak, byś zwrócił uwagę nie tylko na tzw. muslimów, ale kto ich sprowadził, kto wyprał mózgi „białasom” ze Szwecji, tj. kto, to jest publcyści/twórcy/notable tv z jakiej nacji byli prekursorami i najbardziej prominentnymi propagatorami multi-kulti i kolorowej imigracji. I nie zmienia tego fakt, że większość propagatorów multi-kulti w Szwecji jest etnicznymi Szwedami, [ale nie Szwedzi wymyślili multi-kulti, oj nie Szwedzi:))] oraz często demonstruje antyizraelizm, choć rzecz jasna nie antyż-skość:)). Pomimo tego demonstrowania obiektywnie wytresowane białasy działają na rzecz tego co wspierają środowiska ż-skie, o czym pisze MacDonald…..
          4. Słusznie że zauważyłeś, że „do tego pana komentatorzy nic nie mają”, wbrew temu co twierdziłeś. Raczej piszą ogólniej, czyli po prostu raczej zauważają – czasem nieśmiało i powściągliwie – tego rozbrykanego słonia w składzie porcelany, którego wielkie i średnie media absolutnie nie zauważają, nie chcą dostrzec. Może dlatego niektóre wpisy na temat tego tabu, ktore – moim zdaniem – widać gołym okiem jak się je otworzy są zbyt emocjonalne lub Tobie wydają się zbyt emocjonalne lub Tobie – jako mniej więcej czytelnikowi GP o „poglądach neokonserwatywnych” w rozumieniu amerykanskim, wydają się rażące:))
          PS Jak byłem w USA kupowałem na przemian Washington Post i Washington Times, „podniecając” się sporami w największej demokracji świata:)). Dziś widzę, że WP (tak jak NY Times) to pismo prowadzone przez „lewicowych” Żydów, a WT (tak jak New York Post), mniejsze i nie tak prominentne jak WP, to pismo prowadzone przez neokonserwatywnych Żydów. Dla mnie ich „spory” są tylko namiastką, atrapą „dyskursu politycznego w demokracji”, Ty – odnoszę wrażenie – jesteś w tych „sporach” po stronie WT.
          I tak to jakoś widzę……

          • Avicenniusz

            26 listopada 2017 at 23:34

            Odniosę się tylko do dwóch kwestii.
            Rzekomy etnocentryzm Żydów, „zupełnie inny, niż u nacji gojowskich”. Może jest i inny, ale ja wolę taki, niż na przykład gojowski etnocentryzm Niemców z lat trzydziestych ubiegłego stulecia.
            A jeśli chodzi o propagowanie idei multi kulti. To, że Żydzi są po jednej stronie barykady, nie znaczy, że nie ma ich także po drugiej. Zajrzyj sobie proszę na portal Euroislam.pl, który zajmuje się pisaniem prawdy o zagrożeniu muzułmańskim w Europie piórem niejakiego pana Lindenberga na przykład. Na pewno nie jest Aborygenem, ani Eskimosem.

          • Avicenniusz

            27 listopada 2017 at 13:59

            Jasno zrozumiałem wszystko, co napisałeś. Generalnie wszystkie konflikty tego świata są pozorne, bo my goje jesteśmy tylko statystami w spektaklu, do którego scenariusz piszą „nasi starsi bracia w wierze”. Nie kupuję tej wizji świata, głównie dlatego, że świat nie kończy się tylko na naszym kręgu kulturowym. Mało tego, w 2016 roku Chiny prześcignęły pod względem PKB (ilość dóbr i usług wyprodukowanych w danym roku) USA, stając się de facto pierwszą gospodarką świata. A to dopiero początek. Kolejne lata i dekady tylko umocnią pozycję Państwa Środka na arenie międzynarodowej. Stanie się to, czego spodziewała się znaczna część ekonomistów i politologów, czyli przesunięcie centrum gospodarczego i politycznego świata w rejon Pacyfiku. A kto ma pieniądze, ten ma władzę (także nad światem). I zastanawiam się, co wtedy poczną ludzie tacy, jak Ty 🙂 Jak sobie wyjaśnią fakt, że nikt nie widział Chińczyka z pejsami, a świat wcale nie stanie się przez to lepszy (a może nawet będzie gorszy).

          • jok

            27 listopada 2017 at 18:40

            No wodzisz Avic, jak pięknie reagujesz, wręcz książkowo:) Ja pokazuje że istnieją i mają interesy oraz że udało im się stworzyć tabu wokół swej działalności oraz że wytresowali w znacznym stopniu „białe społeczeństwa”, ale nie że zarządzają wszystkim – bo gdyby zarządzali no. nie byłoby skazywania Rosenbergów przez Zyda ani obalania żydowskich masonów przez żydowskich bolszewików albo „małej solidarności w czasie ostatniej wojny”. Napisałem też: „Sądzę, że to pozory demokracji ukrywające w dużym stopniu realizację ich etnicznego celu – choć rzecz jasna liczba interesów jest wielka, są też różne gojowskie, ścierają się one; nie tłumaczę wszystkiego działaniem tych na Ż.”

            Tacy jak Ty z kolei – moim zdaniem – zostali wytresowani, że jak ktoś ich widzi i ich działania – „to jest to oszołom i prymityw, który wszędzie widzi żydów”. Wytłumaczyłeś sobie świat, teraz jesteś w zgodzie ze swoimi poglądami, spokojny, a ja Ci kolejny raz mówię: zajrzyj do MacDonalda i np. Żyda Szahaka, poczytaj o ich etnocentryczności, a wtedy przstaniesz się „uspokajać” twierdzeniami, ze „jesteś człowiekiem inteligentnym, bo nie naskakujesz na Żydów jak prymitywy”:)).
            Znam takie „myślenie:” aż do bólu, a że jest dość powszechne, to ciekawe skąd się u ludzi wzięło – jakaś tresura?:)
            Chiny: Jakbyś czytał Dmowskiego, to byś wiedział, że na zagajenie Żyda: Niech pan poda przykład kraju, który rozwinął się bez Żydów, Dmowski odrzekł: Japonia. A Ty mi wmawiasz, że ja sądzę, że Chiny są elementem zarządzania przez żydów…:)) Tak nie jest, ale o ileż świat byłby ładniejszy, gdybyś „udowodnił, że jestem prymitywem”.:))) O książkach Chińczyka Hongbinga, najpewniej wspieranego przez chiński wywiad, nie wpomniałem, czy wspomniałem 2 r4azy?:)) Nie pisałem wprawdzie, ale w Londynie widziałem b. znamienny fakt: National Bank od China (z chińską flagą) na ulicy …Old Jewry…
            Zresztą – masz rację:))), nie ma co czytać, będziesz spokojniejszy. Po co czytać Arendt, Hongbinga, MacDonalda, Finkelsteina, ks. Chrostowskiego, Szahaka, skoro „ludzie inteligentni wiedzą że tylko prymitywy wszędzie widzą Zydów”, no a jak ktoś na nich spojrzy, jak chocby MacDonald czy Szahak (Żyd), to „wszak wszędzie widzi Żydów”. A jak się czyta, to tylko powstaje niepotrzebny niepokój. …:)

          • jok

            1 grudnia 2017 at 06:30

            Nie będę po raz setny chyba argumentował tego samego:), wiec skrotowo.
            Widać po podanych wyżej przykładach choćby z rosenbergami, że nie wrzucam do jednego worka, natomiast rzeczywiście, nie widzę za bardzo za dużo takich „co czują się bardziej Polakami”.
            To znaczy co, stali się renegatami? Zapomnieli jak ich Niemcy potraktowali w czasie wojny i uznali, że jedynym wyjściem jest asymilacja?
            No tego akurat bardzo bardzo nie widzę, raczej powrót i bardzo silne oparcie się do swej tożsamości
            Sadze ze takie widzenie ze „bardziej się czuja Amerykanami” tchnie pewna powszechną naiwnością nas gojow, opisaną m. i. w Dwuzydzianie Polaka. Pisałem wcześniej długo o Maranach
            I nie zmienia tego spojrzenia fakt, ze istnieją/istnieli propolscy Żydzi jak Dora Kacnelson, czy kolega „pierwszego antysemity” L. Bubla – Szenicer oraz ze pięknie pisał Jasienica, ale
            a) chyba nie jako większa, znacząca siła, nieprawda?
            b) nie za cenę wyrzeczenia się swej tożsamości, raczej:), nie za cenę zapomnienia swego pochodzenia.

            I to oni są raczej marginesem, może niewąskim, ale marginesem, a nie emanacją ich postaw. Marginesem z kolei nie jest „mafia nowojorskich prawników”, to raczej reprezentatywna postawa kręgów prominentnych

            Ty może ich nie wrzucasz do jednego worka, ale oni …. nader często nas wrzucają. Na tym polega etnocentryzm, system „obcy-swój” lepszy niż w samolotach wojskowych.

            I przypowiastka – jakże często czytałem o wielkim polskim patriocie, twórcy nowoczesnej historiografii prawie: Szymonie Askenazym. Często wskazywanym jako wzorcowy wręcz propolski Żyd, jako polonofil do kwadratu. I to co o nim napisał R. Dmowski w „Odbudowie państwa”:
            „W ogóle nasi „rodacy wyznania mojżeszowego” starali się nam rzucać kamienie pod nogi na rozmaitych terenach i na rozmaite sposoby. Między innymi p. Szymon Askenazy wydał w Szwajcarii broszurę po polsku, którą jego przyjaciele, aktywiści londyńscy, wydrukowali po angielsku, a w której starał się podkopać mój kredyt intelektualny, jak jego przyjaciel Namier starał się podkopać moralny i polityczny.
            Jeden z przyjaciół angielskich zwrócił się do mnie:

            Dano mi tu broszurę prof. Askenazego. Czytał pan, co o panu napisał? Ładnie panu pańscy „rodacy” pomagają…

            Pokazywano mi to —odrzekłem.—
            Napisał, że jestem głupcem, ale ja temu
            nie uwierzyłem. Niczemu nie wierzę, co Żydzi piszą.

            Najgorzej, że te rzeczy szły na rachunek walk wewnętrznych między Polakami i
            podtrzymywały na Zachodzie starą teorię, że Polacy tylko się z sobą kłócą, że kłótniami zgubili swoje państwo, i że kłótnie uniemożliwiają jego odbudowanie.”

  9. Robert B.

    24 listopada 2017 at 22:31

    A władze saudyjskie nie boją się, że żydostwo nakręci im w odpowiedzi na to w Żydowoodzie następny udramatyzowany, wielce wzruszający film o holokauście, który niechybnie dostanie Oskara? Co zrobią, jak zaczną tam lansować tezę, że i Arabia Saudyjska ma coś wspólnego z tą mensurą omnium rerum? Jak im udowodnią, że żydostwo dostatecznie kochają i że dostatecznie ofiarnie by się dla żydostwa poświęcali?

    • jok

      24 listopada 2017 at 23:03

      Władze Saudi, jak mi się zdaje, żyją w olbrzymiej „ambiwalencji”:).
      Z jednej strony alianci USA i Izraela, aż do bólu.
      Z drugiej strony – oficjalnie demonstrowana niechęć do Żydów, nawet jak słyszę/czytam, problemy z umieszczeniem chwilowym w szpitalu izrelskiego rozbitka z zatoniętego jachtu (z innymi białymi z tego jachtu tak nie było).

    • Tomek

      24 listopada 2017 at 23:46

      Władze Arabii Saudyjskiej mają w głowie znacznie więcej, niż ty, więc nie zajmują się takimi pierdołami i obsesjami. Dlatego Arabia Saudyjska potrafi realizować skuteczną politykę międzynarodową i jest jednym z bardziej wpływowych krajów na świecie. A ty ze swoim zrytym czerepem zawsze pozostaniesz chyba już tylko pośmiewiskiem tzw. „Internetów”.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra