Dlaczego historia alternatywna powinna być nauczana w szkole?
Dodano 22 grudnia 2017
0
0

/

W tworzeniu historii alternatywnej najważniejsza jest nie ułańska fantazja autora, lecz analiza faktów i znajomość dziejów. Choć nigdy nie wiemy, jak wyglądałby świat, gdyby historia potoczyła się inaczej, to tworząc alternatywne scenariusze musimy wiedzieć, jakie mechanizmy istniały w danym czasie i jak postępowali ludzie, których losy i decyzje chcemy przedstawić w innym świetle. Snujemy przypuszczenia, jakie mieli plany, które przekreślić mogła ich śmierć lub klęska. Bądźmy świadomi, czy mieli możliwości, by te plany zrealizować.
Zastanówmy się, co by było, gdyby Napoleon zwyciężył pod Waterloo, a co sprawiło, że Napoleon odniósł tam klęskę i czy w ogóle mógł zwyciężyć? Następnie: czy zwycięstwo pod Waterloo byłoby równoznaczne z klęską jego wrogów, czy też może przed Napoleonem byłaby jeszcze długa droga do odzyskania pełni władzy? Ponadto pamiętajmy, że gdyby Waterloo zakończyłoby się sukcesem Napoleona, należało przyjrzeć się temu, co mogłoby się stać z porządkiem utworzonym na kongresie wiedeńskim. A to tylko czubek góry lodowej.
Moim zdaniem historia alternatywna powinna mieć swoje miejsce się w edukacji dzieci i młodzieży. Uczniowie zaś - tworzyć własne scenariusze pod warunkiem, że będą umieli je poprzeć wiedzą z ,,naszej historii". Czy możliwość zabłyśnięcia własnym scenariuszem historii alternatywnej nie byłoby bodźcem do analizy materiałów źródłowych?
Stefan Aleksander Dziekoński
Źródło: prawy.pl