Z kraju

Stanisław Michalkiewicz przestrzega, że Żydzi chcą całego mienia Polski

W swoim najnowszym felietonie „Leżymy plackiem na wznak” wygłoszonym na falach Radia Maryja, Stanisław Michalkiewicz stwierdził, że od hucpy antypolskiej Izraela „znacznie groźniejsza dla Polski i dla narodu polskiego jest amerykańska ustawa, która w Izbie Reprezentantów Kongresu USA oznaczona jest numerem 1226. W tej sprawie zarówno pan prezydent, jak i rząd, a nawet – Naczelnik Państwa – zachowują zagadkowe milczenie, co budzi podejrzenia, że jakieś decyzje z udziałem polskiego rządu mogły już zapaść i tylko dla polskiej opinii publicznej ma to do ostatniej chwili pozostać tajemnicą”.

Jak przypomina w swoim artykule Stanisław Michalkiewicz „nowojorska Organizacja Restytucji Mienia Żydowskiego, która na podstawie ustawy o stosunku państwa do gmin wyznaniowych żydowskich z roku 1997, dostała część haraczu za przyjęcie Polski do NATO, właśnie podbiła stawkę oświadczając, że polska ustawa reprywatyzacyjna powinna uwzględnić składniki mienia wskazane przez stronę żydowską, co zwiększyłoby szacunkową wartość tych roszczeń nawet do biliona złotych, czyli ponad 300 miliardów dolarów”.

Zdaniem Stanisława Michalkiewicz apetyt Żydów na polskie mienie „wzrasta zw miarę jedzenia, więc nie jest wykluczone, że wkrótce strona żydowska zażąda przekazania jej w arendę całej Polski, o której pan prezydent Duda powiedział, że była państwem „wspólnym”. Wykluczyć tego nie można tym bardziej, że amerykański Departament Stanu, w kilka dni po wizycie w Warszawie sekretarza stanu USA Rexa Tillersona, wyraził zaniepokojenie z powodu skutków, jakie nowelizacja ustawy o IPN może przynieść dla „strategicznych interesów Polski i jej stosunków z USA””.

W artykule „Religia holokaustu dopiero się rozwija” opublikowanym na portalu „Magna Polonia” Stanisław Michalkiewicz rozważając przyczyny „dla których Żydzi z organizacji przemysłu holokaustu i z Izraela, a nawet szabesgoje z Departamentu Stanu USA, tak nerwowo zareagowali na nowelizację ustawy o IPN w Polsce” przypomniał, że „ta ustawa została uchwalona w roku 1998 i już wtedy wprowadzony został do niej przepis (art. 55), przewidujący kary za tzw. „kłamstwo oświęcimskie”, (…) penalizacja „kłamstwa oświęcimskiego” została przez polski Sejm wprowadzona do tej ustawy na sugestię strony żydowskiej, która w ten sposób chciała umocnić swój monopol na ustalanie ostatecznej i obowiązującej wersji wydarzeń historycznych, zwłaszcza II wojny światowej.

Opisując przyczyny powstania religii Holocaustu Stanisław Michalkiewicz przypomniał, że dominujący na zachodzie w XX wieku „sekularyzm niósł ze sobą niebezpieczeństwo zwłaszcza dla żyjącego w diasporze narodu żydowskiego, dla którego istotnym, a kto wie, czy nie jedynym wyznacznikiem tożsamości przez całe stulecia była religia”.

Zdaniem Stanisława Michalkiewicza skoro „Adolf Hitler już dokonał masakry europejskich Żydów, eliminując zwłaszcza uboższą i gorzej wykształconą część narodu żydowskiego, (…) to można tę okoliczność wykorzystać w charakterze remedium na zagrożenia płynące dla narodu żydowskiego ze strony sekularyzmu. Po co wierzyć w starożytne sagi, które dostarczają tylu wątpliwości, kiedy oto mamy całkiem świeże traumatyczne wydarzenie, w które wcale nie trzeba „wierzyć”, a tylko pamięci o nim nadać sens metafizyczny. To spostrzeżenie legło u podstaw religii holokaustu, która zaczęła podbijać serca coraz szerszych kręgów społeczności żydowskiej, a nawet umysły tym bardziej, że bardzo szybko się okazało, że z holokaustu można ciągnąć całkiem pokaźne i realne profity (…) toteż religia holokaustu niemal z dnia na dzień stała się dominującym wyznaniem społeczności żydowskiej”.

W opinii Stanisława Michalkiewicza dogmatem religii Holocaustu jest założenie, że „holokaust stanowi wydarzenie bez precedensu w dziejach świata. (…) do sukcesu religii holokaustu nie wystarczy, by ten dogmat przyjęli do wiadomości wyłącznie Żydzi. Konieczne w tym celu jest, by dogmat ten został przyjęty powszechnie i bez zastrzeżeń również przez resztę świata, to znaczy – przez świat nieżydowski”.

Według Stanisława Michalkiewicza narzucenie gojom dogmatów religii Holocaustu wymagało, by „polski Sejm w 1998 roku włączył do ustawy o IPN przepis przewidujący penalizację „kłamstwa oświęcimskiego” (…) I dopóki ta zasada działała wyłącznie na korzyść strony żydowskiej, żadnych protestów, ani wątpliwości, że w ten sposób podważa się swobodę dociekań naukowych, nie było. Dopiero gdy mniej wartościowy polski naród tubylczy spróbował wykorzystać tę samą zasadę dla ochrony swojej własnej reputacji przed oszczerstwami produkowanymi przez skoordynowane polityki historyczne: niemiecką i żydowską, strona żydowska podniosła przeraźliwy” jazgot, by chronić swoje dochody.

Jan Bodakowski

Jeżeli podobają Ci się materiały publicystów portalu Prawy.pl wesprzyj budowę Europejskiego Centrum Pomocy Rodzinie im. św. Jana Pawła II poprzez dokonanie wpłaty na konto Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia: 32 1140 1010 0000 4777 8600 1001. Pomóż leczyć ciężko chore dzieci.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

27 komentarzy

27 Komentarzy

  1. prawo

    8 lutego 2018 at 23:12

    Widać sowietyzacja 1944-89 nie poszła Polaczkom na zdrowie. Mają w głowach jak w d…. po śliwkach skoro wybierają na swego prezydenta Sztoltzmana czy na premiera Cimuszko. Typowy przypadek kreacji nowych „polskich elit” w wyniku anihilacji starych polskich elit wyglądał mniej-więcej tak.
    Dla zilustrowania tej patologii podaję typowy przykład jak działa POLSKI sąd: – 7 marca 1949 r. polski sąd zamordował Hieronima Dekutowskiego „Zaporę” – 23 maja 1994 r. polski sąd unieważnił zamordowanie Hieronima Dekutowskiego „Zapory, ale życia mu nie przywrócił (a więc brak sprawiedliwości wg Domicjusza Ulpiana, bo naszemu bohaterowi nie przywrócili życia które się Mu należy).
    To tylko jeden przykład. Te wszystkie sądy to jest kupa gówna, śmierdzącego.
    Przypominam, że różne matoły uważają PRL za państwo polskie.
    Jest to wynikiem stanu, który trwa w Polsce od A.D. 1944 a który jest prostą kontynuacją działalności żydowsko-ubeckich dynastii, przywleczonych tu w ’44 na ruskich tankach, razem z wszami i NKWD/WSI. Tak więc w wyniku takowej kreacji nowych „polskich elit” wychodził Sztoltzman, Cimuszko, …. I tak jest do dzisiaj.

    Pan Stanisław Michalkiewicz, Grzegorz Braun czy Leszek Żebrowski pokazuje nam jak powinny wyglądać polskie elity które wymordowano w setkach tysięcy i nie ma ich genów wśród nas. Pan Stanisław, Grzegorz czy Leszek jest świetnym przykładem kogo nam teraz brakuje.

  2. Barbara

    8 lutego 2018 at 23:15

    UWAGA, UWAGA!!!

    KONIECZNIE ODSŁUCHAĆ JABŁONOWSKIEGO. Cała ta hucpa z Ustawa o IPN jest zasłoną dymną przed oddaniem uzbrojenia polskiego OBCYM!

    https://www.youtube.com/watch?v=sHr5wBoc9WY

    • pidzio

      9 lutego 2018 at 08:43

      wpis Barbara – dziękuję. Bardzo dobry film. Każdy Polak powinien go
      obejrzeć. Ale nas wydyma….Wojsko polskie będzie bezbronne!!!

    • PRT

      11 lutego 2018 at 19:20

      Dlaczego polecasz sowieciarza ktory juz nawet sie nie ukrywa – swoje monologi zaczyna od „szanowne kamratki, szanowni kamraci” Przypomnijmy ze kamrat to polskie slowo od niemieckiego Kamerad czyli towarzysz. Co sie dziwic skoro to typ ktory pieje hymny na czesc Armii Czerwonej i chwali Stalina

      • prawo

        12 lutego 2018 at 13:30

        Dokładnie, to jakiś przebieraniec.

  3. Barbara

    8 lutego 2018 at 23:27

    Dzisiaj – tj. 08.02.2018 R. w felietonie Radia Maryja, Maciarewicz mówił o całościowej przeprowadzce wojsk amerykańskich z terytorium niemieckiego do Polski.
    To właśnie oni będą mieli polską broń. Teraz wszystko układa się w jedna całość.

    http://www.radiomaryja.pl/multimedia/audio/felietony/

  4. Barbara

    8 lutego 2018 at 23:41

    No, to mamy już POZAMIATANE. W całym sejmie był tylko jeden SPRAWIEDLIWY – WASZCZYKOWSKI! Głosował przeciwko.

    Głosowanie nr 8 na 58. posiedzeniu Sejmu
    dnia 08-02-2018 r. o godz. 09:25:01

    http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/agent.xsp?symbol=glosowania&NrKadencji=8&NrPosiedzenia=58&NrGlosowania=8

  5. pidzio

    9 lutego 2018 at 08:47

    Nie głosujmy już nigdy na żadną partyjkę, która jest obecnie w sejmie.
    Tylko RUCH NARODOWY I OBÓZ NARODOWO RADYKALNY godnie reprezentuje interesy Polski.
    Proszę aby RN i ONR pilnie wystawił swoich kandydatów na listy wyborcze!

    • antyPOPiS

      9 lutego 2018 at 09:52

      @pidzio, jedyna szansa dla RN i ONR jest konsolidacja, i wspolny start calego obozu narodowego. Trudno bedzie o lepsza motywacje i okazje do zjednoczenia, od obecnej wojny z globalna zydownia. Gdzie postmagdalenkowe politykierstwo demonstruje uleglosc wobec agresora i pogarde dla racji narodowych, kreujac dogmat nadrzednosci wasalizmu wobec osi USrael-iSSrael..

      • pidzio

        9 lutego 2018 at 16:03

        Wpis antyPOPIS – dziękuję za dobry komentarz.

  6. Kung Fu Korwin

    9 lutego 2018 at 10:59

    Wstrzymując ekshumację w Jedwabnem śp. L. Kaczyński poświęcił dobre imię Polski na rzecz żydowskich interesów.
    Po atakach Grosa nadarzyła się okazja do przeprowadzenia gruntownego śledztwa (nawet z zaproszeniem ekspertów z zagranicy) i wyjaśnienia co faktycznie stało się w Jedwabnem.
    Zamiast tego ten „wielki patriota” i „szeryf” zakończył śledztwo pod naciskiem krzykaczy w jarmułkach czym dał paliwo dla Grosa
    i żydowskiej propagandy.
    Nic go nie usprawiedliwia, efekty tego tchórzostwa zbieramy dzisiaj.
    Później zafundował jeszcze Żydom MHŻP Polin, Gliński dał 100 mln PLN n cmentarz żydowski, Sellin nie chce być gorszy i pragnie wybudować muzeum Chasydyzmu…
    Idioci z PIS teraz lamentują, wyzywają kogo się da od ruskich agentów, a sami są żydowską piątą kolumną.

  7. m

    9 lutego 2018 at 11:19

    W 2001 roku próbowano przeprowadzić w Jedwabnem ekshumacje. Pokazały one, że w miejscach, gdzie według traktowanych jako bazowe relacji miały być zbiorowe miejsca pochówku ofiar, nie było ich. Jest tylko jeden grób w miejscu stodoły. Niby drobiazg, ale, jak uczy prawo rzymskie, świadek „niewiarygodny w jednym jest niewiarygodny we wszystkim”, pomieszczenie w jednej stodole 1500 oficjalnie uznawanych ofiar jest fizyczną niemożliwością, musiało ich być więc pięciokrotnie, a zapewne dziesięciokrotnie mniej. Co ważniejsze, w grobie w miejscu stodoły wykonując tylko pierwszy, sondażowy, omijający same zwłoki wykop, znaleźli naukowcy kilkadziesiąt łusek z niemieckich karabinów. Wtedy prace przerwano na polecenie ówczesnego ministra sprawiedliwości Lecha Kaczyńskiego, który swe fatalne w skutkach zarządzenie usprawiedliwił potem słowami: „nie mogliśmy się kopać z koniem”.

    Jeśli łusek jest w tym grobie więcej, jeśli na kościach są ślady kul, świadczące, że Żydów z Jedwabnego nie spalono żywcem, ale rozstrzeliwano ich w tej stodole i dopiero potem zwłoki spalono, to mamy niezbity dowód. Polscy wieśniacy nie tylko nie dysponowali organizacją i umiejętnościami pozwalającymi w kilka godzin wymordować wszystkich Żydów z okolicy. Nie chodzili też w roku 1941 z bronią. Mogli zabijać drągami, siekierami, widłami – ale nie rozstrzeliwać.

    A to, czy Polacy byli sprawcami zbrodni, czy jej współwykonawcami, czy może sterroryzowanymi świadkami – ma znaczenie fundamentalne.

    Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/opinie/ziemkiewicz/news-prawda-o-jedwabnem-najwyzszy-czas,nId,2520224#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome

  8. Avicenniusz

    9 lutego 2018 at 14:15

    Generalnie zgadzam się z redaktorem Michalkiewiczem, że tych dwóch spraw nie można traktować osobno. Więc cała ta hucpa z awanturą wokół ustawy o IPN jest ściśle powiązana z ustawą, którą ja znam jako act 447 (przyjętą przez senat amerykański jednogłośnie). Ale ja uważam, że skoro Żydom zleżało na tym, by zrobić awanturę na cały świat i przypiąć nam gębę antysemitów, to nasz rząd powinien w tym momencie zrobić unik i ustawy o IPN dalej nie przepychać. Na wojnie postępuje się nie tak, jak tego chce przeciwnik, ale dokładnie na odwrót. Podejrzewam, że Izrael i pro izraelskie lobby w USA potrzebowało tej awantury, aby wytworzyć odpowiedni klimat to rozpoczęcia nacisków na Polskę w sprawie zagrabienia mienia obywateli polskich, którzy zginęli w czasie holokaustu. Skoro lobby żydowskie w Ameryce i rząd Izraela odkryli karty, atakując Polskę, należało pozwolić, aby ta ustawa utknęła w senacie i poczekać, aż sprawa przycichnie. Od początku uważałem, że w całej tej sprawie nie chodzi o to, co robili, a czego nie robili Polacy, tylko chodzi o to, by móc nas ostrzyc z pieniędzy. Niestety polski rząd dał się podłożyć jak dziecko i przyjął bitwę na warunkach ustalonych przez przeciwnika idąc na czołowe zderzenie z najsilniejszym lobby w Ameryce, jakim jest lobby proizraelskie. Tym samym Żydzi oczyścili sobie Pole do frontalnego i ostatecznego ataku na Polskę. Skoro opinia publiczna została już odpowiednio urobiona przekazem, że Polacy „chcą uniknąć współodpowiedzialności za holokaust”, niebawem nadejdzie czas, kiedy otrzymamy za ten holokaust rachunek. Przy pełnej aprobacie amerykańskiej i światowej opinii publicznej.

  9. Barbara

    9 lutego 2018 at 22:15

    W związku z rozbrojeniem Polaków:

    https://www.youtube.com/watch?v=sHr5wBoc9WY

    358 komentarzy na stronie, a tu, CISZA!
    Warto poczytać i być świadomym powagi chwili, bo po ludzku rzecz biorąc, jest źle, jak nigdy!

  10. Birton

    11 lutego 2018 at 14:56

    Pojawiła się niedawno w internecie nowa koncepcja, że Izrael, jak dziedzic i spadkobierca wszystkich światowych Żydów bierze w całości moralną, prawną i materialną odpowiedzialność za wszelkie zbrodnie żydowskiego aparatu przemocy jak UB w Polsce , CzK i NKWD w Rosji, a to za wymordowanie sumarycznie ponad 30 milionów obywateli tych krajów, a następnie bierze całkowitą odpowiedzialność materialną za żydowską grabież majątku narodowego tych krajów na szkodę Polaków w latach 1944-2017 i Rosjan w latach 1917 -2017 wypłacając poszkodowanym obywatelom lub ich rodzinom stosowne odszkodowania , w kwocie nie mniejszej niż 200 miliardów w przypadku polskich ofiar lub ich rodzin oraz zwraca zagrabione przez żydowskie rządy w tych krajach mienie wraz ze stosownymi procentami, w kwocie nie mniejszej niż 1200 miliardów w przypadku Polski

    • zbyszek

      18 sierpnia 2018 at 15:10

      Dlatego nadal gloryfikuja komunizm i wczesniej chetnie przylaczyliby sie do hitlera, tak jak Ukraincy.

      Wynika z tego, ze ich zadania oplat za niby ich majatki gromadzone takze kosztem powstancow jest zwykla agresja w tym militarna.

      Serbowie placa, ale niewilka kwote i tylko swoim mieszkamcom.

      Wegrzy chca sie ich pozbyc a nie placic.

      Kolejny wniosek – konflikty z Rosja i Niemcami jest podpalany przez izrael i USA.

      To wszystko zalezy od polskiego wyborcy.

  11. Sara

    13 lutego 2018 at 20:20

    Pan prezydent Mościcki kiedy rozwiązywał loże masońskie, rozwiązał Bnai Brit dał taki aneks, żeby przyszli władcy Polski nie ważyli się wpuszczać tej loży do Polski, ponieważ stanowi ona śmiertelne zagrożenie.

  12. m

    13 lutego 2018 at 20:28

    Ze strony postaci, którą miliony moich rodaków uznają za „wybitnego męża stanu”.
    Jak pewnie wszyscy wiemy, podczas ostatniej miesięcznicy smoleńskiej, prezes PiS pouczył Polaków: „Dziś wrogowie Polski, można powiedzieć, że dzisiaj diabeł podpowiada nam pewną bardzo niedobrą receptę, pewną ciężką chorobę duszy, chorobę umysłu – tą chorobą jest antysemityzm. Musimy go odrzucać, zdecydowanie odrzucać”.
    Każdy rozumny człowiek wie, że nienawiść do innej nacji, narodu, jak zresztą każda inna nienawiść, jest niszcząca i zła. Nienawiść jest chorobą umysłu, bo jeśli go opanuje, wypiera z niego racjonalną refleksję i trzeźwą ocenę. W tym kontekście, nie sposób nie zgodzić się z opinią Kaczyńskiego.
    Problem zaczyna się w chwili, gdy zdamy sobie sprawę – kiedy i w jakiej sytuacji prezes PiS poucza nas o tej „oczywistej oczywistości” i uprzytomnimy sobie, jaka sugestia jest w niej zawarta.
    Kaczyński mówi wyraźnie, że to nam, a zatem Polakom, ludziom zgromadzonym na modlitwie za ofiary zbrodni smoleńskiej, „diabeł podpowiada pewną bardzo niedobrą receptę”.
    To my – Polacy, wyborcy PiS, „prawicowcy”, patrioci, mamy „zdecydowanie odrzucić chorobę antysemityzmu”.
    https://bezdekretu.blogspot.com/2018/02/smolensk-zrodo-nadziei.html#comment-form

  13. m

    13 lutego 2018 at 20:28

    Zaskakujące, że nikt nie zapytał tego mędrca – a kiedyż to zachorowaliśmy na taką chorobę, jak ona dziś się objawia oraz nie zadał pytania najważniejszego: dlaczego Kaczyński poucza nas o „antysemityzmie”?
    Czy obecny „konflikt” ze środowiskami żydowskimi został wywołany przez objawy tej rzekomej choroby, czy mamy sobie coś do zarzucenia i wśród nas powinniśmy szukać winnych obecnego „konfliktu”?
    Można się domyślać, że Kaczyński wprost sugeruje taką sytuację,a zwracając się do nas, chce łagodzić objawy strasznej choroby, która czyni spustoszenia w relacjach z Izraelem.
    Co więcej, prezes PiS zdaje się uważać, że zjawisko „polskiego antysemityzmu” rzeczywiście istnieje, bo tylko takim przeświadczeniem wolno nam tłumaczyć fakt, że właśnie tu i teraz zdecydował się wypowiedzieć te skandaliczne słowa.
    https://bezdekretu.blogspot.com/2018/02/smolensk-zrodo-nadziei.html#comment-form

  14. m

    13 lutego 2018 at 20:29

    Nazywam je skandalicznymi, bo mają taki sam wydźwięk, jak inne, wielokrotnie powtarzane słowa Kaczyńskiego z roku 2015 – „Nie będzie żadnej zemsty i odwetu, negatywnych emocji ani osobistych rozgrywek czy odgrywania się, żadnego kopania tych, którzy upadli”.
    Wówczas ten „mąż stanu” zdawał się nam mówić, że nasze pragnienie sprawiedliwości i nadzieja na rozliczenie winnych aktów zdrady, rozkradania Polski i ośmioletniej zapaści, to nic innego, jak pospolita „zemsta i odwet”.
    Teraz zaś, już nawet bez sugestii, Kaczyński przypisał nam „ciężką chorobę antysemityzmu”.
    Przypisał ją w chwili, gdy środowiska żydowskie opluwają nasz kraj, przypisują nam zbrodnie niemieckie i posądzają o nikczemne intencje. Zrobił to w czasie trwania zmasowanej, antypolskiej kampanii.
    Ten bohaterski polityk znalazł w sobie dość odwagi, by takimi słowami potępić urojoną chorobę „polskiego antysemityzmu”.
    Zabrakło mu jej, by choćby słowem nazwać rzeczywistego agresora i napiętnować realny antypolonizm środowisk żydowskich.
    https://bezdekretu.blogspot.com/2018/02/smolensk-zrodo-nadziei.html#comment-form

  15. m

    13 lutego 2018 at 20:29

    W tej awanturze, a ściśle – celowej kombinacji, nie chodzi przecież o racjonalne argumenty, o dowody historyczne bądź naukowe.
    Współcześni Żydzi, którzy nic lub bardzo mało mają wspólnego ze społecznością żydowską II Rzeczpospolitej, doskonale wiedzą, że ich polscy pobratymcy byli masowo mordowani przez Niemców. Tych samych Niemców, którzy ciężkimi milionami zmyli z siebie zbrodniczą hańbę i uchodzą dziś za przyjaciół Izraela.
    A jeśli Żydzi mówią co innego lub sugerują nam złą wolę w kwestiach historycznych – znajduję dwa wyjaśnienia: robią to świadomie, chcąc w ten sposób zastraszyć Polaków i zmusić nas do ustępstw, albo są kompletnymi ignorantami.
    Problem w tym, że gdybyśmy mieli przyjąć, tak chętnie eksponowaną przez polityków PiS normę „nieporozumienia” lub „niezrozumienia” strony żydowskiej (a zatem wyjaśnienie drugie), to przecież nigdy i w ogóle nie warto byłoby dyskutować z debilami, którzy nie znają podstawowych faktów z historii własnego narodu.
    A skoro taką normę trudno uznać za racjonalną, trzeba przystać na wyjaśnienie pierwsze. To z kolei oznacza, że potrzebne są nie dyskusja i dialog – bo takich metod nie stosuje się wobec terrorystów, ale środki znacznie mocniejsze.
    https://bezdekretu.blogspot.com/2018/02/smolensk-zrodo-nadziei.html#comment-form

  16. m

    13 lutego 2018 at 20:30

    W relacjach międzynarodowych wiele jest takich środków – od groźby usunięcia nazbyt napastliwego ambasadora, po „dyskretne sugestie” o rozmaitych utrudnieniach bądź ukróceniu cennych geszeftów i obszarów wpływu.
    W jednym lub drugim przypadku, stosowanie argumentacji merytorycznej, jest kompletnie bezużyteczne i ten, kto to robi -a tak postępują ludzie PiS, przypomina Don Kichota walczącego z wiatrakami.
    Pół biedy, gdy ośmieszają tylko siebie, ale tu ośmieszają i narażają wszystkich Polaków.
    Narażają zaś na to, że niezdolni do odparcia ataku agresora, zostaniemy na zawsze napiętnowani fałszywym mianem „antysemitów”. Skąd tylko krok do przypisania nam odpowiedzialność za zło II wojny światowej.
    Tym łatwiejsze do przypisania, że nie chcemy lub nie mamy z czego dać owych ciężkich milionów, jakimi Niemcy „odkupili” swoje winy wobec Żydów.
    https://bezdekretu.blogspot.com/2018/02/smolensk-zrodo-nadziei.html#comment-form

  17. m

    13 lutego 2018 at 20:30

    Absurdalność tego określenia powinna być oczywista i warto się zastanowić, dlaczego Żydzi nie używają terminu brzmiącego nieco gorzej, ale w pełni adekwatnego – „antyżydowskość”. To zawładnięcie słowem „antysemityzm” przez naród, który (wg. różnych szacunków) stanowi ok 6 proc. całej populacji ludów semickich, jest zadziwiające.
    Mówienie zaś o „polskim antysemityzmie”, to już kompletna brednia i nie zmienią tego żadne pozytywne lub negatywne przykłady zachowań.
    Określenie to dlatego jest fałszywe, iż sugeruje, a wręcz narzuca, jakoby ów „antysemityzm” stanowił jakąś naszą cechę narodową i miał związek z polskością.
    A przecież nikt i nigdy nie odważyłby się powiedzieć o „polskiej antyniemieckości” lub „polskiej antyukraińskości”.
    Skąd zatem ta fałszywa zbitka słowna i dlaczego my – Polacy, mielibyśmy przypisywać sobie jakąś szczególną niechęć wobec Żydów? Dlaczego nas właśnie, którzy przez wieki żyliśmy wspólnie z Żydami, miałby wyróżniać „polski antysemityzm”?
    https://bezdekretu.blogspot.com/2018/02/smolensk-zrodo-nadziei.html#comment-form

  18. m

    13 lutego 2018 at 20:31

    Odpowiedzi można szukać w słowach księdza Waldemara Chrostowskiego, wybitnego biblisty, współprzewodniczącego Polskiej Rady Chrześcijan i Żydów. Słowa te, od dawna widnieją na portalu RODAKPress: „Dawniej antysemitą był ten, kto nie lubił Żydów. Dzisiaj jest nim ten, kogo nie lubią Żydzi. Żydzi najbardziej nie lubią Polaków, a władze RP zbyt rzadko i zbyt miękko reagują na antypolskie werbalne ekscesy Żydów”.
    Sądzę, że ta bardzo trafna uwaga księdza Chrostowskiego, solidnie objaśnia „etymologiczny” fundament określenia „polski antysemityzm” i – choćby po to, by nie utrwalać tak fatalnych skojarzeń, należałoby zrezygnować z używania fałszywego zwrotu.
    Tym bardziej, że nie nam, lecz samym Żydom potrzebny jest „polski antysemityzm”. A nawet każdy inny rodzaj „antysemityzmu”.
    Kreowanie takich „wrogów” jest bardzo ważne. Nie tylko pozwala integrować własną społeczność, zadbać o silnych sojuszników i wielkie pieniądze, ale wyśmienicie umacnia przeświadczenie o własnej wyjątkowości i „wybraniu”.
    https://bezdekretu.blogspot.com/2018/02/smolensk-zrodo-nadziei.html#comment-form

    • Barbara

      14 lutego 2018 at 00:37

      Treść komentarzy odbieram jakoby pan Jarosław Kaczyński przyjął mylną taktykę obrony przed szarżą Żydów na Polskę. Jest jeszcze jedna ewentualność (którą zweryfikuje historia), że obecnie nasi decydenci już wywiesili białą flagę lub to, co robią jest realizacją wspólnie opracowanej strategii na sprzedaż Polski.
      Każdy z tych wariantów daje sytuację bardzo krytyczną dla Polski, niestety. Przerwanie tego mogłoby nastąpić jedynie poprzez rozpisanie nowych wyborów do Sejmu. Cała ta sprawa, co jest bardzo podejrzane (podkreślam: bardzo podejrzane) nastąpiła nieomalże w POŁOWIE kadencji: społeczeństwo zostało omamione „dobrą zmianą” i zostało jeszcze trochę czasu na dokończenie realizacji scenariusza rozbiorowego POLSKI.

  19. m

    14 lutego 2018 at 11:02

    Zdesantowany w Polsce angielski Żyd wypromował „uroczystość”, podczas których rabin Ostroff – zachowujący się w Auschwitz jak chuligan – „pobłogosławił” polską premier – na co „błogosławiona” ze spuszczonymi oczami zezwoliła.

    Co żydowski rabin błogosławił? – „Związek” polegający na realizacji żydowskiej dominacji?

    http://trybeus.blogspot.com/2018/02/jonny-daniels-czyli-powtorka-z-zycia-w.html#more

  20. m

    14 lutego 2018 at 11:03

    Takie samo upodlenie dotyczy jeszcze innej fotografii, gdzie następny polski zwolenik życia w „związku” z Żydami – zawsze pod okiem spadochroniarza – zamiast co prędzej wznowić ekshumację w Jedwabnem – usatysfakcjonowany uwiecznia się w egzotycznym towarzystwie:

    http://trybeus.blogspot.com/2018/02/jonny-daniels-czyli-powtorka-z-zycia-w.html#more

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra