Z kraju

Mec.Bartosz Lewandowski – rzetelna analiza na temat nowelizacji ustawy o IPN

„Obrona dobrego imienia Polski to dziś sprawa ogromnej wagi. W ostatnich dniach byliśmy świadkami niespotykanej, międzynarodowej fali nienawiści wobec Polski. Natychmiast przystąpiłem do wytężonej pracy, aby przedstawić rzetelną analizę na temat nowelizacji ustawy o IPN, chroniącej prawdę historyczną i zakazującej stosowania fałszywego twierdzenia o „polskich obozach śmierci”.

Już po kilku dniach opublikowaliśmy po polsku oraz po angielsku obszerną ekspertyzę prawną, pokazującą, jak podobne do polskich przepisy stosowane są w Austrii, Czechach, Niemczech, Francji czy Izraelu. Nie ma też wątpliwości, że obrona dobrego imienia państwa i narodu przed pomówieniem o ludobójstwo jest zgodna z Konstytucją RP. Nasza opinia jest jest jedynym takim dokumentem,który powstał w Polsce, skierowanym do polskich i zagranicznych dziennikarzy, dyplomatów i prawników.

Trudno w to uwierzyć, ale nie wszyscy dziś wiedzą, że to Polska była pierwszą ofiarą III Rzeszy, a podczas II wojny światowej życie straciło prawie 6 milionów naszych obywateli. Krytycy Polski cynicznie manipulują opinią publiczną, która nie zdaje sobie sprawy, że pomimo kary śmierci za każdą pomoc udzieloną Żydom, tysiące Polaków narażało swe życie, by nieść pomoc prześladowanym.

Dlatego nasza analiza w języku angielskim zawiera dodatkowy rozdział pokazujący prawdę o bohaterskich czynach Polaków oraz wysiłkach Polskiego Państwa Podziemnego, które nie tylko alarmowało świat o Holocauście, ale też aktywnie pomagało ludności żydowskiej i z pełną determinacją karało każdy akt kolaboracji z niemieckim okupantem.

Naszą anglojęzyczną analizę promował prof. Adrian Vermeule, konstytucjonalista z Uniwersytetu Harvarda, a prawnicy z USA i z Kanady przesłali nam podziękowania za możliwość powołania się na nasze argumenty podczas dyskusji w prawniczych korporacjach. „Gazeta Polska”, portal Niezalezna.pl oraz Kluby „Gazety Polskiej” zorganizowały kampanię społeczną skierowaną do zagranicznych polityków, historyków i dziennikarzy, polegającą na wysyłaniu naszej opinii wraz z linkiem do wystąpienia Premiera Mateusza Morawieckiego.

Zgodnie z naszymi przewidywaniami Prezydent Andrzej Duda nie miał wątpliwości, co do konstytucyjności nowego prawa i zadeklarował podpisanie nowelizacji ustawy o IPN. Jednocześnie zapowiedział, że dla wyjaśnienia międzynarodowych wątpliwości skieruje ją do Trybunału Konstytucyjnego. Z pewnością również na tym etapie prawnicy Ordo Iuris zaangażują się w obronę dobrego imienia Rzeczypospolitej i prawdy historycznej” –

stwierdza mec. Bartosz Lewandowski – dyrektor Centrum Interwencji Procesowej Ordo Iuris.

Źródło:Ordo Iuris

Jeżeli podobają Ci się materiały publicystów portalu Prawy.pl wesprzyj budowę Europejskiego Centrum Pomocy Rodzinie im. św. Jana Pawła II poprzez dokonanie wpłaty na konto Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia: 32 1140 1010 0000 4777 8600 1001. Pomóż leczyć ciężko chore dzieci.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

4 komentarze

4 Komentarzy

  1. Adam

    9 lutego 2018 at 08:49

    W mediach głównego ścieku nie ma rzetelnej debaty jest blokada informacyjna na takie treści https://www.youtube.com/watch?v=1JqvqOxlo9A&feature=youtu.be&t=59m37s .

    Jak mówią o konieczności repolonizacji mediów to się rzygać nawet nie da.

    • prawo

      9 lutego 2018 at 10:30

      Widać sowietyzacja 1944-89 nie poszła Polaczkom na zdrowie. Mają w głowach jak w d…. po śliwkach skoro wybierają na swego prezydenta Sztoltzmana czy na premiera Cimuszko. Typowy przypadek kreacji nowych „polskich elit” w wyniku anihilacji starych polskich elit wyglądał mniej-więcej tak.
      Dla zilustrowania tej patologii podaję typowy przykład jak działa POLSKI sąd: – 7 marca 1949 r. polski sąd zamordował Hieronima Dekutowskiego „Zaporę” – 23 maja 1994 r. polski sąd unieważnił zamordowanie Hieronima Dekutowskiego „Zapory, ale życia mu nie przywrócił (a więc brak sprawiedliwości wg Domicjusza Ulpiana, bo naszemu bohaterowi nie przywrócili życia które się Mu należy).
      To tylko jeden przykład. Te wszystkie sądy to jest kupa gówna, śmierdzącego.
      Przypominam, że różne matoły uważają PRL za państwo polskie.
      Jest to wynikiem stanu, który trwa w Polsce od A.D. 1944 a który jest prostą kontynuacją działalności żydowsko-ubeckich dynastii, przywleczonych tu w ’44 na ruskich tankach, razem z wszami i NKWD/WSI. Tak więc w wyniku takowej kreacji nowych „polskich elit” wychodził Sztoltzman, Cimuszko, …. I tak jest do dzisiaj.

      Pan Stanisław Michalkiewicz, Grzegorz Braun czy Leszek Żebrowski pokazuje nam jak powinny wyglądać polskie elity które wymordowano w setkach tysięcy i nie ma ich genów wśród nas. Pan Stanisław, Grzegorz czy Leszek jest świetnym przykładem kogo nam teraz brakuje.

  2. m

    9 lutego 2018 at 11:03

    Jak to „Prezydent Andrzej Duda nie miał wątpliwości, co do konstytucyjności nowego prawa”??? Prawo zezwalające na szerzenie kłamstwa przez naukowców i artystów jest konstytucyjne?!

  3. m

    9 lutego 2018 at 11:17

    W 2001 roku próbowano przeprowadzić w Jedwabnem ekshumacje. Pokazały one, że w miejscach, gdzie według traktowanych jako bazowe relacji miały być zbiorowe miejsca pochówku ofiar, nie było ich. Jest tylko jeden grób w miejscu stodoły. Niby drobiazg, ale, jak uczy prawo rzymskie, świadek „niewiarygodny w jednym jest niewiarygodny we wszystkim”, pomieszczenie w jednej stodole 1500 oficjalnie uznawanych ofiar jest fizyczną niemożliwością, musiało ich być więc pięciokrotnie, a zapewne dziesięciokrotnie mniej. Co ważniejsze, w grobie w miejscu stodoły wykonując tylko pierwszy, sondażowy, omijający same zwłoki wykop, znaleźli naukowcy kilkadziesiąt łusek z niemieckich karabinów. Wtedy prace przerwano na polecenie ówczesnego ministra sprawiedliwości Lecha Kaczyńskiego, który swe fatalne w skutkach zarządzenie usprawiedliwił potem słowami: „nie mogliśmy się kopać z koniem”.

    Jeśli łusek jest w tym grobie więcej, jeśli na kościach są ślady kul, świadczące, że Żydów z Jedwabnego nie spalono żywcem, ale rozstrzeliwano ich w tej stodole i dopiero potem zwłoki spalono, to mamy niezbity dowód. Polscy wieśniacy nie tylko nie dysponowali organizacją i umiejętnościami pozwalającymi w kilka godzin wymordować wszystkich Żydów z okolicy. Nie chodzili też w roku 1941 z bronią. Mogli zabijać drągami, siekierami, widłami – ale nie rozstrzeliwać.

    A to, czy Polacy byli sprawcami zbrodni, czy jej współwykonawcami, czy może sterroryzowanymi świadkami – ma znaczenie fundamentalne.

    Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/opinie/ziemkiewicz/news-prawda-o-jedwabnem-najwyzszy-czas,nId,2520224#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra