Z kraju

Dopuszczenie Izraela do sektora elektroenergetycznego w Polsce może zakończyć się katastrofą

Podpisanie przez Polskie Sieci Elektroenergetyczne SA z izraelskim operatorem systemu przesyłowego i dystrybucyjnego Israel Electric Corporation Limited dn. 29 stycznia 2018 r. w Hajfie porozumienia o współpracy w zakresie cyberbezpieczeństwa w sektorze energetycznym przeszło w zasadzie bez echa. A nie powinno, bowiem dopuszczanie Izraela do tak wrażliwych sektorów może zakończyć się dla Polski katastrofalnie.

Jak poinformowało Biuro Prasowe PSE, na mocy porozumienia, strony zobowiązały się nie tylko do wzajemnej pomocy w zakresie walki z cyberzagrożeniami, wymiany doświadczeń z zakresu cyberbezpieczeństwa, ale także wspólnego przeprowadzania badań związanych z tą tematyką i dzielenia się wiedzą o bieżących zagrożeniach oraz podejmowania innych działań w walce z cyberprzestępcami. Zgodnie z umową celem współpracy ma być stałe podnoszenie poziomu bezpieczeństwa cybernetycznego obu przedsiębiorstw, szczególnie w zakresie szybkiego wykrywania zagrożeń i skutecznej walki z nimi. Ważnym elementem ma być również wymiana informacji o zagrożeniach i podatnościach na ataki cybernetyczne, a także realizacja wspólnych projektów oraz opracowywanie scenariuszy przeciwdziałania występowaniu sytuacji krytycznych.

Warto sobie uzmysłowić, że większość ataków cybernetycznych dotykających Polskę pochodzi z Rosji, która nie tylko że współpracuje z Izraelem, ale cieszy się wsparciem wielu wpływowych Izraelczyków, żywiących do niej szczególny sentyment. Szacuje się, że w Izraelu żyje ok. 300 tys. nieżydowskich imigrantów z ZSRS, jeżeli dodamy do tego imigrantów żydowskich w liczbie prawie milion, pozwoli nam to uzmysłowić sobie skalę przywiązania Izraela do Rosji.

Wprawdzie Żydzi z Rosji przyjeżdżali do Palestyny już w XIX wieku i – już po utworzeniu państwa Izrael – przyjeżdżają nadal, intensyfikację tego zjawiska można było obserwować niejako w dwóch falach przypadających na lata 70. (200 000 osób) i początek lat 90.( 750 000). To właśnie dzięki tym dwóm etapom migracji Żydzi rosyjskojęzyczni stanowią obecnie ok. 17%, a według niektórych szacunków nawet 20 proc. społeczeństwa izraelskiego.

Prorosyjska mniejszość posiada realny wpływ na politykę państwa Izrael, a także na kluczowe dla funkcjonowania kraju spółki. Wystarczy przypomnieć aferę z przekazaniem Rosjanom kodów do zakupionych przez Gruzję w Izraelu samolotów bezzałogowych – bez istnienia w Izraelu wpływowej prorosyjskiej siły nigdy by do czegoś takiego nie doszło. Stało się to mimo zaangażowania Polski pod przywództwem śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego po stronie Gruzji i sformowania przez niego międzynarodowej koalicji murem stojącej za Gruzją. Nietrudno w tym momencie wyobrazić sobie analogiczną zdradę względem Polski, tyle że w sferze elektroenergetycznej a nie militarnej. Tym bardziej, że jak wynika z prowadzonej przez państwo żydowskie polityki zagranicznej, nie traktuje ono Polski jako partnera, ale strefę wpływów, którą można wykorzystać dla osiągnięcia doraźnych celów nie tylko politycznych. Służalczość wobec władz w Tel-Awiwie i filosemityzm cechowały w zasadzie wszystkie kolejne ekipy rządzące w Polsce, pogłębiając jeszcze postrzeganie nas przez Izrael jako państwa kolonizowanego.

Izrael nie jest wiarygodnym partnerem i naprawdę w relacjach z tym państwem trudno jest mówić o zaufaniu. Stąd słowa podpisującego wspomniane wyżej porozumienie ze stroną izraelską Eryka Kłossowskiego, prezesa zarządu PSE o zaufaniu do izraelskiego partnera są delikatnie mówiąc zadziwiające. – Zyskujemy doświadczonego partnera, skutecznego w walce z cyberprzestępczością. Jest to niezwykle ważne w czasach, kiedy cyberprzestępcy i cyberterroryści rozwijają współpracę pomiędzy sobą i tworzą coraz bardziej zaawansowane narzędzia ataków. Dlatego też operatorzy infrastruktury krytycznej nie mogą prowadzić walki z nimi samotnie i powinni współpracować. Nasze porozumienie zawarte w Hajfie jest tego doskonałym przykładem – przekonywał prezes Kłossowski.

W PSE SA od grudnia 2016 r. działa Zespół Reagowania na Incydenty Komputerowe (CERT PSE). Jego rolą jest zapewnienie szeroko rozumianego wsparcia w dziedzinie cyberbezpieczeństwa dla użytkowników w przedsiębiorstwie oraz współpraca z innymi jednostkami tego typu w kraju oraz za granicą. CERT PSE współpracuje m.in. z CERT amerykańskim oraz z sektora energetycznego – norweskim i austriackim. CERT PSE jest również akredytowanym członkiem międzynarodowej organizacji Trusted Introducer, co – zdaniem agencji – świadczy o jego doświadczeniu i profesjonalizmie. Otwartym pozostaje pytanie, czy przed zawarciem porozumienia ze stroną izraelską dokonano obiektywnej, rzetelnej i nienacechowanej trendami politycznymi analizy potencjalnych zagrożeń wynikających z dopuszczeniu do systemu państwa, które już nie raz udowodniło, że jest tak bezwzględne, jak nieobliczalne.

Źródło: PSE

Fot. Pixabay

Jeżeli podobają Ci się materiały publicystów portalu Prawy.pl wesprzyj budowę Europejskiego Centrum Pomocy Rodzinie im. św. Jana Pawła II poprzez dokonanie wpłaty na konto Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia: 32 1140 1010 0000 4777 8600 1001. Pomóż leczyć ciężko chore dzieci.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

25 komentarzy

25 Komentarzy

  1. m

    11 lutego 2018 at 11:45

    Izrael państwem nieobliczalnym?
    Jest do bólu obliczalne. Na swój sposób.

    • prawo

      11 lutego 2018 at 12:09

      Taki lis w kurniku.

  2. Krzysiek

    11 lutego 2018 at 11:46

    Kolejny syf po sprzedaży naszych wodociągów firmie z izraela. Dokąd pisie idziesz? Tam gdzie skompromitowana Platforma Oszustów?

    • michu

      11 lutego 2018 at 14:12

      To oznacza, że trza tak jak kiedyś kopać studnie, pompy uruchamiać. A jeśli chodzi o cyberbezpieczeństwo, to ciekawe kiesy się okaże, że portal prawy.pl jest zagrożeniem 😉

      • hansje

        15 lutego 2018 at 15:32

        Byle ostrożnie i w tajemnicy przed sąsiadami 🙂
        Od dwóch lat już chyba obowiązuje „prawo”, że trzeba zgłaszać studnie.
        I PŁACIĆ ZA NIE POTEM 🙂 …

  3. markx

    11 lutego 2018 at 11:59

    zydopisokomuna….wklada nas w lapy izraelowi bez wazeliny…czas wywalic te zydowska agenture

    • prawo

      11 lutego 2018 at 12:09

      Widać sowietyzacja 1944-89 nie poszła Polaczkom na zdrowie. Mają w głowach jak w d…. po śliwkach skoro wybierają na swego prezydenta Sztoltzmana czy na premiera Cimuszko. Typowy przypadek kreacji nowych „polskich elit” w wyniku anihilacji starych polskich elit wyglądał mniej-więcej tak.
      Dla zilustrowania tej patologii podaję typowy przykład jak działa POLSKI sąd: – 7 marca 1949 r. polski sąd zamordował Hieronima Dekutowskiego „Zaporę” – 23 maja 1994 r. polski sąd unieważnił zamordowanie Hieronima Dekutowskiego „Zapory, ale życia mu nie przywrócił (a więc brak sprawiedliwości wg Domicjusza Ulpiana, bo naszemu bohaterowi nie przywrócili życia które się Mu należy).
      To tylko jeden przykład. Te wszystkie sądy to jest kupa gówna, śmierdzącego.
      Przypominam, że różne matoły uważają PRL za państwo polskie.
      Jest to wynikiem stanu, który trwa w Polsce od A.D. 1944 a który jest prostą kontynuacją działalności żydowsko-ubeckich dynastii, przywleczonych tu w ’44 na ruskich tankach, razem z wszami i NKWD/WSI. Tak więc w wyniku takowej kreacji nowych „polskich elit” wychodził Sztoltzman, Cimuszko, …. I tak jest do dzisiaj.

      Pan Stanisław Michalkiewicz, Grzegorz Braun czy Leszek Żebrowski pokazuje nam jak powinny wyglądać polskie elity które wymordowano w setkach tysięcy i nie ma ich genów wśród nas. Pan Stanisław, Grzegorz czy Leszek jest świetnym przykładem kogo nam teraz brakuje

  4. Adam

    11 lutego 2018 at 13:04

    Czy to Żydowskie czy amerykańskie to jeden bicz https://www.emitel.pl/o-nas/udzialowcy/

    Łączność w obcych rękach

    Wiele ostatnio mówi się o bezpieczeństwie energetycznym Polski, analizowane są także zagrożenia związane z groźbą przejęcia polskiej chemii przez obce mocarstwo. W dyskusji tej za mało dotąd poruszany jest wątek suwerenności naszego systemu łączności radiowej i światłowodowej. A to przecież swoisty system nerwowy państwa, szczególnie narażony na próby przejęcia kontroli przez wrogów. Monopol na nadajniki Kiedy dwa lata temu brytyjski fundusz inwestycyjny Montagu kupił za 1,7 mld zł od będącej w posiadaniu Francuzów Telekomunikacji Polskiej spółkę Emitel, wówczas właściciela ok. 80 proc. systemu nadawania naziemnego radia i telewizji w Polsce, transakcja ta przeszła nieomal bez echa, mimo że dotyczyła wyjątkowo ważnej, strategicznej dziedziny. Dziś dowiadujemy się, że Montagu Private Equity wynajął właśnie bank do wyszukania inwestora, który kupi od niego wieże radiowe, telewizyjne, nadajniki i przekaźniki. Jak donosi prasa branżowa, dzieje się tak w związku z zainteresowaniem kupnem spółki Emitel ze strony nieznanych bliżej koncernów, które chcą nabyć polski system radiowej łączności naziemnej. Kwota transakcji ma znacznie przekroczyć cenę, za jaką Montagu kupił spółkę od Francuzów, i sięgnąć 3 mld złotych. Wartość Emitela wzrosła, gdyż w ostatnim czasie, po cyfryzacji naziemnego nadawania telewizyjnego, stał się on praktycznym monopolistą. Został bowiem tzw. technicznym operatorem wszystkich funkcjonujących multipleksów. Dlatego z jego usług korzysta obecnie nie tylko siedmiu nadawców telewizyjnych jak dawniej, ale obsługiwanych jest też ponad dwadzieścia nowych kanałów. To dodatkowy, wielomilionowy zarobek, podwyższający coroczne przychody. Co więcej, niedawno doszło do dwu ciekawych transakcji, ponieważ Emitel nabył także dwie mniejsze spółki konkurencyjne: RSTV za ponad 45 mln zł (od właściciela Polsatu) i Info-TV-Operator (od Magna Polonia) za blisko 115 mln złotych. Na transakcję nie musiał nawet zezwolić, a jakże, polski urząd antymonopolowy, ze względu na zbyt niski poziom obrotów nabywanych spółek. W ten sposób jednak doszło do ustanowienia praktycznego monopolu na tym rynku. Fundusz inwestycyjny ma taki charakter, że trudno dociec, kto jest jego udziałowcem. Warto wiedzieć jednak, że kiedy przed dwoma laty TP SA sprzedawała Emitel, nabywca ogłaszał na cały świat, że polski system nadajników radiowo-telewizyjnych pozostanie jego własnością przez kolejne pięć do siedmiu lat. Kolejna transakcja następuje tymczasem już po dwu latach. I nie ma żadnej gwarancji, kto i w jakim celu tym razem wyłoży kwotę 3 mld zł, by przejąć władanie wieżami i nadajnikami telewizyjnymi, wyznaczając warunki funkcjonowania wszystkich naziemnych nadawców radiowych i telewizyjnych w naszym kraju. Kto i w jakim zakresie w naszym państwie czuwa nad tym, by system łączności naziemnej nie został przejęty, na przykład przez Rosję? Czy państwo polskie w ogóle czuwa nad ewentualną transakcją i bada firmy, które rzekomo interesują się nabyciem Emitela? Czy jest w ogóle plan ochrony w tej dziedzinie? Czy przewiduje się w razie potrzeby renacjonalizację systemu nadawania naziemnego? Na te ważne pytania brak dziś odpowiedzi. Ostrzeżenie prof. Urbanowicza To na łamach „Naszego Dziennika”, w artykule „Demontaż bezpieczeństwa państwa”, opublikowanym 21 kwietnia 2011 roku, zmarły rok później prof. Jerzy Urbanowicz opowiedział dziwną historię, w jaki to sposób państwo polskie pozbyło się kontroli nad swoim systemem nadawania naziemnego, szczególnie istotnym dla obrony państwa w czasie wojny. Najpierw nadajniki i wieże radiowe zostały za rządów AWS i Jerzego Buzka praktycznie za darmo przejęte przez France Telecom wraz z całą Telekomunikacją Polską. Obecnie trudno się doszukać nawet, czy majątek będący dziś w posiadaniu Emitela został wówczas właściwie zewidencjonowany i włączony do transakcji. Kolejny odcinek tego sensacyjnego i niebezpiecznego dla naszej suwerenności serialu rozegrał się w pamiętnym roku 2010. Rząd Tuska przygotował, a Sejm większością PO – PSL przegłosował ustawę, która wyłączała branżę telekomunikacyjną z listy spółek strategicznych z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa. Ustawa leżała na biurku prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który prawdopodobnie nie miał zamiaru jej podpisywać, gdyż przekroczył zapisany w niej termin wejścia w życie. Tuż po jego śmierci w katastrofie smoleńskiej, 12 kwietnia 2010 roku, pełniący obowiązki prezydent Bronisław Komorowski ustawę podpisał. To otwarło drogę do kolejnych transakcji sprzedaży newralgicznego sektora, bez odpowiedniej osłony ze strony służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo państwa. Profesor Urbanowicz zauważył także, iż dziwne rzeczy dzieją się wokół spółek posiadających systemy łączności światłowodowej: „Sprzedaż Emitela funduszowi Montagu IV, do której doszło 25 marca 2011 roku, przypomina do złudzenia wcześniejszą sprzedaż spółki Energis działającej na terenach PKP, którą – via fundusz Innova – Anglicy odsprzedali Rosjanom z GTS. Dzisiaj GTS przymierza się do kupna Exatela”. Exatel dysponuje siecią światłowodową o długości 20 tys. kilometrów. Na stronie internetowej spółki można przeczytać, że posiada ona „bezpośrednie połączenia z ok. 80 największymi operatorami krajowymi i ok. 70 operatorami zagranicznymi umożliwiającymi transfer danych, tranzyt i terminowanie ruchu głosowego przechodzącego przez Europę Centralną. Ponad 500 węzłów sieci w większych miastach Polski daje ”pokrycie„ kraju odpowiadające kluczowym obszarom z punktu widzenia potrzeb biznesu”. Większościowym udziałowcem Exatela jest dziś spółka PGE – Polska Grupa Energetyczna, która jednak jest już tylko w 60 proc. własnością Skarbu Państwa. Okazuje się więc, że bezpieczeństwo energetyczne bardzo ściśle wiąże się z bezpieczeństwem w sferze łączności. Profesor Jerzy Urbanowicz informował, że „w 2007 r. Exatel został wpisany przez ówczesnego szefa Departamentu Informatyki i Telekomunikacji MON do strategii informatyzacji armii w latach 2008-2012 jako operator sieci utajnionych. Najważniejsze sieci, szczególnie w relacjach natowskich, były lokowane w Exatelu. W niedalekiej przeszłości łączność dla armii (np. dla WSI) i wrażliwych instytucji państwowych świadczyły również firmy rosyjskie. Była to wymieniona wcześniej spółka GTS i spółki, z których powstała GTS. Firma Exatel jest jedynym państwowym operatorem telekomunikacyjnym, który chce i może (ma wszystkie najważniejsze certyfikaty, w tym certyfikaty natowskie) w sposób bezpieczny obsługiwać armię i najważniejsze instytucje państwa”. Kto i w jakim zakresie posiada systemy łączności światłowodowej w naszym kraju? Czy są one wystarczająco chronione przed przejęciem kontroli przez służby specjalne obcych państw? Również na te pytania warto byłoby poznać odpowiedź. Komu częstotliwości, komu? Znowelizowane prawo telekomunikacyjne przyniosło nowe zasady handlu częstotliwościami radiowo-telewizyjnymi. A pojawiło się ich w dyspozycji państwa dużo, gdyż w ramach tzw. dywidendy cyfrowej, po wyłączeniu telewizyjnych nadajników analogowych, mamy znaczne zasoby częstotliwości w paśmie 470-862 MHz. Wyłączywszy częstotliwości wykorzystywane dla funkcjonujących obecnie multipleksów, pozostałe są teraz sprzedawane na aukcjach przez Urząd Komunikacji Elektronicznej. Ostateczny finał tych transakcji jest jeszcze nieznany, ponieważ i w tej dziedzinie dochodzi do dziwnych posunięć. Podczas dyskusji nad nową ustawą prawo telekomunikacyjne odrzucona została poprawka Prawa i Sprawiedliwości, która nakazywała doroczne sprawozdanie przed Sejmem ze stanu własności częstotliwości radiowych w naszym kraju. Chodziło o to, by pod szczególną kontrolą społeczną znalazł się kolejny element bezpieczeństwa systemu łączności w naszym kraju, a więc by było wiadomo, jakie firmy i przez kogo kontrolowane nabyły prawo do dysponowania częstotliwościami do celów telekomunikacji, przesyłu danych, szerokopasmowego internetu. Rządowa większość poprawkę tę odrzuciła. Tymczasem 20 sierpnia 2013 roku portal Forsal.pl poinformował, że Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji zawarło porozumienie z operatorem telekomunikacyjnym Sferia, na mocy którego Sferia uzyskała poza przetargiem część pasma częstotliwości z zakresu 800 MHz, które mogą być wykorzystane na usługi szerokopasmowego internetu, w tym LTE. Porozumienie to ma skutkować wycofaniem przez Sferię z Trybunału Arbitrażowego w Paryżu skargi, której pozytywne rozstrzygnięcie miałoby spowodować konieczność zapłaty przez polski rząd roszczeń w niebagatelnej wysokości 1,5 mld złotych. Skarga dotyczyła przyznanych przez poprzednika prawnego Urzędu Komunikacji Elektronicznej w roku 2003 częstotliwości z pasma 850 MHz, których Sferia nie mogła wykorzystywać ze względu na zakłócanie systemu komunikacji kolejowej. W ramach porozumienia Sferia zobowiązała się do nieuczestniczenia w aukcjach na częstotliwości do roku 2015. Według planów UKE, aukcja na pozostałą część pasma 800 MHz, a także na częstotliwości z pasma 2,6 GHz miała się odbyć jeszcze w br. Ostatnio jednak plany zostały zmienione i wielka aukcja na te częstotliwości została przeniesiona na rok przyszły. Warto zatem zadać sobie pytanie, o ile zmniejszą się dochody budżetu państwa z aukcji na częstotliwości pasma 800 MHz w wyniku porozumienia ze Sferią? Czy i ile zapłaci Sferia za otrzymane poza przetargiem częstotliwości? Jakie były okoliczności przyznania w roku 2003 wadliwych częstotliwości na rzecz Sferii i czy osoby odpowiedzialne za straty budżetu państwa w wysokości 1,5 mld zł poniosły konsekwencje swych działań? Nie jest obojętne dla nas zarówno to, kto otrzyma tak jak w tym przypadku częstotliwości na szerokopasmowy internet poza przetargiem, jak i to – kto aukcję Urzędu Komunikacji Elektronicznej w przyszłym roku, na to co pozostanie po porozumieniu ze Sferią – wygra. Już panuje w tej sprawie wielkie zamieszanie, ponieważ Polkomtel Zygmunta Solorza w ogłoszonych warunkach aukcji ma mieć mniejsze możliwości niż sprzymierzone ze sobą T-Mobile i Orange. UKE nałożył bowiem ograniczenia na niektórych uczestników aukcji, którzy już posiadają inne częstotliwości. Proponowana w konsultacjach cena wywoławcza wynosi 250 mln zł za jeden blok częstotliwości z pasma 800 MHz (wszystkich bloków jest 5) oraz 50 mln zł za 1 blok z pasma 2,6 GHz (tu bloków jest siedem). Nie chodzi tylko o wysokość cen i ewentualne praktyki monopolistyczne. Dysponowanie dobrem wspólnym w postaci częstotliwości jest w XXI wieku zdominowanym przez rzeczywistość cyfrową podstawowym elementem suwerenności nowoczesnego państwa. Czy i kto będzie posiadaczem tego dobra i na jakich zasadach będzie je kontrolował? Warto na ten temat rozmawiać, póki nie jest za późno.

    Barbara Bubula

    I tak to jest i będzie z repolonizacją mediów , energetyki itd. ble ble ble

  5. Robert B.

    11 lutego 2018 at 14:30

    Taka mentalność. Wydaje się im, że wejdą gojom na głowę, ograbią ich, będą nimi rządzić, bezwzględnie eksploatować, a goje ani pisną, nie sprzeciwią się, ręki na nich nie podniosą. Miarka się jednak zawsze przebiera i jest jedno wielkie Aj-Waj i Hatujcie naaas! A potem… A potem wszystko zaczyna się od nowa… W jakim momencie tego cyklu obecnie jesteśmy?

    • dnoNiewdzięczne

      11 lutego 2018 at 15:28

      Goje w Polsce są jedne z najgłupszych w całej Europie odkąd rosjanie z żydami wymordowali Polską inteligencje, zostały same półgłówki i chłopo robotnicy. Jak wam palą się urządzenia podłączone w gniazdkach, to bawią się waszymi taryfami, mi spalili kilka urządzeń, narazili mnie na ogromne koszta, zmieniając mi zdalnie taryfę w liczniku, płaciłem ponad 1400zł za prąd, tak dokuczają parchy Polakom z prawicy. Kogo my wpuścili do kraju, gorszych wrogów od Niemców.

  6. zbyszek

    11 lutego 2018 at 15:05

    A jak wyglada ten cykl kryzysow: Mieszkaniowego, Energetycznego i Zadluzenia Gospodarstw Domowych?
    W 2015 tak to wygladalo:

    „”Dyktaturę ciemniaków zastąpiła dyktatura pieniądza i mediów. Bogaci, banki i spekulanci uwielbiają dług i czasy kryzysu, bo właśnie wtedy najlepiej łupi się zwykłych szaraczków, najtaniej przejmuje majątek i dorobek wielu pokoleń. Ten właśnie wariant ćwiczymy nad Wisłą.”” „”To już nie są przelewki, problem dotyczy blisko 500 tys. Polaków — głównie ludzi młodych, na dorobku. Ich zobowiązania w ramach kredytów mieszkaniowych w walutach obcych wobec banków to równowartość ok. 170 mld zł. Polskie rodziny mają blisko 500 mld zł długów w bankach.””
    Janusz Szewczak

    jak rozwija sie w sytuacji naszej wiekszosci parlamentalnej??

    „IKM częścią rządowego programu mieszkaniowego
    Indywidualne Konta Mieszkaniowe zapowiedziała w czerwcu 2016 r. premier Beata Szydło. Są one jednym z trzech filarów Narodowego Programu Mieszkaniowego….. Zgodnie z Narodowym Programem Mieszkaniowym, budżet państwa przeznaczy na premie dla oszczędzających 200 mln zł w 2019 r., 400 mln zł w 2020 r., 600 mln zł w 2021 r., 800 mln zł w 2022 r., 1 mld zł począwszy od 2023 „”
    Rownolegle zlikwidowano dlugoterminowe kredyty dla spoldzielczosci, nie ma kas oszczedzania w firmach, nie ma ulg podatkowych…………
    „”„”Przybywa samorządów, które chcą budować tanie lokale na wynajem. Właściciele i deweloperzy obawiają się, że spadające czynsze pozbawią ich zarobku, zwłaszcza w mniejszych ośrodkach – informuje „Dziennik Gazeta Prawna”.””
    Jestesmy przed wyborami samorzadowymi i mozemy zapobiec katastrofie.

  7. finka

    11 lutego 2018 at 16:18

    Póki będą rządy Magdalenkowców, nic dobrego nas nie czeka,teraz jeszcze doszedł kwiat UW.Nadzieja w młodych patriotach, posłuchajcie rozmowy Magdy Deruckiej z K.Bosakiem na wrealu24.tv jest też na YT.

  8. Art

    11 lutego 2018 at 18:27

    A do tego ważne ustawy prawne piszą nam ustawodawcy z Izraela i z USA.Ci z USA dziwnym zbiegiem okoliczności też wszyscy żydzi.Mam na myśli tych pięciu aktywnych przeciwko Polsce.Padła gdzieś dobra propozycja,aby takie procesy jak np.przeciwko Obamie za kłamstwo publiczne,czy udowodnienie USA,że Polska w latach 60tych zapłaciła właśnie USA za tzw mienie „bezspadkowe”,oraz wszystkie inne przeciw gazetom,tv czy politykom prowadziła jakaś znana kancelaria prawna-nieżydowska,przy czym cały „urobek”idzie dla nich.Wiem,że trudno będzie taką kancelarię znaleźć,ale wierzę,że takie są.W Polsce wszystkie bardziej znaczące są żydowskie,ale USA jest dużym krajem,po za tym zarobek może być bardzo znaczacy.

  9. Nbd

    11 lutego 2018 at 20:56

    Zydowie z …JudenRAT ( !Rat!…) Dostarczali Niemcom list i ofiar do Vernichtungs Lager.
    2) Zydowie dostarczyli sowieciarzom planów na bombę atomową!( Dozboili Moskali- naszych odwiecznych KAINOWYCH braci )
    3) Zydowie dostarczyli ludziom putina w 2008 kody do …iSRAelskich rakiet w Gruzji- Gruzini mieli pozamiatane.
    Czy Polak znów ma być głupi aż do szkody??

  10. Paweł

    13 lutego 2018 at 21:48

    Tragedia. Wygląda na to, że dobra zmiana stała się niebezpieczna. Wytrzymali napór UE, wytrzymali ubekistanu, ale za to przed Izraelem tańczą i śpiewają.

  11. WolontariatKsiędzaPrawego

    15 lutego 2018 at 14:15

    Dodam tylko swoje , w Polsce nie ma żadnej technologi , w razie jakiejkolwiek konfrontacji nie będzie :
    – energii elektrycznej
    – telefonów
    – internetu
    ani niczego co jest z elektroniką związane.
    Gdyż cały przemysł elektroniczny został zlikwidowany do 2010 roku , a ośrodki rozwojowe zostały zniszczone w latach 90…
    Byle rusek może zablokować BTS-y gsm/umts nie posiadając karty a nasi operatorzy gsm o tym nawet nie wiedzą.
    Wiedza naukowców z katedr elektroniki wygląda tak :
    Sor :
    Zróbcie mi chłopcy prezentacje na temat szyny i2c (szyna zaprojektowana przez Phlipsa w latach 80 do TV)
    Chłopcy zrobili i jako zastosowanie wpisali też zastosowanie w samochodach osobowych.
    Na to Sor :
    To nie wiedziałem.
    Nie chodzi o to ,że sor był głupi tylko , państwo skutecznie ograniczyło mu dostęp do technologi to i się chłop dziwił:)

  12. Kutasz Łyster

    17 lutego 2018 at 09:51

    Po co ta panika? CERT-y w spółkach to tylko ekskluzywne biura podróży, agencje PR i skok na kasę dla mundurowych emerytów. Mogą omamić zarządy obietnicami, ale nikt inny na rynku nie uwierzy w bajki. Sprawdźcie archiwalne filmy z konferencji bezpieczeństwa w Polsce i zobaczycie, że szef CERT-u nie ma nic do przekazania. Może najwyżej obrzezać się dla dalszej kariery, bo wtajemniczeni mówią, że już uderzył o sufit. Apetyt jednak nie skończył się i szuka sobie nowych tematów. Jak Izrael skorzysta na porozumieniu? PSE kupi coś od izraelskich firm i wróci do codzienności. Czytaj: przesyłania prądu. Ciągłośc pracy systemu jest ważniejsza niż mokre sny mundurowych o cyberbezpieczeństwie.

  13. Efekt Dudy

    18 lutego 2018 at 09:23

    Podobnie jak w Polsce: „”Szacuje się, że w Izraelu żyje ok. 300 tys. nieżydowskich imigrantów z ZSRS, jeżeli dodamy do tego imigrantów żydowskich w liczbie prawie milion, pozwoli nam to uzmysłowić sobie skalę przywiązania Izraela do Rosji.”” „”W populacji liczącej 7,66 miliona większość stanowią Żydzi (75%)[3]. Drugą co do wielkości grupę stanowią Arabowie (20%).”” Z 6 mln zydowskiego pochodzenia po odjeciu imigracji z sowiet pozostaje okolo 4,5 mln wobec podobnej liczby imigracji z samej Rosji polaczonej z wplywami Putina w krajach Arabskich.

  14. Efekt Dudy

    18 lutego 2018 at 09:38

    Proporcje sa wiec takie, ze jest 50 % putinowcow, jeszeli Putin rozgrywa Izrael tak jak Polske za pomoca latwosci zakladania firm typu TVN niby amerykanska to jest tam w Izraelu walka o przewage – tam jest prawdziwy kociol z wrzatkiem. Kosa, ktora miala ciac wplywy ruskie w Polsce trafila na kamien. Amerykanie jak widac traca wplywy w Izraelu i w swiecie arabskim. Polska wspomagajac srodowiska Dudaczewskich w Izraelu powoduje powstanie znacznej sily destrukcji w USA – nie tylko w UE.

  15. Efekt Dudy

    18 lutego 2018 at 09:47

    Decydujacym czynnikiem zaangazowania Polski w ta izraelska wewnetrzna walke jest znajomosc jezyka polskiego w elitach tworzacych Izrael (5 premierow bylo z Polski). Drugim czynnikiem bedzie przynaleznosc Polski do UE. Wycinanie tych wplywow w Polsce przez pana Macierewicza spowodowalo dramatyczna reakcje wladz UE np Schulza.

  16. Efekt Dudy

    18 lutego 2018 at 10:13

    Widzac licha jakos sklepow Lidla, raczej nie konkurencyjna zastanowilem sie nad sensem rozwoju tej sieci sklepow, Zaczalem szukac w sieci i co spowodowalo sie?? Wiki wrecz zawiesila swoja strone – nie ma nic, jak w czasie wojny!!! Zostala tylko nedzna reklamowka. Bylo, ze Lidl ma w samych Niemczech 600 innych wazniejszych przedsiewziec: czesciowo widac to w ofertach zatrudnienia (np dzial rozwoju sklepow http://jobs.lidl.de/de/bau-immobilien-expansion-2453.htm# Porownujac z jakoscia towarow to zatrudnienie jest przeciez bez sensu – to sa tylko wydatki i koszty obciazajace jakosc towarow w stosunku do ceny. Porownujac dalej taki TVN bedzie zaledwie wewnetrzna telewizja koncernu Lidl. Moze Axel Springer, ale w Niemczech – ten w Polsce to jest zaledwie gazetka scienna.Jednak do zbierania informacji i sledzenia reakcji jest wystarczajaca.

  17. Efekt Dudy

    18 lutego 2018 at 10:33

    Czy inne dzialalnosci Lidl tez sa pralnia pieniedzy?? Czy przy takiej ekspansji zatrudniaja sluzby wywiadowcze rownolegle pracujace dla rzadu NRF?? Soros inwestuje w ten Organizm?? proporcje sa tak koszmarne, ze NS2 przez Dudaczewskich jest uzywany tylko do zaciemnienia ekspansji organizacj p nazwie Lidl na etykietce. Oczywiste jest, ze rosyjskie srodowiska Izraela dostana wszelka pomoc putina na zagospodarowanie sie w Polsce i w NRF – czy ktos zna jakies hamulce np finansowe?? Moralne?? Przeciez byl „Holokaust.” Agresja islamska czy obrona islamska?? Putin swoimi miliardami za gaz moze sterowac wszystkim a szczegolnie wyjmowaniem tych miliardow z zruszczalej Polskiej administracji. Redukcja zarobkow polskich pracownikow nie jest naturalna a miesiecznie sa to dziesiatki miliardow – miesiecznie! Za pomoca swoich w Izraelu zawojuje Polske, zniewoli a Polske wykorzysta do rozwoju swoich w NRF

  18. Efekt Dudy

    18 lutego 2018 at 12:19

    https://fintek.pl/grupa-europa-ubezpieczy-klientow-lidla/ Lidl, Kaufland to grupa Schwartz. Ciekawe co jeszcze prowadza w Polsce. Na Litwie napotkali b. silny opor.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra