Z zagranicy

Nienawiść Żydów do katolicyzmu i dyskryminacja katolików w Izraelu

Informacje o nienawiści Żydów do katolicyzmu i dyskryminacji katolików w Izraelu można znaleźć w poświęconym relacjom Żydów i Polaków zbiorze wywiadów Gabriela Kayzera „Klincz? Debata polsko-żydowska”.

Ksiądz Sławomir Abramowski, kapłan związany z neokatechumenatem, twórca parafii katolickich w Izraelu, w swoim wywiadzie opisał politykę religijną Izraela. Odmiennie od swobody wyznania w Polsce, izraelskie przepisy zakazują ewangelizowania nieletnich innowierców, uznając to za niedopuszczalny prozelityzm. Izrael za przestępstwo uznaje płacenie za konwersję, pod takie działanie może być podciągnięte np. udzielanie wsparcia socjalnego ubogiemu Żydowi, który zdecydował się na nawrócenie. Izrael zakazuje ewangelizowania w miejscach publicznych. W Izraelu przeciwni działalności katolików są ortodoksyjni judaiści i muzułmanie.

Zdaniem księdza Abramowskiego nieprawdą jest twierdzenie, że Kościół w posoborowej deklaracji o stosunku Kościoła do religii niechrześcijańskich „Nostra aetate” zabrania chrzcić judaistów i Muzułmanów. Niestety w to kłamstwo wierzy wielu księży i biskupów.

W Izraelu wielu Żydów przyjmuje chrzest, w takiej jednak sytuacji ich żydowskie rodziny zawsze zrywają z nimi kontakt. Często nawróceni Żydzi wyrzucani są z pracy. Muzułmanie za konwersję na chrześcijaństwo zabijają swoich krewnych.

Państwo Izrael przyznaje obywatelstwo wszystkim Żydom, o ile nie są katolikami – naturalizowani Żydzi mogą być przedstawicielami wszystkich innych religii, czy wyznawcami komunizmu. W Izraelu istnieje zakaz mieszanych, międzyreligijnych małżeństw. Izrael akceptuje nawet poligamię, w wypadku gdy żona Żyda choruje, albo gdy Żyd ma na drugie małżeństwo zgodę 100 rabinów.

W wywiadzie zamieszczonym w publikacji wydanej przez Frondę Uri Huppert stwierdził, że od 1989 do 1996 roku do Izraela z Rosji przybyło ponad milion Żydów (na prawie 9 milionów obywateli tego kraju). Rosyjscy Żydzi stanowią dziś w Izraelu znaczącą siłę polityczną, współpracująca z Rosją Putina, i pozostają w sojuszu z judaistycznymi ortodoksami, tworząc wspólną antydemokratyczną i nacjonalistyczną koalicję.

W wywiadzie dla Gabriela Kayzera ojciec Narcyz Klimas, historyk Kościoła pracujący w Izraelu, franciszkanin posługujący katolikom w Ziemi Świętej, przypomniał, że kilka lat temu Żydzi zajęli wieczernik, nie pozwalając się w nim modlić katolikom. Innym przykładem antykatolickich uprzedzeń w Izraelu jest to, że do szkół izraelskich nie wolno wnosić Nowego Testamentu, a ortodoksyjni Żydzi publicznie profanują Ewangelię. W Izraelu mają miejsce ataki Żydów na kościoły katolickie.

Do informacji zawartych w książce „Klincz” warto dodać, że Izrael jest jednym z krajów w których można najłatwiej zabijać nienarodzone dzieci. W styczniu 2014 roku izraelska Narodowa Komisja Zdrowia ogłosiła, a żydowski rząd zatwierdził, nową listę leków i procedur medycznych finansowanych z budżetu państwa – w tym powszechną darmową aborcję.

Zgodnie z zatwierdzoną listą od 2014 obywatelki Izraela, w wieku od 20 do 33 lat, będą mogły ze względów społecznych, czyli jak będą miały ochotę, za darmo zamordować swoje nienarodzone dzieci podczas aborcji w państwowych szpitalach. Dotychczas państwo żydowskie opłacało kobietom w wieku od 20 do 40 lat mordowanie nienarodzonych dzieci żydowskich, tylko gdy ich ojciec był gwałcicielem, podejrzewano dzieci o bycie chorymi, lub ciąża rzekomo zagrażała życiu matki. Kobiety w wieku do 20 lat, i starsze niż 40, miały zapewnione darmowe mordowanie swoich dzieci w każdym przypadku.

O dopuszczalności aborcji decyduje w Izraelu trzyosobowa komisja, która w 98% przypadkach wyraża zgodę na zamordowania nienarodzonego dziecka. Za względy społeczne uważa się między innymi emocje matki, to że nie ma ona ślubu z ojcem – w Izraelu nie ma ślubów cywilnych i można zawrzeć tylko ślub religijny – spłodzenie dziecka podczas zdrady małżeńskiej, czy uzależnienie finansowe młodej matki od rodziców.

Decyzje o upowszechnieniu zabijania nienarodzonych dzieci podjęła w Izraelu prawicowa koalicja rządząca składająca się z szowinistów i judaistycznych fundamentalistów religijnych.

Decyzja taka nie dziwi. Jak można przeczytać na portalu społeczności żydowskiej Jewish „Aborcja jest obowiązkiem w przypadku gdy ciąża zagraża życiu matki (prawo żydowskie nie uznaje nienarodzonych za istoty ludzkie, stąd ważniejsze jest życie matki)”.

Forum Żydów Polskich na Salon 24, w kwestii aborcji powołuje się na nauczanie The 614th Commandment Society z Los Angeles w Kalifornii, które głosi, że „embrion i płód nie mają w judaizmie statusu pełnego, ukształtowanego człowieka”, „aborcja jest więc dopuszczalna, a nawet może być bezwzględnie nakazana”.

Żydowski terror wobec katolików w Izraelu jest tematem tabu. Przemilczanym wyłomem w kreowaniu pozytywnego wizerunku Izraela stał się w ostatnich latach artykuł „Śmierć 
gojom” autorstwa Jerzego Szczygła 
z „Gościa Niedzielnego” z 2013 roku.

21 sierpnia 2013, żydowscy osadnicy napadli na znajdujący się niedaleko miasta Beit Szemesz w Judei klasztor Beit Dżamal. Budynki klasztoru zostały obrzucone płonącymi butelkami z benzyną. Żydzi na murach klasztoru pozostawili napisy „Śmierć gojom”. Dotychczas codziennością palestyńskich katolików pod żydowską okupacją było odcinanie przez Żydów dostaw wody i elektryczności do klasztoru.

Napad na klasztor Beit Dżamal jest kolejnym, w ramach akcji „Cena do zapłaty”, aktem żydowskiego terroru dokonanym przez żydowskich kolonistów popieranych przez władze Izraela. Identyczne napisy jak Beit Dżamal pojawiały się już wcześniej na murach benedyktyńskiego klasztoru Zaśnięcia Najświętszej Maryi Panny w Jerozolimie. W Jerozolimie dodatkowo Żydzi na murach klasztoru napisali, że Jezus był bękartem, a chrześcijanie to małpy i niewolnicy. W obu klasztorach Żydzi zniszczyli też należące do katolików samochody.

Ofiarą żydowskiego terroru padł też klasztor trapistów Matki Bolesnej w Latrun niedaleko Jerozolimy. Żydzi podpalili go butelkami z benzyną i na jego murach napisali, że Jezus to małpa, Jerozolimski zbór baptystów, oraz Klasztor Świętego Krzyża mieszczący się niedaleko Knesetu, na którym Żydzi napisali „Śmierć chrześcijanom”. Codziennością jest też to, że uczniowie szkół talmudycznych napadają, na terenie okupowanej przez Żydów starówce Jerozolimskiej, na księży i zakonnice.

W okupowanej przez Żydów Palestynie, każdy kto nie jest Żydem cierpi prześladowania ze strony Żydów. Izraelskie władze zapewniają bezkarność żydowskim bandytom. Od 1967 roku Izrael na okupowanych terytoriach Palestyny buduje sprzecznie z prawem międzynarodowym żydowskie kolonie. Kolonistami są często Żydzi z USA chcący eksterminacji ludności tubylczej – chrześcijan i muzułmanów. Normą w Palestynie jest to, że uzbrojeni żydowscy koloniści „bezkarnie terroryzują palestyńskie wsie, niszczą gaje oliwne i pola, atakują meczety i kościoły” – w 2009 takich incydentów było 200, w 2011 400.

Reprezentacją polityczną żydowskich kolonistów jest współrządząca Izraelem partia „Nasz Dom Izrael” której lider piastujący tekę ministra spraw zagranicznych postulował wygnanie chrześcijańskiej i muzułmańskiej ludności Palestyny do krajów arabskich. Innym postulatem izraelskiego szefa dyplomacji było zrzucenie na Gazę, pełniącą funkcje obozu koncentracyjnego dla Palestyńczyków, bomby atomowej.

Zdaniem biskupów katolickich z Palestyny żydowski terror wobec katolików „to rezultat nauczania w [żydowskich] szkołach publicznych pogardy wobec chrześcijan”. Izraelskie szkoły wmawiają żydowskim dzieciom i młodzieży, że Kościół katolicki ponosi odpowiedzialność za Holocaust. Dodatkowo izraelskie szkolnictwo ukrywa przed uczniami, że tubylczą ludnością Palestyny są od wieków muzułmanie i chrześcijanie. Szkoły talmudyczne mają jeszcze bardziej rasistowski program, negujący człowieczeństwo gojów i szkalujący Jezusa. W społeczeństwie Izraelskim powszechna jest postawa żydowskiej nienawiści rasowej do nie-Żydów.

Ofiarą żydowskich prześladowań są też w Palestynie prawosławni. Izrael uznaje za za patriarchę Jerozolimy, wbrew synodowi i prawosławnym świeckim, Ireneusza I, który bezprawnie sprzedawał Żydom nieruchomości należące do cerkwi.

Te powszechnie znane fakty o wrogości Żydów i Izraela wobec katolików nie przeszkadzają takim osobom jak Marek Jurek czy Tomasz Terlikowski demonstrować swojego poparcia dla Izraela.

 

Jeżeli podobają Ci się materiały publicystów portalu Prawy.pl wesprzyj budowę Europejskiego Centrum Pomocy Rodzinie im. św. Jana Pawła II poprzez dokonanie wpłaty na konto Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia: 32 1140 1010 0000 4777 8600 1001. Pomóż leczyć ciężko chore dzieci.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

13 komentarzy

13 Komentarzy

  1. ja-da

    25 lutego 2018 at 15:07

    Żydofaszyzm i żydobolszewizm to rzecz powszechnie znana. W czasie okupacji judenraty przekazały gestapo listy żydów (dokładne listy bo od trzech pokoleń wstecz) , którzy porzucili judaizm i przyjęli chrzest. Kardynał Sapieha trochę z nich zdołał wyratować. Operację powtórzono w marcu 1968 gdy żydo-stalinowcy skonfliktowani z „partyzantami” Moczara wywołali rozruchy licząc na rozlew polskiej krwi gdy też sporządzili i puścili w obieg listy żydów ale nie ubeków i stalinowców tylko żydów zasymilowanych, którzy z żydostwem nie chcieli mieć nic wspólnego.

    • prawo

      25 lutego 2018 at 16:12

      Żydzi – jak Ks. prof. Waldemar Chrostowski wspomniał – mają większe wyrzuty i pretensje do Polaków niż do prawdziwych sprawców holokaustu.
      – Psychologowie twierdzą, że nierzadko łatwiej jest przebaczyć sprawcom niż świadkom cierpienia i upokorzenia oraz zapomnieć o miejscu, gdzie się ono wydarzyło.
      całość tu:
      https://marucha.wordpress.com/2018/02/23/w-pulapce-zydowskiej-haggady/

  2. Piotrx

    25 lutego 2018 at 15:34

    ……..Zdaniem biskupów katolickich z Palestyny żydowski terror wobec katolików „to rezultat nauczania w [żydowskich] szkołach publicznych pogardy wobec chrześcijan”….

    To jest przede wszystkim rezultat wielowiekowego antychrześcijańskiego nauczania zgodnego z duchem Talmudu . Nie dotyczy to wcale tylko obecnego państwa Izrael ale całego żydostwa w ogólności.

    „Fenomen żydowski? – ze studiów nad etniczną aktywnością”

    Kevin MacDonald

    „…Biorąc pod uwagę, że skrajny etnocentryzm przenika nadal wszystkie cząstki zorganizowanej żydowskiej społeczności, w popieraniu deetnicyzacji Europejczyków (…) widzieć należy strategiczne posunięcie, wymierzone przeciwko ludziom uważanym za historycznych wrogów…”

    /wybrane fragmenty/

    „…. Dobrym początkiem dla rozpatrywania żydowskiego etnocentryzmu jest praca Izraela Shahaka, a zwłaszcza Jewish Fundamentalism in Israel – publikacja, której jest współautorem. Dzisiejsi fundamentaliści próbują przywrócić styl życia wspólnot żydowskich sprzed czasów Oświecenia (tzn. mniej więcej sprzed roku 1750). W tamtym okresie ogromna większość Żydów wyznawała Kabałę -żydowski mistycyzm. Wpływowi żydowscy uczeni, tacy jak Gershom Scholem, ignorowali niejawną, bezsprzecznie rasistowską treść Kabały, aby zasugerować, że niesie ona przekaz uniwersalny. Rzeczywisty tekst mówi, że zbawieni mogą być tylko Żydzi, nie-Żydzi natomiast mają szatańskie dusze. Etnocentryzm, oczywisty w tego rodzaju stwierdzeniach, był normą nie tylko w dawnym społeczeństwie żydowskim. Nadal pozostaje on potężnym prądem w łonie współczesnego żydowskiego fundamentalizmu i ma istotne konsekwencje dla izraelskiej polityki. Na przykład, Lubavitcher rebe, rabin Menachem Mendel Schneerson tak oto opisuje różnicę pomiędzy Żydami i gojami: Nie mamy tu do czynienia z przypadkiem dogłębnej przemiany, w której człowiek przechodzi po prostu na wyższy poziom. Mamy tu raczej do czynienia z przypadkiem … zupełnie odmiennego gatunku… Ciało Żyda ma absolutnie inną jakość, niż ciało [członka] jakiegokolwiek narodu na świecie… Różnica w wewnętrznej jakości [ciała] … jest tak ogromna, że ciała te mogą być poczytywane za całkowicie różne gatunki. Oto powód, dlaczego Talmud twierdzi, że jest halachiczna różnica w postawie wobec ciał nie-Zydów (w przeciwieństwie do ciał Żydów): „ich data istnieją na próżno”… Jeszcze większa różnica zachodzi w odniesieniu do duszy. Istnieją dwa jej przeciwstawne rodzaje: dusza nieżydowska pochodzi ze sfer szatańskich, podczas gdy dusza żydowska wywodzi się ze świętości.

    Owo przekonanie o żydowskiej wyjątkowości pobrzmiewa w stwierdzeniu Elie Wiesela, działacza zajmującego się Holocaustem: w nas wszystko jest inne. Żydzi są „ontologicznie” wyjątkowi. Gush Emunim i inne fundamentalistyczne żydowskie sekty, opisane przez Shahaka i Mezvinsky’ego, stanowią zatem część długiej i dominującej tradycji, która uważa, że Żydzi i nie-Zydzi stanowią dwa całkowicie odmienne gatunki, z tym że Żydzi są gatunkiem pod każdym względem lepszym od nie-Zydów i obowiązuje ich zupełnie inny kodeks moralny. Uniwersalizm moralny jest zatem sprzeczny z żydowską tradycją, w której przetrwanie i korzyści żydowskiego ludu stanowią najważniejszy kwalifikator etyczny: Wielu Żydów, szczególnie religijnych, zamieszkujących dziś w Izraelu, a także ich zagraniczni zwolennicy, nadal przestrzegają nakazów tradycyjnej żydowskiej etyki, którą pozostali chcieliby zignorować albo usprawiedliwić. Na przykład, rabin Itzhak Ginzburgz Grobu Józefa w Nablus / Szechem (wyższa uczelnia talmudyczna) po tym, jak kilku jego studentów zostało tymczasowo aresztowanych z powodu podejrzenia o zamordowanie arabskiej nastolatki, oświadczył:”Żydowska krew nie jest tym samym, co krew goja”. Rabin Ido Elba: „Według Tory, znajdujemy się w sytuacji pikuah nefesh (ratowania życia) w czasie wojny, a w takiej sytuacji można zabić każdego goja”. Rabin Israel Ariel w roku 1982 pisał, ze „Bejrut jest częścią Krainy Izraela. (Jest to odwalanie się do granic Izraela potwierdzonych w Przymierzu pomiędzy Bogiem i Abrahamem w Księdze Rodzaju; 15:18-20 i Księdze Jozuego 1:3-4)… nasi przywódcy bez wahania powinni wkroczyć do Libanu i Bejrutu i wybić wszystkich do nogi. Nie powinno po nich pozostać nawet wspomnienie. Zwykle to wiośnie studenci jesziwy śpiewają w CNN „Śmierć Arabom”. Złodziejstwo i korupcja wśród religijnych przywódców, które zostały ostatnio udokumentowane procesami sadowymi w Izraelu i poza jego granicami, nadal stawia przed nami pytanie o związek pomiędzy judaizmem a etyką. Moralny partykularyzm w swej najagresywniejszej postaci można zauważyć u ultranacjonalistów (np. Gush Emunim), którzy twierdzą, że: Żydzi nie są i nie mogą być zwyczajnymi ludźmi. Odwieczna wyjątkowość Żydów jest skutkiem Przymierza zawartego na Górze Synaj pomiędzy Bogiem i żydowskim ludem… Konsekwencją tego jest, że najwyższe nakazy przekazane Żydom, w istocie znoszą prawa moralne, które obowiązują w postępowaniu zwyczajne narody. Rabin Shlomo Aviner, jeden z najpłodniejszych ideologów Gush Emunim, dowodzi że boskie przykazania dla żydowskiego ludu „wykraczają poza ludzkie rozumienie praw narodowych”. Wyjaśnia, że o ile Bóg żąda od innych narodów przestrzegania abstrakcyjnych kodeksów sprawiedliwości i moralności, prawa te nie obowiązują Żydów.

    Jak uzasadniam w drugim artykule niniejszego cyklu, to właśnie najskrajniejsze elementy w łonie wspólnoty żydowskiej wyznaczają ostatecznie drogę całej społeczności. Te fundamentalistyczne i ultranacjonalistyczne grupy nie są malutkimi skrajnymi ugrupowaniami, zwykłymi reliktami tradycyjnej kultury żydowskiej. Cieszą się powszechnym poważaniem izraelskiego społeczeństwa i wielu Żydów diaspory. Mają ogromny wpływ na izraelski rząd, szczególnie na rządy partii Likud i obecny rząd jedności narodowej, kierowany przez Ariela Sharona. Członkowie Gush Emunim stanowią znaczący procent elitarnych jednostek izraelskiej armii. Jak można było oczekiwać w oparciu o przypuszczenie, że są oni skrajnie etnocentryczni, przejawiają o wiele większą, niż inni izraelscy żołnierze skłonność do bezlitosnego i brutalnego traktowania Palestyńczyków. Partie religijne razem reprezentują około 25% izraelskiego elektoratu – procent ten z pewnością będzie wzrastał z racji wysokiego przyrostu naturalnego wśród religijnych Żydów i narastania problemów związanych z Palestyńczykami, co zjedna sprawie ekstremistów więcej przychylności pozostałych Izraelczyków. Biorąc pod uwagę frakcyjność izraelskiej polityki i wciąż zwiększającą się liczbę ugrupowań religijnych, nieprawdopodobne jest, aby przyszły rząd mógł powstać bez ich udziału. Dlatego pokój na Bliskim Wschodzie wydaje się niemożliwy bez całkowitej kapitulacji Palestyńczyków albo ich wypędzenia.
    (…)

    Żydowska nienawiść do nie-Żydów okazuje się stałym motywem na przestrzeni wieków, poczynając od starożytności. Rzymski historyk Tacyt zanotował, że Między sobą są niezachwianie uczciwi i zawsze gotowi okazać współczucie, resztę ludzkości poczytują jednak za znienawidzonych wrogów. Osiemnastowieczny historyk angielski Edward Gibbon był zdumiony fanatyczną nienawiścią, przejawianą przez Żydów w starożytnym świecie: Od rządów Nerona do Antoninusa Piusa, Żydzi okazywali ogromne zniecierpliwienie rzymskimi rządami, które wciąż wybuchało w postaci najwścieklejszych rzezi i powstań. Jesteśmy wstrząśnięci w naszym człowieczeństwie szczegółowym wyliczaniem przerażających okrucieństw, jakie popełnili w miastach Egiptu, Cypru i Cyreny, które zamieszkiwali, żyjąc w fałszywej przyjaźni z niczego nie podejrzewającymi autochtonami; mamy zatem ochotę przyklasnąć srogiemu odwetowi, jaki został wymierzony ręką legionów rasie fanatyków, którym ich okropny i naiwny zabobon zjednał nieprzejednanych wrogów, chyba nie tylko wśród rzymskich władz, lecz pośród całego rodzaju ludzkiego. Dziewiętnastowieczny historyk hiszpański Jose Amador de los Rios tak pisał o hiszpańskich Żydach, którzy towarzyszyli muzułmańskiemu podbojowi: bez żadnej miłości do ziemi, na której żyli, bez żadnych uczuć, jakie uszlachetniają człowieka, i na koniec, bez żadnych wielkodusznych sentymentów, dążyli jedynie do zaspokojenia swojej chciwości i dokonania takiego zniszczenia, jak Goci; korzystając z okazji objawiali swoją urazę i chełpili się nienawiścią, jaką nagromadzili przez tak wiele stuleci. W roku 1913 ekonomista Werner Sombart w swoim klasycznym dziele Żydzi i nowoczesny kapitalizm scharakteryzował judaizm nazywając go od najdawniejszych czasów osamotnioną, i dlatego oddzieloną i odseparowaną grupą. Wszystkie narody były wstrząśnięte ich nienawiścią do innych.

    Niedawny artykuł pióra Meira Y. Soloveichika, trafnie zatytułowany Cnota nienawiści, rozwija temat normatywnej fanatycznej żydowskiej nienawiści. Judaizm uważa, że o ile przebaczenie często jest cnotą, nienawiść może być rzeczą cnotliwą, kiedy mamy do czynienia z kimś przerażająco podłym. Zamiast zatem wybaczać, możemy mu życzyć choroby; zamiast nadziei na jego skruchę, możemy żywić nadzieję, ze nasi wrogowie doświadczą boskiego gniewu. Soloveichik pisze, że Stary Testament jest pełen opisów okropnych i gwałtownych śmierci zadawanych wrogom Izraelitów – jest to pragnienie nie tylko samej zemsty, ale zemsty utopionej we krwi, dokonanej w najbardziej upokarzający sposób, jaki sobie możną wyobrazić: Hebrajscy prorocy nie tylko nienawidzili swoich wrogów, lecz upajali się ich cierpieniem i widzieli w tym zasłużoną sprawiedliwość. W Księdze Estery, kiedy Żydzi zabili dziesięciu synów Hamana, ich prześladowczym Estera prosi, aby powiesić ich na szubienicach. Ta, normatywna w judaizmie, fanatyczna nienawiść, daje się dostrzec w powszechnie używanym przez ortodoksyjnych Żydów powiedzeniu yemach shemo, co znaczy: niech imię jego będzie wymazane. Zwrot ten jest używany zawsze, kiedy wspomina się o jakimś wielkim wrogu żydowskiego narodu, czy to byłym, czy też obecnym.
    (…)

    W swojej książce Radical Son Horowitz przedstawia świat rodziców, którzy wstąpili do „shul” (synagogi), prowadzonej przez partię komunistyczną, gdzie żydowskim świętom nadawano interpretację polityczną. Jeśli chodzi o ich psychikę, ludzie ci równie dobrze mogliby przebywać w osiemnastowiecznej Polsce, przecież nie mieli żadnej świadomości żydowskiej tożsamości. Horowitz pisze: To, co uczynili moi rodzice, wstępując do Partii Komunistycznej i przeprowadzając się do Sunnyside, było powrotem do getta. Ten sam, wspólny i poufny język, ten sam hermetycznie zamknięty świat, to samo pozerstwo – pokazywanie jednej twarzy światu na zewnątrz, a innej własnemu plemieniu. Co ważniejsze, istniało tam to samo przeświadczenie, że jesteśmy naznaczeni do prześladowań i w szczególny sposób uświęceni; to samo poczucie moralnej wyższości wobec liczniejszych i silniejszych gojów. Panował ten sam lęk przed wykluczeniem za heretyckie poglądy; lęk, który przykuwał wybranych do ich wiary.

    Gdziekolwiek są, Żydzi odtwarzają swoją strukturę społeczną, nawet, kiedy zupełnie nie zdają sobie z tego sprawy. Gdy owych komunistów spytano o ich żydowskie przekonania, zaprzeczyli, jakoby mieli jakiekolwiek. Nie byli także świadomi tego, że wybierali sobie żydowskich współmałżonków, a jednak wszyscy poślubili wyłącznie Żydów. Owo zaprzeczenie jest na rękę żydowskim organizacjom i intelektualnym protagonistom, którzy starają się pomniejszyć rolę Żydów jako radykalnej lewicy dwudziestego stulecia. I tak, na przykład, zwykłą taktyką ADL (Anti-Defamation League – Liga Przeciw Zniesławieniu – przyp. tłum.), poczynając od ery „czerwonego strachu” w latach dwudziestych, przez cały okres zimnej wojny, było podtrzymywanie twierdzenia, że żydowscy radykałowie nie są już Żydami, ponieważ nie podzielają żydowskich przekonań religijnych. Nie-Żydzi ryzykują, że nie pojmą w pełni, jak w istocie potężne są żydowski partykularyzm i samooszukiwanie się. (…) Powyższe twierdzenie nie bierze też pod uwagę faktu, że kultura zachodnia i jej silne przywiązanie do indywidualizmu są przeciwieństwem judaizmu, a zachodnia orientacja Izraela to tylko pozory, pod którymi kryje się głęboko zakorzeniona struktura państwa apartheidu, opartego na przynależności etnicznej.

    Trudno spierać się z ludźmi, którzy nie potrafią dostrzec albo przynajmniej pogodzić się z głębią swojego etnicznego zaangażowania i wciąż działają na wiele sposobów, które narażają na szwank etniczne interesy innych. Ludzie tacy jak Horowitz (i jego rodzice) nie dostrzegają go, mimo że dla wszystkich wokół jest ono oczywiste. Można chyba powiedzieć to samo o Charlesie Krauthammerze, Williamie Safire, Williamie Kristolu, Normanie Podhoretzu i całej rzeszy prominentnych Żydów, którzy wspólnie zdominowali sposób przedstawiania Izraela w amerykańskich mediach. Horowitz, jak można było oczekiwać, widzi USA jako pozbawiony zbiór uniwersalnych zasad. Idei tej dali początek ponad wiek temu żydowscy intelektualiści, szczególnie Horace Kallen, a działo się to w czasach, kiedy istniała silnie ugruntowana koncepcja, że Stany Zjednoczone przynależą do cywilizacji europejskiej, której cechy mają podstawy rasowo-etniczne. Jak wszyscy wiemy, tamten świat zniknął wraz ze swym intelektualnym zapleczem, a ja usiłuję wykazać, że główną siłą przeciwstawiającą się koncepcji o europejskich rasowych i etnicznych korzeniach USA był konglomerat żydowskich ruchów umysłowych i politycznych, które działając wspólnie, uczyniły poczucie europejskiej tożsamości etnicznej i europejskich interesów etnicznych czymś nagannym i chorobliwym. Biorąc pod uwagę, że skrajny etnocentryzm przenika nadal wszystkie cząstki zorganizowanej żydowskiej społeczności, w popieraniu deetnicyzacji Europejczyków (jest to powszechny sentyment w ruchach, jakie omawiam w Culture of Critique) widzieć należy strategiczne posunięcie, wymierzone przeciwko ludziom uważanym za historycznych wrogów. W rozdziale ósmym zwracam uwagę na długą listę podobnych, podwójnych standardów, szczególnie w odniesieniu do polityki prowadzonej przez Izrael w zestawieniu z polityką organizacji żydowskich, jaką prowadzą one w USA. Faworyzując dominującą grupę etniczną, obejmuje ona oddzielenie Kościoła od państwa, wielokulturowość społeczeństwa i politykę imigracyjną. Stosowanie takiej podwójnej normy jest dosyć powszechne. W Culture of Critique zwracam uwagę na fakt, że orędownicy sprawy żydowskiej, zwracając się do zachodnich odbiorców, forsują taką politykę, która odpowiada żydowskim (partykularnym) interesom, i posługują się przy tym językiem pojęć uniwersalizmu moralnego i intelektualnego dyskursu; klasycznym tego przykładem jest racjonalizacja, jakiej dokonał David Horowitz w odniesieniu do swego zaangażowania na rzecz Izraela.

    Głównym tematem Culture of Critique jest decydująca rola żydowskich organizacji w zwalczaniu idei, że Stany Zjednoczone powinny być krajem europejskim. Jednocześnie, organizacje te gorąco popierały Izrael jako państwo Żydów. Przyjrzyjmy się, na przykład, komunikatowi prasowemu, jaki wydała LPZ 28 maja 1999 r.: Liga Przeciw Zniesławieniu (ADL) pochwaliła- dziś uchwalenie radykalnych zmian w niemieckim prawie imigracyjnym, twierdząc, że złagodzenie rygorystycznych wymagań procedury naturalizacji „zapewni właściwy klimat dla dywersyfikacji i wprowadzenia jej w życie. Rzeczą bardzo podnoszącą na duchu jest widzieć, że pluralizm zapuszcza korzenie w społeczeństwie, które mimo silnego ustroju demokratycznego, przez dziesiątki lat prowadziło nieustępliwą politykę w sprawie obywatelstwa, które można było uzyskać wyłącznie z racji pochodzenia lub pokrewieństwa”, powiedział Abraham H. Foxman, przewodniczący krajowego oddziału ADL. Złagodzenie wymagań imigracyjnych ma szczególne znaczenie w świetle niemieckiej historii Holocaustu oraz prześladowań Żydów i innych mniejszości. Nowe prawo zapewni właściwy klimat dla dywersyfikacji i urzeczywistnienia jej w narodzie obarczonym uciążliwym dziedzictwem ksenofobii, gdzie kategoria „my i oni” zostanie zastąpiona zasadą obywatelstwa dla wszystkich. Ani słowa wzmianki o analogicznych przepisach w Izraelu, które ograniczają imigrację Żydów, ani o długofalowej polityce odrzucania możliwości repatriacji dla palestyńskich uchodźców pragnących powrócić do Izraela lub na terytoria okupowane. Przyklaskuje się potencjalnej zmianie postawy „my-oni”, która rzekomo ma być typowa dla Niemiec, natomiast nie wspomina się o analogicznej postawie, charakterystycznej dla Izraela i kultury żydowskiej na przestrzeni dziejów. Niedawno izraelskie ministerstwo spraw wewnętrznych wydało rozporządzenie, że nowi imigranci, którzy przeszli na religię judaistyczną, nie będą już dłużej mogli sprowadzać do kraju nieżydowskich członków rodziny. Oczekuje się, że decyzja ta spowoduje zmniejszenie o połowę liczby imigrantów do Izraela, którzy owe warunki spełniają. Mimo to, organizacje żydowskie nadal są gorącymi orędownikami wieloetnicznej imigracji do Stanów Zjednoczonych, a jednocześnie udzielają ślepego poparcia Izraelowi.

    Owa powszechna podwójna miara została odnotowana przez pisarza, Vincenta Sheeana, kiedy obserwował syjonistów w Palestynie w roku 1930: oto idealizm idzie ręka w rękę z najokropniejszym cynizmem ,… oto są faszystami we własnych sprawach, jeżeli chodzi o Palestynę, a internacjonalistami we wszystkim innym. Nie wie prawica, co czyni lewica -jaskrawe samooszukiwanie się. Żydowski etnocentryzm ma mocne podstawy także w świetle dociekań naukowych, które potwierdzają, że społeczności żydowskie nadal są spójne genetycznie. Najbardziej godne uwagi są niedawne badania, przeprowadzone przez Michaela Hammera i jego współpracowników. Opierając się na danych uzyskanych z analizy chromosomu Y, Hammer i jego koledzy ustalili, że we wspólnotach żydowskich w ciągu ponad dwóch tysiącleci, tylko jedno zajście w ciążę na 200 odbywało się z udziałem nie-Żyda. Z powodu swojego głębokiego etnocentryzmu Żydzi zwykle utrzymują pomiędzy sobą doskonałe stosunki – jest to istotny czynnik w tworzeniu efektywnej grupy….”

  3. finka

    25 lutego 2018 at 15:37

    Chrześcijaństwo i Judaizm zbudowały dwie sprzeczne ze sobą cywilizacje, nigdy nie będą zgodne, mogą żyć tylko obok. Często mówi się o Żydach, że to starsi bracia w wierz, a to błędne tłumaczenie słów św. Jana Pawła II, bracia w starszej wierze, a to całkiem co innego. Bliżej Żydom do Mahometa niż Jezusa, zresztą zaprzeczają jego boskości.

  4. Piotrx

    25 lutego 2018 at 15:39

    Izrael Szahak „Żydowskie dzieje i religia”

    „….Działalność tę rozpocząłem na przełomie roku 1965 i 1996 od protestu, który wywołał poważny jak na owe czasy skandal: otóż byłem w Jerozolimie świadkiem pewnego zdarzenia, gdy w czasie szabatu ultraortodoksyjny żyd nie pozwolił skorzystać ze swego telefonu w celu wezwania pomocy do nie-żyda, który akurat zasłabł w pobliżu jego domu. Zamiast zwyczajnie opisać to wszystko w prasie, poprosiłem o spotkanie z przedstawicielami jerozolimskiego Sądu Rabinackiego, składającego się z rabinów mianowanych przez Państwo Izrael. Spytałem ich, czy takie postępowanie jest zgodne z zasadami religii żydowskiej. W odpowiedzi usłyszałem, że ów żyd, odmawiając dostępu do telefonu, zachował się nie tylko pobożnie, ale i prawidłowo.Na poparcie swego werdyktu sędziowie odesłali mnie do zredagowanego współcześnie i uznawanego za miarodajne kompendium praw talmudycznych. Zrelacjonowałem ten incydent na łamach głównego dziennika ukazującego się w języku hebrajskim, „Haaretz”, wywołując swoją publikacją swoisty skandal prasowy.

    Skutki tego skandalu były dla mnie raczej przykre. Ani izraelskie, ani diasporyczne władze rabiniczne nie zmieniły stanowiska Sądu Rabinackiego, podtrzymując, że żydowi nie wolno naruszać zakazów szabatu, nawet w celu ratowania życia goja. Dodano do tego bardzo „świątobliwy” wywód, z którego wynikało, że gdyby konsekwencją odmowy było narażenie żydów na niebezpieczeństwo, wówczas profanacja szabatu (właśnie z uwagi na dobro żydów) byłaby dozwolona.

    Gdy opierając się na zdobytej w młodości wiedzy, zacząłem zgłębiać prawa Talmudu rządzące stosunkiem żydów do gojów, stało się dla mnie jasne, że ani syjonizm ze swoją pozornie świecką retoryką, ani reguły polityczne obowiązujące od zarania Państwa Izrael, ani tym bardziej postępowanie wspierających Izrael przedstawicieli diaspory nie mogą być zrozumiane bez głębokiej analizy tych praw oraz światopoglądu, który jest ich konsekwencją. Zarówno polityka uprawiana przez Izrael po wojnie sześciodniowej, w szczególności swoisty apartheid stosowany przez reżym izraelski na terytoriach okupowanych, jak i nastawienie większości żydów do kwestii praw Palestyńczyków tylko mnie w takim przekonaniu utwierdziły.”

  5. Piotrx

    25 lutego 2018 at 15:46

    rabin Meir Kahane napisał współcześnie:

    „Arabowie z Izraela są profanacją imienia Bożego. Ich brak akceptacji żydowskiej suwerenności Ziemi Izraela, jest odrzuceniem zwierzchnictwa Boga Izraela i Jego Królestwa. Usunięcie ich z ziemi jest więc więcej niż kwestią polityczną. To jest kwestia religii, to religijny obowiązek zatrzeć profanację imienia Bożego. Zamiast martwić się o reakcje pogan, gdy będziemy działać, powinniśmy drżeć na myśl, o gniewie Bożym, jeśli działać nie będziemy. Nieszczęście spadnie na nas, jeśli nie usuniemy Arabów z ziemi, gdyż odkupienie może przyjść od razu w pełnej sławie, jeśli robimy, jak Bóg nakazuje nam […] Usuńmy Arabów z Izraela i przyspieszmy Odkupienie.”

    Tłumaczenie na angielski w: Y. Harkabi, „Israel’s Fateful Hour”(„Doniosła Godzina Izraela”), Harper & Row, New York, (1988), str. 148. Harkabi cytuje: M. Kahane, „Thorns in Your Eyes” („Kolce w Waszych Oczach”), Nowy Jork, Jerozolima (1980?), str. 244-245.

    Yehoshafat Harkabi zauważył, że Maimonides napisał dawno temu:

    „Potwierdzające przykazanie (boskie – przyp. tłum.) nakazało zniszczenie bałwochwalstwa i jego wyznawców oraz wszystkiego co zostało uczynione w tym imieniu […] W Ziemi Izraela, obowiązkiem jest aktywnie wypędzać bałwochwalstwo, dopóki nie wytępimy go z całego naszego kraju. Poza Ziemią Świętą taki nakaz nas nie obowiązuje; jednak ilekroć zdobywamy terytorium poprzez podbój, należy zniszczyć całe bałwochwalstwo tam znalezione.”

    (Hilkhot Avodah Zara, rozdz. 7:1 ).– Y. Harkabi, „Israel’s Fateful Hour”(„Doniosła Godzina Izraela”), Harper & Row, New York, (1988), str. 156….”

  6. Robert B.

    25 lutego 2018 at 15:48

    Też mi odkrycie… Żydowska nienawiść do nie-Żydów…

  7. aalfa.oomega

    25 lutego 2018 at 15:55

    JUDE chcą tylko od nas wyszlamować kasę,a prawdę mają gdzieś!O przyszłości UE,mocarstwa USrael[i jego kolonii nad Wisłą:JUDEpolonii],dżihadzie i 3.wojnie światowej-zob.: ‘2021, Moonwars’ (na:docer.pl)

    أسفل مع الإبادة الجماعية للفلسطينيين الذين قتلوا من قبل اليهود!

  8. Czesław

    25 lutego 2018 at 16:05

    Prezydent Duda. „Jarmułka i chanukowe świece” http://www.prawica.net/9746

  9. Piotrx

    25 lutego 2018 at 17:17

    „… Izraelskie szkoły wmawiają żydowskim dzieciom i młodzieży, że Kościół katolicki ponosi odpowiedzialność za Holocaust… ”

    Powinno się chyba wreszcie skończyć z powielaniem przez wielu autorów propagandowych haseł przywłaszczonych bezprawnie na wyłączność przez środowiska żydowskie takich jak ANTYSEMITYZM (zamiast ANTYJUDAIZM) czy HOLOKAUST

    Termin HOLOKAUST (w znaczeniu ludobójstwo) został bowiem po raz pierwszy użyty przez cudzoziemców którzy, którzy już pod koniec XIX stulecia oburzali się na wieść o masakrach, jakich dokonywano wówczas na Ormianach. Amerykańska misjonarka Corinna Schattuck, która była świadkiem spalenia żywcem prześladowanych Ormian, w liście do siostry pisała: „Nie sposób opisać mdlącego smrodu, jaki się wydobywał z gregoriańskiego kościoła, w którym dokonał się Holocaust”.

    „…Ormianie szukali często azylu przed krwawymi rzeziami w budynkach kościelnych, a te nie były oszczędzane przez Turków. W wielkiej ormiańskiej katedrze w Urfie, która mogła pomieścić w swoich murach ponad 8 tysięcy ludzi, oprawcy spalili około 3 tysięcy chroniących się tam chrześcijan. Przed egzekucją naigrawali się jeszcze z Chrystusa, wołając do zamkniętych wewnątrz Ormian: „Niechże Chrystus udowodni teraz, że jest większym prorokiem niż Mahomet”. Jak informował brytyjski dyplomata, G. H. Fitzmaurice, nawet po upływie dwóch miesięcy od tej masakry czuć było w całym mieście nieznośny swąd spalonych ludzkich ciał…” (G.Kucharczyk – „Pierwszy Holokaust XX wieku”)

    Co ciekawe wśród państw, które potępiły rzeź Ormian, zabrakło między innymi USA i właśnie Izraela.

    http://niniwa22.cba.pl/ormianie_pierwszy_holocaust.htm

  10. Art

    26 lutego 2018 at 01:18

    Najlepiej ujął to jeden bloger na Naszych Blogach: „przestańcie kłamać to my przestaniemy mówić prawdę”he,he -zwrócił się do żydów.Również ks.prof.Guz ładnie to ujął : https://www.youtube.com/watch?v=RGOA7EYZNx4&feature=youtu.be Im dłużej trwa ten festiwal kłamstwa tym bardziej obraca się przeciwko nim.Dzisiaj rano porobili fałszywe wrzutki w żydowskiej prasie/internecie w Izraelu i w USA,że niby polski rząd ugiął się i wycofał ustawę.Sam dałem się na to nabrać.Złodzieje i oszuści zawodowi-różne Ber Many,Bi Bi i inna swołocz.

  11. Żydzi krok po kroku DUSZĄ Państwo Polskie !

    26 lutego 2018 at 10:29

    Żydostwo z polskim obywatelstwem zamieszkałe w III RP przy wsparciu międzynarodówki żydo-masońskiej razem ze syjonistycznymi gangami PO-PiS-PSL-SLD-Unia Wolności po 1989 jak PRZEJELI władzę po otrzymaniu wsparcia finansowego za pomocą łapówek, nastepnie założyli PĘTLE na szyji Polaków i systematycznie ZACISKAJĄ tą pętle, aby UDUSIĆ polskich obywateli, a potem przywłaszczyć sobie cały polski majatek.

    To powolne DUSZENIE polskiego podatnika krok po kroku przez żydów za pomocą ich rabunku ekonomicznego oraz wściekłej oszczerczej nagonki politycznej na arenie międzynarodowej za pomocą USA trzęsionego przez żydów po przez wymuszenia BUDOWANIA w Polsce wielkich obiektów za pieniądze polskiego podatnika, w których to szklanych BUDOWLACH w Warszwie mieszczą się CENTRA organizacji, które cynicznie opracowują metodologie DUSZENIA polskiego podatnika krok po kroku.
    To aktywiści „solidaruchy”, KOR-cy gdy, których 95% ma pochodzenie żydowskie lub inne nie polskie i dlatego dostali wsparcie zagraniczne, aby dostać się do koryta władzy „warszawki.
    To właśnie oni za otrzymane łapówki pod pretekstem „na utrwalanie wolności” w III RP podejmowali decyzje o ROZDAWNICTWIE na sumę minimum ok. 7 miliardów złotych z pieniędzy polskiego podatnika na budowanie w Polsce POTĘŻNYCH gmaszysków dla żydowskich organizacji, które obecnie są CENTRAMI żydowskimi, których celem jest powolne ZADUSZENIE państwo polskiego, SKOLONIZOWANIE Polaków na rzecz żydowskiej międzynarodowej mafii.
    To pro-żydowskie gangi PO-PiS-SLD-PSL-żydoska Unia Wolności, a w tym Kaczynscy, żydo-komunista Kwaśniewski, bandyta złodziej Tusk, podżydoski mafiozo WSI oszust Komorowski, żydo-komunista Leszek Miller, żyd Gliński … + cała masa innych żydo-aktywistów „solidaruchów” i KOR-wców UMOCNIALI żydostwo w III RP po przez finansowanie pieniędzmi polskiego podatnika. Teraz w tych gmaszyskach mają swoje biura żydowskie organizacje, które ZACISKAJĄ duszącą pętle na szyli polskiego społeczeństwa.
    Ostanio ukry wzorując się pasożytnictwie żydów w III RP i też wyduszają potężne sumy pieniędzy od polskiego podatnika na przykład na Związek Ukraińców w Polsce, który awanturuje się w Polsce oraz prowadzi akcje oczerniania Polski:
    http://mniejszosci.narodowe.mswia.gov.pl/mne/dotacje/2017/dotacje/10239,Zestawienie-przyznanych-srodkow-na-realizacje-w-2017-r-zadan-majacych-na-celu-oc.html

  12. Lejzorek

    18 marca 2018 at 14:48

    ” w sojuszu z judaistycznymi ortodoksami, tworząc wspólną antydemokratyczną i nacjonalistyczną koalicję”

    Ci „judaistyczni ortodoksi” to są po prostu prawdziwi wierzący żydzi. W przedwojennej Polsce byli centralną dominującą grupą wśród Żydów, antykomunistyczną i antysyjonistyczną. Nacjonalistami wcale nie byli.

    Stracili swoją pozycję gdy zostali wytrzebieni w czasie wojny.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra