Z kraju

Prezydent przeprasza za Marzec’68 w imieniu… Rzeczpospolitej, której przecież nie było

Jesteście bohaterami naszej wolności, tak jak „Solidarność” lat 80., jak Żołnierze Niezłomni, jak bohaterowie 1956 roku, tak i wy jesteście bohaterami naszej wolności, polskiej niepodległości – zwrócił się Prezydent Andrzej Duda do uczestników Marca ’68 podczas czwartkowych uroczystości na Uniwersytecie Warszawskim, upamiętniających 50 rocznicę Marca’68.

Prezydent powiedział ponadto, że jest „gorzki” i „niesłychanie smutny” aspekt Marca 1968 r. – Ten, nad którym cały czas, dzisiaj i w przyszłości, trzeba się pochylać z żalem – wskazał.

Jak zauważył „niektórzy mówią, że dzisiejsza Polska powinna przeprosić za tamten antysemicki akt dokonany przez ówczesne władze, za to, że byli tacy Polacy, którzy się do tego wtedy przyłączyli, za to, że wypędzono z Polski – bo tak trzeba to powiedzieć – paręnaście tysięcy ludzi”.

– Tak jak za grudzień 1970 r., za to, że strzelano do ludzi w Gdańsku, w Gdyni, tak jak za Radom, Płock, Ursus 1976 r. tak, jak za kopalnię „Wujek” 1981 r., jak za błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszkę, za ludzi pomordowanych przez komunistów – dzisiejsza wolna Polska niepodległa, moje pokolenie nie ponosi odpowiedzialności i nie musi za to przepraszać – powiedział Prezydent.

– Ale chcę z całą mocą podkreślić, że z wielkim żalem pochylamy głowę, pochylam tę głowę z wielkim żalem, także ja jako Prezydent. I tym, którzy zostali wtedy wypędzeni i rodzinom tych, którzy zginęli chcę powiedzieć: proszę wybaczcie, proszę wybaczcie Rzeczpospolitej, proszę wybaczcie Polakom, wybaczcie ówczesnej Polsce, za to, że dokonano tego haniebnego aktu – oświadczył Prezydent, zapominając najwyraźniej, iż wśród „wypędzonych” znalazło się wielu siepaczy komunistycznego aparatu represji, pochodzenia żydowskiego, którzy tym sposobem umknęli sprawiedliwości.

– Polska moimi ustami o to wybaczenie prosi dla tamtych, żeby zechcieli zapomnieć i żeby zechcieli przyjąć, że Polska tak bardzo żałuje, że ich dzisiaj w niej nie ma. Cześć i chwała bohaterom 1968 roku – kontynuował Andrzej Duda.

Prezydent dodał także, że patrząc „na tę naszą Polskę dzisiejszych czasów, XXI wieku, myślę sobie co za żal”. – Co za stratę ponosi dzisiejsza Rzeczypospolita, że wy wszyscy – ci którzy wyjechali, ci którzy być może umarli przez tamten ’68 r. – że was dzisiaj z nami nie ma, że jesteście elitą inteligencji, ale w innych krajach, że jesteście ludźmi sukcesu szanowanymi, ale w innych krajach, że wasza twórczość, że wasz dorobek naukowy, że wasze wspaniałe osiągnięcia nie poszły na rachunek Rzeczypospolitej. Co za żal, jakże mi jest przykro – podkreślił Andrzej Duda, niewrażliwy na to, że wielu z owych „inteligentów” to wysoko postawieni funkcjonariusze komunistycznej bezpieki, a także inni przedstawiciele społeczności żydowskiej, których uwierał komunizm i zwyczajnie chcieli się z niego wyrwać, co sami przyznawali w prywatnych rozmowach.

Czwartkowe uroczystości odbyły się na kampusie UW przy Krakowskim Przedmieściu obok bramy głównej uniwersytetu. Prezydentowi towarzyszył minister Wojciech Kolarski. Uczestniczyli w nich także m.in. wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska, wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin, prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski, wiceprezydent Warszawy Witold Pahl, rektor Uniwersytetu Warszawskiego prof. Marcin Pałys, b. przewodniczący Knesetu i b. ambasador Izraela w Polsce prof. Szewach Weiss, a także pracownicy i studenci UW.

Polacy w tych dniach zachowali się jak trzeba

W dniu 8 marca 1968 r. w godzinach popołudniowych kard. Stefan Wyszyński otrzymał wiadomość o zamieszkach na terenie Uniwersytetu Warszawskiego i przyległych ulicach. Ich powodem było zwołanie wiecu w obronie dwóch studentów relegowanych z uczelni. Na teren uczelni wtargnęły oddziały ORMO, funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa i Milicji, którzy dotkliwie i bez opamiętania bili uciekających studentów. Schronieniem były świątynie: pobliski kościół Świętego Krzyża przy Krakowskim Przedmieściu, kościół akademicki św. Anny i kościół kapucynów na ul. Miodowej.

Wkrótce zamieszki ogarnęły większość miast akademickich w Polsce. Niepokoje studenckie były pretekstem do wszczęcia rozgrywek wewnątrz partii komunistycznej i do odsunięcia od władzy Władysława Gomułki, ówczesnego I sekretarza KC PZPR.

„Kard. Wyszyński stanął zdecydowanie po stronie bitych i prześladowanych. Dnia 10 marca 1968 r. w kościele św. Augustyna w Warszawie podczas nabożeństwa „Gorzkie żale” wygłosił kazanie pasyjne, które przeszło do historii pod nazwą „Na krzyżowej drodze stolicy”. W tej homilii nawiązał do wydarzeń ostatnich dni” – mówił Marian P. Romaniuk, znawca życia kard. Wyszyńskiego i autor wielu książek o życiu i posłudze Prymasa Tysiąclecia, cytowany przez Biuro Prasowe Konferencji Episkopatu Polski.

Przez kolejne kilka dni Prymas Wyszyński pozostał powściągliwy w swojej ocenie sytuacji, ale podczas okresowej kongregacji księży dziekanów, która miała miejsce 13 marca 1968 r., w drugim dniu obrad, powiedział m.in.: „Napięta sytuacja stolicy wymaga od nas specjalnej dojrzałości społecznej. (…) Młodzieży naszej okażemy jak najwięcej zrozumienia. Nie będziemy jej potępiali, ale jednocześnie po bratersku, życzliwie, będziemy ją zachęcali do roztropności, pokoju i umiaru (…)” (Archiwum Sekretariatu Prymasa Polski, maszynopis).

Kard. Stefan Wyszyński zawarł bardzo ważny komentarz do wydarzeń z marca 1968 r. w osobistych notatkach pod datą 18 marca: „Raczej wszystko trzeba brać na rachunek rozgrywek wewnętrznych w PZPR. Jest to bodaj etap wstępny dla tego periodu przemian. Zdaje się, że władze polityczne w obecnej chwili chcą ograniczyć się do rozprawy z „syjonizmem” i „podżegaczami”. Chcą wymanewrować młodzież akademicką, robotników i Kościół. Bodaj najłatwiej byłoby uspokoić młodzież, gdyby zwolniono aresztowanych z więzień i poskromiono oszczerstwa prasy. Obecna sytuacja wygląda inaczej od strony społecznej niż dawniej.

Dotychczas jedynym „oponentem” było niezadowolnictwo. Bo tylko Episkopat mówi rządowi i partii prawdę. Wszyscy inni ich oszczędzali. Później przyszło „33”. Później literaci. A obecnie młodzież. Może władze partyjne zrozumieją, że trzeba wczuć się w to, co myśli społeczeństwo, i to nie przez własne kanały informacyjne, bo to jest biurokracja „pałacowa”. Trzeba uwierzyć społeczeństwu. Ważną rzeczą dla władców jest prawda i odwaga obywateli. Gdy tych cnót zabraknie, rząd pozostaje w otoce błędu. Obywatele muszą odważnie mówić prawdę i to zarówno dla własnego, jak i władzy publicznej dobra” (Archiwum Sekretariatu Prymasa Polski, maszynopis).

Z zachowanych dokumentów wynika, że w marcu 1968 r. Prymas Stefan Wyszyński stanął w obronie studentów i potępił antysemityzm, za co dziękował mu były Naczelny Rabin Polski Zew Wawa Morejno w 1968 i 1971 roku. Polacy, reprezentowani godnie przez Prymasa Tysiąclecia zachowali się jak trzeba, pozostaje zatem pytanie w czyim imieniu powinien przepraszać Prezydent Andrzej Duda?

Źródło: Prezydent.pl, KEP

Fot. Jakub Szymczuk/KPRP

Jeżeli podobają Ci się materiały publicystów portalu Prawy.pl wesprzyj budowę Europejskiego Centrum Pomocy Rodzinie im. św. Jana Pawła II poprzez dokonanie wpłaty na konto Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia: 32 1140 1010 0000 4777 8600 1001. Pomóż leczyć ciężko chore dzieci.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

54 komentarze

54 Komentarzy

  1. prawo

    8 marca 2018 at 19:02

    Wstydzę się, że dałem się namówić w drugiej turze. Niestety „mój” Braun przepadł. Zacznijmy od rzeczy prostych. Zacznijmy od prawdy w naszej historii. Tu przypomnę, że nie było żadnych „wydarzeń marcowych” tylko stalinowska ustawka która wyprowadziła w tłumie żydowskich zbrodniarzy do NJC, Londynu, Tel Awiwu. Uciekli tacy mordercy jak Wolińska, Michnik, Bauman i tysiące podobnych.
    To była żydowska ustawka, która przy zakazie wydawania prywatnych paszportów umożliwiła żydowskim komunistom-stalinowcom wyprowadzenie z PRL żydowskich zbrodniarzy i morderców.
    NIE BYŁO ŻADNYCH „WYDARZEŃ MARCOWYCH” TYLKO STALINOWSKA USTAWKA.
    (To Morel właśnie potwierdza jak żydzi uciekali przed odpowiedzialnością karną. Morel to jest najlepszy przykład równoważny do ucieczki Heleny Wolińskiej, która w 1953 roku brała udział w zamordowaniu gen. Emila Fieldorfa czy mordercy sądowego Stefana Michnika czy Zygmunta Baumana z KBW/NKWD.)

    • antyPOPiS

      8 marca 2018 at 19:50

      @prawo, Ty masz przynajmniej czesciowo czyste sumienie, ja w wyyebalem sie w obu turach, wpierw na kowalskim, potem dudzie. Przepraszam Wszystkich po100kroc, i informuje ze p.o.prezydenta lizal zydkom rowek na wlasny rachunek, a moj glos zydoslugusowi odbieram..

      • prawo

        8 marca 2018 at 22:40

        Szczery z Ciebie chłopak. Podoba mi się. Mogę zostać Twoim prowadzącym to nie będziesz miał takiej skuchy na przyszłość.

        • prawo

          8 marca 2018 at 22:41

          😉

        • Tomek

          9 marca 2018 at 10:50

          Cóż za piękny coming-out! Chłopaki, byłaby z was kochająca się para:).

          Nadaje się na tytuł romansu: „Miłość w cieniu Mariana i Brauna”:):):)

          • michu

            9 marca 2018 at 15:02

            W takie sytuacji skojarzenie z romansem? Myślę, że to nie portal dla ludzi z tego typu wyobraźnią 🙂

          • Tomasz

            9 marca 2018 at 15:19

            Tomek spadaj tubo propagandowa elit Żydowskich w Sejmie w Rządzie .

          • antyPOPiS

            9 marca 2018 at 15:36

            Nie moze byc,..widac skojarzenia prezenujesz pod sklonnosci…bo akurat „prowadzacy” ma co prawda, delikatnie mowiac, niefartowne konatacje, jednak zeby zaraz to co prezentujesz..a fe..

  2. Gerard

    8 marca 2018 at 19:05

    Dudzie nie ma się co dziwić.Podobno ma pochodzenie ukraińsko-żydowskie.Nie dodał,że kwiat polskiego społeczeństwa,patrioci z Armii Krajowej,NZS,Żołnierze Niezłomni byli mordowani przez aparat terroru kierowany przez Żydów.Jeden z nich Morel otrzymuje do dnia dzisiejszego emeryturę z Polski.Hańba.

    • Barbara

      8 marca 2018 at 22:38

      Morel nie żyje od 2007 r. Pobierał ok. 5 tyś emerytury. Polska występowała 2 razy o ekstradycję – bezskutecznie.

    • Tomek

      9 marca 2018 at 10:59

      Duda nie ma pochodzenia ani żydowskiego, ani ukraińskiego. Morel nie pobiera do dnia dzisiejszego emerytury, bo nie żyje od ponad 10 lat. NZS to była (i jest) organizacja studencka, a nie Żołnierze Niezłomni mordowani przez aparat terroru.

      „Podobno” to słowo klucz. Warto jednak wpierw sprawdzić, jak jest, zanim się zacznie zdanie od „podobno”.

      • WJTK

        11 marca 2018 at 22:27

        Z tym studenckim NZS-em niepotrzebna złośliwość, przecież każdemu może się zdarzyć przestawić literę.
        Co do pochodzenia prezydenta. To typowa wrzutka, potem bezmyślnie przez jednych lub celowo przed innych powtarzana.

  3. Artur

    8 marca 2018 at 19:28

    Polskojęzyczna władza boi się synagogi szatana!

    • prawo

      8 marca 2018 at 22:42

      Szatan każdy się boi, ale żeby synagogi?

  4. Piotrx

    8 marca 2018 at 19:37

    … antysemicki akt…

    a co to takiego ?

    Prawda o Marcu 1968 roku…tzw. „Wydarzenia Marcowe” – Marian Kałuski
    /fragmenty/

    ….Nikt Żydów nie wyrzucał z Polski w 1968 roku. Po prostu komunistom żydowskim, którzy przegrali walkę o władzę w PZPR z polskimi komunistami, dano okazję wyjazdu z Polski. Nie wiadomo dokładnie ilu ich wyjechało, ale przyjmuje się że od 12 do 20 tys. osób.

    Wyjechali głównie młodzi Żydzi, w tym prawie 1000 studentów wyższych uczelni polskich.

    Wyjechało także 18 wysokiej rangi dygnitarzy partyjnych, aż 729 innych wyższych urzędników partyjnych i rządowych (w tym jeden minister – Fryderyk Topolski, kilku wiceministów, szereg dyrektorów departamentów ministerialnych), 28 dyplomatów, 176 UB-owców, 55 oficerów (politycznych) Ludowego Wojska Polskiego, 28 sędziów, ponad 200 dziennikarzy prasowych (w tym 15 redaktorów naczelnych) i 61 redaktorów i wyższych urzędników komunistycznego radia i telewizji.

    Niejeden z tych żydowskich komunistów, ubeków i oficerów w każdym państwie prawa nie otrzymałby prawa wyjazdu z kraju, a tylko stanął by przed sądem za popełnione zbrodnie na narodzie polskim. Chyba nikt z patriotów polskich nie opłakiwał czy nie opłakuje ich wyjazdu z Polski! Np. wyjazdu Heleny Wolińskiej, która w 1953 roku brała udział w zamordowaniu gen. Emila Fieldorfa czy brata Adama Michnika Stefana – także stalinowskiego prokuratora, którego ręce są zbroczone w polskiej krwi. Dzisiaj o ekstradycję Wolińskiej z Anglii stara się polski wymiar sprawiedliwości.

    Czy Polacy mieli i mają płakać, że wyjechało z Polski setki stalinistów – agentów Kremla i izraelskiego Mosadu (Victor Ostrovsky „By way of deception” London 1991) i np. aż 261 dziennikarzy żydowskich, którzy byli na usługach propagandy PZPR i rządu komunistycznego? …

    ….Że nikt Żydów z Polski nie wyrzucał dlatego, że byli Żydami potwierdza i to, że w Polsce pozostało ich jeszcze wiele tysięcy, jak np. setki czołowych komunistów żydowskich, jak również i UB-owców. Ostatecznie, gdzie zmarli np. Jakub Berman, Hilary Minc, Roman Zambrowski, bandyci Romkowski czy Różański?
    Tak, w PRL po Marcu 1968. Przecież w Polsce mieszkał aż do 1992 roku stalinowski ludobójca Salomon Morel, który uciekł do Izraela dopiero jak w wolnej Polsce groziło mu aresztowanie. A jeśli PRL opuścili wszyscy Żydzi, jak głosi żydowska antypolska propaganda, to skąd się wzięli w Polsce po 1968 roku np. Adam Michnik, Jerzy Urban, Bronisław Geremek i setki innych znanych dzisiaj Żydów polskich?…..

    Wszak po 1968 roku były w Polsce nadal organizacje i pisma żydowskie oraz działał Państwowy Teatr Żydowski w Warszawie, a wielu Żydów zajmowało nadal różnego rodzaju wysokie stanowiska; np. Jerzy Urban był 1981-89 ministrem propagandy za gen. Jaruzelskiego. Mówienie więc o Polsce bez Żydów i o „polskim antysemityzmie w Polsce bez Żydów” to nie tylko kłamstwo, ale i potwarz!
    Marzec 1968 to celowo zakłamane po dziś dzień wydarzenie z dziejów PRL. Antypolsko nastawieni Żydzi na całym świecie wykorzystali dobrowolny wyjazd polskich Żydów do walki z narodem polskim – jako rzekomy objaw polskiego antysemityzmu. I to nie komunistów polskich tylko całego narodu polskiego, który z walkami frakcyjnymi w łonie PZPR nie miał nic wspólnego. Ta wyjątkowo podła kampania antypolska dużo zaszkodziła Polsce i Polakom w świecie.

    I tutaj mam rewelacyjne wprost wiadomości, w ogóle nieznane przez Polaków. Otóż według „Encyclopaedia Britannica. 1969 Book of the Year” po zdławieniu Praskiej Wiosny 1968 szereg czołowych działaczy żydowskich było zmuszonych uciekać z Czechosłowacji, jak np. Eduard Goldstuecker i Frantisek Kriegel. Natomiast „Encyclopaedia Britannica. 1971 Book of the Year” podała, że po 1968 r. w wyniku antysyjonistycznej propagandy wyjechało z Czechosłowacji ponad 5000 Żydów. Z kolei wychodzący w Melbourne dziennik „Herald Sun” („List fears” 19.7.1995) podał wiadomość, że czechosłowacka bezpieka po 1968 roku przekazała zagranicznym organizacjom antysyjonistycznym obszerną listę czeskich Żydów, narażając ich tym samym na osobiste niebezpieczeństwo. Są to duże grzechy Czechosłowacji i Czechów wobec Żydów.

    A teraz pytanie: kto słyszał czy czytał o oskarżaniu Czechów o antysemityzm przez Żydów? Nikt! Natomiast, jak już wspomniałem, z Polaków – całego narodu polskiego (co jest zwykłym rasizmem!) zrobiono zwyrodniałych antysemitów.
    Dlatego Marzec 1968 nie jest czarną plamą w historii Polski i Polaków, a tylko czarną plamą w historii żydowskiego antypolonizmu. Tak kłamliwych i niemoralnych jest wiele innych żydowskich oskarżeń Polaków o antysemityzm.

    • IGO

      8 marca 2018 at 20:53

      Piotrx: wyrazy szacunku za ten tekst.

  5. Piotrx

    8 marca 2018 at 19:40

    Marzec 1968
    Leszek Żebrowski – Nasz Dziennik 8-9 marca 2008, Nr 58 (3075)
    /fragmenty/

    …..Według dokumentu MSW z 1969 roku, opublikowanego we fragmentach przez Krzysztofa Lesiakowskiego (K. Lesiakowski, „Emigracja osób pochodzenia żydowskiego z Polski w latach 1968-1969”, w: „Dzieje Najnowsze”, nr 2/1993), w okresie od stycznia 1968 r. do sierpnia 1969 r. wyjechało z Polski 11 tys. 185 osób, w tym 9570 osób dorosłych. Wśród nich było m.in.:
    525 osób piastujących kierownicze stanowiska w ministerstwach;
    200 osób z prasy i instytucji wydawniczych;
    217 pracowników naukowych;
    61 osób z Komitetu „Polskie Radio i Telewizja”;
    176 osób z resortu spraw wewnętrznych (b. MBP) – z tego 12 osób to byli dyrektorzy departamentów, szefowie WUBP;
    28 osób z sądownictwa, prokuratury i więziennictwa;
    55 osób z MON i LWP;
    998 rencistów, w tym 204 osoby pobierające renty z tytułu „szczególnych zasług dla PRL”.

    Nie są to informacje ścisłe, albowiem podawano na ogół ostatnie miejsce zatrudnienia, więc np. stalinowski sędzia kpt. Stefan Michnik mieścił się w kategorii „instytucje wydawnicze”, a wielu byłych funkcjonariuszy MBP to późniejsi pracownicy naukowi czy „renciści specjalni”. Krzysztof Lesiakowski pominął z powyższego dokumentu imienne wykazy osób emigrujących, arbitralnie uznając, że „ta część jest mniej ważna z naukowego punktu widzenia, dlatego zrezygnowano z jej publikacji”. A szkoda, bo zawód, stanowisko i miejsce pracy w tym przypadku – do oceny całości wydarzeń – mogłyby być przydatne.

    Podziały nie były wówczas tak jednoznaczne, że można sprawę postawić jasno: „Polacy wypędzili Żydów”. W wielu żydowskich rodzinach część osób wyjechała, część zaś została i nadal robiła w PRL karierę.

    „Otrzymaliśmy od rządu odprawy finansowe”

    Warto tu przytoczyć opinię marcowej emigrantki Krystyny Miller z jej listu otwartego do marszałka Senatu (opublikowaną m.in. w „Głosie Polskim” w Toronto 15-19 kwietnia 1998 r.):

    „Ja z rodziną wyjechałam w 1968 r., dostając zezwolenie na wyjazd do Izraela. (…) Pragnę z całą odpowiedzialnością przekazać informacje, które towarzyszyły tym wydarzeniom:
    1. Nikt ani nas, ani Żydów z naszej grupy liczącej około 250 osób z Polski nie wyrzucał. Była to nasza dobra i nieprzymuszona wola.
    2. Obywatelstwa polskiego zrzekaliśmy się dobrowolnie. Nie było żadnego przymusu. Postawiono jeden warunek, na który zgodziliśmy się: chcesz wyjechać z Polski – zabieramy ci obywatelstwo.
    3. Otrzymaliśmy od rządu odprawy finansowe.
    4. Byliśmy wszyscy wdzięczni rządowi polskiemu, że umożliwił tylko i wyłącznie Żydom opuszczenie Polski.
    5. Za wydarzenia marcowe jest odpowiedzialna partia i rząd komunistyczny, a nie naród polski. (…)

    Jaka to była kara dla wyjeżdżających, jaka to była krzywda, jakie to było poniżenie, jaka to była hańba, jakie cierpienie, że pozwolono Żydom na wyjazd z Polski do USA i na Zachód? Sądzę, że prezydentowi i premierowi zabrakło wyobraźni, a Ameryka pomyliła się im obu z Rosją komunistyczną, Sybirem, łagrami, do których setki tysięcy Polaków patriotów rządy komunistyczne deportowały na śmierć, na poniewierkę, na tortury w głąb Rosji. Jak również nie zabrakło dla nich miejsc w więzieniach i obozach na terenie Polski”.

    Na tle wcześniejszych fal emigracji osób pochodzenia żydowskiego z PRL emigracja marcowa wcale nie była największa. W latach 1956-1957, jak tylko pojawiła się możliwość „ucieczki” ze stalinizmu, wyjechało ponad 36,5 tys. osób. To także była bardzo zróżnicowana emigracja i pamiętajmy – że nie wszyscy posiadali polskie obywatelstwo.

    Czy można mówić, że marzec 1968 roku to wyjątkowa, przełomowa era w historii Polski? Każda przymusowa emigracja jest złem i ludzkim dramatem. Ale wówczas miliony ludzi, w ogóle nie uwikłanych w budowę i popieranie zbrodniczego systemu, marzyły o wyjeździe z sowieckiego raju, zwanego „Polską Ludową”. Dla nich taka okazja byłaby niezwykłym dobrodziejstwem. Dlatego na emigrację osób pochodzenia żydowskiego patrzyli po prostu z zazdrością, że „oni” mogą swobodnie wyjechać za „żelazną kurtynę”. Im to nie było dane. Czuli się jak obywatele drugiej czy trzeciej kategorii, dla których paszport (choćby w jedną stronę, z orzeczeniem „utraty” obywatelstwa PRL) był przywilejem nie do zdobycia. Co więcej, w wielu przypadkach wyjeżdżali ich wcześniejsi prześladowcy – przełożeni w miejscu pracy, aktywiści partyjni, funkcjonariusze UB, Milicji Obywatelskiej, ORMO, sędziowie i prokuratorzy. ……

  6. z-k

    8 marca 2018 at 19:40

    Popieprzyło się Adrianowi wszystko totalnie. Stalinowsko-trockistowsko-walterowskie żydziątka z 1968 roku pomieszał z Żołnierzami Wyklętymi, z ofiarami Poznańskiego Czerwca z tymi w okopach w 1939 roku a nawet bohaterami 1920 roku zapominając, że ich dziadziusiowie byli w okopach ale w armii bolszewickiej a tych co przypadkiem znaleźli się po stronie polskiej gen Sosnkowski przezornie skierował do kopania rowów wiedząc, że broń obrócą przeciwko Polsce.

  7. Karol

    8 marca 2018 at 19:50

    Na pewno Duda żałował profesora Brusa. I tego, że nie udało mu się wprowadzić w Polsce kołchozów. Profesor Brus bardzo zachęcał do tworzenia kołchozów. Znalazłem kiedyś jego książkę na ten temat. Leżała między śmieciami u dziadka w oborze.

  8. Piotrx

    8 marca 2018 at 20:02

    „Rewolta Marcowa – narodziny, życie i śmierć PRL” – J.Brochocki
    /fragmenty/

    Blitzkrieg i V kolumna
    O świcie dnia 5 czerwca 1967 roku, doskonale wyszkolona i wyposażona w najnowocześniejsze środki prowadzenia wojny armia izraelska uderzyła na trzy kraje arabskie: Egipt, Syrię i Jordanię. O godz. 8.30 rzecznik armii izraelskiej przekazał dziennikarzom następujące oświadczenie:
    Od rana toczą się ciężkie walki na południowym froncie pomiędzy lotnictwem Egiptu a naszymi siłami, które przystąpiły do akcji w celu powstrzymania napastników.
    Świat wstrzymał oddech. Wszyscy ludzie na globie wiedzieli, że za Izraelem stoi potęga Stanów Zjednoczonych Ameryki a kraje arabskie wspierane są przez państwa Układu Warszawskiego. Wszyscy wiedzieli, że w Egipcie jest nie tylko radziecka broń, ale także liczni radzieccy specjaliści wojskowi. Groźba globalnej konfrontacji zawisła nad światem. Oświadczenie rzecznika izraelskiej armii wielu ludzi na świecie uznało za prawdziwe: Arabowie napadli na Izrael. Szybko jednak bezczelne kłamstwo zostało zdemaskowane przez licznych korespondentów ze Wschodu i Zachodu. To nie Arabowie napadli na Izrael, lecz armia Izraela napadła na arabskich sąsiadów. Nie był to pierwszy akt agresji żydowskiego państwa przeciwko Arabom. Wojna arabsko-izraelska trwała od początku istnienia państwa Izrael, czyli od 1948 roku. Na mocy decyzji ONZ na terytorium Palestyny miały powstać dwa państwa: izraelskie i palestyńskie. Państwo palestyńskie nie powstało do dziś. Milionowe masy Palestyńczyków koczują od pół wieku w sąsiednich krajach arabskich, w niezwykle trudnych warunkach, pozbawione prawa do swych domów, swej ziemi, swej od tysięcy lat, Ojczyzny. Atak izraelski na kraje arabskie miał dwa cele: Po pierwsze – rozszerzyć w drodze ekspansji terytorium Izraela. Po drugie – zdruzgotać armie arabskie w takim stopniu, aby na długo nie mogły one wesprzeć siłą roszczeń Palestyńczyków. Obydwa te cele Izrael osiągnął. Wojna arabsko-izraelska znana jest do dziś jako wojna sześciodniowa. Nosi ona także inną nazwę „izraelski blitzkrieg”. Ten znany z historii II wojny światowej niemiecki termin był w Izraelu, i w prasie żydowskiej na świecie, często i z dumą używany. Państwo Izrael osiągnęło też cel trzeci. Blitzkrieg wywołał niesłychany, nie notowany w dziejach żydostwa wybuch radości, dumy z militarnej siły Izraela, z podboju rozległych terytoriów arabskich. Można by tę radość i dumę zrozumieć i akceptować, gdyby prawdą było to co w dniu agresji pisał premier Izraela Lewi Eszkol do premierów państw utrzymujących stosunki dyplomatyczne z Izraelem, w tym także do premiera PRL. Obciążył on Arabów odpowiedzialnością za wybuch wojny, metodą tak dobrze znaną Polakom, i nie tylko Polakom, z wystąpień Hitlera w 1939 roku: To nie napastnicy są winni, że wybuchła wojna, lecz ofiary napaści. W Polsce wojna bliskowschodnia przyjęta została z uczuciami rzec można mieszanymi. Przeciętny Polak o Izraelu i sytuacji na Bliskim Wschodzie wiedział bardzo niewiele. Reglamentowane informacje były w odniesieniu do tego regionu bardzo skąpe. W miarę jednak jak armia izraelska parła naprzód, polskie środki masowej informacji dostarczały coraz więcej wiadomości o prawdziwym przebiegu wydarzeń, jego przyczynach i możliwych do przewidzenia skutkach. Wzrosło zaniepokojenie Polaków. Relacje polskich robotników pracujących na budowach w Egipcie o bestialstwach soldateski izraelskiej wobec ludności podbitych terytoriów arabskich, wstrząsnęły polską opinią publiczną. W tej sytuacji zerwanie stosunków dyplomatycznych z Izraelem zostało przez Polaków przyjęte ze zrozumieniem. Zgodnie z odwieczną Polską tradycją za wolność waszą i naszą. Zaskoczeniem dla większości Polaków była nie tyle manifestacja poparcia dla Izraela ze strony środowisk żydowskich w Polsce, ale erupcja żydowskiego szowinizmu wśród Żydów należących do elity partyjnej i państwowej PRL. Puławianie jeszcze tak niedawno, bo w okresie Października 1956, prezentujący się Polakom jako polscy patrioci, zwolennicy socjalizmu z ludzką twarzą, nagle zademonstrowali swoje uwielbienie dla najbardziej zmilitaryzowanego, agresywnego i rasistowskiego państwa, jakim niewątpliwie był Izrael. To nie tylko wielki pianista Artur Rubinstein na klęczkach witał się z Mosze Dajanem, to wielu, można zaryzykować twierdzenie, większość Żydów na świecie, w tym także w Polsce, klęczała przed jednookim wodzem napastniczych hord Izraela. Czy byli inni Żydzi? Oczywiście, że byli. Wielu nie uległo psychozie triumfującego szowinizmu. Wielu rozumiało, że ta wojna ustokrotni nienawiść Arabów do Izraela, że Izrael będzie musiał żyć otoczony tym oceanem nienawiści i nie zazna spokoju przez dziesięciolecia, może przez wieki. Jednakże ci „sprawiedliwi wśród diaspory” milczeli sparaliżowani siłą szowinizmu swych współbraci.
    (…)
    Emigranci
    Od bez mała trzydziestu lat sprawa ta jest jednym z głównych argumentów szowinistów żydowskich przeciwko Polsce, kluczowym dowodem na „odwieczny, zoologiczny, polski antysemityzm”. Każdego roku postkomandosi, postpuławiame, znaczna część żydostwa polskiego w kraju i na świecie, z większym lub mniejszym rozgłosem, obchodzi rocznicę marcowej awantury jako dzień sławy i chwały, a także dzień żałoby i cierpienia. Czytając publikacje Komandosów i ich filosemickich chwalców, można odnieść wrażenie, że 8 marca 1968 roku jest jedną z najważniejszych lub wręcz najważniejszą datą w powojennej historii Polski. Niektórzy z apologetów marcowej rewolty dochodzą do tak obłąkańczo śmiesznych wniosków, że ośmielają się porównywać to wydarzenie do powstań narodowych i domagają się umieszczenia go w panteonie narodowej chwały. Narodowej? Chwały? Komentarz jest tu chyba zbyteczny. Inaczej trzeba jednak potraktować ową żałobę i cierpienie. Jeśli Polskę opuszczali wówczas Żydzi, którzy w rewolcie nie uczestniczyli ani jej nie popierali, na których nie ciążył uzasadniony zarzut udziału w bolszewickim zniewoleniu Polski, zwłaszcza działań zbrodniczych, przestępczych, Żydzi, którzy wyjeżdżali z Polski z żalem w sercu i naprawdę czystym sumieniem, to nad tym zwykłym, ludzkim żalem i bólem trzeba pochylić się z głębokim, ludzkim współczuciem. Ilu takich ludzi było wśród wyjeżdżających? Tego niestety nikt nie próbował policzyć. Apologeci marcowej rewolty twierdzą, że wszyscy wyjeżdżający byli niewinnymi ofiarami antysemityzmu, że zostali z Polski wyrzuceni. Zatrzymajmy się nad tym twierdzeniem. Badając sprawy marca 1968 roku i jego konsekwencji szukałem jakiegokolwiek dowodu, że ktokolwiek z ówczesnych emigrantów został do wyjazdu, zmuszony. Ani w relacjach ludzi czynnych wówczas po obu stronach, ani w dokumentach na taki przypadek nie natrafiłem. Wiem, że byli ludzie, którzy zostali usunięci z zajmowanych stanowisk, usunięci z PZPR, że niektórym zablokowano paszporty, które przed 1968 rokiem otrzymywali zawsze bez najmniejszych przeszkód. Rozumiem, że we własnym odczuciu ludzie ci mogli czuć się szykanowani. Nawet pozbawienie paszportu, który dla ogromnej większości Polaków był nieosiągalnym marzeniem, mogli odczuć niejako zrównanie w prawach (lub bezprawiu), lecz jako szczególne udręczenie i niezasłużone represje. Nie zmienia to w niczym faktu, że nikt dotychczas nie zaprezentował przypadku „wyrzucenia” Żyda z Polski ani w marcu 1968 roku, ani w którejkolwiek z poprzednich emigracji po II wojnie światowej. Kazimierz Kąkol w cytowanej już książce „Marzec 68 inaczej” publikuje liczby emigrantów żydowskich według danych Międzynarodowego Biura Pracy. Wynosiły one:
    w roku 1946 – 5800 osób
    w roku 1947 – 7700 osób
    w roku 1948 – 32200 osób
    w roku 1950 – 26500 osób
    w roku 1951 – 3500 osób
    w roku 1952 – 600 osób
    w roku 1953 – 200 osób
    w roku 1954 – 300 osób
    w roku 1955 – 400 osób
    w roku 1957 – 25500 osób
    Komentując te dane Kąkol pisze:
    Emigracja lat 45-48 była nielegalna acz tolerowana. Emigracja 1948-1951 odbywała się w zorganizowanych transportach. Biuro Polityczne KC PPR stwierdziło 28 maja 48 roku, że wyjazd PPR-owców do Palestyny dla walki o państwo żydowskie nie stoi w sprzeczności z ideologicznymi zasadami członków naszej partii (…) Partia nie zaleca i nie organizuje wyjazdów okazując jedynie indywidualne poparcie tym towarzyszom, którzy zdecydują się wyjechać.
    Według danych Żydowskiego Instytutu Historycznego tylko w drugiej połowie 1945 roku wyjechało z Polski około 25-30 tysięcy Żydów. Według tego samego źródła do końca lipca 1946 roku przybyło do Polski z terenu ZSRR 136 tysięcy Żydów obywateli polskich. Ludność żydowska w Polsce, według danych ŻIH, osiągnęła latem 1946 roku od 216 do 259 tysięcy osób. Pod koniec 1949 roku, a więc w pierwszym roku koszmaru stalinizmu, wyjechało z Polski 27,5 tysiąca Żydów. Rzecz znamienna, że wyjeżdżający wówczas otrzymywali dokument podróży, którego otrzymanie oznaczało rezygnację z polskiego obywatelstwa. Więc nie Moczar ani Gomułka wynaleźli te przepisy emigracyjne dla Żydów, lecz Jakub Berman, Stanisław Radkiewicz, Roman Romkowski, Mieczysław Mietkowski… I nikt nie protestował! Nikt nie mówił o antysemityzmie. Dokładnych liczb żydowskich emigrantów z Polski chyba nigdy nie uda się ustalić, podobnie jak nigdy zapewne nie uda się ustalić liczby Żydów obywateli polskich, którzy ocaleli z zagłady na terenie okupacji niemieckiej. Różne źródła podają liczby od 80 do 300 tysięcy. Według niektórych badaczy liczby te są bardzo zaniżone, a faktycznie ocalonych było około pół miliona. Według ŻIH tylko do lutego 1947 roku i tylko za pośrednictwem Koordynacji Syjonistycznej tzw. Birchy wyjechało z Polski 140 tysięcy Żydów. W marcu 1949 roku Centralny Komitet Żydów Polskich przeprowadził rejestrację Żydów w Polsce. Ich liczba wynosiła wówczas 110 tysięcy osób. Jeśli więc do 1947 roku wyjechało 140 tysięcy, a w 1949 roku było 110 tysięcy oznacza to, że w sumie w roku 1946 było ich w Polsce około 250 tysięcy. Dane te są na pewno także bardzo zaniżone, ponieważ wielu Żydów z różnych powodów nie rejestrowało się. Przede wszystkim nie rejestrowała się większość żydowskich komunistów, a tych gwałtownie po wojnie przybywało. Dane pochodzące ze źródeł żydowskich są często wzajemnie sprzeczne. Oto np. przywoływany wyżej „Biuletyn ŻIH” w artykule Piotra Wróbla pt.: „Migracja Żydów polskich. Próba syntezy” pisze, że w okresie od 1948 do końca 1950 roku przybyło do Izraela 106 125 polskich Żydów. To samo źródło podaje, że w latach 1945-1956 Stany Zjednoczone przyjęły 160 tysięcy Żydów z Polski. W tym samym okresie wyjechało ich do Kanady około 12 tysięcy, do Australii około 15 tysięcy i do Ameryki Łacińskiej około 30 tysięcy. Razem wszystkie wymienione kraje przyjęły w latach 1945-1956: 323 125 Żydów polskich. Trudno się w tych różnych liczbach połapać, ale jedno jest pewne, że liczba ocalonych z zagłady Żydów polskich była znacznie wyższa niż podawały to zarówno źródła żydowskie, jak i polskie….

  9. jaro7

    8 marca 2018 at 20:12

    Pacynka w swoim imieniu to może przepraszać(zwłaszcza ż lub tescia,ci jakoś w Marcu nie wyjechali),ale nie życzę sobie by przepraszał w moim imieniu przestępców lub ich potomków którzy UCIEKLI z Polski w 68 roku.Czy pacynka prosi o wybaczenie Michnika ,Wolińską itp zbrodniarzy? On się uważa za polskiego prezydenta? Kiedy trutniu złożysz kwiaty na grobach pomordowanych Polaków na Kresach a nie tylko bedziesz kleczał przed żydami?!!!Tych tez prosisz o wybaczenie zaprzańcu!!!!!
    „Pomona @Pomona:

    Urbankowski poczynił ciekawe spostrzeżenie: „Przy dokładniejszym spojrzeniu rozpoznajemy w rzekomych „ofiarach” oprawców z UB, morderców sądowych, zakłamanych dziennikarzy i – nie tyle artystów, co fałszerzy sztuki. Pełna lista byłaby zbyt długa, niemniej i skrótowa jest nader pouczająca – wyjechało 18 wysokich rangą działaczy partyjnych i 729 średnich aparatczyków. Ze stanowisk państwowych (też zresztą partyjnych) dwóch wiceministrów: hutnictwa – Ignacy Borejdo i budownictwa – Fryderyk Topolski, oraz 51 dyrektorów departamentów, 50 wicedyrektorów, kilkudziesięciu naczelników wydziałów. Duże straty poniosło MSW, skąd usunięto 176 funkcjonariuszy, w tym większość rodem z dawnego MBP i UB; z MSZ wyleciało 28 dyplomatów i pracowników. Przy okazji tej wyliczanki co chwilę trafiamy na dające do myślenia ciekawostki: Kazimierz Łaski, dawny major UB, wyjechał jako prorektor SGPiS; ekspodpułkownik z MBP Antoni Gutowski – jako redaktor „Polityki”; płk Oskar Karliner, już w 1956 r. zdegradowany za zbrodnie stalinowskie, wybył jako fachowiec od energii jądrowej; jego zastępca, ppłk Maks Lityński – jako prześladowany naukowiec; ppłk Józef Krakowski, „zasłużony” ongiś wiceszef UB w Łodzi, Gdańsku i Warszawie – jako niemal artysta (szef produkcji zespołu filmowego „Kamera”). A dodać trzeba i „Semjona” (Zygmunta) Baumana – były politruk i kabewiak zasłużony w walkach z „bandami” wyjedzie jako wybitny socjolog. Z kolei Stefan Michnik, były morderca sądowy – jako „prześladowany” redaktor MON”

    • Gniewko

      13 marca 2018 at 19:35

      Jaro 7 dziękuję za Twój wpis. Wystarczy wpisać w przeglądarkę dwa nazwiska: Borejda czyli Sznajderman i Topolski czyli Topperman. Tylko tych dwóch żydów ma za sobą taką karierę w PRL od syjonizmu do ZSRR. Ile tam afer i morderstw na Polakach w tle. Szkoda, że Juda upadł już tak nisko, że błaga o wybaczenie Szechterów i innych „bohaterów”. Morawiecki też idzie tym samym tropem, żal na nich patrzeć.

      • jaro7

        14 marca 2018 at 15:17

        Morawiecki jako żyd moze iść TYLKO tym tropem.Cała ta awantura z IPN to żydowska ustawka.

  10. Jan

    8 marca 2018 at 20:13

    PiS to kurwa, a Duda, Morawiecki i Kaczyński to super dziwki.

  11. 32gb

    8 marca 2018 at 20:16

    czy to właśnie nie jest dyplomacja? Mógłby wyjść i tak pojechać, że Izrael gozine po przemówieniu zerwałby z nami stosunki dyplomatyczne. Wyborcza byłaby zachwycona tylko czy nam to by sie opłacało?

    • Marian

      8 marca 2018 at 20:28

      Cały świat patrzy z politowaniem, jak warszawski rząd i prezydent robią z siebie głupa.
      Pamiętacie, jak Lech Kaczyński poleciał do Japonii, to cesarz zrobił sobie w tym czasie operację prostaty, a Kaczyńskiego przyjęła w przedsionku jakaś gejsza. – Myślicie, że wszystkie narody są debilne?
      Proszę bardzo, niech Adrian robi z siebie przygłupa, to ciekawe, czy drugi raz położą mu czerwony dywan na lotnisku w Pekinie.

    • marju73

      8 marca 2018 at 23:22

      Będzie nam się opłacało jak będziemy bulić 65 mld i pomniejsze sumy jak te na JP Morgan czy ròżne Poliny czy kirkuty.

    • Tomek

      9 marca 2018 at 11:10

      Moim zdaniem to nie do końca była dyplomacja, a przynajmniej właściwa dyplomacja, bo dyplomacja ma służyć osiąganiu określonych celów bez psucia sobie relacji z innymi. Jest taki dowcip: „Kto to jest dyplomata? Dyplomata to ktoś taki, kto powie ci sp….j tak, żebyś poczuł podniecenie przed zbliżającą się podróżą”. Tymczasem co tym osiągnęliśmy? Dwa kroki w tył – Duda nałożył na Polskę i Polaków odpowiedzialność za akcję przeprowadzoną przez komunistycznych aparatczyków.

      Jak da mnie, Duda miał dwie opcje (bo pojechanie o żydokumunie itp., jak chcieliby tu niektórzy, wiadomo, jak piszesz, w grę nie wchodziło):

      – wyciszyć tę niewygodną szczególnie teraz rocznicę – wysłać mało znaczącego podsekretarza, który nic tam nie powie, to i potem odbiór medialny byłby nikły

      – powiedzieć coś koncyliacyjnego, ale zgodnego z prawdą i bez przepraszania w imieniu Polski i Polaków.

      • Leszek1

        10 marca 2018 at 13:07

        @ Tomek
        W Polsce, niestety, nie ma zadnej dyplomacji.
        Duda to pacholek, ktory wyglosi gladko kazde nakazane mu klamstwo.
        Zydzi lubuja sie w szmaceniu polskich przywodcow.
        Nie pamietam czy Duda byl w Kielcach, ale bylem zdumiony, ze zmusili Szydlo do wyglaszania klamstw.
        A sam Duda
        Kiedy nadawal odznaczenie „Orla Bialego” panu Szewachowi Weiss, ten byl w Warszawie.
        Nie chcial on przyjac orderu w Belwederze, tylko polecial do Jerozolimy i kazal Prezydentowi Rzeczypospolitej,
        przyniesc to odznaczenie wlasnie do Jerozolimy (a nie do stolicy Izraela) i tam go udekorowac.
        Dlatego nie powinno sie traktowac Dudy inaczej niz jako chlopca na posylki.
        Usiluje nieporadnie pogodzic prawde z klamstwem, ale coraz wyrazniej wylazi z niego lokajska natura.
        W obecnej chwili, Polsce potrzebny jest przywodca na miare Pilsudskiego, a chociazby na miare Orbana czy Trumpa.
        Zydzi maja madra taktyke ustanawiajac przywodcami tych, ktorzy maja Zydowki za zony.
        Taki jest podwojnie pilnowany, by sie nie urwal ze smyczy.

  12. A

    8 marca 2018 at 20:31

    To co robilo Po to skandal ale tak jak pis i Duda szmacą narod polski to juz
    Brak slow . Duda poszedl w slady Kwasniewskiego i przeprasza zydow w imieniu Polski . Panie Duda mow pan za sibie jak pan nie znasz histori ,no chyba ze ze historie zaklamujesz . W obydwu przypadkach zeszmacil pan Polske .
    Hanba i wstyd . Jedyny pozytyw ze oczy pan pootwieral Polakom i juz na zydo-banderowskiego sluge glosowac nie beda .

  13. Robert B.

    8 marca 2018 at 20:35

    Ależ oczywiście! Goje mają żydostwo zawsze przepraszać… I to ma miejsce w przypadku różnych pospolitych naiwniaczków, sprzedawczyków, czy zakamuflowanego żydostwa. Jednak zawsze do czasu, bo jak się miarka przebierze, to wtedy brany jest na nich odwet.

  14. A

    8 marca 2018 at 20:36

    I jescze jedno ! Ks Popieluszka pan sobie
    Wartosci swojej wypowiedzi nie podnow bo sledztwo tkwi w martwym punkcie .
    Czyzby polityczna decyzja ?
    No to kolejny samoboj ,jeden z bardzo wielu tej zaklamanej wladzy .
    Jesli oboz rzadzacy i prezydent wygraja kokejne wybory to znaczy ze ten narod zwariowal .

  15. George

    8 marca 2018 at 20:36

    Jaruzelski, Wałęsa, Kwaśniewski, Kaczyński, Komorowski, Duda – oto poczet hańby. Cóż więcej można dodać po takich słowach Dudy? I pomyśleć, że ja na niego głosowałem…

    • zenobius

      1 lipca 2018 at 17:37

      pasibrzuch rydzyk,a po nim pasibrzuch dziwisz drugi, na prezydentow polski.wtedy polski motloh bedzie dumny ze swoich prezydentow.z pedofilnych biskupow i ksiezy zrobic ministrow, i polska stanie sie znowu potega sredniowiecza,jak sobie tego polski motloch zyczy.

  16. finka

    8 marca 2018 at 20:48

    PAD może przepraszać w swoim imieniu, a nie RP, bo to nie RP a PRL dawała paszporty stalinowskim katom, którzy na fali wydarzeń marcowych mogli spokojnie uciec. Część przyzwoitych Żydów wyjechała również ale z własnej woli, nikt ich nie wyrzucał. Szkoda tylko studentów, którzy są prawdziwymi ofiarami, a nie Żydzi. Znam takich, którzy wylecieli ze studiów i z wilczym biletem musieli szukać pracy na stanowiskach robotniczych, wielu młodych zniszczono.

  17. sneik

    8 marca 2018 at 20:57

    Maliniak przepraszać to sobie możesz za siebie i podobnych ci klaunów pytam się kiedy te śmierdzące żydziska przeproszą Polaków za kapowanie współpracę mordowanie ze szwabami banderowcami kacapami

  18. Soplica

    8 marca 2018 at 22:57

    Przepraszam wszystkich Polaków za prezydenta Andrzeja Dudę. Przepraszam za jego dwulicowość, nieszczerość, zdradę ideałów Rzeczypospolitej i za to że po raz kolejny musimy się wstydzić za takiego „prezydenta”. Chylę i posypuję głowę popiołem przyrzekając więcej nigdy nie głosować na tego imć pana. Oby Bóg pozwolił mi doczekać prawdziwego Polaka prezydenta Rzeczypospolitej.

    • marju73

      8 marca 2018 at 23:28

      A za prezesa ktòry wystawił nam swojego manekina też przepraszasz?

      • Soplica

        9 marca 2018 at 10:52

        Za tego jegomościa możesz Ty przeprosić bo widać że „głęboko” zaszedł Ci za skórę:)) Każdy kto przyłożył rękę do wyboru „dobrej zmiany” powinien klepnąć się w piersi. Okazuje się że po raz kolejny zostaliśmy wprowadzeni w maliny … 🙁

        • Gniewko

          13 marca 2018 at 19:46

          Panowie na Ruch Narodowy warto zagłosować, bo pisiory są już skończone, jako partia ultra filosemicka, oczywiście banderyzm też pisiorkom bardzo pasuje, chazarskie plemię.

  19. Barbara

    8 marca 2018 at 23:00

    Mnie bardzo intryguje otyła postać w tle, zdaje się, że ma coś na głowie i patrzy okiem kontrolera na PAD. Jeżeli jest to żyd, to takie ujęcie fotografii jest wstydem.

  20. Tomasz

    8 marca 2018 at 23:05

    W pierwszej turze wyborów prezydenckich głosowałem na P.Grzegorza Brauna w drugiej na A Dudę nie głosowałem wyborach parlamentarnych.Skandal w 1968 było PRL lolo0nia ZSRR tło polityczne marca 68 to tarcia w Partii Komunistycznej PZPR „Chamów” i „Żydów” 1968-1970 żydzi wyjechali dobrowolnie wśród UB-ków funkcjonariuszy apartu komunistycznego wyjechali głównie do Izraela zwykli obywatele P R L pochodzenia żydowskiego skorzystali z możliwości opuszczenia komunistycznego „raju”

  21. gość

    9 marca 2018 at 02:13

    Wybory prezydenckie 2020.

    Zachowuję resztki optymizmu i mam nadzieję, że kolejne wybory prezydenckie odbędą się jeszcze w nie do końca zniewolonej Polsce.

    Owszem, w zażydzonej w stopniu niespotykanym przed objęciem władzy przez PiS, być może Wiadomości TVP będą prowadzone przez kogoś w jarmułce, być może premierem Polin będzie izraelski trep z brytyjskim obywatelstwem czyli nasz nowy przyjaciel Jonny Daniels (jakie czasy, taka sanacja, jaki naczelnik, taka kasztanka, jaka elita, taki Dyzma), w „Rzeczpospolitej Przyjaciół” przyjaciele będą rozpychać się jak nigdy, minister Gliński będzie im coś fundował z budżetu każdego dnia, a minister Sellin zamiast samemu się obrzezać, to będzie lobbował za Muzeum Macy, ale w powszechnych wyborach prezydenckich jeszcze Polacy będą mieli głos, mimo, że za zliczanie głosów odpowiadać już będzie firma z Izraela.

    Dlatego też już dzisiaj powinniśmy rozpocząć kampanię prezydencką na rzecz jedynego polskiego kandydata, który co najmiej od dekady reprezentuje realizm polityczny, geopolityczny, gospodarczy, w oparciu o jedyną realistczną w dzisiejszej Polsce aksjologię, czyli Grzegorza Brauna.

    Myślę, że drugim kandydatem podobnego jeśli nie większego formatu mógłby być pan Stanisław Michalkiewicz, ale nigdy nie zgłaszał chęci kandydowania (wszystko przed nim), zaś co do pewnych błyskotliwych osobowości, to np. KRUL czyli pan Janusz Korwin Mikke odpada, bo w tych zawodach naprawdę nie chodzi już o dykteryjki nt. wyższości hitlerowskich autostrad nad autostradami Kulczyka, zaś sympatyczny kolega Marian Kowalski, omotany przez syjonistycznego sekciarza z Lublina, owszem, mógłby prezydować, ale co najwyżej w lokalnej siłowni (do czego np. ja zupełnie bym się nie nadawał).

    http://macgregor.neon24.pl/post/142768,wybory-prezydenckie-2020

  22. jok

    9 marca 2018 at 02:17

    1. Jeśli chodzi o przemówienie to brak słów. Zgadzam się w dużym stopniu z wieloma przedmówcami, np. z „A”, powyżej.
    Zasadne wydaje się stwierdzenie:
    a) nie było „wypędzeń”, lecz danie możliwości wyjazdu
    b) jeśli w jakimś zakresie było „wypędzenie”, to
    b1)chyba jako odczucie psychicznego dyskomfortu przez niektórych z nich, a „lubieją” oni epatować swym dyskomfortem i określać okres kiedy go odczuwają lub udają że odczuwają – „zbrodnią”, a przynajmniej „represjami”,
    b2) było ono prowadzone w luksusowych warunkach,
    b3) było efektem decyzji „władz politycznych”, które ostały się w walce o władzę z grupą mniej więcej puławian, a które działały w sytuacji międzynarodowej konfliktu ZSRR-USA w wydaniu bliskowschodnim,
    Mając na uwadze tylko b3, powstaje pytanie: dlaczego za decyzje władz komunistycznych, przepraszają dzisiejsze ….”władze antykomunistyczne” i to w imieniu Polaków?
    Nawet „dyplomatycznie”, ulegle i niezasadnie, niemniej uwzględniając „ich siłę”, można „na siłę” stwierdzić: „ulegliście przemocy tej samej władzy co my Polacy”. Lub milczeć.
    2. „Co za stratę ponosi dzisiejsza Rzeczypospolita”. Brak słów.
    No i pytanie – środowiska/politycy „zwalczane” przez gw i okolice, żałują, że te gw i okolice nie są większe? Oczywiście – pytanie retoryczne, takie: „dla jaj”.
    3. Wpis Wyszyńskiego.”Zdaje się, że władze polityczne w obecnej chwili chcą ograniczyć się do rozprawy z „syjonizmem” i „podżegaczami”. Chcą wymanewrować młodzież akademicką, robotników i Kościół.”
    Władze gomułkowskie raczej nie były głównym rozgrywającym, raczej reagującym, choć w jakimś stopniu rozgrywał moczarowski MSW: teoretycznie element tych władz, ale z ambicjami wysiudania Gomułki.
    Przede wszystkim jednak należy wskazać jako animatora „wydarzeń 1968”, grupę żydowskich puławian w walce o władzę polityczną…..

  23. Tomasz

    9 marca 2018 at 05:11

    Jaruzelski sowiecki generał autor antysemickiej czystki w 1968 w L w p z jego polecenie sprawdzano Oficerom pochodzenia Żydowskiego czy są obrzezani.Wielu swoich kolegów Oficerów L W P Żydów wyrzucił z wojska.

    • z-k

      9 marca 2018 at 07:43

      No proszę! Kolejny gudłajofantasta.

      • Tomasz

        9 marca 2018 at 15:27

        Z-K VEL Tomek spadajcie Prawda w oczy Kole Żydo-Komunę i kłamców historycznych A Dudę i elity Żydowskie w Sejmie Senacie i Rządzie .Kaci Polskich Patriotów Wolińska Światło J Bermann Humer S Michnik to Żydo-Komuna.ŚMIERĆ WROGOM OJCZYZNY CZEŚĆ I CHWAŁA BOHATEROM

        • Tomek

          13 marca 2018 at 21:26

          Że niby z-k to ja:)? Chłopie, weź sobie przeczytaj co z-k wypisuje i co ja mu czasami odpisuję, a potem zastanów się czy ja mógłbym podszywać się pod osobę wypisującą takie bzdury. Pokłóciło się dwóch żydo-paranoików, bo jeden drugiemu zarzuca, że jest idiotą, a pretensje do mnie:)

  24. Tomasz

    9 marca 2018 at 18:30

    Są osoby wypowiadające się na forum z trzeciego pokolenia Żydo-Komuny i UB które bronią komunistycznej naracjii Marca 1968 r

  25. Stanley

    12 marca 2018 at 19:45

    żydzi byli potzrebni na froncie i dlatego wyjechali z Polski. teraz jest to wykorzystywane na inne sposoby. mało kto wie że komendy pilotów w wojnie z Arabami były wydawane po polsku…..

  26. Radeon

    15 marca 2018 at 17:36

    Nie wiem co Pan Prezydent bierze ale nie chce tego nawet pół. Porównywać zydokomunistow do Żołnierzy Niezłomych??? o co tu chodzi?

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra