Polskość

Tragiczna historia ze szczęśliwym zakończeniem

,,Napalm girl” to jedno z najbardziej znanych zdjęć świata. Powstało ono w czasie wojny w Wietnamie i stało się symbolem jej okrucieństwa, żądań pokoju w Stanach Zjednoczonych oraz  komunistycznej propagandy w Wietnamie. A mogło nigdy nie ujrzeć światła dziennego.

W 1972 roku fotograf Nick Ut urodzony w Wietnamie, lecz mieszkający w Stanach Zjednoczonych był świadkiem, jak grupa cywilów została wzięta za żołnierzy Wietkongu i zaatakowana napalmem. Trafiona została dziewczynka, która zdarła z siebie ubranie i biegnąc naga krzyczała ,,Za gorąco!”.

Pod wpływem chwili Ut zrobił zdjęcie dziecku i rzucił się na ratunek. Chciał pomóc wyjącej z bólu dziewczynce, ale sytuacja była niezwykle groźna, zaś to, co wziął za strzępy ubrania na jej plecach okazało się schodzącymi płatami skóry. Fotograf zabrał dziewczynkę i resztę cywili do lekarzy, ale ci, początkowo nie chcieli pomóc. Dopiero, gdy Nick Ut pokazał legitymację dziennikarską zaopiekowano się poszkodowanymi.

Dziewczynce, imieniem Phan Thi Kim Phuc nie dawano wielkiej szansy na przeżycie, ale udało się ją uratować. W szpitalu spędziła wiele miesięcy, zaś fotograf i jednocześnie jej wybawiciel regularnie ją odwiedzał. Dwa lata później Ut spotkał się z jej ojcem.

Gdy fotograf powrócił do Stanów początkowo nie chciano opublikować jego fotografii. Nie wolno było bowiem publikować zdjęć na których były widoczne intymne części ciała człowieka. Wkrótce jednak uznano, że wymowa tego zdjęcia jest tak ważna, że powinno ono być opublikowane. Wkrótce stało się symbolem barbarzyństwa wojny i cierpienia cywili – także tych najmłodszych,

Kim Phuc została zidentyfikowana jako osoba na zdjęciu w latach 80. Władze Wietnamu wykorzystywały ją jako symbol barbarzyństwa Amerykanów, jej życie stało się obserwowane. Ona sama w międzyczasie przeszła na chrześcijaństwo, ale przez długi czas miała żal do Nicka Uta za to, że dramatyczna fotografia zmieniła jej życie. Z czasem wyjechała z Wietnamu, wzięła ślub i zaangażowała się różnego typu przedsięwzięcia oraz akcje społeczne zwracające uwagę na cierpienie dzieci w miejscach objętych wojną. Dziś sama mówi, że jej zdjęcie nie powinno być traktowane jak symbol wojny i okrucieństwa, lecz jako znak pokoju.

Z biegiem czasu żal do Nicka Uta ustąpił. Dzisiaj, choć mieszkają daleko od siebie – są sobie bardzo bliscy. Kim Phuc mówi o nim ,,wujek Ut” a on dzwoni do niej co najmniej raz w tygodniu by zapytać ,,Co u ciebie słychać?”.

Na zdjęciu: Nick Ut

Jeżeli podobają Ci się materiały publicystów portalu Prawy.pl wesprzyj budowę Europejskiego Centrum Pomocy Rodzinie im. św. Jana Pawła II poprzez dokonanie wpłaty na konto Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia: 32 1140 1010 0000 4777 8600 1001. Pomóż leczyć ciężko chore dzieci.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Najpopularniejsze

Góra