Polskość

Ateista Hartman wykrył rzekomy antyaborcyjny spisek PiS i Episkopatu

Czołowy polski ateista w artykule „Czy kobiety zmiotą PiS?” opublikowanym na blogu lewicowego tygodnika ”Polityka” wykrył spisek. Zdaniem Jana Hartmana „samce z Nowogrodzkiej, siedziby PiS i z Wyszyńskiego, siedziby episkopatu, dogadały się w sprawie ataku na polskie kobiety”. Celem ”samców” jest odebranie kobietom możliwości zabijania swoich nienarodzonych dzieci, podejrzewanych o to, że mogą być chore.

Jak zwykle były członek żydowskiej loży masońskiej Bnai Brith się myli. ”Samce” z Nowogrodzkiej niej są zainteresowane naruszaniem tak zwanego kompromisu aborcyjnego, o czym informowały przed wyborami (i o czym  wielokrotnie pisałem, odmiennie od prasy klerykalnej), a episkopat taktownie nie porusza tematu zakazu aborcji. Nienarodzonych dzieci bronią organizacje społeczne,które nie mają poparcia ani Episkopatu, ani PiS.

Zdaniem ateisty sprzeciw wobec mordowania nienarodzonych dzieci to wyraz agresji „w stosunku do kobiet”. Według Hartmana obrońcy życia „w swej miernocie moralnej i zepsuciu kurczowo trzymają się myśli, że mimo wszystko są szlachetni i dobrzy”.

Według Hartmana Episkopat i PiS interesuje „jedynie władza wyrażająca się w formułowaniu zakazów – zwłaszcza adresowanych do kobiet, do których mają najwidoczniej jakiś żal i na których chcą się wyżyć”.

Zdaniem ateisty zakazywanie mordowania nienarodzonych dzieci to „chemizm moralnego sadyzmu”, bezmyślne i okrutne krzywdzenie kobiet, które „łączy w sobie bezbrzeżną pychę z zakłamaniem tak wielkim, że sam obłudnik nie zdaje sobie z niego sprawy”.

W opinii Hartmana w przeprowadzaniu nielegalnych aborcji pomogą „szlachetni, odważni lekarze, którzy nie pozostawią ich bez pomocy – mimo okrutnego i bezmyślnego prawa, narzuconego przez zaburzonych emocjonalnie i niedojrzałych fanatyków bez sumienia”.

Hartman uważa, że uchwalenie ustawy zakazującej mordowania nienarodzonych dzieci doprowadzi do tego, że „ruszą na ulice ogromne tłumy kobiet i wspierających je mężczyzn. Będziemy świadkami społecznego gniewu, którego jeszcze Kościół i jego partyjne szwadrony nie widzieli. Po raz pierwszy biskupi zobaczą na własne oczy bunt narodu przeciwko swej władzy. To będzie przełom. Naród przestanie się bać, a młodzież podniesie głowy znad swoich smartfonów i ruszy zawalczyć o swoje prawa z oczadziałymi „freakami”, dobierającymi się do ich ciał. Na tym właśnie, a nie na niszczeniu państwa prawa, przejedzie się PiS. To jest właśnie ta czerwona linia, którą w swej pysze i głupocie Kaczyński z biskupami szykują się przekroczyć”.

Jak wieszczy były członek żydowskiej loży masońskiej Bnai Brith „Duda tego nie podpisze. Żona mu nie pozwoli. PiS uratuje skórę. Ale na krótko. Młodzi im tego nie zapomną. A raz podjęty bunt przeciwko wszechmocnym biskupom utoruje drogę kolejnym. Zamykanie sklepów, zmuszanie do rodzenia niezdolnych do życia dzieci, codzienne wieści o pedofilach w sutannach – to musi wreszcie zadziałać. „Masa krytyczna” zgorszenia niedługo zostanie przekroczona – a wtedy umęczony i zdegustowany nachalną kościelną ględą młody naród powie im „spadajcie”. I spadną – najpierw w dochodach, potem we władzy. A zacznie się to wszystko za parę tygodni – gdy zaślepiony pychą partyjno-kościelny konglomerat rządzący tym biednym krajem podepcze brzuch polskiej kobiety”.

Wizje czołowego polskiego ateisty zapewne się nie spełnią. PiS odłoży projekt antyaborcyjny do zamrażarki. Przed wyborami i Jarosław Kaczyński i Andrzej Duda publicznie deklarowali, że nie wprowadzą zakazu aborcji. Media  solidarnie to ukrywały oraz wmawiały katolikom, że PiS jest spełnieniem ich marzeń (nie jest, choć nie zmienia to faktu, że katolicy w Polsce nie mają na kogo innego niż PiS głosować).

Komentując proroctwa Hartmana należy stwierdzić, że zapewne będą jakieś proaborcyjne demonstracje. Nie powtórzą jednak one sukcesu pierwszych czarnych marszów. Zadbały o to same feministki blisko współpracując z ekstrema lewicową, w tym i z komunistami oraz trockistami.

Jednak trzeba oddać sprawiedliwość i przyznać ekstremistom lewicowym, w tym i feministkom, że się nie lenią. Lewica potrafi zmobilizować wszystkie swoje siły i zorganizować demonstracje, która w mediach uchodzi niesłusznie za głos kobiet. Za takie medialne sukcesy lewicy winę ponoszą nie tylko media zdominowane przez lewicę, ale i sami katolicy.

Zło tryumfuje kiedy dobrzy ludzie są bezczynni. W Archidiecezji Warszawskiej są 283 kościoły i większe kaplice. Zapewne w każdej ze społeczności związanej z świątynią jest grono kilkudziesięciu aktywnych osób. Gdyby z każdej wspólnot parafialnych składających się z kilku lub kilkunastu wspólnot (neokatechumenatów, odnów, oaz, różańców, duszpasterstw) pojawiało się na demonstracjach antyaborcyjnych po 10 osób, takie demonstracje nie liczyłyby kilku osób, a kilka tysięcy i swoim świadectwem zdecydowanie by ukazywały, że lewica nie cieszy się poparcie społecznym.

Jednak niektórzy katolicy są leniwi i  nie chcą brać odpowiedzialności za dobro wspólne. Bezczynność katolików pozwala lewicy bezkarnie wciskać kit o tym, że społeczeństwo popiera lewicowe zabobony.

Za dobrych przedsoborowych czasów papież Leon XIII w swoich encyklikach (podobnie jak jego następcy) wskazywał, że obowiązkiem katolików jest walka z socjalizmem (we wszystkich jego odmianach) i zaangażowanie społeczne katolików. Przed II wojną światową kler katolicki wspierał w Polsce narodowców w budowie społeczeństwa obywatelskiego. O aktywność społeczna katolików apelował przed wojną ojciec Maksymilian Kolbe, a po wojnie nawet w warunkach komunistycznej okupacji o potrzebie pozytywnego nacjonalizmu (odmiennego od szowinizmu) nauczał prymas Stefan Wyszyński. Dziś jednak to przedsoborowe dziedzictwo katolicyzmu jest skazywane na zapomnienie, ukrywane i negowane, a w konsekwencji – demony komunizmu straszą na ulicach.

 

Jeżeli podobają Ci się materiały publicystów portalu Prawy.pl wesprzyj budowę Europejskiego Centrum Pomocy Rodzinie im. św. Jana Pawła II poprzez dokonanie wpłaty na konto Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia: 32 1140 1010 0000 4777 8600 1001. Pomóż leczyć ciężko chore dzieci.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

6 komentarzy

6 Komentarzy

  1. PRT

    20 marca 2018 at 15:18

    Boduk a kogo to obchodzi co sadzi jakis zydek i mason Hartmann na jakikolwiek temat. To dni i kanalia ktora wydaje jakies odglosy ktore nie powinny nikogo interesowac. Zajmij sie lepiej promowaniem listy spolecznej Konarda Daniela 1Polska.pl celem skupienia antysystemowcow i wprowadzenia narodowcow i wolnosciowcow do Sejmu

  2. marju73

    20 marca 2018 at 15:59

    dakowski.pl

  3. klioes vel pislamista

    20 marca 2018 at 17:05

    Porozumienie Centrum

    PiS… Ach, CENTRALNA to prawica!
    BO CENTRUM jest POROZUMIENIE
    Tej partii sercem. (Myśl zachwyca:
    „Prawi, a w centrum.”!) Życie w cenie
    Jest bardzo wielkiej u działaczy.
    Nikt cierpień zwierząt nie wybaczy!

    Wyjątkiem ubój rytualny –
    Dla „braci” Żydów i Arabów…
    (Że krowy cierpią? To trywialny
    Problem!) A po co tyle schabów
    Polacy codzień konsumują?
    Niech wołowiny też spróbują!

    A więc prawica sCENTROWANA
    Uboju nie zakaże tego.
    Lecz ferma ma być zakazana!
    Zwierzątka los futerkowego
    Porusza serca. Bezrobocie
    Futerkobójczej bądź hołocie!!!

    CENTRUM – wiadomo wciąż się waha:
    Raz w prawo, a raz w LEWO zbacza.
    Grzeszna działaczy jest wataha…
    I powołanie zna skrobacza,
    Co chce, by płód był wyskrobany.
    W tej sprawie niepotrzebne zmiany!!!

  4. Soroka

    20 marca 2018 at 17:58

    Nie pisz Pan bredni!
    Ateista to bezbożnik, czyli taki, który nie wyznaje żadnego bóstwa, a on wyznaje, bo inaczej nie miałby żadnego celu w życiu, a on, oceniając po jego aktywności ma.

  5. michu

    20 marca 2018 at 20:21

    Szkoda ze to nie prawda

  6. Piotrx

    21 marca 2018 at 22:13

    „Czołowy polski ateista w artykule”

    jaki „polski” i jaki „ateista”?

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra