Z kraju

IPN zawarł porozumienie z archiwami ukraińskimi. Prezes IPN: trudna przeszłość nie może nas dzielić

Instytut Pamięci Narodowej zawarł porozumienie z Państwowymi Archiwami Obwodowymi – w Odessie, Winnicy i Chmielnickim na Ukrainie. Umowy przewidują udostępnienie polskim archiwistom tysięcy dokumentów dot. zbrodni NKWD popełnionej na Polakach w latach 1937–38 w Związku Sowieckim.

Umowy o współpracy podpisali w poniedziałek w Warszawie prezes IPN Jarosław Szarek oraz dyrektorzy ukraińskich Państwowych Archiwów Obwodowych – w Odessie, Winnicy i Chmielnickim – dr Lilia Biełousowa (Odessa), dr Jurij Łehun (Winnica) oraz dr Wołodymyr Bajdycz (Chmielnicki). Na konferencji była też obecna dyrektor Archiwum IPN dr Marzena Kruk.

„Nasza wspólna bogata historia – miejsce, gdzie możemy się spotkać”

– Polskę i Ukrainę łączą wieki sąsiedztwa – trudnego, ale i takiego, z którego możemy być dumni – powiedział prezes IPN dr Jarosław Szarek. Podkreślił, że dzięki współpracy z archiwami ukraińskimi opublikowano już tysiące stron w języku polskim i ukraińskim (np. w zeszłym roku ukazała się publikacja IPN „Organizacja ukraińskich nacjonalistów w Polsce 1944–1950. Likwidacja struktur kierowniczych”).

Dr Jarosław Szarek ubolewał, że jeśli chodzi o upamiętnianie czy ekshumacje np. polskich ofiar na Wołyniu, to temat z powodów politycznych „jest zawieszony”. – IPN zawsze podchodził do tych kwestii w ten sposób, że są tematy trudne, natomiast są inne zagadnienia, wokół których musimy budować. Jesteśmy sąsiadami i trudna przeszłość nie może nas dzielić, tym bardziej, że Ukraina też była ofiarą reżimu totalitarnego – bolszewizmu, komunizmu. Pamiętamy o ofiarach Wielkiego Terroru, dramacie milionów ofiar – powiedział prezes IPN.

– Łączą nas ważne rocznice. Za dwa lata będziemy obchodzić rocznicę walk 1920 roku. Dla Polski Winnica to miejsce, gdzie Piłsudski z Semenem Petlurą podpisali porozumienie, pamiętamy o wspólnej obronie Zamościa i powstrzymywaniu bolszewików. To jest temat naszej wspólnej bogatej historii, gdzie możemy się spotkać i wspólnie tę rocznicę obchodzić – podkreślił dr Szarek.

Dyrektor Archiwum IPN: to jest nowy etap

Dyrektor Archiwum IPN dr Marzena Kruk zwróciła uwagę, że „dzisiejszy dzień to nie jest początek współpracy”. – Pracowaliśmy od roku – najpierw spotkaliśmy się w Odessie, potem prowadziliśmy rozmowy z partnerami z Winnicy i z Chmielnickiego – podkreśliła. Dyrektor Archiwum ma nadzieję, że jesienią pierwsze kopie dokumentów trafią do zasobów IPN, ponieważ już w kwietniu i maju pracownicy Archiwum pojadą na Ukrainę i zaczną prace w zakresie digitalizacji zbiorów.

– IPN od lat współpracuje z archiwum SBU, ale to jest nowy etap: po raz pierwszy trafią do nas całe teczki dokumentów ofiar represji wymierzonych w Polaków. W pierwszej kolejności interesują nas dokumenty ofiar „operacji polskiej NKWD” z lat 1937–1938, ale naszym celem jest zebranie kopii dokumentów obrazujących represje z całego okresu komunistycznego – tłumaczyła dr Marzena Kruk.

IPN nie ograniczy się tylko do trzech archiwów obwodowych Ukrainy, zależy mu na zebraniu wszystkich możliwych dokumentów. – Dzięki współpracy z dyrektorami archiwów będziemy mogli pokazać, nie tylko historykom, dziennikarzom, naukowcom, ale przede wszystkim rodzinom ofiar, co stało się z ich bliskimi w tamtym okresie. Ciągle są takie rodziny, które nie znają losów swoich bliskich – podkreśliła dyrektor Archiwum, dodając, że ma nadzieję na „dalszą owocną współpracę”.

Dr Lilia Biełousowa: to duży i ważny projekt

Dr Lilia Biełousowa, dyrektor Archiwum Państwowego Obwodu Odeskiego nie ma wątpliwości, że to „bardzo duży i ważny projekt”, za który jest wdzięczna m.in. prezesowi IPN dr Jarosławowi Szarkowi i dyrektor Archiwum IPN. – Ten projekt ma szansę na powodzenie po pierwsze dzięki pomocy materialnej, dzięki skanerom, które dostarczą nam Polacy, ale też dzięki doświadczeniu polskich archiwistów, które zostanie nam przekazane – powiedziała.

Dr Biełousowa podkreśliła też, że w odeskim archiwum jest więcej niż 2 mln spraw, które przedstawiają historię regionu, gdzie mieszka ponad 100 narodowości, w tym Polacy. Zwróciła uwagę, że do dzisiaj w regionie odeskim zachowało się wiele świadectw obecności Polaków, nie tylko nazwy ulic (np. ulica Kołłątaja), ale również dawne pałace – Potockich czy Czartoryskich.

– Nasza wspólna historia, Polski i Ukrainy, jest bardzo bogata – dodała Biełousowa, deklarując, że ukraińscy badacze są również zainteresowani badaniem historii Ukraińców, którzy mieszkali w Polsce.

– My, Polacy i Ukraińcy, mamy okazję spłacić dług, jaki mamy wobec poprzednich pokoleń. Tydzień przed Wielkanocą robimy pierwszy krok – powiedział dr Wołodymyr Bajdycz, dyrektor Państwowego Archiwum Obwodowego w Chmielnickim. Podkreślił, że warunkiem dobrej współpracy Polaków i Ukraińców w przyszłości powinno być wzajemne przebaczenie. – Wierzymy, że w atmosferze współpracy i przyjaźni będziemy wkraczali do Europy – dodał.

Archiwista z Ukrainy powiedział, że przed 100 laty Polacy stanowili ok. 22 proc. populacji na Chmielnicczyźnie. – W latach 30. reżim totalitarny nie oszczędzał ani Ukraińców, ani Polaków. W sprawach represjonowanych znajdziemy nazwiska polskie i ukraińskie. Ich losy mieszają się również na poziomie rodzinnym – przypomniał.

Również dr Jurij Łehun, dyrektor Państwowego Archiwum Obwodowego w Winnicy, wyraził nadzieję, że porozumienie z IPN przyczyni się do polepszenia relacji Polski z Ukrainą. Przypomniał słowa amerykańskiego historyka prof. Timothy’ego Snydera, który pisał o Polsce, Ukrainie i Białorusi jako o „skrwawionych ziemiach”.

Źródło: IPN

Jeżeli podobają Ci się materiały publicystów portalu Prawy.pl wesprzyj budowę Europejskiego Centrum Pomocy Rodzinie im. św. Jana Pawła II poprzez dokonanie wpłaty na konto Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia: 32 1140 1010 0000 4777 8600 1001. Pomóż leczyć ciężko chore dzieci.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

12 komentarzy

12 Komentarzy

  1. lendzian

    26 marca 2018 at 20:02

    ” że jeśli chodzi o upamiętnianie czy ekshumacje np. polskich ofiar na Wołyniu, to temat z powodów politycznych „jest zawieszony”. – IPN zawsze podchodził do tych kwestii w ten sposób, że są tematy trudne,”
    To wiedza o Genocidum Atrox jest dla Szarka i IPN tematem trudnym?
    I tylko na Wołyniu?

    http://prawy.pl/68385-ipn-zawarl-porozumienie-z-archiwami-ukrainskimi-prezes-ipn-trudna-przeszlosc-nie-moze-nas-dzielic/

  2. Bob

    26 marca 2018 at 22:29

    Jakie wieki sąsiedztwa co te gamonie pseudo polskie pierdolą wypierdalać z pastuchami banderowskimi nic i nikt mnie do tej trzody nie przekona

  3. 8679043

    26 marca 2018 at 22:41

    Według najbardziej nieprzychylnych Polsce przedstawicieli braci ze wschodu, było 600 lat niewoli polskiej, czym Polacy zasłużyli sobie na wydarzenia z lat 1943-1947.

    • Piotrx

      26 marca 2018 at 22:53

      Ci „przedstawiciele” mają chyba siano w głowie zamiast rozumu żeby pleść takie propagandowe bzdury nie poparte żadnymi faktami historycznymi.Ale niestety historia tego narodu była od co najmniej XIX w pisana przez wielu propagandystów ze szkoły Antonowycza i jego protegowanego Hruszewskiego i taka wersja jest wtłaczana do głów kolejnym pokoleniom Ukraińców.

  4. Piotrx

    26 marca 2018 at 22:41

    W stosunkach z drugimi państwami powinna być stosowana zasada wzajemności – a nie jednostronne hołubienie u nas Ukraińców – ale do tego potrzeba rządu reprezentującego polską rację stanu a nie wysługującego się obcym interesom.

    „udostępnienie polskim archiwistom tysięcy dokumentów dot. zbrodni NKWD”

    a co z dokumentami dotyczącymi zbrodni OUN-UPA?

  5. Polski Obywatel

    26 marca 2018 at 23:50

    Ten „ukranski” BANDEROWSKI IPN to skrajnie nie wiarogodna „instytucja” zdemoralizowana przez tego skrajnego KRYMINALISTĘ kłamcę Wiatrowicza, która ZNISZCZYŁA tą i tak sztuczną „ukrainę” której granic państwowych NIKT do tej pory nie uznaje.
    Jak się skrajny kryminalista Wiatrowicz kiedy kolwiek pokarze w III RP i jeśli ta władza „warszawki” jest uczciwa wobec Polaków to tego SQURWIELA natychmiast należy aresztować w Polsce pod zarzutem utrwalania i propagowania LUDOBUJSTWA banderowskiego oraz otwartego podsycania NIENAWIŚCI ukrów do Polaków !!!
    Wiatrowicz jest 100% Gebelsem „ukraińskim” !!!
    NIE wolno uznawać granic tego SZTUCZNEGO gównianego banderowskiego „ukraina” do puki zagarnięty POLSKI Lwów MUSI być ZWRÓCONY do Polski, gdyż to jest WŁASNOŚĆ Państwa Polskiego od 1000 lat !!!!!!

    To trzeba mieć pustkę w głowie, aby wierzyć tym banderowskim hahłom ukraińskim z tego zakłamanego „ukraińskiego” IPN, które faktycznie było i dalej jest politycznym nazistowskim banderowskim propagandowym GESTAPO na Dnieprem, Lwowie i Kijowie, którzy to przez ostanie 30 lat fabrykowali fałszywe „dokumenty” w celu ZAKŁAMANIA faktycznej historii w celu oczerniana „ruskich” Polaków czy Węgrów na Zakarpacia.
    Jeśli ci retoryczni KŁAMCY tzw. „ukraińskie IPN” będą coś udostępniać na zewnątrz to w formie WYBIURCZEJ i skrajnie zakłamanej, czyli czegoś co jest w interesie banderowców ukrów lub jakieś na 100% SFABRYKOWANE „dokumenty” które w obecnej dobie technicznej można bardzo łatwo SFABRYKOWAĆ.

    Ukry to skrajnie zdemoralizowane od-człowieczone DZIKE zwierzęta wyhodowane na wściekłe zafałszowane podłe wilki na doktrynach LUDOBUJCÓW Dońcowa, Bandery, Szuhewicza i tego MORDERCY podłego Szeptyckiego.

  6. abc

    27 marca 2018 at 00:19

    Dopóki na czele tamtejszego tzw.uipn stoi ta karykatura Goebbelsa niczego dobrego na dłuższą metę spodziewać się nie można.Naturalnie fakt przekazania dokumentów jest pozytywny i można wyrazić podziękowanie ale w stosunkach dwustronnych w wiadomym temacie niczego to nie załatwia a Szarek w peanach pojechał oczywiście najdalej jak się dało żeby tylko nie skończyło się jak zwykle jak tylko minie okrągła rocznica Krwawej Niedzieli

  7. Adam

    27 marca 2018 at 06:36

    Czy współczesny kult na Ukrainie przeszłości banderowskiej może nas już bezwarunkowo łączyć ? I podobne szaleństwa w zapale IPN-owskie http://www.mysl-polska.pl/1521

  8. SUM

    27 marca 2018 at 09:14

    Ukraina to sztuczny twór.To była Ruś. Bandersyny to najgorsza nacja po żydach.

  9. j-da

    27 marca 2018 at 10:31

    Nie zwracaliśmy uwagi jak żydo-trockistowscy twórcy III-j okrągłostołowej głosili utworzenie jednego narodu takiej rezunopolonii (nie dopowiadając, że po żydowską komendą) a tymczasem pomimo kolejnych zmian „polskich rządów” budowa środkowo-europejskiego żydolandu trwa bez większych zakłóceń.

  10. lendzian

    27 marca 2018 at 10:46

    „Nie zwracaliśmy uwagi jak żydo-trockistowscy twórcy III-j okrągłostołowej głosili”
    Kto nie zwracał, to nie zwracał.
    Należy o sobie mówić.

    Byli tacy i to liczni, którzy michnikową koncepcyję UKRPOLU od razu rozpoznali.

  11. Art

    27 marca 2018 at 20:38

    Te lata sąsiedztwa to chyba miały miejsce 2 tys lat temu.W obecnym IPN nie rządzi p.Szarek ale Cenckiewicz.Ten,który to na zamówienie (czyje?) dokonał lustracji prof.Kieżuna.Polskiego bohatera,staruszka,który nie bardzo już może się bronić.A tysiące byłych i obecnych agentów tak w kraju,jaki np. w USA ma się dobrze.I takich Cenckiewicz nie ruszy.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra