Z kraju

W ramach tzw. planu Junckera skorzystaliśmy już z 3 mld euro

Jak poinformowało ministerstwo inwestycji i rozwoju do końca marca tego roku Polska skorzystała już z blisko 3 mld euro środków pochodzących z Europejskiego Banku Inwestycyjnego (EBI) w ramach tzw. planu Junckera.

W ten sposób Polska zajmuje już 5 miejsce, jeżeli chodzi o wykorzystanie środków z tego planu, wyprzedzają nas tylko duże kraje z Europy Zachodniej: Francja-9,2 mld euro, Włochy-7,1 mld euro, Hiszpania-5,9 mld euro, oraz Niemcy-5,2 mld euro pozyskanego z EBI wsparcia.

Zasadniczą część tych środków 2,4 mld euro pozyskano na 6 inwestycji realizowanych przez spółki skarbu państwa (Tauron Dystrybucja, Przewozy Regionalna, Energa operator, PKP Linia Hutnicza Szerokotorowa, Warszawski Uniwersytet Medyczny i bank Gospodarstwa Krajowego) oraz 6 projektów samorządowych (mieszkania komunalne w Poznaniu, szpital wojewódzki w Toruniu, spalarnia odpadów w Warszawie, Trasa Łagiewnicka w Krakowie, drogi wojewódzkie w województwie dolnośląskim), a także na 14 inwestycji ma charakter prywatny.

Druga część środków, z których skorzystała Polska na kwotę 0,5 mld euro dotyczy inwestycji aż 9 tysięcy polskich prywatnych przedsiębiorców, co oznacza, że są to projekty opiewające na niewielkie środki.
Przypomnijmy tylko, że tzw. plan Junckera, jest realizowany już od lipca 2015 roku przez Europejski Fundusz Inwestycji Strategicznych (EFSI), funkcjonujący w ramach Europejskiego Banku Inwestycyjnego.

Środki te zgromadzone w Europejskim Funduszu Inwestycji Strategicznych są swoistą dźwignią finansową tzw. lewarem z efektem mnożnikowym 1: 15 (czyli każde euro włożone do niego ma wygenerować inwestycje o wartości 15 euro).

To właśnie przyjęcie takiego mnożnika dawało 315 mld euro wydatków inwestycyjnych do końca 2018 roku, przy czym 240 mld euro miałyby wynosić inwestycje sektora prywatnego o długim okresie zwrotu (głównie inwestycje infrastrukturalne), a 75 mld euro inwestycje małych i średnich przedsiębiorstw.

Według KE i EBI, inwestycje te miały dotyczyć najważniejszych obszarów dla wzrostu i konkurencyjności krajów UE takich jak energia, transport, szerokopasmowe sieci internetowe, edukacja, ochrona zdrowia, a także badania i rozwój (teraz ma być dołączone jeszcze rolnictwo, leśnictwo i rybołówstwo).

Projekty proponowane przez inwestorów są kwalifikowane do poręczeń z Funduszu przez niezależną komisję (składającą się z fachowców z Komisji i EBI), a głównym kryterium branym pod uwagę jest tworzenie „dużej wartości dodanej” dla gospodarek i społeczeństw poszczególnych krajów członkowskich.

Pod koniec 2016 roku Komisja Europejska za zgodą Parlamentu Europejskiego zdecydowała, że tzw. plan Junckera, będzie przedłużony o kolejne 2 lata, ale także ma być bardziej zrównoważony geograficznie, o co od dłuższego czasu zabiegał polski rząd.

Z badania wykonanego wówczas na zlecenie Komisji Europejskiej wynikało, że po pierwszym roku realizacji planu Junckera projekty z państw starej UE stanowiły aż 91% jego wydatków, a tylko 9% projekty z nowych państw członkowskich.

Program został wydłużony do końca 2020 roku i ma spowodować wygenerowanie inwestycji w krajach UE o wartości ok. 500 mld euro (wcześniej jak wspomniałem miał obowiązywać do 2018 i wywołać inwestycje rzędu 315 mld euro).
Wymagało to także podniesienia poziomu gwarancji z budżetu UE z dotychczasowych 16 mld euro do 26 mld euro, a także zwiększenia wkładu Europejskiego Banku Inwestycyjnego z dotychczasowych 5 mld euro do 7,5 mld euro.

Okazuje się, że po powołaniu rządu Prawa i Sprawiedliwości zarówno spółki skarbu państwa, samorządy, ale także prywatne przedsiębiorstwa zaczęły zabiegać zdecydowane bardziej aktywnie niż do tej pory o środki z planu Junckera i rezultaty już wyraźnie widać, Polska jest już na 5 miejscu pod tym względem ze wszystkich 28 krajów członkowskim.

Jeżeli podobają Ci się materiały publicystów portalu Prawy.pl wesprzyj budowę Europejskiego Centrum Pomocy Rodzinie im. św. Jana Pawła II poprzez dokonanie wpłaty na konto Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia: 32 1140 1010 0000 4777 8600 1001. Pomóż leczyć ciężko chore dzieci.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

10 komentarzy

10 Komentarzy

  1. Kwal

    30 marca 2018 at 10:10

    Może ktoś się orientuje ile z tych 3 mld. wpłaciliśmy do eurokołchozu ?

    • prawo

      30 marca 2018 at 10:46

      Tomasz Cukiernik pisał w NCz!, że 4,7 mld.

      • P2

        30 marca 2018 at 10:53

        Dokladnie! Polecam każdemu lekturę książek tego pana w których opisał on wszystko dokładnie, jesteśmy w sumie stratni na tym członkostwie w jewrokolchozie grubą kasę, co jest rzeczą oczywistą bo planisci z NWO tak to sobie wcześniej wykombinowali!

  2. Jan

    30 marca 2018 at 10:36

    PiS to zakłamana żydowska, jewropejska i ukraińska kurwa. Kuźmiuk tyż.

  3. zbyszek

    30 marca 2018 at 10:42

    Zwrocicie panstwo uwage na to co proponuja a reszta to propaganda:

    http://wgospodarce.pl/informacje/48080-nowe-priorytety-chcemy-wiecej-imigrantow

  4. zbyszek

    30 marca 2018 at 10:44

    Sprawa Kusznierewicza – podobno waszego wroga ??
    Z tego wynika, ze projekt promocyjny był starannie ukryty – gdzie sens?
    Jakiś nowy rodzaj marketingu, podważający prawdomówność rządu – Marketing odwrotny.
    W ten sposób – odwrotnie wszystko sie zgadza – PO jest państwem podziemnym, jest ciągłość walki Kusznierewicza, jako zausznika Komorowskiego, Żydzi przechodzą z jidysz (75 % j. niemiecki) całkowicie na niemiecki rezygnując z hebrajskiego i ciągną rury od swoich miliarderów z Federacji juz rosyjskiej, już Rosji.
    Zastanawiam sie czy te patrioty, bez Macierewicza maja sens – wpierw będzie wydatek a potem rejs dookoła świata???
    Bo, po co Dudaczewskim patrioty?
    Po to, aby był wypływ pieniędzy – struktury PO trzeba jakoś utrzymać.

  5. zbyszek

    30 marca 2018 at 10:47

    ten Kuzmik to bajerant – przeciez EDi podal, ze nie moze dodrukowac drugiego Biliona – ze wzgledu na wzrost wartosci innych walut do € – przeciez to podano wyraznie!

  6. Dagmara

    30 marca 2018 at 12:19

    Kuźmiuk opowiada bajki.Nikt tego nie może sprawdzić.Poziom życia w kraju nie poprawia się.Dobrze żyją malwersanci,agenci,zdrajcy, posłowie i europosłowie.Ci ostatni mogą korzystać nawet ze służbowych kart płatniczych.Hańba.

  7. Bogdan

    30 marca 2018 at 12:27

    Rzygać się chce, jak się to czyta.

  8. Jan

    30 marca 2018 at 14:33

    Kuźmiuk, taki obsrany dochtór. Komuna uniwersytecka naprodukowała gówniastych dochtorów.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra