Kultura i historia

Kpt. pilot Zdzisław Henneberg – dowódca Dywizjonu 303

Gdy wybuchła II wojna światowa, zgłosił się ochotniczo do służby w powietrzu. Po ewakuacji na Zachód trafił do Polskich Sił Zbrojnych. W lutym 1941 r. objął dowództwo legendarnego 303 Dywizjonu Myśliwskiego im. Tadeusza Kościuszki.

Zdzisław Henneberg przyszedł na świat 11 maja 1911 r. w Warszawie. Tam też ukończył szkołę powszechną i gimnazjum im. Jana Zamoyskiego. Maturę zdał w 1929 r. i rozpoczął studia techniczne na Państwowej Wyższej Szkole Budowy Maszyn i Elektrotechniki. Dwa lata później przerwał naukę, by odbyć służbę w Wojsku Polskim. Trafił do Szkoły Podchorążych Rezerwy Lotnictwa w Dęblinie.

W 1934 r. uzyskał promocję na podporucznika obserwatora i przydział do 1 Pułku Lotniczego w Warszawie. Służył w 11 Eskadrze Liniowej a później w 111 Eskadrze Myśliwskiej. Równocześnie ze służbą w WP latał sportowo na szybowcach w Aeroklubie Warszawskim. W 1937 r. został przeniesiony do Dęblina, zostając instruktorem pilotażu w Szkole Podchorążych Lotnictwa, wchodzącej w skład Centrum Wyszkolenia Lotnictwa nr 1.

Po wybuchu II wojny światowej zgłosił się ochotniczo do służby w powietrzu. W ramach tzw. grupy dęblińskiej latał bojowo na przestarzałych myśliwcach PZL P.7. Później organizował ewakuację sprzętu i personelu dęblińskiego węzła lotnisk na wschód.

Po agresji ZSRR ewakuował się do Rumunii, a następnie przedostał do Francji, gdzie zgłosił się do służby w Polskich Siłach Zbrojnych w stacji zbornej pod Paryżem. Z czasem przeniesiony został do polskiego Centrum Wyszkolenia Lotnictwa w Lyonie.

Po napaści niemieckiej na Francję w maju 1940 r. powierzono mu sformowanie klucza myśliwskiego z zadaniem ochrony zakładów lotniczych w Châteauroux. 5 czerwca wraz z innym pilotem, por. Arsenem Cebrzyńskim, dokonał swojego pierwszego zestrzelenia. Niemiecki bombowiec Heinkel rozbił się, a jego załoga została wzięta do niewoli.

W połowie czerwca 1940 r., po tym, jak francuski personel lotniska odjechał, pozostawiając Polaków bez rozkazów i zaopatrzenia, Henneberg podjął decyzję o ewakuacji do Anglii. Dotarł tam wraz z trzema innymi pilotami po międzylądowaniu w Bordeaux. Przelot klucza był w 1940 r. jedyną akcją bezpośredniej ewakuacji Polaków na pokładzie samolotów.

2 sierpnia 1940 r. przydzielony został do pierwszego składu 303 Dywizjonu Myśliwskiego im. Tadeusza Kościuszki, formującego się na lotnisku w Northolt. W pierwszym dniu regularnej bojowej działalności dywizjonu, 31 sierpnia 1940 r., zestrzelił nad kanałem La Manche Messerschmitta 109. Tydzień później został wyznaczony na dowódcę eskadry „A”.

W październiku 1940 r., po odejściu z dywizjonu por. Witolda Urbanowicza, Henneberg został wyznaczony tymczasowo na oficera pełniącego obowiązki dowódcy. W lutym 1941 r. objął dowództwo 303 Dywizjonu na stałe.

12 kwietnia 1941 r. prowadził sześć Spitfire’ów nad Francję w celu zaatakowania lotnisk w Le Touquet i Crécy-en-Ponthieu, na których stacjonowały niemieckie samoloty. W czasie ataku maszyna Henneberga została uszkodzona przez artylerię przeciwlotniczą i pilot musiał ją posadzić na wodach kanału La Manche.

Towarzyszący Hennebergowi por. Zbigniew Kustrzyński widział dowódcę unoszącego się w kapoku, wobec czego zameldował jego pozycję przez radio i wrócił do Anglii. Trwające dwa dni poszukiwania nie przyniosły jednak skutku. Ciała dowódcy dywizjonu nigdy nie odnaleziono.

Kapitan Zdzisław Henneberg odznaczony był Krzyżem Srebrnym Orderu Wojennego Virtuti Militari, trzykrotnie Krzyżem Walecznych, Medalem Lotniczym, Polowym Znakiem Pilota oraz brytyjskim Distinguished Flying Cross.

Na liście Bajana będącej zestawieniem zwycięstw polskich pilotów myśliwskich sklasyfikowany został na 16. pozycji z 8 i 1/2 pewnymi zestrzeleniami samolotów, 1 prawdopodobnym i 1 uszkodzeniem.

Źródło: polishairforce.pl

Jeżeli podobają Ci się materiały publicystów portalu Prawy.pl wesprzyj budowę Europejskiego Centrum Pomocy Rodzinie im. św. Jana Pawła II poprzez dokonanie wpłaty na konto Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia: 32 1140 1010 0000 4777 8600 1001. Pomóż leczyć ciężko chore dzieci.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

1 komentarz

1 Komentarz

  1. Marian

    12 kwietnia 2018 at 06:18

    Anglikom pewnie się nie chciało płynąć po Polaka. Był wieczór. Może byli zmęczeni, a może herbatka nie smakowała…

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra