Poseł Joanna Lichocka krytykuje przepisy, których nigdy nie było w projekcie „Zatrzymaj aborcję" – komentarz Ordo Iuris

0
0
0
/

Joanna Lichocka na spotkaniu w Bochni określiła obywatelski projekt „Zatrzymaj aborcję" jako „nieludzki" twierdząc, że „w przypadku dramatycznego wyboru pomiędzy życiem i zdrowiem matki a życiem dziecka, jednoznacznie opowiada się on po stronie dziecka". W projekcie nie sposób jednak znaleźć takiego rozwiązania. Nie było go też w obywatelskim projekcie ustawy o całkowitym zakazie aborcji odrzuconym przez Sejm w 2016 r., a ruchy pro-life w ogóle nie podnoszą takiego postulatu. Inicjatywa obywatelska „Zatrzymaj aborcję" ma na celu uchylenie jednej z trzech istniejących w polskim prawie przesłanek aborcyjnych, która pozwala na uśmiercenie dziecka poczętego, jeżeli badania prenatalne wskazują na prawdopodobieństwo jego „ciężkiego upośledzenia" lub „choroby zagrażającej jego życiu". Jeżeli projekt zostanie przyjęty, zniknie jedynie aborcja eugeniczna, a pozostałe przesłanki pozostaną bez zmian. Nadal będzie obowiązywał przepis pozwalający na aborcję, jeżeli „ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej". Co jeszcze istotniejsze, teza poseł Joanny Lichockiej jest całkowicie oderwana, nie tylko od treści projektu „Zatrzymaj aborcję", ale w ogóle od postulatów ruchów pro-life i od prawodawstwa krajów, które przewidują pełną ochronę życia od momentu poczęcia. Nawet projekt przewidujący całkowity zakaz aborcji odrzucony przez Sejm dwa lata temu zawierał klarowny przepis stanowiący, że czynu zabronionego nie stanowią działania lecznicze mające na celu uchylenie niebezpieczeństwa dla życia matki, nawet, jeśli ich efektem jest śmierć dziecka poczętego (projektowany art. 152 § 4 Kodeksu karnego). Gdyby zostały wykreślone wszystkie przesłanki aborcyjne i nie powstałby dodatkowy przepis gwarantujący możliwość leczenia ciężarnej matki w przypadku zagrożenia jej życia, zapewniałyby ją normy ogólne kodeksu karnego, w tym instytucja stanu wyższej konieczności. Próby likwidacji tej możliwości byłyby zresztą sprzeczne z konstytucyjną zasadą proporcjonalności. Już dzisiaj w wielu ustawodawstwach rozróżnia się pojęcie „aborcji", czyli świadomego i celowego uśmiercenia człowieka na pierwszym etapie jego rozwoju, od czynności leczniczych, które ratują życie matki, ale ich skutkiem może być śmierć dziecka. Te sytuacje rozróżnia także etyka, w której inaczej traktuje się celowe czynienie zła, a inaczej ratujące życie ludzkie działanie oparte o „zasadę podwójnego skutku". To ważne rozróżnienie pozwala uniknąć nieporozumień i manipulacji wiążących się z fałszywym twierdzeniem, że „prawo do aborcji" jest niezbędne z przyczyn terapeutycznych. Tym trudniej zrozumieć dalszą część wypowiedzi poseł Joanny Lichockiej, która mówiła o projekcie popartym m.in. przez 800 tys. Polaków i Konferencję Episkopatu Polski, że „rzekome opowiadanie się «za życiem» środowisk forsujących projekt (...) ma za zadanie realizację innych celów, które nie mają nic wspólnego z obroną życia". Trzeba przypomnieć, że także w 2016 r., kiedy trwały prace nad projektem „Stop aborcji", posłowie podawali na jego temat wiele nieprawdziwych informacji. Z trybuny sejmowej można było wtedy usłyszeć m.in., że projekt zakazuje badań prenatalnych, wyklucza leczenie matek w okresie ciąży oraz przewiduje wszczęcie postępowań prokuratorskich w przypadku poronienia. Te fałszywe twierdzenia, które nie miały żadnego pokrycia w rzeczywistym tekście projektu, stały się jednymi z głównych haseł „Czarnych protestów". Niepokoją także inne słowa poseł Joanny Lichockiej, według której „wprowadzenie tej ustawy jest być może zgodne z nauczaniem Kościoła, ale sprzeczne z realiami polityki społecznej". Należy zdecydowanie podkreślić, że postulat ochrony życia dzieci niepełnosprawnych w okresie prenatalnym ich rozwoju jest zgodny przede wszystkim z międzynarodowym system gwarancji praw człowieka i praw osób z niepełnosprawnościami. Ponadto, pojawia się pytanie, czy słowa poseł Prawa i Sprawiedliwości stanowią indywidualną opinię czy zapowiedź zwrotu programowego i odrzucenia postulatu „ochrony życia od chwili poczęcia do naturalnej śmierci" jako sprzecznego z „realiami polityki społecznej". Warto, by wyborcy i obserwatorzy życia politycznego uważnie śledzili, z jakimi spotkają się one reakcjami.

Źródło: prawy.pl

Sonda

Wczytywanie sondy...

Polecane

Wczytywanie komentarzy...
Przejdź na stronę główną