Polskość

Co chcą ukryć lekarze szpitala Alder Hey?

Technika łamania ludzi w totalitaryzmie demoliberalnym opiera się na wykorzystywaniu tych samych instrumentów nacisku, jak przede wszystkim szantaż i groźba unicestwienia najbliższych, co w każdym innym – skomentował prof. Jacek Bartyzel sposób, w jaki państwo brytyjskie postąpiło z Alfiem Evansem i jego rodzicami oraz wnioski, jakie z tego płyną, a te są porażające.

Przede wszystkim należy zauważyć, że zgodnie z obowiązującym obecnie w Wielkiej Brytanii prawem eutanazja, zarówno aktywna jak i pasywna (przez niezapewnienie leczenia) jest nielegalna, zatem sędzia nie miał prawa do podjęcia decyzji o jej wykonaniu. Kiedy taką decyzję bezprawnie podjął, nie tylko, że nie został pociągnięty do odpowiedzialności, to jeszcze wyrok przez niego wydany spotkał się z milczącą aprobatą wpływowych kręgów politycznych. Bierność zachowała również rodzina królewska mimo setek tysięcy petycji zasypujących Pałac Buckingham.

Nic zatem dziwnego, że w przestrzeni publicznej pojawiły się podejrzenia, iż owa obojętność wcale nie jest przypadkowa i wiąże się z chłodną, polityczną kalkulacją, nastawioną na dokonanie ogromnych oszczędności w systemie opieki zdrowotnej. Sprawa Alfiego może stanowić groźny precedens, na który powoływać się będą kolejni sędziowie w kolejnych tego typu sprawach. A że parlamentarzyści nigdy nie przegłosowali ustawy o wprowadzeniu eutanazji nie ma dla nich większego znaczenia.

Nietrudno przewidzieć, jakie będą skutki – ciężko chorzy pacjenci zamiast bycia poddawanymi długotrwałemu i kosztownemu leczeniu, będą zabijani, dzięki czemu rząd zaoszczędzi miliardy z budżetu i zapewne za ten „sukces” wypłaci sobie sowite nagrody.

Narażeni na to są również Polacy mieszkający w Wielkiej Brytanii – sędzia Anthony Hayden wyraźnie powiedział, że dla nich ważne jest to, gdzie osoba przebywa, a nie jakie ma obywatelstwo.

Ale w sprawie wydaje się być jeszcze jedna istotna płaszczyzna. Obserwując zaciekłość, z jaką lekarze szpitala Alder Hey usiłowali doprowadzić do śmierci małego Alfego Evansa, ich determinacja i obsesyjne trwanie przy swoim, fakt, iż nie dopuścili do prób przeniesienia Alfiego do innego szpitala, żeby zbadali go inni lekarze i próbowali ratować, pozwala przypuszczać, iż mają coś do ukrycia. Coś, czego mały Alfie może być dowodem. Czy rzeczywiście tak jest? To wykazałoby rzetelnie przeprowadzone śledztwo, ale na to – mimo wcześniejszych zapowiedzi ojca chłopca – nie ma co liczyć. Po wydanym przez Thomasa Evansa oświadczeniu widać, iż go złamali, być może nawet zastraszyli. To już nie jest demokracja, ale zwyczajny totalitaryzm, który już wkrótce zapewne głośno zapuka i do polskich drzwi. Prawo do aborcji i eutanazji jeżeli kiedykolwiek zostanie u nas wprowadzone, bardzo szybko przerodzi się w przymus aborcji i przymus eutanazji. W Wielkiej Brytanii prawa do eutanazji nawet nie przyjmowano, a jej przymus – jak się okazuje – jest i ma się dobrze. Wyciągnijmy sobie wnioski.

Jeżeli podobają Ci się materiały publicystów portalu Prawy.pl wesprzyj budowę Europejskiego Centrum Pomocy Rodzinie im. św. Jana Pawła II poprzez dokonanie wpłaty na konto Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia: 32 1140 1010 0000 4777 8600 1001. Pomóż leczyć ciężko chore dzieci.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

14 komentarzy

14 Komentarzy

  1. prawo

    27 kwietnia 2018 at 10:47

    A może tatuś pozbył się „gówniaka” za stosowną opłatą „za organy”?
    Pomyśleliście? Może to taka „mama małej Madzi” – wymysł PO, Rutkowskiego i TVN.

    Wszystko co nie jest jest zgodne z optyką katolicką można od razu wrzucić do kosza BEZ SPECJALNEGO PRZYGLĄDANIA SIĘ TEMU. Jest wiele dróg które prowadzą na manowce i NIE NALEŻY NIMI PODĄŻAĆ.

    • Tomek

      27 kwietnia 2018 at 10:58

      „A może tatuś pozbył się „gówniaka” za stosowną opłatą „za organy”?”

      A ciebie tatuś pozbył się za stosowną opłatą w zamian za jakie organy? A, już wiem, wycięli ci mózg…

      • Hania

        27 kwietnia 2018 at 17:29

        @Tomek

        Nie mogli wyciąć czegoś czego nie ma:)

    • ninika

      27 kwietnia 2018 at 11:25

      Sądzisz innych swoją miarką??? Mam nadzieję, że ty ni będziesz miał „gówniaków”, bo może zrobiłbyś z nich taki właśnie użytek…

    • Ktoś

      30 kwietnia 2018 at 06:51

      nformacja od osoby ktora zna Tatę Alfiego.
      Tu chodzi o coś poważniejszego niestety. Napiszę to tutaj bo od 2 dni wszystkie strony są kontrolowane w Anglii dotyczące Alfiego. Śledzę już od jakiegoś czasu proceder uśmiercania dzieci w Anglii . Jest coś co je łączy.
      1: zawsze są one podłączone do respiratora i teraz już wiem że jest to stosowane przez szpital nawet jeśli dziecko wcale tego nie potrzebuje!!! co poźniej ułatwia im uzyskanie wyroku od sądu na odłączenie – czyli na śmierć. Ale dziecko wcale nie umiera przez wyłączenie respiratora, ale przez wcześniejsze podanie śmiertelnej dawki 2 leków Midazolam (zakazany w Ameryce w egzekucjach na skazańcach uboczny skutek problemy z oddychaniem) i Fentanyl ( bardzo silny narkotyk).
      2: proces podawania do sądu o odłączenie od respiratora=uśmiercenie zawsze zaczyna się kiedy rodzice chcą przenieść dziecko do innego szpitala, kraju . Dla czego? I tu jest parę możliwości.
      1 : koncerny farmaceutyczne zamawiają przeprowadzane badań na dziecku. W okresie szczepień lub też w pierwszym dniu zamiast wit.k jest im podawana inna substancja . Kiedy zaczynają się pierwsze symptomy rodzice trafiają do szpitala gdzie zawsze ich stan się nagle bardzo pogarsza gdyż eksperyment właśnie rusza całą parą. Dziecko jest wprowadzane farmakologicznie w stan półwegetatywny , intubowane i przetrzymywane w tym stanie aż badania zostaną ukończone (około 8 miesięcy) . Badania muszą być zakończone uśmierceniem dziecka .Czasami dziecko umiera samo w procesie degeneracyjnym. Dziecko musi umrzeć w tym szpitalu, dla tego nigdy nie przeprowadza się zabiegu tracheotomii , co uniemożliwia na zabranie dziecka . Po śmierci jest dokonywana sekcja i badania są ukończone. Za takie badania firmy farmaceutyczne płacą miliony.
      2: organy dziecka są pobierane i wykorzystywane do różnych celów.”

  2. Tomek

    27 kwietnia 2018 at 11:07

    „Nic zatem dziwnego, że w przestrzeni publicznej pojawiły się podejrzenia, iż owa obojętność wcale nie jest przypadkowa i wiąże się z chłodną, polityczną kalkulacją, nastawioną na dokonanie ogromnych oszczędności w systemie opieki zdrowotnej”

    Cóż, przy okazji tego typu tragedii zawsze zlatują się sępy głoszący teorie spiskowe, ale dziwię się, że portal bez refleksji czy weryfikacji takie bzdury dalej przekazuje.

    1. Po pierwsze, czy pani redaktor czy pan profesor w ogóle podjęli się wyzwania sprawdzenia, ilu jest tak ciężko chorych pacjentów jak Alfie i jaki jest koszt ich leczenia, żeby snuć dywagacje o olbrzymich oszczędnościach?

    2. Po drugie, szpital akurat jakichś potężnych oszczędności na Alfiem nie dokonał, bo nie odmówił opieki, ale zmienił jej formę z ratującej/podtrzymującej życie na paliatywną. Oczywiście, ze względów moralnych budzi to oburzenie, natomiast patrząc kategorią czystego zysku, którą nam w artykule się sugeruje, to wiele szpital nie zyskał.

    3. Po trzecie, gdyby powodem była chęć dokonania oszczędności, to nie byłoby problemu z zabraniem Alfiego do domu lub wywiezieniem do Włoch, nieprawdaż?

    • Ewa

      27 kwietnia 2018 at 14:13

      w pełni się z Panem zgadzam. Myślę, że nie chodzi tu o żadne pieniądze z budżetu szpitala, lecz chęć pozbycia się „dowodu rzeczowego” i możliwości dotarcia do wiedzy stanowiącej zagrożenie czyiś ogromnych interesów.

  3. Slawomir Tomasz Roch

    27 kwietnia 2018 at 11:22

    Zgroza! Cywilizacja smierci uczynila z pieniadza Boga i przestaje sie liczyc z zyciem jako wartoscia naczelna, pierwsza i najwazniejsza. To dlatego wlasnie Chrystus Pan tak b. to podkreslal, iz jest Droga Prawda i Zyciem!

  4. frate

    27 kwietnia 2018 at 13:53

    Można było przewidzieć… gdyby to była czarnoskóra dziewczynka to by lekarze z alder gey stawali na głowach, żeby ją uratować, ale że to biały chłopczyk w dodatku katolik to takiego można skazać na śmierć!!!

  5. Podpis

    27 kwietnia 2018 at 15:19

    Widać, że sędziowie to nadzwyczajna kasta nie tylko w Polsce. Skoro już teraz uzurpują sobie prawo do decydowania o tym kto ma prawo żyć a kto tego prawa nie ma, to strach pomyśleć o czym będą decydować za 2, może 3 lata.

  6. Beata

    28 kwietnia 2018 at 13:11

    W szpitalu prowadzone sa badania nad lekami dla dzieci.Ze szczególnym naciskiem na badanie skutków ubocznych tych leków.Wszystko można przeczytać na str 19. tu:
    http://www.alderhey.nhs.uk/wp-content/uploads/Integrated-research-strategy-Alder-Hey-FINAL-06-01-12-v2-0.pdf

  7. Ktoś

    30 kwietnia 2018 at 06:50

    nformacja od osoby ktora zna Tatę Alfiego.
    Tu chodzi o coś poważniejszego niestety. Napiszę to tutaj bo od 2 dni wszystkie strony są kontrolowane w Anglii dotyczące Alfiego. Śledzę już od jakiegoś czasu proceder uśmiercania dzieci w Anglii . Jest coś co je łączy.
    1: zawsze są one podłączone do respiratora i teraz już wiem że jest to stosowane przez szpital nawet jeśli dziecko wcale tego nie potrzebuje!!! co poźniej ułatwia im uzyskanie wyroku od sądu na odłączenie – czyli na śmierć. Ale dziecko wcale nie umiera przez wyłączenie respiratora, ale przez wcześniejsze podanie śmiertelnej dawki 2 leków Midazolam (zakazany w Ameryce w egzekucjach na skazańcach uboczny skutek problemy z oddychaniem) i Fentanyl ( bardzo silny narkotyk).
    2: proces podawania do sądu o odłączenie od respiratora=uśmiercenie zawsze zaczyna się kiedy rodzice chcą przenieść dziecko do innego szpitala, kraju . Dla czego? I tu jest parę możliwości.
    1 : koncerny farmaceutyczne zamawiają przeprowadzane badań na dziecku. W okresie szczepień lub też w pierwszym dniu zamiast wit.k jest im podawana inna substancja . Kiedy zaczynają się pierwsze symptomy rodzice trafiają do szpitala gdzie zawsze ich stan się nagle bardzo pogarsza gdyż eksperyment właśnie rusza całą parą. Dziecko jest wprowadzane farmakologicznie w stan półwegetatywny , intubowane i przetrzymywane w tym stanie aż badania zostaną ukończone (około 8 miesięcy) . Badania muszą być zakończone uśmierceniem dziecka .Czasami dziecko umiera samo w procesie degeneracyjnym. Dziecko musi umrzeć w tym szpitalu, dla tego nigdy nie przeprowadza się zabiegu tracheotomii , co uniemożliwia na zabranie dziecka . Po śmierci jest dokonywana sekcja i badania są ukończone. Za takie badania firmy farmaceutyczne płacą miliony.
    2: organy dziecka są pobierane i wykorzystywane do różnych celów.”

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra