Z zagranicy

Porażająca relacja Wojciecha Sumlińskiego z przesłuchania na lotnisku w Luton

Na oficjalnym profilu znanego dziennikarza śledczego Wojciecha Sumlińskiego ukazała się relacja z zatrzymania go na lotnisku Luton w Londynie. Jej treść dosłownie poraża, pokazując w sposób dobitny, jakim krajem jest Wielka Brytania.

„Oficer straży granicznej na lotnisku Luton w Londynie ledwo dotknął klawiatury komputera i już wiedział, co miał wiedzieć. Z miejsca schował mój paszport i zastopował swoje stanowisko kierując oczekujących w kolejce za mną podróżnych do stanowisk sąsiednich, a następnie zadał jedno tylko pytanie, choć tak naprawdę było to stwierdzenie: „pan jest ekstremistą”.” rozpoczął swoją relację Wojciech Sumliński, dodając, iż oficer, nie czekając na odpowiedź, poprosił, by dziennikarz udał się za nim i wskazał miejsce, w którym miałem czekać na dalszy bieg wydarzeń.

„Nie minęło pięć minut, gdy pojawiło się przy mnie trzech umundurowanych osobników, w tym jeden z notesem i długopisem. Gdybym jeszcze do tego momentu łudził się, że to, co się dzieje, jest dziełem przypadku, musiałbym pozbyć się złudzeń kilka sekund później, gdy ten z notesem i długopisem sformułował zadziwiająco trafne stwierdzenie – bo i tym razem nie było to pytanie – które zabrzmiało, jak oskarżenie: pan ma dziś miting w Southampton i będzie mówił o książce o mafii. Powodowany odruchem wyjąłem z torby egzemplarz książki „To tylko mafia” i odparłem: tak jest, będę mówił o tej książce w kilku miastach w Anglii” relacjonował.

„Ten z długopisem sięgnął po egzemplarz i ruchem ręki przywołał czwartego mężczyznę, który wziął okazany egzemplarz i gdzieś z nim poszedł – zwrócono mi go dopiero po 5 godzinach, nie wiem, czy dlatego, że wciągnęło ich czytanie, czy może z innych powodów, tak czy inaczej, z minuty na minutę wyglądało to coraz bardziej kuriozalnie – a następnie wyjaśniono mi, że zostaję zatrzymany, ponieważ „telefonowano z Polski” z informacją – i jest to już w systemie – że jestem ekstremistą i nacjonalistą, a moje wypowiedzi mogą mieć charakter antysemicki. Poinstruowano mnie, że decyzja o tym, co dalej, zapadnie za kilka godzin, a w tym czasie książka zostanie poddana analizie i zajmie się tym profesjonalny tłumacz” kontynuował.

„Niekiedy zdarzają się sytuacje kuriozalne do tego stopnia, że aż nie wiadomo, co odpowiedzieć, bo człowiekowi zwyczajnie odbiera mowę – to właśnie była jedna z takich sytuacji, która mogła by wydać się nawet śmieszną, gdyby nie była po prostu przykrą” skomentował. „Trwałem w tej dyskomfortowej sytuacji – w otoczeniu kilku funkcjonariuszy straży granicznej, którzy pilnowali mnie, niczym przestępcę, bym nie oddalał się na krok – dobrych kilkadziesiąt minut” dodał.

„Ponieważ moja obecność na lotnisku przedłużała się – w pewnym momencie wszyscy podróżni już wyszli i zostałem w sali odpraw sam ze strażnikami – oczekujący na mnie Polacy, którzy mieli zawieść mnie do polskiej parafii w Southampton, a stąd na spotkanie autorskie, zaczęli się niecierpliwić i dzwonić raz za razem. Poprosiłem strażników o zgodę na odebranie telefonu i uzyskałem taką możliwość. W krótkich słowach wyjaśniłem swoje położenie. Po chwili, gdy zamierzałem już skończyć, funkcjonariusz z notesem wykonał gest wskazujący, że chce rozmawiać z oczekującymi na mnie na lotnisku znajomymi z Southampton. Przekazałem telefon. Odszedł na bok, więc nie słyszałem, o czym mówią i dopiero później dowiedziałem się, że dociekano, czy znajomi „też są” z nacjonalistycznej prawicowej organizacji. Oddano mi telefon i pozwolono wykonać oraz odebrać kilka jeszcze połączeń, dzięki czemu mogłem porozmawiać między innymi z Jerzym Kwaśniewskim, zaprzyjaźnionym prezesem Ordo Iuris, który obiecał pomoc prawną oraz interwencję o konsula. To była ostatnia rozmowa, na która mi pozwolono, bo minutę później zaprowadzono mnie do kolejnego pomieszczenia, w którym odebrano mi i telefony i wszystko inne, wcześniej starannie przeszukując bagaż podręczny. Wyjęto z niego wizytownik oraz dwa notesy, które – jak mi wyjaśniono – także miały stać się przedmiotem analizy tłumacza, a cała reszta trafiła do depozytu, zaś ja sam – do miejsca przywołującego przykre skojarzenia z największą traumą mojego życia, z wydarzeniami z 13 maja 2008 roku, gdy na początku „afery marszałkowej” znalazłem się w izbie zatrzymań.

Podobnie jak wtedy, także i tym razem, niczym od rasowego gangstera, pobrano ode mnie odciski ze wszystkich dziesięciu palców i wykonano „sesję zdjęciową” – z przodu i z profilu. Również podobnie jak wówczas, także i tym razem kazano mi wyjąć sznurówki z butów i oddać pasek od spodni – jedyna różnica polegała na tym, że tym razem obyło się bez kajdanek” nie krył oburzenia.

„Wyczyszczony” ze wszystkiego dziennikarz trafił przed oblicze kolejnego oficera, który wyjaśnił mu, że w związku z telefonami z Polski oraz z tym, co na mój temat „pokazuje system”, zostaje zatrzymany i poddany przesłuchaniu, w którym – przez interkom – weźmie udział polski tłumacz. „Już pierwsze pytanie pokazało mi, o czym będziemy rozmawiać” zaznaczył Sumliński i przytoczył cały dialog:

„- Czy jest pan prawicowcem (dokładny cytat)?
– Podobnie jak kilkanaście milionów Polaków, głosowałem na partię prawicową, więc pewnie jestem, cokolwiek by to miało znaczyć – odparłem krótko na pytanie, które wydało mi się tak nieprecyzyjne, że aż abstrakcyjne. Po chwili miałem się jednak przekonać, że to dopiero rozgrzewka.
– Czy w książce, o której chce pan mówić w Wielkiej Brytanii, są treści prawicowe?
– Nie rozumiem pytania – odparłem, bo tak było naprawdę.
– Pan oficer pyta, czy tam są treści nacjonalistyczne, ekstremistyczne i antysemickie, bo takie informacje napłynęły z Polski – wyjaśniła tłumaczka.
– Książka traktuje o powiązaniach polskich polityków na szczytach władzy, z wywiadem wojskowym oraz gangsterami i została napisana wespół z byłym oficerem służb specjalnych oraz najważniejszym świadkiem koronnym w Polsce. Nie zawiera treści antysemickich, a pokazuje po prostu prawdę o prawdziwej mafii w Polsce, a tym, że tworzyli ją ludzie ze szczytów władzy – wyjaśniłem.
– Pan oficer twierdzi, że należy pan do ultraprawicowej organizacji. Co pan może o niej powiedzieć?
– A czy pan oficer mógłby podać mi nazwę ultraprawicowej organizacji, do której rzekomo należę, bo ja nic nie wiem o tym, bym należał do takiego „tworu”, więc może pan oficer mnie oświeci. Jestem dziennikarzem śledczym, który pisze książki ujawniające prawdę o służbach specjalnych oraz bandyckich niebezpiecznych związkach na szczytach władzy i tym się zajmuję, a jedyna organizacja, do której w Polsce należę, nazywa się „Domowy Kościół” i tak naprawdę nie jest to żadna organizacja, a po prostu wspólnota skupiająca kilka rodzin, które pod kierunkiem księdza przewodnika w Diecezji Siedleckiej wspólnie się modlą, wspierają i rozmawiają o Panu Bogu.
– A czym się zajmuje ta organizacja, czy tez ta wspólnota, do której pan należy? Pan oficer pyta, czy w jej skład wchodzą prawicowcy?”

„W tym momencie ręce mi opadły. Przez następną godzinę wyjaśniałem, jak przysłowiowej krowie na miedzy, że jestem dziennikarzem i katolikiem, ale to nie znaczy, że należę do jakiejś ekstremistycznej organizacji i że ktoś – nie po raz pierwszy i z pewnością nie ostatni – zrobił mi czarny PR, ale w tym momencie aż przestraszyłem się swoich słów, bowiem na słowa „czarny PR” „pan oficer”, człowiek o czarnym kolorze skóry, którego przodkowie mogli pochodzić z Afryki, zrobił minę nie wróżącą mi niczego dobrego, po czym spytał krótko: „to pan jest także rasistą”?

Pomyślałem, że w tej sytuacji najlepsze co mógłbym zrobić, to pewnie zamilknąć, ale po chwili skonstatowałem, że być może milczenie zostanie uznane za przyznanie się do winy polegającej na działalności w jakiejś nieokreślonej ultraprawicowej organizacji zajmującej się ekstremizmem, nacjonalizmem, antysemityzmem i Bóg jeden raczy wiedzieć, jakim jeszcze „izmem”. Przemogłem się więc i jak tylko potrafiłem najlepiej, odpowiadałem na kolejne pytania obiecując sobie, że bez względu na poziom absurdu nie dam się wyprowadzić z równowagi, by nie zostać potraktowany np. paralizatorem, jak choćby nieszczęsny rodak w Kanadzie, którego spotkał tragiczny los, a którego mamę onegdaj poznałem. Odpowiedziałem więc na wszystkie pytania, nawet te najbardziej idiotyczne, w rodzaju: czy polscy księża, którzy mnie zapraszają i u których będę mieszkał na terenie Wielkiej Brytanii, „też należą” do ultraprawicowej ekstremistycznej organizacji?” relacjonował dalej.

Przez następne czterdzieści minut wyjaśniał, że pisze książki, a następnie dociera z nimi wszędzie tam, gdzie są zapraszający go Polacy, od Stanów Zjednoczonych i Kanady, które odwiedzał po wielokroć, po Wielką Brytanię i dziesiątki innych państw i jeszcze nikt nigdy nie oskarżał go o podobne brednie.

„Wszystko jednak na nic, bo miałem wrażenie, że „pan oficer” wie swoje. Słowa „prawicowcy” i „organizacje prawicowe” powtarzano w pytaniach, jak mantrę – łącznie zostały wymienione co najmniej kilkadziesiąt razy i odmienione przez wszystkie możliwe przypadki – po czym najwyraźniej uznano, że wszystko, co było do powiedzenia, zostało już powiedziane. Odprowadzono mnie do pokoju bez klamek, w którym miałem czekać na swój los” mówił.
Po kolejnych dwóch godzinach oficer otworzył drzwi i oddając paszport, książkę oraz bagaż podręczny poinformował, że Wojciech Sumliński może wejść na terytorium Wielkiej Brytanii, nie omieszkał jednak dodać, że jego spotkania i wypowiedzi będą starannie analizowane i monitorowane.

„Jak zrozumieć wszystko to, co wydarzyło się wczoraj na lotnisku Luton? Przyznam, że na dziś, tak na gorąco, mam z tym niemały kłopot i jedyne, co przychodzi mi do głowy, to wykładnia słynnego „Paragrafu 22” z powieści Josepha Hellera: „Nie musisz latać na akcje bombardowania, jeśli jesteś szalony, ale nie chcąc latać dowodzisz, że nie jesteś szalony, bo tylko wariat może chcieć brać udział w tak szalenie niebezpiecznie akcjach”. Innymi słowy – kiedy ktoś w tak absurdalnej rzeczywistości, jaką – nie bez udziału „życzliwych” z Polski – zastałem w Wielkiej Brytanii, próbuje posługiwać się racjonalnymi argumentami, stoi z góry na przegranej pozycji. Bo w tak absurdalnej rzeczywistości jedynym kluczem do jej zrozumienia jest – być może – właśnie tylko absurd” podsumowuje Sumliński.

Źródło: sumlinski.pl

Jeżeli podobają Ci się materiały publicystów portalu Prawy.pl wesprzyj budowę Europejskiego Centrum Pomocy Rodzinie im. św. Jana Pawła II poprzez dokonanie wpłaty na konto Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia: 32 1140 1010 0000 4777 8600 1001. Pomóż leczyć ciężko chore dzieci.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

49 komentarzy

49 Komentarzy

  1. Next

    12 maja 2018 at 20:51

    Anglicy pokazali Polakom kim są dwa razy – w 1939 i 1945 roku. Naród bez honoru?

    • prawo

      12 maja 2018 at 21:18

      Jak mówił wielki klasyk, Carl von Clausewitz – Sumliński zachęcił napastnika.
      „Sprawcą wojny nie jest napastnik, tylko napadnięty, bo swoją słabością zachęcił napastnika”. Po co się pan Sumliński tłumaczył i odpowiadał na jakiekolwiek pytania (poza imieniem i nazwiskiem). Sam sobie winien. Zamiast męczennika mamy … ofiarę losu.
      Sumlińskiego to już od dawna nie trawię z tymi jego „prawdami” i „sensacjami” które wykrył a które na końcu okazują się kolejną jeszcze większą tajemnicą. Co do Witkowskiego to zwykły leń albo i gorzej. Prowadził śledztwo w sprawie ks. Popiełuszki dwa razy i nic nie wykrył. Tzn. prawie, już, już … wykrył, … ale w końcu nie wykrył, bo mu zabrakło 2 dni do zakończenia i mu zabrali śledztwo tak jakby nie mógł tego nagrać na płytę i przekazać dziennikarzom. Nawet nie byłby za to ukarany bo by się wytłumaczył, że działał w stanie wyższej konieczności.

      • jok

        12 maja 2018 at 22:50

        21.18
        Dlaczego odpowiadał? Może dlatego, że jego celem był wjazd do GB?

        Oskarżony może sobie, „dumnie” lub „by się z czymś nie wygadać”, milczeć.
        [Jeńcy alianccy w czasie wojny, też pono mieli „dumnie” milczeć, bo Niemcy im specjalnie krzywdy nie robili. Niemniej czytałem książkę jakiegoś wehrmachtowskiego oficera, co to był w Afrika Korps, a przed wojną studiował w Anglii, i jak twierdził, po pierwszym „oporze”, gdy się zagadało o teatrach i ulicach londyńskich, dawali wciągać się w rozmowę. Koniec dygresji]
        To on chciał wjechać do Anglii. Nie był aresztowany, lecz przytrzymany i przepytywany przez cerberów pilnujących drzwi, przez które chciał wejść. Z reguły wtedy ludzie odpowiadają na pytania – nawet głupie i jednostronne, a nie strugają bohatera.
        Powstaje też pytanie, kiedy uznać, że naruszają moją godność i zacząć strugać bohatera, rezygnując z wjazdu? Jak pytają o cel wjazdu? Jak biorą na rewizję osobistą? Jak w osobnym pomieszczeniu zadają pierwsze pytanie? A może drugie?
        Oczywiście, mógł w którymś momencie „unieść się honorem”, zacząć strugać bohatera (może nawet w jakimś zakresie odegrać Stasia Tarkowskiego w rozmowie z Mahdim:)) i … „załatwić” sobie kilkuletni zakaz wjazdu do GB, albo i dłużej. To byłoby pożądane? Różnie można ocenić jego pisanie, ale chyba lepiej jak pisze i to propaguje, także wśród emigracji, niż gdyby nie propagował, za to był męczennikiem.

      • Jacek

        13 maja 2018 at 04:13

        Poczytaj sobie a przekonasz się ,że Anglii nie wiele brakuje do państwa z orwellowski roku 1984 http://www.breitbart.com/london/2018/05/10/six-years-in-jail-proposed-for-online-hatred-of-religion-or-gender/ z resztą Francji też.

    • lublinianka

      14 maja 2018 at 17:55

      Funkcjonariusze GB tak kwalifikują zjawiska a funkcjonariusze UA tak:

      https://kresy.pl/wydarzenia/regiony/ukraina/szarij-w-msz-ukrainy-znano-skandaliczne-poglady-konsula-z-hamburga-video/

      Co oni a i Kresy też, się tak napinają przecież inny konsul generalny UA i to w naszej RP w Lublinie, identyczne wyznaje.

  2. Andrzej

    12 maja 2018 at 21:16

    Aleksander Jabłonowski, BRYTOLE
    https://www.youtube.com/watch?v=sS_1p–ULpQ&t=253s

  3. Dick

    12 maja 2018 at 21:17

    😀 😀 😀

    Prawicowiec.
    I antysemita!

    Jeszcze trochę to będą pytać, czy jest pan katolikiem?
    I pytanie sprawdzające:
    Kto zabił Jezusa???

    • prawo

      12 maja 2018 at 21:20

      Użycie 3x „???” to błąd w języku polskim.
      Nie znasz języka polskiego więc wracaj do szkoły. 🙂

      • Dick

        12 maja 2018 at 22:14

        Naprawdę???
        😉

        • prawo

          12 maja 2018 at 22:16

          Nie. 🙂

      • Feliks Ludwik

        13 maja 2018 at 00:32

        Jeśli Twoja znajomość polskiego opiera się na komputerowej korekcji to nic dziwnego że 3x? uważasz za błąd, ale drogi prawo komputer to tak jak to czarne komando w angielskim bantustanie: głupi i pełny błędów semantycznych i logicznych.

        • prawo

          13 maja 2018 at 01:00

          Zapamiętaj: Zawsze tylko jeden znak interpunkcyjny i nie stawiamy spacji przed znakiem interpunkcyjnym. I nie zapominamy o spacji po znaku interpunkcyjnym. Zachowanie tych zasad zapewni nam czytelność tekstu.

          Wyjątkiem jest myślnik, spację stawiamy przed i po nim.

          • Kozik

            14 maja 2018 at 07:55

            Masz rację!!!

    • m

      13 maja 2018 at 02:15

      Kto zabił Jezusa???

      Ży…, Ży…, Żymianie!

      • Krzysztof

        16 maja 2018 at 04:40

        k.padam 🙂

  4. Mirek

    12 maja 2018 at 21:20

    Anglia jest państwem totalitarnym, takim samym jak Związek Radziecki , tylko angielski system totalitarny istnieje nieprzerwanie od 500 lat , W Anglii od czasów Henryka VIII , a może juz od czasów jego ojca , nie istnieje wolność w żadnym wymiarze . Ten kraj jest jednym wielkim kacetem.Oczywiście dzisiaj przemoc jest stosowana bez niepotrzebnej ostentacji , ponieważ miejscowi po 500 latach nieustannej opresji mają zakodowane w genach totalne posłuszeństwo wobec tyrańskiego państwa. Jak widac po tym i wielu innych przykładach narzędzia terroru są w pełnej gotowości . Wolność w Anglii ,tak jak na całym Zachodzie , została zanegowana jako wartość . Ten stan rzeczy wskazuje na to , ze prędzej czy pózniej jawny terror zostanie zastosowany jako metoda sprawowania władzy

    • prawo

      12 maja 2018 at 21:21

      100/100

    • Kozik

      14 maja 2018 at 07:57

      Jawny terror już jest stosowany. Patrz: sprawa Alfiego Evansa.

  5. gość

    12 maja 2018 at 21:22

    Żydy mają długie łapy
    —————-
    Myśleliście, że żydki podarują Sumlińskiemu prawdę o tm złamańcu Geremku?

  6. michu

    12 maja 2018 at 21:31

    Ciekawe czy jak np przyjedzie tam jakiś dziennikarz „Krytyki Politycznej”, „Nie” albo „Faktów i mitów” „Gazety Wyborczej” albo „Tygodnika Powszechnego”, to czy pytają go o lewicowy ekstremizm i antykatolicyzm albo antypolonizm w podobny sposób 😉 ?.

    • Dick

      12 maja 2018 at 22:16

      Jest szansa, że zostaną obsłużeni poza kolejką, jako VIPy 😉

    • Trasz

      13 maja 2018 at 02:04

      Tylko że to nie lewicowi czy „antykatoliccy” ekstremiści podkładają bomby, tylko religijni właśnie.

      • MSBS

        13 maja 2018 at 08:06

        i dla przykładu „religijnych ekstremistów” podam: Rote Arme Fraktion -niemcy, Brigatte Rosse – włochy, Sendero Luminoso – peru, Euskadi Ta Askatasuna – hiszpania, mozna tak wymieniać dalej … tylko, że to wszystko marksiści.

        • Trasz

          13 maja 2018 at 12:37

          Ale tego problemu od dawna nie ma. Plaga katolickiego terroryzmu IRA jest znacznie bardziej współczesna.

          • michu

            13 maja 2018 at 14:14

            Myślę, że NKWD i narodowi socjaliści mieli lepsze osiągnięcia, a do dziś Korea Płn ma lepszy arsenał i brutalniejsze metody niż IRA.

          • Dick

            13 maja 2018 at 19:22

            To żeś pojechał po bandzie.
            IRA po pierwsze to też przeszłość, a po drugie (i przede wszystkim) IRA oznacza Irlandzką Armię republikańską.
            Walczyli o przywrócenie Irlandii Płn. do macierzy.

            https://pl.wikipedia.org/wiki/Irlandia_P%C3%B3%C5%82nocna

          • Trasz

            13 maja 2018 at 19:59

            A z kolei islamscy terroryści walczą z imperializmem. Co nie zmienia faktu, że IRA była katolicka.

          • jok

            13 maja 2018 at 23:13

            19.59
            Nie specjalizuję się w „obronie katolicyzmu”, ale…
            W klasie kogoś z mojej rodziny, w czasie wojny, w Wwie, nie na Kresach, pani nauczycielka poprosiła, by zostały dłużej dzieci katolickie. Potem powiedziała im, że jest prowadzone tajne nauczanie itd. Nie chciała zbyt wyraźnie mówić, by zostały dzieci ścisle polskie – bo pewnie jakieś inne być może były – bo to mógłby ktoś donieść. Po prostu katolicyzm był utożsamiany jakoś z polskością.
            W Irlandii ci co byli antybrytyjscy i byli za połaczeniem wszystkich części wyspy i włączeniem je do Irlandii byli mniej więcej utożsamiani z katolikami (nawet jak byli katolicy, którzy godzili się na to by Ir. Pół. była częścią GB), a ci probrytyjscy i za utrzymaniem Ir Pół w GB – za protestantów (choć chyba raczej to byli/są potomkowie szkockich prezbiterian, a nie „półprotestanccy” anglikanie.
            Jeśli wspomniana nauczycielka była z „lewicującego” przed wojną ZNP, to znaczy – przyjmując powyższą „logikę” – musimy uznać ten ZNP za organizację katolicką.
            Za organizację katolicką należałoby też uznać PPS – Frakcja Rewolucyjna.
            A w porywach, nawet PPS Lewicę i w czasie wojny AL – deklaratywnie postulowała wyzwolenie narodowe Polaków spod niemieckiej okupacji, no też „wyzwolenie społeczne” i raczej „wolność religijną” niż zniszczenie Kościoła. Spełniała więc chyba kryteria „organizacji katolickiej”:) – w kontekście porównania do IRA, tym bardziej, że wiele odłamów IRA postulowało przyjęcie elementów „socjalizmu”. A na pewno wszystkie odłamy – postulaty irlandzkości całej wyspy i stworzenia demokratycznej republiki”. Prawie jak program PPR (deklaratywny)…
            I tak to wygląda….

          • jok

            13 maja 2018 at 23:23

            cd No i współcześnie chyba za katolicką trzeba uznac np. SLD – partia stara się przekonać do głosowania na siebie Polaków (w większości katolików), a przywódcy nie raz deklarowali przywiązanie do katolicyzmu…. Dodałbym tu może gw – pisze dla Polaków, a na święta Bożego Narodzenia i na Wielkanoc zamieszcza sążniste dodatki….

          • jok

            13 maja 2018 at 23:45

            cd2
            OK – PPS Lewica nie:), ale AL i PPR – już tak (spełniają raczej kryteria)

  7. Tomasz

    12 maja 2018 at 22:17

    To jest efekt podpisanej ustawy JUST ACT 477[1266]. Taki los spotka każdego Polaka będzie uważany za antysemitę .SZEWACH WISS „KTO NIE CHCE PŁACIĆ ŻYDOM ODSZKODOWAŃ TEN JEST ANTYŻYDOWSKI I ANTYSEMITOM”

  8. Trasz

    13 maja 2018 at 02:02

    Jedyne co jest porażające to fakt, że finalnie go wpuszczono do UK. Mam nadzieje, że przynajmniej policja dowie się dzięki temu, z kim się spotykał, i będzie miała tych ludzi na oku.

    • michu

      13 maja 2018 at 14:19

      Dlaczego? Zrobili coś złego albo planują?

  9. hztr

    13 maja 2018 at 02:30

    Obecnie Wielka Brytania to jest wielka tylko z nazwy. To upadający twór. Imperium to zawsze starało się nas osłabić. A w ogóle top dlaczego im tak przeszkadza słowo „prawy”, „prawicowy”. Przecież faszyzm niemiecki był narodowo-socjalistyczny, czyli lewicowy. Lewicowy to faszystowski!

  10. rebeliant

    13 maja 2018 at 10:59

    Ponawiamy prośbę do Pana Ministra o przywrócenie bądź o wykorzystanie wiedzy i doświadczenia prokuratora Andrzeja Witkowskiego do śledztwa w sprawie wyjaśnienia wszystkich okoliczności zbrodni popełnionej na księdzu Jerzym Popiełuszko.
    https://www.ksjerzypopieluszko.pl/

  11. rebeliant

    13 maja 2018 at 10:59

    Wzywamy każdego Polaka do podpisania się pod poniższą petycją oraz zachęcania do tego innych Rodaków w Ojczyźnie i wśród Polonii!
    Mamy miesiąc na zebranie 100 tysięcy podpisów, tak nam dopomóż Bóg!
    PODPISZ PETYCJĘ:
    https://petitions.whitehouse.gov/petition/petition-donald-trump-calling-international-investigation-smolensk-plane-crash-april-10th-2010

    • Kozik

      14 maja 2018 at 08:04

      Trump już podpisał… Teraz trzeba zrobić petycję do rządu polskojęzycznego, by nie poddał się szantażom. W treści musiałaby być imienna lista polityków spotykających się z organizacjami tzw. przemysłu Holokaustu, którzy nie chcieli ujawnić treści (ale treść znamy z drugiej strony), czy informacje z wikileaks dot.korespondencji amerykańskiej o czynnikach rządowych wspierających uproszczenia.

  12. Masław

    13 maja 2018 at 11:19

    Gdyby Polska była poważnym państwem, to już byłaby głośna awantura dyplomatyczna, a nasze służby by namierzyły dzwoniącego kapusia. I zorganizowały mu „wypadek”.Może inni by się później zastanowili.

  13. Krzysztof Kornatowicz

    13 maja 2018 at 19:22

    Jak widzimy na tym przykładzie – polska mafia polityczna należy do szerszej zorganizowanej grupy przestępczej charakterze zbrojnym, do której przynależą jej córki z innych państw, w tym i Anglii . Szok, jak ta przestępcza ośmiornica polityczna oplotła całą Europę ! To, z czym sie zapoznałem jako i żywo przypomina zachowania innej zorganizowanej grupy przestępczej – bolszewickiej PZPR . No cóż – tragedia ! Europejczycy w coraz większym uścisku niewolnictwa ! Tak sie kończy lenistwo umysłowe, bierność i analfabetyzm polityczny obecnych narodów świata ! ~Krzysztof Kornatowicz

  14. Vnicklivy patriota

    14 maja 2018 at 13:03

    Realizacja „1984” G. Orwella coraz bliżej…

  15. Zygmunt

    14 maja 2018 at 16:01

    Dziękuję panu W. Sumlińskiemu za działania.Europa jest przesycona komuną i lewactwem.U nas nie jest lepiej.PIS nie działa ,lub nie pozwolono na działalność.
    trasz do psychiatry.

  16. statystyczny Kowalski

    14 maja 2018 at 17:50

    Upadek lewactwa w hitlerowskiej UE trawi jak zaraza chrześcijańskie narody,skala debilizmu przebija stratosferę i jest to proces wzrostowy,zaniknął tok wolnej myśli ,to juz szkoda to lewactwo resocjalizowac ze względu na chroniczne bezmózgowie ,jedynie do czego sie nadają to do ciężkiej fizycznej pracy np w kopalni uranu albo węgla ,to obca zagubiona cywilizacja ,straceni ludzie ,musza coś palić albo brać jakies zioło?,to kara Boża za frywolne życie ateisty bez Boga i rodziny ,nie nadają sie do normalnego społeczeństwa ,lewak to jednak zaraza czerwona groźna dla otoczenia ,po co ich Tramp wyciąga z tego lewackiego gowna jakim jest ta UE?

  17. Ateista

    14 maja 2018 at 18:11

    Czyżby państwo islamskie przejęło władzę w UK? Jeżeli nie, to dziennikarz powinien dostać odszkodowanie za wszelkie poniesione starty z tego tytułu, w tym moralne a lewacki ekstremista, który go przesłuchiwał osadzony w więzieniu za nadużycia. Ciekawe kto dzwonił. Może ja zdzwonię jak Tusk pojedzie z informacją, że jest niebezpieczny? W końcu wystarczy „zadzwonić z Polski”.

  18. myślący

    14 maja 2018 at 20:18

    Brexit już NIC nie pomoże. Oni są już skończeni. Po Brexicie się całkowicie utopią we własnym antyprawicowym gównie.

  19. gość

    16 maja 2018 at 16:53

    Zemsta WSI?

    Świadek koronny „Masa” zatrzymany. Poważne zarzuty

    Najsłynniejszy świadek koronny, Jarosław S. ps. Masa, został dzisiaj zatrzymany przez funkcjonariuszy łódzkiego Biura Spraw Wewnętrznych Policji – dowiedział się portal tvp.info. Śledztwo prowadzone przez Lubelski Wydział Zamiejscowy Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej dotyczy m.in.: wyłudzania kredytów i pożyczek oraz korupcji np. w związku z obietnicą załatwienia pracy w policji.

    https://www.tvp.info/37227391/swiadek-koronny-masa-zatrzymany-powazne-zarzuty

  20. PolishPolackski

    18 maja 2018 at 20:11

    „Z Polski dzwoniono”

    Kto dzwonił? Maniek spod monopolowego?
    Czy może szechteropodobna gnida, plująca Polakom w oczy w ich własnym kraju, w którym JUŻ są oni obywatelami II kategorii?

  21. Pingback: c3wm54no7tebcomvvnwecttv54t

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra