Z kraju

Niemieckie rojenia

Takiego sąsiada to ze świecą szukać. Śmieci nam podrzuci, Nord Stream II wybuduje w trosce o nas, zorganizuje wrogie przejęcie Polskiego Cukru. A przecież to tylko cząstka jego zasług. Same dobre uczynki, nieprawdaż? I jak tu nie lubić Niemców. Nawet budowę nowego lotniska, które byłoby konkurencją dla Berlina, nam odradzi.
Pewnie dlatego pan kandydat Rafał Trzaskowski tak ochoczo rezygnuje z wszystkiego, co Polsce przyniosłoby korzyści. A historia powstania Centralnego Portu Komunikacyjnego, to lata platformerskiej bezradności, braku pomysłu, braku konkretnych decyzji, braku pieniędzy, braku czegokolwiek. Jak to u Platformy. Platformy braku.

Pierwsze plany budowy Centralnego Lotniska pojawiły się na początku lat 70. Powstał wówczas „Opis projektu wyboru nowego lotniska dla Warszawy realizowanego w latach 1971-74”. Komuna się przepoczwarzyła, a lotniska wciąż nie było. W grudniu 2003 r. powołano międzyresortowy zespół ds. wyboru lokalizacji Lotniska Centralnego dla Polski. Wniosek był jasny – trzeba budować. Powtórzono to 2013 r., ale nic nie zrobiono.

Autorzy raportu wskazali kilka miejsc, które nadawały się na budowę lotniska. Nie ukrywano jednak, że budżet państwa nie jest wstanie pokryć takiej inwestycji i w celu jej realizacji należałby przyciągnąć prywatny kapitał. Platforma jednak nie potrafiła znaleźć pieniędzy. Jak to Platforma. Sławomir „Zegarek” Nowak wbrew faktom i przygotowywanym raportom stwierdził w 2012 r., że „w ciągu najbliższych 20-30 lat nie ma potrzeby budowania w Polsce Centralnego Portu Lotniczego, chyba że inwestycją taką zainteresowałby się prywatny inwestor”. I Niemcy byli szczęśliwi.

A tymczasem PiS przyspieszył i już realizuje ten projekt. Budowa centralnego port lotniczego w Polsce (CPL) jest wariantem bardziej korzystnym dla rozwoju polskiego sektora przewozów lotniczych i bardziej atrakcyjnym finansowo niż plan rozbudowy Okęcia. Wszystkie kryteria, wielu raportów wskazują na przewagę wariantu budowy CPL.

Inwestycje planowane w zakresie budowy szybkiej kolei oraz połączenia z infrastrukturą drogową sprawią, że CPL będzie atrakcyjny także dla osób mieszkających w większej odległości od Warszawy (średni zasięg wynosi ok. 100 km). To będzie miało korzystny wpływ na środowisko, ponieważ zredukowałoby potrzebę budowania lotnisk pomocniczych. Ten port lotniczy będzie w stanie przyciągnąć o ok. 3 mln więcej pasażerów transferowych niż warszawskie Okęcie. Jest również korzystniejszy pod względem przewozów towarowych – będzie w stanie wygenerować dodatkowo ponad 65 tys. ton przesyłek lotniczych, to jest wzrost o ok. 15 procent w stosunku do obecnej sytuacji.

Takie zmiany na rynku przewozów lotniczych odbiją się również pozytywnie na przychodach budżetu państwa z tytułu podatków oraz na poprawę sytuacji na rynku pracy. Dzięki CPL powstanie ok. 16 tys. bezpośrednich, pośrednich i indukowanych miejsc pracy. Polska może stać się centrum przesiadkowym dla klientów z Azji, którzy podróżowaliby do i z różnych lotnisk w Europie.

No, ale Berlin na tym straci, a Platforma nie lubi jak Berlin traci, a Polska zyskuje. I Berlin już nie jest taki szczęśliwy, mobilizuje polskojęzyczne media, żeby obrzydzić i wyśmiać projekt. Jak to ma w zwyczaju nasz dobry sąsiad. Na szczęście niemieckie rojenia o powrocie ich ludzi do władzy w Polsce, póki co pozostają rojeniami. I oby najdłużej takimi pozostały. Czego serdecznie życzę naszym bezinteresownym sąsiadom zza Odry. Z całego serca życzę.

Felieton ukazał się w „Tygodniku Solidarność”

Jeżeli podobają Ci się materiały publicystów portalu Prawy.pl wesprzyj budowę Europejskiego Centrum Pomocy Rodzinie im. św. Jana Pawła II poprzez dokonanie wpłaty na konto Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia: 32 1140 1010 0000 4777 8600 1001. Pomóż leczyć ciężko chore dzieci.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

11 komentarzy

11 Komentarzy

  1. prawo

    8 czerwca 2018 at 11:22

    Rafał Kazimierz Trzaskowski (ur. 17 stycznia 1972 w Warszawie) – polski polityk i politolog, doktor nauk humanistycznych, specjalista w zakresie spraw europejskich.
    Jest absolwentem Kolegium Europejskiego w Natolinie, a także Instytutu Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego. Był stypendystą Oxford University (1996) oraz paryskiego Instytutu Unii Europejskiej ds. Badań nad Bezpieczeństwem (2002). W 2004 uzyskał stopień naukowy doktora nauk humanistycznych w zakresie nauk o polityce na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW na podstawie pracy pt. Dynamika reformy instytucjonalnej w Unii Europejskiej[1].

    Sami z tej miernoty – wykształconej do gotowania na gazie i ostrzenia opinii publicznej – robicie nie wiem kogo. Ten człowiek to jest zero. Dosłownie ZERO. On na niczym konkretnym się nie zna. Nie ma żadnego zawodu. Sami sobie jesteście winni bo jesteście zwykłe matoły.

    Po co się tak ekscytować, proszę 13 514 872 matołów głosujących za wstąpieniem do UE. Trzeba o tym było myśleć w 2003 podczas referendum, proszę 13 514 872 matołów. No i jeszcze ten błysk geniuszu w A.D. 2009 – Traktat Lizboński panów Kaczyńskich. Aż im pióro pokazało gest Kozakiewicza, ale też nie pomogło, proszę 13 514 872 matołów.
    W sumie wszyscy siedzą w gównie po szyję a więc cicho sza umysłowe niemoty.
    „Unia” mówiła, że „da” tylko nie dosłyszeliście, że „w dupę”. 14 mln matołów dedykuję wierszyk:
    ”Koci, koci, łapci,
    pojedziem do babci,
    ale ani słówka,
    bo babcia Żydówka”

    Chciał naród polski Unii to ją ma. Koniec kropka.
    Referendum w Polsce w 2003 roku – referendum ogólnokrajowe w sprawie przystąpienia Polski do Unii Europejskiej: „Czy wyraża Pani / Pan zgodę na przystąpienie Rzeczypospolitej Polskiej do Unii Europejskiej?”
    TAK 13 514 872 / 77,45%
    NIE 3 935 655 / 22,55%
    Głosy ważne 17 450 527 / 99,28%
    Głosy nieważne 126 187 / 0,72%
    Razem 17 576 714 / 100,00%
    Frekwencja 58,85%
    Frekwencja wymagana 50,00%

  2. Karol

    8 czerwca 2018 at 12:14

    Naszego biednego kraju , pozbawionego przemysłu na skutek bandyckiej prywatyzacji nie stać jest na tę inwestycję.Ewentualna budowa cpk i realizacja innych inwestycji wymyślonych przez premiera zadłuży nas pewnie u Żydów na następne kilkanaście lat.
    Całkowicie zgadzam się z prawo.

    • GG.

      8 czerwca 2018 at 13:19

      Leonid Sigan, szef redakcji polskiej Głosu Rosji, przekształconego w Sputnik pisze wprost:
      .
      Centralny Port Komunikacyjny w Polsce: „To jest to, czego potrzebuje NATO” https://sptnkne.ws/h5My (14.05.2018).
      .
      „W dniu, kiedy Sejm Rzeczypospolitej przyjął ustawę w sprawie budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego, w Warszawie bawił były dowódca wojsk lądowych USA w Europie Ben Hodges. Amerykanin na temat Portu rozmawiał z premierem Mateuszem Morawieckim. Przekonywał go, że Centralny Port Komunikacyjny w Polsce ułatwiałby szybki przerzut wojsk USA i przyczyniłby się do zwiększenia amerykańskich zdolności logistycznych.”
      .
      .

      • GG.

        8 czerwca 2018 at 13:22

        A rosyjscy internauci ironicznie zastanawiają się, po co Polsce jest potrzebne nowe lotnisko na 100 mln pasażerów:
        .
        „Żeby polscy hydraulicy mogli przylatywać ze świata na weekend do domu? Niech się nie martwią – ich żonom żołnierze NATO nie dadzą się nudzić.”
        .
        Żródło: Komentarz (16:14 02.06.2018) ze strony: https://ria.ru/world/20180602/1521939563.html (02.06.2018).
        .
        .

        • GG.

          8 czerwca 2018 at 13:32

          Co by jednak kto nie mówił, to te wszystkie autostrady i porty lotnicze są narodowi polskiemu najzwyczajniej niepotrzebne (za wyjątkiem lotniska wyposażonego w magazyny-chłodnie, by eksportować za duże pieniądze polską żywność).
          .
          Polacy powinni siedzieć na d… i pilnować swojej ziemi, a nie szwendać się po świecie.
          .
          W przeciwnym wypadku przestaną być Polakami.
          .
          Poza tym autostrady i lotniska nie rozwiążą problemu wyzysku Polaków i wyzucia ich z własności w Polsce.
          .
          Zwolennicy tzw. ROZWOJU naruszają spokój mieszkańców polskiej prowincji i robią sobie kolejnego, tym razem gigantycznego „Misia” (v. film Barei) za pieniądze podatników.
          .
          .

          • klioes vel pislamista

            8 czerwca 2018 at 13:57

            „Co by jednak kto NIE mówił…” Zacznę od uwagi lingwistycznej. Popełnił Pan bardzo często spotykany błąd. Należało, prawidłowo po polsku, zacząć: „Co by jednak kto mówił…” A więc bez tego „nie”, które pod wpływem języka rosyjskiego, a zupełnie bezsensownie wtryniają do zdań warunkowych miliony Polaków.

            Nie nazwę jednak Pana, pomimo tego rusycyzmu, rosyjskim trollem. Bo napisał Pan prawdę. CPL z całą pewnością ma jakieś, nieujawniane opinii publicznej, znaczenie militarne albo jeszcze inne… Polin?

          • GG.

            8 czerwca 2018 at 17:27

            @ klioes vel pislamista 13:57
            .
            Dziękuję za tak uprzejme potraktowanie, ale uważam swoją wersję za bardzo polską i nie widzę potrzeby poprawiania jej (nawet, jeśli jest to zakorzeniony od czasów zaborów rusycyzm).
            .
            Lepsze rusycyzmy, niż anglicyzmy.
            .
            Jest to zresztą oddzielny, bardzo ciekawy temat, a moim zdaniem najbardziej psuje język polski Wikipedia, telewizja, prasa (w tym internetowa) i walcząca nie od dziś z rusycyzmami Rada Języka Polskiego przy Prezydium PAN – https://pl.wikipedia.org/wiki/Rada_Języka_Polskiego ), nie mówiąc już o sieciach handlowo-usługowych i poszczególnych koncernach zachodnich działających w Polsce.
            .
            Poza tym, czepianie się znaturalizowanych dawno rusycyzmów jest iście syzyfową pracą w sytuacji, gdy język rosyjski w polskich szkołach prawie już nie istnieje, a zagrożeniem dla języka polskiego i polskości (polskiego, słowiańskiego myślenia) jest obecnie PRAKTYCZNY PRZYMUS NAUCZANIA DZIECI JĘZYKA ANGIELSKIEGO oraz PRAKTYCZNY ZAKAZ PRACY DLA NIE ZNAJĄCYCH JĘZYKA ANGIELSKIEGO.
            .
            Jak zatem pan nazywa osoby popełniające anglicyzmy? – Amerykańskimi, angielskimi czy anglosaskimi trollami?
            .
            Ja nazywam je OFIARAMI NISZCZENIA POLSKOŚCI w postkomunistycznej, liberalnej, prozachodniej Polsce.
            .
            .

  3. michu

    8 czerwca 2018 at 15:06

    To czy te rojenia będą rojeniami dalej, zależy od USA, eskimosów i Rosjan. Niemcy z nimi będą poważnie rozmawiać na temat Polski, a my możemy sobie mówić i pisać co chcemy.

  4. IGO

    8 czerwca 2018 at 19:19

    michu: i to jest prawidłowa diagnoza, pozdrawiam.

  5. zbyszek

    9 czerwca 2018 at 14:03

    „”bardziej atrakcyjnym finansowo niż plan rozbudowy Okęcia.””

    Wyniklo z tego, ze jednak to jest rozbudowa Okecia z ta roznica, ze monstrualna, jak krzywda rolnictwa.

    Dla Warszawy lepsze byloby lotnisko z drugiej strony w stosunku do Okecia a to juz jest normalka.

  6. zbyszek

    9 czerwca 2018 at 16:03

    „”Nowe lotnisko ma powstać między Łodzią a Warszawą i ma być jednym z największych przesiadkowych portów lotniczych w Europie. Na jego lokalizację wskazywana jest miejscowość Stanisławów w gminie Baranów.””

    http://wgospodarce.pl/informacje/50207-ustawa-o-superlotnisku-podpisana

    Wiedza, ze ta inwestycja jest 40 km od Warszawy a wiec dla warszawskich developerow dlatego oszukuja – wiedza i kreca wielki przekręt a Zdanowska cicho.

    Przy okazji niezbicie wiemy, kto rzadzi teraz Polska udając PiS.

    Pan Pawel niechcacy napisal prawde:

    „”Pierwsze plany budowy Centralnego Lotniska pojawiły się na początku lat 70. Powstał wówczas „Opis projektu wyboru nowego lotniska dla Warszawy realizowanego w latach 1971-74”.””

    Potem niby prawicowe media podejma sie roli obrony przekretu i skoncza na emigracji.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra