Kościół

Magia i gnoza w ruchu charyzmatycznym

By Marana Tha’ – www.maranathamalta.org, GFDL, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=10985519

Ewidentnie ruch odnowy charyzmatycznej w Kościele, bazujący na pentekostalizmie, jest nowym ruchem illuministycznym. Jest to fałszywa mistyka dlatego, że jest to duchowość oparta na kwietyzmie, magii, gnozie, panteizmie.

 

 

 

 

 

Kwietyzm to pogląd, który został stanowczo potępiony przez Kościół. Opiera się na przekonaniu, że Bóg działa w człowieku, nie wymagając wysiłku z jego strony. Już Luter głosząc doktrynę „tylko łaska” i negując wysiłek naturalny, sprawił, że stał się on podstawą protestantyzmu. U zielonoświątkowców przybiera on jednak formę jeszcze bardziej wyrazistą przez akcentowanie mocy Bożej, której wystarczy się poddać podczas nabożeństwa, żeby dostąpić przemiany wewnętrznej. Tą drogą przeniknął on także do katolickiego charyzmatyzmu.

Można oczywiście oponować, że przecież liderzy różnych wspólnot przypominają o konieczności zmiany życia i miłości bliźniego. Chodzi jednak o podejście do duchowości, którą rozwija się w oparciu o błędne założenia. Życie modlitwy uzależnia się w praktyce od silnych emocji występujących podczas spotkań grupy, które mają być napędem wewnętrznym. Emocje są jednak nietrwałe. Prowadzi to do oczekiwania magicznych skutków swoich próśb podczas nabożeństw.

Magiczne myślenie przybiera tutaj wiele form. U jego podstaw znajduje się idea zaczepiona w Kościele w Polsce przez protestanckich charyzmatyków z Zachodu. Polega ona na wierze, że podczas nabożeństw prowadzonych przez specjalnie przygotowanych liderów Bóg działa „tu i teraz”, w tym momencie. Tak jakby namaszczony lider otwierał niebo i przez moment każdy mógł skorzystać z Bożej mocy, żeby rozwiązać swoje trudności i nabrać sił.

Do przejawów podejścia magicznego i pogańskiego należy modlitwa rozkazu, w której wierny zwraca się z nakazem bezpośrednio do choroby, nakazując jej opuszczenie swojego ciała, słowo „rhema” – Bóg daje ci w wewnętrznym objawieniu słowo życia, którego powtarzanie daje zbawienne skutki (podobna praktyka jest stosowana w żydowskiej kabale); traktowanie Słowa Bożego jako czegoś co posiada moc samo z siebie, egzorcyzmowanie terenu, kraju bądź narodu (praktyka nieznana w katolicyzmie); „spowiedź furtkowa”, która ma wyzwalać spod działania złego ducha; modlitwa o uzdrowienie międzypokoleniowe, wiara że nasze myśli mogą zmieniać rzeczywistość (pozytywne myślenie oparte na New Age); wiara, że wystarczy wejść w relację z Bogiem żeby odnieść sukces materialny i zawodowy; wiara, że wolą Boga jest, żebyś nie chorował i nie cierpiał, ale jedyne co musisz zrobić, to otworzyć się na działanie Boga; przekonanie, że za wszystkie lub większość chorób odpowiadają demony, że wręcz istnieją demony smutku, grypy i inne, utożsamianie wszystkich negatywnych emocji z działaniem diabelskim, mieszanie religii, psychologii, medycyny ze sobą itd. itp.

To magiczne myślenie jest ugruntowane w gnozie. Gnostyczne podejście do religii charakteryzuje się bowiem przygotowaniem i wtajemniczeniem (którego wyrazem może być „chrzest w Duchu Świętym”), a następnie bezpośrednim doświadczeniem Boga i boskości. To podkreślanie bezpośredniego doświadczenia całkowicie rujnuje porządek kościelny, pozbawiając znaczenia sakramenty czy Magisterium Kościoła.

Dla tych, którzy stali się uczestnikami spotkań charyzmatycznych, podczas których widzieli „cuda”, jak mówienie językami czy uzdrowienia, a może sami mieli w nich swój udział, często staje się jasne, że dostąpili czegoś znacznie głębszego niż reszta w Kościele. Skoro bowiem to właśnie im Bóg pokazał takie znaki, to nie ma powodów, żeby nie dostrzegać swojego wybraństwa i wtajemniczenia. Jeżeli na zewnątrz ukrywa się to przekonanie, a nawet się je zwalcza wśród swoich członków, to trudno się go pozbyć.

Fundamentem iluminizmu, kwietyzmu, magii i gnozy jest ostatecznie panteizm. Inspiracje panteistyczne można znaleźć zresztą już u początków tego ruchu. Już pierwsi zielonoświątkowcy jak Smith Wigglesworth wiele mówili o mocy, energii, Bożej chwale, której człowiek doświadczając, uzyskuje boskie moce.

Zielonoświątkowcy, a tym bardziej członkowie katolickiej odnowy charyzmatycznej z pewnością odcięliby się od takiego poglądu, ale ewidentnie błędy, które się tam pojawiają, fałszywy mistycyzm, wynikają z pogańskich i panteistycznych źródeł tej duchowości.

Jeżeli podobają Ci się materiały publicystów portalu Prawy.pl wesprzyj budowę Europejskiego Centrum Pomocy Rodzinie im. św. Jana Pawła II poprzez dokonanie wpłaty na konto Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia: 32 1140 1010 0000 4777 8600 1001. Pomóż leczyć ciężko chore dzieci.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

25 komentarzy

25 Komentarzy

  1. gazetawarszawska.com

    9 czerwca 2018 at 11:08

    Spotkanie z dr E. Kurek w Jarosławiu – Polacy i Żydzi – problemy z historią – cz1

    • prawo

      9 czerwca 2018 at 12:04

      Te wszystkie „ruchy charyzmatyczne” to jest żydowski desant takich agentów UB jak podstawiony „biskup” Życiński.

      • frate

        9 czerwca 2018 at 13:19

        100/100!!! To powinno być w nagłówku!!! Ruchy charyzmatyczne to największe zło, wymyślone przez cwanych żydków, aby zniszczyć Kościół od środka!!! A ciemny pogański zdebilały przez reklamy lud to chwyta, bo są tam tańce i śpiewy, tak jak w ich ulubionych serialach w tefałenie!!!

        • prawo

          9 czerwca 2018 at 18:57

          Dziękuję za rozwinięcie mojej myśli. Pokłony 🙂

  2. msn wiadomosci

    9 czerwca 2018 at 11:32

    Ksiądz Głódź był uważany za informatora wywiadu PRL.

  3. Marian

    9 czerwca 2018 at 11:35

    Z dużą sympatią czytam teksty pana dr Michała Krajskiego, bo to bardzo dobrze, że są młodzi ludzie, którzy mówiąc o sobie „humanista” mają na myśli coś więcej, niż niemożność nauczenia się na pamięć tabliczki mnożenia do stu. 😉
    A już zrobienie doktoratu z filozofii w dzisiejszych czasach wymaga dużej odwagi, bo o pracę w tej dziedzinie niełatwo (wiem, coś tam z autopsji). Gratuluję i podziwiam.
    Niemniej, jeśli robi się doktorat z estetyki, to dobrze byłoby zachować pewną powściągliwość w wypowiadaniu się na tematy stricte teologiczne. 😐
    Ruch charyzmatyczny w wydaniu zielonoświątkowym, owszem, jest to ciało obce w teologii i duchowości katolickiej. Dla katolika Bóg działa ZAWSZE, a nie tylko podczas wspólnotowej „nirwany”… itd.
    Niemniej, doświadczenia „charyzmatyczne” są częścią tradycji katolickiej od początku, bo nie kto inny jak św. Piotr i św. Jan wchodząc do świątyni rzekli do paralityka: «Nie mam srebra ani złota – powiedział Piotr – ale co mam, to ci daję: W imię Jezusa Chrystusa Nazarejczyka, chodź!» Dz 3, 6.
    To nie zielonoświątkowcy wymyślili uzdrawianie mocą imienia Jezusa Chrystusa. itd. – Święci Kościoła robili to od zawsze… może bardziej dyskretnie, a przede wszystkim mając na względzie dobro duchowe osób i jedność Kościoła
    Można i trzeba krytykować, ale chodzi przede wszystkim o to, aby „wyrywając chwast nie wyrwać też i pszenicy” – w wielu parafiach w Polsce mamy sytuację, gdy ośmieszając pobożność księża doprowadzili do tego, że ludzie w ogóle przestali przychodzić do kościoła w dni powszednie.
    Żeby wypowiadać się na tematy stricte teologiczne dobrze jest zrobić habilitację z teologii… – znałem jednego profesora teologii, który na teologiczne wywody swoich kolegów odpowiadał: a ty z czego robiłeś habilitację?

    • m

      9 czerwca 2018 at 11:40

      :-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

    • michu

      9 czerwca 2018 at 12:38

      Jeśli chodzi o współczesną naukę to z habilitacjami jest różnie. Gdzieś na portalu dakowski.pl, ktoś słusznie zauważył, że w liczbie habilitacji Polska przoduje, ale nie przekłada to się na siłę polskiej nauki (jakoś tak). Jak ten habilitowany (dotyczy to też dr i mgr) uważa się za takiego mocnego to niech skorzysta z wiedzy i przedstawi taki argument, który adwersarzy przekona :).

    • stan

      9 czerwca 2018 at 12:44

      Lepszy dobrze uformowany wiejski proboszcz niż niejeden teolog. Co do zasady, to obawiam się teologów.

      • m

        9 czerwca 2018 at 15:47

        Teologia to nie nauka! To gdybanie.

        • michu

          9 czerwca 2018 at 21:19

          Z punktu widzenia bolszewików pewnie tak :).

    • Marian

      10 czerwca 2018 at 06:24

      W zasadzie wszystko, co pan Krajski napisał jest prawdą.
      Można tylko dodać, że tzw. ruch charyzmatyczny to chasydyzm dla gupich gojów

  4. msn wiadomosci

    9 czerwca 2018 at 11:37

    Jak się żyje po odejściu z zakonu?

  5. internet

    9 czerwca 2018 at 11:42

    6-letnia Polka porwana w Holandii. Krzyczała tak mocno, że sprawcy napadu ją wypuścili.

  6. Sławek

    9 czerwca 2018 at 12:30

    Myślę, że to absurd aby na tematy teologiczne mogli się wypowiadać wyłącznie habilitańci teologii, uważam, że podstawowa wiedza z teologi a można ją nabyć poprzez autokorepetycje a do tego nie potrzebny jest żaden papierek poza uczciwością intelektualą wspomaganą umiejętnością logicznego myślenia a przede wszystkim asystencją Ducha Świętego życiem w łasce uświęcającej. To nie znaczy że należy się bezkrytycznie zgadzać ze wszystkim co pisze Pan Michał Krajski aby nie wylać dziecka z kąpielą. Nie można odmówić logiki wywodom autora tekstu. Moje doświadczenie życiowe i kontakt ze wspołnotami charyzmatycznymi potwierdza jego spostrzeżenia, wg. mnie lepiej korzystać z pewnych środków prowadzących do zbawienia Msza Święta, Różaniec, Sakramenty i nie gonić za dziwnościami co podkreślał choćby święty Jan od Krzyża. Ale to tylko moja opinia wynikająca z doświadczenia i przesłanek logicznych, ja wolę nie ryzykować, poniewa sam mam wątpliwości co do niektórych praktyk w ruchach charyzmatycznych które mają duży wpływ na kształtowanie światopoglądu często sprzecznego ze światopoglądem katolickim

    • michu

      9 czerwca 2018 at 12:40

      I po to są właśnie duchowni i teolodzy aby światopogląd sprzeczny z katolickim korygować.

      • taktylkopytam

        12 czerwca 2018 at 16:23

        zwłaszcza duchownie po II soborze. Oj pojechałeś. Papież Aleksander VI, mówił, że na ziemi ma autorytet równy boskiemu. Z opinii Mariana można wysnuć wniosek, że to popiera.

    • stan

      9 czerwca 2018 at 12:52

      Tak, podstawową wiedzę można nabyć samemu. I słusznie, korzystać ze sprawdzonych środków – co powstało po 1958 jest z założenia niepewne.

  7. Hania

    9 czerwca 2018 at 13:17

    Mówienie językami jest znane od czasów apostolskich.
    Z tą różnicą, że ci szli do ludu i nauczali w obcych sobie językach
    a duchacze proponują nam bogobojny…bełkocik!
    nawet usiłują nas jego uczyć

    Polecam lekcję bełkociku:

    https://www.youtube.com/watch?v=SPLFzmm5qvA

    Poza tym, żałuję bardzo, że radio Maryja włączyło się w nurt uzielonoświątkowienia katolicyzmu, promując Zielińskiego.
    Tym bardziej jest to przykre, że pan ów występuje w audycjach dla młodzieży.
    I bredzi aż uszy więdną…
    O swoich uzdrowieniach bez końca!
    taki „jezusek” nam się narodził, błąka się po polskiej ziemi i uzdrawia
    ( szczególnie panie)
    z bólu barku, kolanka czy plecków 🙂
    Aż się prosi o pytanie
    – a kiedy waszmość ostatni raz korzystał z Sakramentów świętych?

    Pan Zieliński twierdzi, że
    „dar języków jest konieczny żeby przez Twoje życie objawiła się moc”

    Szanowny panie, to sakramenty święte dają moc, a nie przyjemny bełkocik!

  8. Akada

    10 czerwca 2018 at 22:14

    Pitu pitu, pierdu pierdu. Nie ma żadnych sakramentów. Jezus z Nazaretu nie przyniósł tutaj żadnej religii. Wszystkie, wszystkie religie są fałszywe. Rządzi wami rytuał. Jesteście zwierzętami ludzkimi i musicie się w każdej chwili życia poddać rytuałowi. Stworzyliście sobie rytuał bo nie możecie żyć bez padania na kolana przed waszymi bogami. Jeśli wasi bogowie zabiją innych bogów to wymyślicie nowych bogów aby kłaniać się przed nimi. Dwie rzeczywistości. Adam i Ewa. Przestrzeń DuchaOjca1 i przestrzeń nicości JHWH. Adam to światłość, Ewa i JHWH to śmierć. Wasze ciała i zmysły należą do Ewy. Ale nie umiecie odnaleźć DuchaOjca1 w Adamie. Nie umiecie bo Ewa zarządza waszymi ciałami i psychiką. Ewa ulega wężowi i przekazuje w owocu Adamowi grzech. Ewa to przecież całość tego świata. Matka natura to przecież Ewa. Ulega ona DNA, przekazuje w DNA program, zwierzęcą naturę zwierząt ludzkich. I Ewa wydaje owoce samej siebie przekazując każdemu swojemu owocu obdarowanemu DuchemOjca1 tę zwierzęcą naturę. Przekazuje popęd. Idealiści widzą przecież absolut w Ewie. Nie widzą Adama. Adam jest w innym świecie. Nie ma tutaj żadnego Adama. Wiecie czemu odwiedzamy was tutaj? Wiecie czemu my, ludzie, istoty 5-cio wymiarowe odwiedzamy waszą 4 wymiarową rzeczywistość? Gdyż nie mamy granic. Ani czasowych ani przestrzennych. Nie możemy spotkać się w czasie bo nie możemy znaleźć odpowiedniego miejsca. Dlatego stworzyliśmy ten świat w przestrzeni zwanej niedoskonałością. Spotykamy się tutaj korzystając z waszych 4-wymiarowych ciał. To masze miejsce spotkań, nasza kawiarnia gdzie przychodzimy i przeżywami równolegle z wami wasze/nasze tożsamości, które potem zabierzemy do przestrzeni Adama. Nazywacie to zbawieniem. Ale możemy zbawić tylko tę tożsamość, w której mieszkamy. Ona jest już sama z siebie zbawiona z faktu naszej gościny. Inne zwierzęta ludzkie nas nie interesują. Może to smutne ale niestety Prawda bywa bolesna. Rozumiecie czemu nie można osiągnać zbawienia przez uczynki? Bo zbawienie to życie z kimś z przestrzeni Ojca1 wewnątrz. To jest ta łaska. Wybieramy kogoś i zapraszamy do innej przestrzeni. Tam gdzie obowiązują inne warunki brzegowe. Nie ma tam popędu. Nie ma tam mocy Jahwe i Ewy.
    Jesteście słabi gdyż taki jest wasz program. Ewa to niedoskonałość, Adam to doskonałość. Spotykamy się w połowie drogi w piątym wymiarze. Szóstym jest już BógOjciec1. Jeden z nas, Jezus z Nazaretu powiedział wam przecież gdzie dwóch lub trzech (nas z Jeden) zebranych w Ojcu1 to On jest pośród nas. Cała wasza liturgia, sakramenty to bzdety. Wszystkie religie są fałszywe bo zawierają tylko Nic_Prawdę. Prawda jest w innym świecie. Innym. Macie za Boga matematycznego, bezdusznego bota. Jahwe to przecież śmierć, nicość. Jest władcą ciemności, władcą tego świata. Cały wasz religijny magiczny rytualizm, jest pustką, nicością. Ale bawcie się dalej…

  9. Wiktor

    11 czerwca 2018 at 12:34

    Obłudnicy, dobrze powiedział o was prorok Izajasz:
    Ten lud czci Mnie wargami,
    lecz sercem swym daleko jest ode Mnie.
    Ale czci mnie na próżno,
    ucząc zasad podanych przez ludzi».

    Byłem na spotkaniu z Marcinem Zielińskim, byłem na spotkaniu z Witkiem Wilkiem. Co macie przeciwko tym ludziom? Są katolikami, którzy chodzą do kościoła, przystępują do Sakramentów. To czym się wyróżniają to fakt, że czytają i znają Pismo Święte. Przecież Pan Jezus powiedział, że „nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym Słowem, które pochodzi z ust Bożych”.

    Czy to co jest napisane w Piśmie Świętym może być nieprawdziwe?

    Katechizm Kościoła Katolickiego mówi, że:

    Jezus wysłuchuje modlitwy

    2616 Modlitwa skierowana do Jezusa jest już wysłuchiwana przez Niego w czasie Jego działalności przez znaki, które uprzedzają moc Jego śmierci i zmartwychwstania: Jezus wysłuchuje modlitwy pełnej wiary wyrażonej w słowach (trędowaty 66 ; Jair 67 ; kobieta kananejska 68 ; dobry łotr 69 ) lub też w milczeniu (niosący paralityka 70 ; kobieta cierpiąca na krwotok, która dotknęła Jego szaty 71 ; płacz i wonne olejki grzesznicy 72 ). Usilna prośba niewidomych: „Ulituj się nad nami, Synu Dawida!” (Mt 9, 27) lub „Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!” (Mk 10, 48), została przejęta w tradycji Modlitwy Jezusowej: „Panie, Jezu Chryste, Synu Boga, zmiłuj się nade mną, grzesznikiem!”

    Jezus zawsze wysłuchuje modlitwy, w której ludzie z wiarą proszą o uzdrowienie z niemocy lub odpuszczenie grzechów: „Idź w pokoju, twoja wiara cię uzdrowiła!”

    Dlaczego więc modlitwa o uzdrowienie miałaby być czymś złym? Czy Jezus we współczesnym Kościele jest tylko figurą cza krucyfiksie, czy tym samym Bogiem z Ewangelii niosącym uzdrowienie chorych?

    • Marian

      12 czerwca 2018 at 03:22

      Nie byłem nigdy na spotkaniu z Marcinem Zielińskim, ani Witkiem Wilkiem. Ale bywałem na spotkaniach modlitewnych z Hanną Gronkiewicz Waltz, ks. Andrzejem Grefkowiczem, bp. Dembowskim i wieloma innymi „liderami” z tamtego pokolenia. – Może i byli tam też jacyś uczciwi ludzie, ale dosadnie mówiąc: „g***o przykleiło się do okrętu Kościoła i krzyczy: płyniemy”.

  10. gosc w niedziele

    13 czerwca 2018 at 03:16

    s.p. ksiadz Franciszek Blachnicki, s.p. JPII, oazy w Kroscienku – to doktorek Krajski uwaza za bajki?
    To moze jest pora przyjrzec sie teraz doktorkowi Krajskiemu! Co on soba reprezentuje, skad on pochodzi i co mu w glowie siedzi!

  11. gosc w niedziele

    13 czerwca 2018 at 05:12

    s.p. ksiadz Franciszek Blachnicki, s.p. JPII, oazy w Kroscienku – to doktorek Krajski uwaza za bajki? Doktorku objawienia w Fatimie, Gietrzwaldzie tez sie tobie w glowie nie mieszcza, bo masz za mala glowe.
    To moze jest pora przyjrzec sie teraz doktorkowi Krajskiemu! Co on soba reprezentuje, skad on pochodzi i co mu w glowie siedzi!

  12. Lon

    14 czerwca 2018 at 19:15

    Bardzo dobry tekst. Ciesze się że ktoś w końcu zajął się tym tematem. I pisze to jako wieloletni członek takiej „charyzmatycznej” grupy. Dziś na szczęście już jako były.

    PS.
    Ciągle zadaje sobie pytanie, dlaczego historia z Harrisem w polskich kościołach niczego nas nie nauczyła. Ani duchowieństwa, ani wiernych.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra