Z zagranicy

Teatralne gesty na zamku Meseberg

Niemieckie i francuskie media już odtrąbiły sukces, że prezydent Macron i kanclerz Merkel porozumieli się we wtorek na zamku Meseberg w Brandenburgii i uzgodnili, że chcą oddzielnego budżetu dla strefy euro, o co Macron zabiega od ponad roku i mocno się niecierpliwi. Z kolei Merkel desperacko szuka w Macronie sojusznika w przeforsowaniu ogólnounijnych regulacji azylowych w związku z kryzysem migracyjnym i patem wynikłym z niemożności porozumienia się państw UE w tej sprawie.

Merkel ma pistolet przystawiony do głowy przez Horsta Seehofera, szefa CSU, siostrzanej partii chadeckiej, który jest jednocześnie ministrem spraw wewnętrznych. Bawarska CSU, na której czele stoi Seehofer, zażądała od rządu jednostronnego zaostrzenia polityki azylowej. Bawarczycy domagają się zakazu przekraczania granicy dla imigrantów, którzy złożyli już wniosek o azyl w innym kraju lub nie posiadają dokumentów. Tymczasem CDU, której przewodzi Merkel, dopuszcza takie rozwiązanie tylko w porozumieniu z innymi krajami UE.

Zdesperowany Seehofer powiedział, że „nie może pracować z tą kobietą”i postawił kanclerz ultimatum: jeśli do końca czerwca nie uda się jej wypracować unijnego porozumienia w sprawie imigracji, ani zawrzeć dwustronnych umów – jak tego asekuracyjne chce Merkel – Seehofer zacznie wdrażać swój plan od lipca na granicy Bawarii.

Sprawa jest na tyle poważna, że w Niemczech mówi się o możliwym zerwaniu trójpartyjnej koalicji chadeków i socjaldemokratów, końcu obecnego rządu i możliwości rozpisania następnych wyborów, gdyż CSU stawia sprawę bardzo twardo. Trudno się zresztą dziwić. To do Bawarii, która graniczy z Austrią, przedostają się najpierw zdążający do Niemiec imigranci, bo przez Austrię wiedzie imigracyjny szlak. To Bawarczycy mają z tego powodu największe problemy.

Macron rzucił Merkel koło ratunkowe, zapewniając, że Francja jest gotowa odbierać ubiegających się o azyl na granicach z Niemcami, którzy są już zarejestrowani w jego kraju. Jednak akurat granica francusko-niemiecka dla napływu emigrantów do Niemiec nie ma znaczenia, ponieważ z Francji nie wiedzie imigracyjny szlak. Paryż może więc „ bezkosztowo” oferować pomoc, służąc jako przykład. Najważniejsza i tak dla Merkel będzie zgoda Włoch i Austrii na odbiór od Niemców azylantów zarejestrowanych wcześniej w innym kraju UE. Wątpliwe, że do tej zgody dojdzie, chociaż podobna międzynarodowa umowa istnieje już między Paryżem i Rzymem. Merkel do końca czerwca musi jeszcze zawrzeć porozumienia również z Grecją i Bułgarią, ale tam przynajmniej nie rządzą partie antyimigranckie.

Macron podał Merkel pomocną dłoń, by nie straciła twarzy, ale zrobił to na zasadzie „coś za cos”. W jego interesie był osobny budżet dla strefy euro. Spodziewał się jednak ze strony Merkel większej hojności. Gdy w ubiegłym roku proponował, aby budżet ten wynosił kilkaset miliardów euro, Berlin to zanegował. Dziś Merkel, gdy pali jej się koło pióra, mówi dla budżetu strefy euro „tak”. Podaje też, że mógłby to być 2021 rok, ale …nie podaje konkretnych sum. Gdy Macron domaga się kilkaset miliardów, ona mówi o …kilkudziesięciu.
Tak przedstawiał się więc ten „sukces” spotkania Merkel- Macron potrzebny jednej i drugiej stronie.

W dodatku sami Niemcy już biją na alarm, że demokratycznie wybrany przez nich Bundestag wraz z 700 posłami nie jest przez Merkel pytany o zgodę, lecz ustawiony w charakterze widza, był zmuszony oglądać, jak Merkel bez uzgodnienia z parlamentem oferuje miliardy Macronowi dla ratowania własnej skóry. Opinia publiczna Niemczech już nie milczy. Woła, że Merkel próbuje kupić swoją siłę oferując miliardy ściągnięte od niemieckich podatników.

Oczywiście, na temat osobnego budżetu dla strefy euro muszą się wypowiedzieć pozostałe kraje UE. Niektóre jakiś czas temu określiły negatywnie swoje stanowisko. Ministrowie finansów ośmiu państw członkowskich, reprezentujących północną część UE, wystosowali do Rady Europy list dotyczący planowanych przez Paryż i Berlin reform UE.
Nie dają zgody na pogłębienie integracji w strefie euro, czyli de facto stworzenie unii w Unii, za czym opowiada się przede wszystkim Macron, i do czego chce dokooptować Niemcy.

List podpisały państwa bałtyckie, Holandia, ale także państwa skandynawskie, m.in. Dania i Szwecja, które do euro nie należą. Ministrowie tych państw wezwali do skoncentrowania się na reformach najważniejszych, takich jak dokończenie unii bankowej oraz przekształcenie europejskiego funduszu pomocowego dla zadłużonych państw w Europejski Fundusz Walutowy. Natomiast zdecydowanie skrytykowali pomysły tworzenia unii w Unii oraz instytucjonalizowania wewnętrznego podziału przez odrębny budżet dla strefy euro, czy ustanowienie europejskiego ministra finansów.

Jeżeli podobają Ci się materiały publicystów portalu Prawy.pl wesprzyj budowę Europejskiego Centrum Pomocy Rodzinie im. św. Jana Pawła II poprzez dokonanie wpłaty na konto Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia: 32 1140 1010 0000 4777 8600 1001. Pomóż leczyć ciężko chore dzieci.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

9 komentarzy

9 Komentarzy

  1. internet

    21 czerwca 2018 at 15:11

    Niemcy oskarżają Rosję o zmasowane ataki na energetykę.

    • michu

      21 czerwca 2018 at 15:21

      Pewnie przez nordstream 🙂

  2. zbyszek

    21 czerwca 2018 at 15:51

    Tak Macron jest podstepny i realizuje strategiczny interes Francyi – to widac slychac, jak rosnie.

    my nie wyjdzeimy z UE, ale UE wyjdzie z nas – tabletki na przeczyszczenie beda nazywac sie Macron

  3. jaro7

    21 czerwca 2018 at 20:22

    „PRZYPOMINAM ŻE MARIONETKOWY RZĄD PIS [ CZYLI PO I UW MORAWIECKI CZAPUTOWICZ DUDA GLINSKI GOWIN]
    0 400% ZWIEKSZYŁ LICZBE MUZUŁAMNÓW W POLSCE Z 28 000 DO 90 000 ORAZ POZWALA NA DALSZA NIEOGRANICZONĄ ISLAMIZACJĘ
    Do Polski napływają tysiące, a może nawet dziesiątki tysięcy imigrantów z Afryki i Azji. Tylko w Warszawie działa kilkadziesiąt wyspecjalizowanych agencji, które legalizują przybyszów. Proceder jest prosty. Tworzy się fikcyjną firmę, która wystawia zapotrzebowanie na pracowników. Dzięki temu do Polski transportuje się migrantów, rzekomo do pracy. Otrzymują oni pozwolenie na 3 lata pracy – najwięcej w całej Unii Europejskiej. Dlatego migranci walą nad Wisłę drzwiami i oknami, a firm prowadzących ten proceder jest bez liku. ABW odmawia komentarza w tej sprawie.
    Jeżeli myślicie że jest to błąd lub niedopatrzenie to się mylicie morawicki już powiedział niedawno że Polska otworzy się na emigrację z Azji środkowej i chwalił się tym przed merkelową na spotkaniu.
    Żeby ich bardziej przyciągnąć rozszerzono dla imigrantów w tym uchodźów 500 plus.
    statystyki przyjmowania imigrantów przez pis za stroną rządową migracje gov za 2018 rok tylko
    Wietnam 2018 12463
    Indie 2018 8047
    Turcja 2018 4158
    Uzbekistan 2018 1799
    Pakistan 2018 1441
    Egipt 2018 1351
    Kazachstan 2018 1336
    Nepal 2018 1308
    Irak 2018 1188
    Bangladesz 2018 1073
    Syria 2018 1063

    Nikt tych ludzi nie sprawda kim są a czesc z nich już okazało się terrorystami
    .

    Po kolejnej odsłonie rządów PiS potwierdza się moje przeświadczenie sprzed 10 lat, że prawdziwym celem PiS jest zablokowanie prawej strony sceny politycznej, by żadna patriotyczna inicjatywa, nie dotarła do Społeczeństwa Polskiego.
    Przed naszymi oczami odbywa się żałosny spektakl – służący sparaliżowaniu żywotnych sił Narodu Polskiego.
    Kilku niemieckich funkcjonariuszy musiało zająć się obywatelem Sri Lanki przechadzającym się z nożem po monachijskim dworcu. Imigrant został wcześniej zalegalizowany przez polskie władze.
    Jako pierwszy podejrzanego osobnika zauważył na dworcu kolejowym w Monachium żołnierz Budeswehry. Młody człowiek o ciemnej karnacji stał przy peronie trzymając w ręku pokaźnych rozmiarów nóż. Po przybyciu na miejsce wezwanych przez żołnierzy funkcjonariuszy policji, imigrant nie reagował na ich wezwania do położenia się na ziemię. Nie pomogło nawet użycie gazu pieprzowego
    Stwarzającym zagrożenie imigrantem okazał się 32-letni przybysz ze Sri Lanki. Do Niemiec przyjechał on z terytorium Polski. W naszym kraju Azjata przybywał zupełnie legalnie – polskie władze wydały mu wizę, następnie zalegalizowały jego pobyt jako studenta jednej z polskich uczelni.
    Sprawa ma miejsce w czasie gry rząd PiS otworzył granice Polski przed masową imigracją. Z danych Urzędu do Spraw Cudzoziemców na podstawie oświadczenia pracodawców o zatrudnieniu cudzoziemców do Polski wjechało w 2017 roku 1,8 mln obywateli Armenii, Białorusi, Mołdawii, Gruzji, Rosji i Ukrainy. Ci ostatni stanowili wśród cudzoziemców korzystających z tego ułatwionego trybu zatrudnienia 95% przybyłych. Jeszcze w 2014 r. w Polsce było tylko 373 tys. cudzoziemców pracujących w tym trybie. Znacząco wzrosła też za rządów PiS liczba wydawanych pozwoleń na pobyt czasowy i stały. Zezwolenie na pobyt czasowy lub stały otrzymało w zeszłym roku 192 tys. cudzoziemców. To 35% więcej niż rok wcześniej i aż o 78% więcej niż w roku 2015. Wśród nich było 125 tys. Ukraińców, ale też 8 tys. obywateli Indii, 6 tys. Wietnamczyków. Niedawno władze zgodziły się na ściągnięcie do Polski 3 tys. imigrantów z Uzbekistanu, państwa będącego głównym eksporterem islamskiego terroryzmu w regionie Azji Środkowej. Rachmat Akiłow, terrorysta z Uzbekistanu, który w kwietniu 2017 zabił w Sztokholmie pięć osób i ranił 14, wjechał do Unii Europejskiej na podstawie wizy pracowniczej wydanej przez Polskę, pracował przez jakiś czas w Warszawie”

    • Tadeusz Bobrowski

      22 czerwca 2018 at 17:15

      Prof. Pawłowicz pyta premiera i szefa MSWiA: Czy przyjmujemy muzułmańskich migrantów i uchodźców? Posłanka PiS Krystyna Pawłowicz opublikowała w piątek na Twitterze pismo skierowane do premiera Mateusza Morawieckiego i ministra spraw wewnętrznych i administracji Joachima Brudzińskiego, w którym prosi o wyjaśnienia w sprawie przyjmowania przez Polskę migrantów i uchodźców. Mimo, iż Prawo i Sprawiedliwość w kampanii wyborczej obiecywało, że nie będziemy przyjmować migrantów ani tzw. uchodźców, zgłaszają się do mnie – ostatnio szczególnie licznie – nasi wyborcy, którzy śledzą tę sytuację i wskazują, że jednak dochodzi do sprowadzania i przyjmowania muzułmańskich migrantów i uchodźców do Polski czytamy w piśmie Pawłowicz. Rozumiem, że na unijny „mechanizm relokacji” Polska się nie zgodziła i pomaga „na miejscu”. Jednak uprzejmie proszę pana premiera o informację i odpowiedzi na pytania, które wyborcy na podstawie obserwacji z całej Polski nam zadają, dotyczące faktycznie zwiększającej się obecności różnych „migrantów i uchodźców” na polskich ulicach miast, a teraz nawet i wsi dodała posłanka PiS. Pawłowicz zadała premierowi oraz szefowi MSWiA kilkanaście pytań dot. przyjmowania migrantów. Posłanka PiS zapytała m.in.

      1. Czy prawdą jest, że Polska podpisała umowę dwustronną z Uzbekistanem na przyjęcie pracowników z Uzbekistanu do Polski?,

      2. Czy prawdą jest, że stawki godzinowe za pracę przyznane tym zagranicznym pracownikom są znacznie wyższe niż pracowników polskich?,

      3. Czy prawdą jest, że Polska podpisała podobne umowy z innymi państwami azjatyckimi dotyczące przyjmowania pracowników do Polski?,

      4.. Czy prawdziwa jest informacja, że okręt chiński, który zacumował niedawno do Polski, przywiózł na pokładzie chińskich pracowników?.

      Pawłowicz chce też od premiera i szefa MSWiA informacji m.in. o tym, czy Polska przyjmuje obecnie uchodźców „z tytułu europejskiego mechanizmu relokacji”, czy władze polskie „weryfikują dokumenty uprawniające do pobytu w Polsce wydawane nielegalnie przez mafie migrantom przywiezionym przez nich do Polski” oraz co dzieje się „z osobami przybyłymi nielegalnie do Polski także na podstawie nielegalnych dokumentów”. Posłanka PiS pyta także, czy migrantom przysługiwać będą w Polsce np. takie świadczenia jak 500Plus. Panie premierze, problem jest naprawdę poważny, irytuje polską opinię publiczną i w razie niejasnych, nieujawnionych publicznie ustępstw, po prostu przegramy wybory napisała w liście Pawłowicz.
      Ps…Od tego jaka będzie odpowiedź zależy moje poparcie dla PiS.
      Choć jestem pewien, że ani premier, ani minister nie odpowiedzą pani Pawłowicz na te pytania. Zapewnienia „dobrej zmiany” zostały złamane. Wystarczy się wieczorem przejechać metrem. Oczywiście, że przyjmują, bo to widać, a czytałem, że sam pisowski wojewoda mazowiecki wydał kilkanaście tyś(!) pozwoleń na pobyt i pracę dla imigrantów z krajów muzułmańskich przez ostatnie 2,5 roku. Tylko w pierwszym kwartale 2018r wydano 30 tys zezwoleń na pobyt stały lub czasowy imigrantom z Afryki i Azji. Youtube, imigranci w Polsce. Duda gra na upadek PiS. Z Iraku do Polski 1176 osób, a z Syrii – 1063. Ale szczególnie popularna Polska dla Turków, przybyło do Polski 4138 imigrantów. Licznie napływają z Arabii Saudyjskiej, Iranu, Libanu, Jordanii. Nie dość, że przyjmują imigrantów z Azji, którzy kręcą się po ulicach Warszawy, to jeszcze chcą im przedłużyć okres pobytu do 5 lat. Takich udogodnień nie ma w żadnym kraju europejskim. Ciemnych osobników widać już na każdym kroku, nawet na tzw prowincji. Coraz ich więcej..za PRL ciemnoskóry był wielką rzadkością..i dlaczego z programu 500+ niby do rozwoju narodowej demografii korzystają inne nacje w szczególności Ukraińcy? W samym Wrocławiu odbiera to świadczenie około 7 tyś, głównie Ukraińskich dzieci. Dla emerytów na godną starość kasy nie ma, a dla obcych na 500+ z naszej kasy jest ?! Do jasnej cholery, 500+ było przeznaczone dla polskich rodzin a nie obcych! Przystanek tramwajowy w centrum dużego miasta ok. 19,oo. Dużo ludzi, młodych przeważnie mężczyzn, biali i śniadzi. Trudno usłyszeć j. polski. Ukraiński, rosyjski, żydowski oraz bardzo dużo arabskiego. Proszę zapytać rząd ile polskich paszportów wydano żydowskim przybłędom. PiS miał Polski pilnować przed obcymi a nie nią rozporządzać do spółki z jakimiś Danielsami! Znudziło wam się rządzenie!?PO rozpoczęła ukrainizację Polski na wielką skalę, a Morawiecki to już w 2016 wrzeszczał o 800 tys Ukraińców do budowanych zakładów w Polsce i wspieracie rozrodczość Ukraińców w Polsce. Proszę zapytać kto finansuje ukraińskich studentów? Kto opłaca ogromne stypendia socjalne i całe piętra w akademikach? Dlaczego zwalnia się ukraińskich studentów z opłat za egzaminy powtórkowe? To zaledwie rozgrzewka i swoista zasłona dymna przed gambitem. Czyli migracją 400 tysięcy żydów z okupowanych terenów Palestyny, dla których szuka się nowego i spokojnego miejsca do zamieszkania. Rząd niszczy nasz kraj etnicznie i kulturowo, sprowadzając setki tysięcy imigrantów różnych nacji i nie panuje nad tym kogo sprowadza!!! .. To wielkie oszustwo PiS!!! ..Tymczasem Węgry uchwaliły pakiet „Stop Soros”. .. Przyjęte przez parlament przepisy „Stop Soros” zakładają kary za pomoc nielegalnym imigrantom. Przyjęto też poprawkę do konstytucji zakazującą osiedlania obcej ludności na terenie Węgier!!! Naród Polski już 80 lat jest bezbronny względem wszystkich rządów które wspierają do dzisiaj szczególnie obce narodowości. Robią wszystko żeby Polacy mieli obce media nie swoje. Boją się nas Polaków. To już nie jest PiS, lecz oszukańcza podmiana. Zwijanie Polski trwa. Zostaliśmy najzwyczajniej oszukani. Ja z Rodziną na PiS już nie zagłosuję bo ktoś pograł narodem, jak zawsze. Następne wybory tylko Ruch Narodowy!

    • Wiesław

      22 czerwca 2018 at 17:17

      Nieobecni nie mają racji czyli co PiS łże na temat migracji. PiS łże nie tylko w sprawie migracji o czym możemy się przekonać podczas krótkiego nawet spaceru po Warszawie gdzie co i rusz widać hordy „ciapatych”. Dobra zmiana czyli tzw socjologiczna „maniana”. PiS łże nie tylko w sprawie migracji o czym możemy się przekonać podczas krótkiego nawet spaceru po Warszawie gdzie co i rusz widać hordy „ciapatych”. Zadurnieni warszawiacy tłumaczą mi, że to „studenci” w co z całego serca wątpię. Wątpię nawet czy oni potrafią pisać zwykłymi literami. Mydli się nam oczy Ukraińcami, których w Polsce jest nie tylko pełno ale i stają się bezczelni o czym przekonałem się ostatnio osobiście usiłując zaparkować auto na parkingu którym zarządzał przedstawiciel tego zacnego narodu. Zachowywał się on jakby był samym Poroszenką. Ale do rzeczy. W środę na dworcu w Monachium zatrzymano 32-letniego „studenta” ze Sri Lanki z PRAWEM POBYTU W POLSCE. Znaleziono przy nim 13-centymetrowy nóż. To takich studentów można co i rusz zobaczyć w Warszawie i innych miastach. Dla mnie na studenta to on mi raczej nie wygląda. Ciekawe co zdaniem pana ministra MSWiA ten intelektualista „studiował” w Polsce ? W niedzielę ma się odbyć w Brukseli mini szczyt w sprawie migracji. Premierzy grupy Wyszehradzkiej stwierdzili ze swoją obecnością nie będą nobilitować szalonej polityki. Czy jednak nie byłoby lepiej być tam i postawić oszołomom diagnozę. Nieobecni nie mają racji. Mogą nie jeździć na takie spotkania nie liczące się kraje ale Polska – szósta gospodarka w Europie? Czy powinniśmy lekceważyć spotkania organizowane na wniosek Niemiec i przygotowane przez kierownictwo Unii nie licząc na rewanż i lekceważenie z ich strony? Czy przykład Trumpa który pojechał na spotkanie z takim „dupkiem” jak tyran z Korei Płn. nikogo niczego nie nauczył?

    • Anonim

      22 czerwca 2018 at 17:18

      „Niemcy muszą zostać zewnętrznie odizolowane i od wewnątrz przez napływ obcej kultury z-heterogenizowane, quasi: rozcieńczone”(Co oczywiście postanowiono w brukselskim „Kremlu” lub raczej Synagodze Szatana zrobić także z Polakami, Węgrami, Hiszpanami, Czechami itd.) Źródło: „Die WELT” z 7.2.2005 Joschka Fischer „Risiko Deutschland”.

  4. Goa

    21 czerwca 2018 at 20:47

    A tak pchaliśmy się do Unii. Babcie głosowały bo już widziały wnuków w Oksfordach a nie na zmywakach. Młodzi skakali do góry ,a Kwaśniewski nosił Hibner na rękach. Tak było. Teraz jest syf i lęk. Zewsząd napierają imigranci, niektórzy do niedawna siedzieli w Afganizstanie w jaskiniach. Unia dowala nam i Węgrom,że nie chcemy przyjmować kwot imigrantów z Afryki i obcina za to fundusze. Merkel zwariowała, Macron dostał kota (pardon ma psa ze schroniska, który obsikał mu w salonie zabytkowy kominek). Sytuacja przygnebiająca i bez wyjścia.

  5. Anonim

    22 czerwca 2018 at 17:19

    Dutkiewcz w amoku wzywa z Berlina: „Nacjonalizm to śmierdzący pot! Europo, weź prysznic!”. Kończy karierę samorządowca i rozpaczliwie zabiega o karierę „Europejczyka”? A może to obłęd wynikający z nudy i frustracji? Pewnie jedno i drugie, ale faktem jest, że prezydent Wrocławia, który kończy w listopadzie ostatnią kadencje samorządowca, szuka już sobie wygodnego lądowiska. Pewnie dlatego, z takim zaangażowaniem wspiera idee europejskich elit – szczególnie tych lewackich. W trakcie berlińskiej debaty o „wartościach i dziedzictwie” porównał on nacjonalizm do „śmierdzącego potu” i „wezwał” Europę do tego, by…”wzięła prysznic”. W Berlinie trwa debata o polityce europejskiej, której hasło sprowadza się do stwierdzenia: „dzieląc się dziedzictwem, dzielimy się wartościami”. Hasło imprezy naturalnie kojarzy się z dyskusją, dialogiem i promowaniem wartości, które legły u podstaw Europy. Tyle teoria, ale nie możemy zapomnieć, że impreza odbywa się w Berlinie więc o wartościach i dziedzictwo będzie raczej cicho. Udowodnił to Rafał Dutkiewicz, który z konferencyjnej mównicy grzmiał o zagrożeniu, który niesie dla Europy nacjonalizm. Nacjonalizm to śmierdzący pot, który trzeba zmyć z ciała. Po raz kolejny, dzisiaj z Berlina, wzywam: Europo, weź prysznic! grzmiał Rafał Dutkiewicz. Oczywiście Dutkiewicz nie byłby sobą, gdyby swoim kuriozalnym stwierdzeniem nie podzielił się na twitterze. Czy Rafał Dutkiewicz liczy na jakąś ciepła posadkę w instytucjach europejskich? Jego szokujące stwierdzenie zapewne znajdzie w Niemczech, Francji, czy Holandii wielu fanów i naśladowców. Życzymy panu Rafałowi długiej i owocnej kariery i dajemy radę: nie musi się pan aż tak bardzo starać! Niemcy doceniają pana zaangażowanie. Nie zapomną o swoim wiernym sojuszniku. „Europejczyk” pełną gębą.

    Ps..Gratuluje porównań, wziętych prosto z czasów potomków mieszkańców tego miasta sprzed 80 laty. Idealnie się wpisał w brunatny język sugerując odwrotnie. Może jakiś leming historyczny się nabierze. Jak ten kraj miał się prawidłowo rozwijać, jeśli tak kukły bez charakteru nim zarządzały od gminy po najwyższe urzędy. Rebe Dudkiewicz, twój pot cuchnie czosnkiem, niestety mykwa nie pomoże. Włazi w odbyt lewakom z Eurolupanaru, godność i honor Polaka zostawiwszy w szufladzie biurka. A może i mózg też. Gudłaj niemyty Dutkiewitz jako folksdojcz, to gorący wielbiciel stalinowskiego mordercy Baumana – szefa KBW , niedawno wielokrotnego gościa i „wykładowcy „na Un..Wrocł . im B. Bieruta. Śmierdząca nazistowska ciota Dutkiewitz von Breslau, jest tak brudna i spocona, że powinna wziąć kąpiel w dymiącym kwasie siarkowym, m.in, jako adorator stalinowca mordercy Baumana.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra