Kultura i historia

Ostatni mecz przed wojną

Kibicowanie swojej drużynie jest manifestacją patriotyzmu.
Mecze także związane są z historią, wystarczy wspomnieć bardzo krótką wojnę futbolową. Jednak pewien szczególny mecz powinien zostać w pamięci Polaków dlatego, że rozegrał się  zaledwie kilka dni przed początkiem pasma zbrodni na obywatelach Polski.

Mowa tu o meczu towarzyskim z Węgrami rozegranym na stadionie Wojska Polskiego w Warszawie. Meczu, który wkrótce nabrał wymiaru symbolicznego.

Jeszcze przed rozpoczęciem gry trwały wielkie przygotowania. Do Polski został zaproszony Szkot Alex James, jeden z ojców sukcesu Polaków. James jeździł po Polsce obserwując nasze drużyny, doradzał selekcjonerowi, Józefowi Kałuży, zapoznawał Polaków z nowoczesnymi technikami gry.

Gdy 27 sierpnia 1939 roku rozegrał się mecz, Polacy stanęli przed niełatwym zadaniem, w tym czasie bowiem Węgry nosiły tytuł wicemistrzów świata. A jednak wygraliśmy 4 do 2. Trzy gole dla Polaków strzelił Ernest Wilimowski, jeden Ewald Dytko. Węgrzy z kolei dali do wiwatu Polakom golami Gyuli Zsengellera oraz Sandora Adama.

W ,,Przeglądzie Sportowym” wyrażano tylko ubolewanie, że na meczu nie był obecny Alex James, bowiem to właśnie jego strategię obrony zastosowali Polacy.

Jednak nawet z artykułu o meczu przebija nastrój oczekiwania na wojnę, wspomniane jest fanatyczne oddanie Niemców wodzowi, ba!, podczas bankietu urządzonego po meczu pułkownik Glabisz zastanawiał się, czy ten mecz z Węgrami nie jest ostatnim przed wybuchem wojny. Te słowa okazały się prorocze, a do planowanego rewanżu Węgrów we wrześniu już nie doszło.

Dzień przed rozegraniem meczu, również w Warszawie, zaprezentowano szerokiej publiczności transmisję telewizyjną. Dziś piłka nożna jest  „tematyczną” potęgą, dobitnie pokazują to trwające obecnie mistrzostwa. Każde zwycięstwo powoduje dumę narodową, każda klęska wstyd i złość na piłkarzy – tak jak w przypadku przegranej Polaków z Kolumbijczykami.

Choć dzisiaj wszelkie mistrzostwa to dla Polaków powód do emocji, to ostatni przed wybuchem II wojny mecz szczególnie powinien być wspominany – jako sukces naszych sportowców i koniec pewnej epoki.

Jeżeli podobają Ci się materiały publicystów portalu Prawy.pl wesprzyj budowę Europejskiego Centrum Pomocy Rodzinie im. św. Jana Pawła II poprzez dokonanie wpłaty na konto Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia: 32 1140 1010 0000 4777 8600 1001. Pomóż leczyć ciężko chore dzieci.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

1 komentarz

1 Komentarz

  1. Marian

    26 czerwca 2018 at 07:54

    No cóż, lato 1939 r. też było długie i piękne…
    Kto wie, co nas czeka tej jesieni…

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra