Z kraju

Hanna Gronkiewicz-Waltz znowu przeciwko lokatorom

Patryk Jaki ujawnił treść notatki, z której wynika, że urzędnicy warszawskiego ratusza mają polecone, żeby kwestionować wszelkie decyzje Komisji Reprywatyzacyjnej – nawet jeśli są na korzyść miasta, dotyczą zwrotu ukradzionych kamienic i odszkodowań dla lokatorów.

Działanie to nie mieści się w głowie. Nawet gdyby przyjąć naiwnie, że Gronkiewicz-Waltz nie wiedziała, że w sposób nieuprawniony oddaje mienie państwowe i krzywdzi tysiące ludzi, których czyściciele kamienic pozbawili nie tylko majątku, ale często zdrowia i życia, to należałoby oczekiwać, że teraz będzie się cieszyć, że krzywdy choć w niewielkiej części, zostaną wyrównane.

Ona natomiast idzie w zaparte i byle nie przyznać się do błędu, blokuje wypłaty odszkodowań. Ważniejsze jest dla niej jej własne ego, PR i dobre samopoczucie, niż interes mieszkańców, którego ślubowała bronić.

Jest to przerażające, nieludzkie zachowanie osoby, która kiedyś należała do katolickiej wspólnoty charyzmatycznej. Budzi to nie tylko niesmak, ale i oburzenie. Osoba taka powinna odejść całkowicie z polityki, skoro prywata jest dla niej najważniejsza.

Jeżeli podobają Ci się materiały publicystów portalu Prawy.pl wesprzyj budowę Europejskiego Centrum Pomocy Rodzinie im. św. Jana Pawła II poprzez dokonanie wpłaty na konto Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia: 32 1140 1010 0000 4777 8600 1001. Pomóż leczyć ciężko chore dzieci.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

6 komentarzy

6 Komentarzy

  1. Janusz

    11 lipca 2018 at 09:21

    Nie można mówić o praworządności w Polsce, skoro ta osba pełni funkcje prezydenta, a zatem pozostaje na wolności.

    • Soroka

      11 lipca 2018 at 10:38

      No własnie! A dodatkowo taki stan państwa polskiego podkreśla atakowanie od wielu lat o. Rydzyka oszczerstwami i inwektywami, a HGW jest traktowana jak obywatel nietykalny.
      Panie Krajki! Napisz Pan o końcu HGW! Nie odważy się Pan? Portki się trzęsą? Gdzie pańska niezależność?

  2. gieptil

    11 lipca 2018 at 15:22

    Jak ja piszę o warszawka hitlerawka to jest to traktowane jak jakie majaki. Ale to istnieje. 100, może więcej ludzi środowisk michnikoidalnych rezydujących w Warszawie i robiących za elitę, to są klasyczni naziści krwi czystej. Dla niepoznaki co jasne porykują wciąż o polskim antysemityzmie i w ogóle nic tylko by bronili pokrzywdzone mniejszości, czy walczyli z nazizmem. Ale nie myślą bronić milionów zwykłych Polaków, bo jak się zdaje nawet nie uważają nas za ludzi. No to przebili nawet hitlerowców, bo ci uważali nas za podludzi. Jak się zdaje z tego samego powodu nie uważają aby podczas II Wojny Świat owej miało miejsce ludobójstwo Polaków, przecież ludobójstwo dotyczy ludzi. To naprawdę jest czysto nazistowska ciemna dzicz. A postępowanie Gronkiewicz całkiem mnie nie dziwi, oni tacy są po prostu, jakby była okazja chętnie by wsypywać cyklon B do komór gazowych z polskimi podludźmi.

    • gieptil

      11 lipca 2018 at 15:25

      Miało być 100 tysięcy.

  3. jok

    11 lipca 2018 at 20:36

    Przy całym braku sympatii do HGW i jej działań, o co chodzi z tym: „blokuje wypłaty odszkodowań”?

    O ile pamiętam, w całej sprawie ujawnionej (wierzchołek wierzchołka góry lodowej) „afery reprywatyzacyjnej”, a przynajmniej w najgłośniejszym przypadku, w całej serwowanej nam narracji – i to tej oburzonej działaniami Hanki, antyhankowej, tej pochylającej się, jak najbardziej słusznie, nad krzywdzonymi lokatorami i „prawnymi” aspektami „reprywatyzacji” jeżącymi włos na głowie – przewijało się o „kamienicy skradzionej Żydom”.
    Ilekroć jednym tchem wypowiadano/pisano o działaniach przestępczych/nieprawnych/niezgodnych z elementarną logiką i poczuciem sprawiedliwości, drugim tchem dodawano: „kamienica skradziona Żydom”, choć już – o ile pamiętam – nie pisano przedstawiciele jakiej nacji mieli możliwość i wpływy by przeprowadzić taki „geszeft” i zapewnić mu „ochronę prawną”, nie pisano jaka była sytuacja prawno-ekonomiczna kamienicy przed wojną itp.
    Mam nadzieję, że chodzi o jakieś odszkodowania dla tych lokatorów, a nie „byłych właścicieli”

    • jok

      11 lipca 2018 at 20:42

      OK, przegapiłem, wyżej napisali o „odszkodowaniach dla lokatorów”.
      Ale mój niepokój co do zasadności intensywnego powtarzania „komu skradziono kamienicę” pozostał, czy czegoś tam „antyhankowcy i obrońcy lokatorów” nie szykują – jako aparat wykonawczy – by „zadośćuczynić okradzionym”, choćby nie żyli kupę lat….

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra