Z kraju

Czy powinno się przywrócić obowiązkową pracę dla kraju po studiach?

Nie istnieje coś takiego, jak bezpłatne studia. Jeśli student nie wnosi opłat, to znaczy, że płaci za niego państwo, to znaczy my wszyscy.

 

 

 

 

 

 

Już za komuny był zwyczaj, że jeśli ktoś ukończył studia wyższe, musi przez jakiś czas pracować na wskazanej placówce. Była to forma odpracowania za kilka lat pobierania nauk, co jest dużym obciążeniem dla budżety. W PRL-u nie było jednak problemu emigracji zarobkowej, bo granice i tak były zamknięte.

Dzisiaj natomiast, kiedy tak wiele osób wyjeżdża zaraz po studiach, pojawia się konkretny problem moralny: czy skoro wszyscy składamy się na studia tych osób, nie powinny chociaż jakiś czas zostać w kraju, by spłacić dług wobec społeczeństwa?

Jest w tym jawna niesprawiedliwość, że państwo funduje komuś studia za kilkaset tysięcy złotych, z zamysłem, że wzbogaci on polską gospodarkę, a ten zaraz po odebraniu dyplomu jedzie za granicę i tam buduje dobrobyt społeczeństwu, które nie zainwestowało w niego nawet złotówki.

Rażące jest to w przypadku zawodów strategicznych dla narodu takich, jak medycyna. Już teraz brakuje nam lekarzy, bo absolwenci medycyny łatwo znajdują dobrze płatną pracę za granicą. Nikt nikomu nie ma prawa zakazać opuszczania kraju, ale państwo ma prawo żądać zwrotu pieniędzy za studia w momencie opuszczenia kraju na stałe.

Wystarczyłoby pod koniec studiów stawiać, studentom takich kierunków jak medycyna, następującą alternatywę: albo zobowiązujesz się pracować w kraju przez 10 lat, albo zwróć pieniądze za studia. Społeczeństwo nie ma bowiem żadnego interesu w finansowaniu komuś kariery za granicą.

Jeżeli podobają Ci się materiały publicystów portalu Prawy.pl wesprzyj budowę Europejskiego Centrum Pomocy Rodzinie im. św. Jana Pawła II poprzez dokonanie wpłaty na konto Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia: 32 1140 1010 0000 4777 8600 1001. Pomóż leczyć ciężko chore dzieci.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

48 komentarzy

48 Komentarzy

  1. Podpis

    12 lipca 2018 at 20:21

    A może po prostu wprowadzić studia płatne dla wszystkich. Uruchomić też preferencyjne kredyty na studia. Kasę zamiast wydawać na studenta przeznaczyć na kredyt który musi być spłacony. Nie było by problemu.

    • Marian

      12 lipca 2018 at 23:48

      Myślę, że to bardzo dobry pomysł – studia muszą być płatne dla wszystkich bez wyjątku.
      Jesteś zdolny, brałeś udział w konkursach, wygrywałeś, wiesz że jesteś mocny – bierz kredyt i studiuj.
      Nie czujesz żadnego tematu, nie chce ci się, wolisz tanie wino i tanie d***, albo leżeć na tapczanie i gapić się w sufit? – Nie marnuj swojego i cudzego czasu na uczelni. Ktoś musi pracować na mniej odpowiedzialnych stanowiskach i cieszyć się prostym szczęściem.
      Rola aparatu państwa, to tylko zapewnienie wiarygodności kredytowej dla banku – kredyt udzielany na PESEL, jak nie spłacasz, to Interpol.
      Studia magisterskie w zależności od kierunku kosztują ok. 300-500 tys. czyli tyle co mieszkanie w Warszawie.
      Żadnych ulg i żadnych kredytów preferencyjnych – niech nikt nie kombinuje, jak przerzucić koszty swojego wykształcenia na innych.

      • Marian

        12 lipca 2018 at 23:57

        Niestety, są ludzie, dla których 500 tys. to żadne pieniądze i uczelnie zaroją się od głupich dzieci bogaczy z zagranicy.

    • RB

      13 lipca 2018 at 07:43

      Znowu mają zarabiać banki???

    • Paweł

      13 lipca 2018 at 12:22

      Zgadzam się z przedmówcą, niech jedyną motywacją do studiów będzie chęć rozwijania swoich talentów (zainteresowań) a nie dobre ustawienie się w życiu.

    • gieptil

      13 lipca 2018 at 13:25

      Zdaje się że ten pomysł z kredytami na studia to już gdzieś po świecie chodził ze skutkiem mizernym. Może ktoś opisze. To jeszcze jeden ze starych głupich pomysłów który rozwijają korwiniści.

      • gieptil

        13 lipca 2018 at 13:41

        Tutaj tekst o tych kredytach w USA.
        http://serwisy.gazetaprawna.pl/finanse-osobiste/artykuly/1030469,kredyty-studenckie-w-usa.html
        Warto zauważyć, że kapitaliści z USA wprowadzili państwowe finansowanie niektórych kierunków na studiach w wyniku sowieckich sukcesów w kosmosie, bali się że przegrają wyścig z ZSRR. Żeby nie tracić talentów, bo ktoś może być zdolny a nie mieć kasy zwyczajnie na studia. A jak pęknie w USA obecna bańka na tych kredytach to wielu się odechce studiować, przezornie pozostaną na poziomie szkoły niższej. Tylko jak Rosjanie znów coś wystrzelą, to kapitaliści z USA znów wprowadzą państwowe finansowanie studiów.

      • Marian

        13 lipca 2018 at 18:21

        W latach 90-tych spotkałem w Norwegii studentkę, która właśnie wzięła kredyt na studia, a ja pracowałem fizycznie u Norwegów w ogródku, żeby zarobić na swoje. 😐
        Gdybym wtedy mógł dostać kredyt na studia, to nie zapłaciłbym za studia… zdrowiem.
        A kredyt byłby już spłacony.

  2. Wojtek

    12 lipca 2018 at 21:49

    Trzeba skończyć z komunistycznymi pomysłami. Sprywatyzować studia i po problemie. Plus odpisy od podatku dla fundujących stypendia dla najzdolniejszych. Ale anonimowo, cała kasa do jednej puli i rozdział według wyników. Tak jest w Chinach.

  3. Miszcz Yoda

    12 lipca 2018 at 22:52

    Niemcy bez skrupułów korzystają z wykształconych zagranicą lekarzy. W Polsce lekarska mafia robi, co moze, by utrudnić pracę w zawodzie Ukraińcom czy Białorusinom! Tymczasem zamiast zastanawiać się nad neokomunistycznymi pomysłami pracy przymusowej, pora otworzyć rynki dla osób wykształconych za pieniądze ukraińskiego czy białoruskiego podatnika…Można się otworzyć i na inzynierow, ale…Co oni będą robić w bantustanie gdzie dominują montownie i utopijne wizje chorego umysły Morawieckiego?

    • Marian

      12 lipca 2018 at 23:50

      tiaa, znam kogoś kto od lat poprawia projekty po tych „inżynierach-geniuszach” ze wschodu – może byłoby taniej zrobić to zupełnie od nowa.

      • Miszcz Yoda

        13 lipca 2018 at 14:30

        Nie ma takiej potrzeby! Żaden tu nie przyjedzie…

        • Marian

          13 lipca 2018 at 19:08

          Żaden? Jak dotąd przyjechało ponad 2 miliony

          • Miszcz Yoda

            13 lipca 2018 at 20:20

            Do pracy w biurach konstrukcyjnych? Fabrykach? Hutach? Z tego, co widzę zapieprzają fizycznie na budowach, w rolnictwie, w sklepach itp…

          • Marian

            13 lipca 2018 at 22:00

            @MiszczYoda, no wiesz, nie chciało się nosić teczki, trzeba dźwigać woreczki i wiaderka.

          • Miszcz Yoda

            14 lipca 2018 at 11:35

            @Marian ,,@MiszczYoda, no wiesz, nie chciało się nosić teczki, trzeba dźwigać woreczki i wiaderka”…Im się chciało! Tylko polska ,,gospodarka” ma do zaoferowania woreczki i wiaderka…

          • Marian

            14 lipca 2018 at 11:57

            Polska nie ma ŻADNYCH zobowiązań wobec Ukraińców, Białorusinów i Żydów. Nie pasuje, niech jadą na socjal do Niemiec, albo do Szwecji.

          • Miszcz Yoda

            14 lipca 2018 at 13:42

            @Marian ,,Polska nie ma ŻADNYCH zobowiązań wobec Ukraińców, Białorusinów i Żydów. Nie pasuje, niech jadą na socjal do Niemiec, albo do Szwecji.”. A napisałem gdzieś, że ma? Bo nie widzę takiego fragmentu. Z tym, że jeśli chcą w Polsce pracować, płacić podatki i wspierać jej rozwój, to tylko nawiedzienie turbonarodowi kretyni mogą ich chceieć wyganiać…Mnie jedynie żal, że tu nie ma miejsca gdzie może rozwinąć skrzydła konstruktor, projektant czy technolog. W montowniach wystarczy trochę siły i umiejętność przyciskania guzików…

          • Marian

            14 lipca 2018 at 21:20

            Ale dlaczego właśnie u nas chcą „rozwijać skrzydła”? Niech je rozwijają w SWOIM kraju.
            No przecież w końcu mają SWOJE państwo i co znowu im nie pasuje? – Woda nie smakuje? Trawa już nie taka zielona jak w 1943 r.?

  4. Piotr R

    13 lipca 2018 at 00:49

    Mlody Krajski jak widze ma ocno socjalistyczne podejscie do zycia. A nie przyszlo Ci do glowy geniuszu zeby po prostu wprowadzic normalnosc czyli zeby za studia placil ten ktory studiuje, a nie cale spoleczenstwo? Nalezaloby rowniez obnizyc i uproscic podatki. Ale w swoim socjalistycznym lbie chyba tego nie zrozumiesz.

    • stary

      13 lipca 2018 at 22:30

      Nie socjalistyczne, ale skrajnie komunistyczne podejście Krajskiego. Przy takim Krajskim to Lenin, Stalin i Mao to skrajna prawica. Już chyba tylko sam Prezes jest bardziej na lewo. Towarzyszu Krajski!!!!!!!!!!! Niech najpierw odpracują ci co biorą 500+, zasiłki itp. I niech te stare babki od Towarzysza Rydzyka odpracują refundowane leki; w szczególności te 75+ niech odpracują darmową viagrę. I uświadom sobie towarzyszu Krajski, że ci studenci mają rodziców, którzy 90% wypracowanego przez siebie dochodu oddają temu „państwu”. To tylko na takich kierunkach jakie kończył towarzysz Krajski wystarczy zapłacić żeby skończyć i być głupszym niż przed tymi „studiami”. Tylko takich towarzyszy nigdzie nie potrzebują, nawet w Korei Północnej. Inżynierów, lekarzy,fizyków, chemików -tak. Pismaków -nie. Trzeba było skończyć poważne studia; wtedy towarzyszu wiedzielibyście, że to jest wasza zasługa, waszej pracy, wysiłku i wyrzeczeń. A tak macie towarzyszu co dało wam to „państwo”, a co widać po publikowanych przez towarzysza tekstach.

      • Tomasz2

        19 lipca 2018 at 15:29

        Współczuję zakutym łbom, które uważają się za „prawicowe” – a tą prawicowość opierają na …. „kapitalizmie”. Całą mózgownicę mają natomiast zwaloną modernizmem i oświeceniowym „myśleniem”. Pewnie uważają Średniowiecze za ciemne i chyba by je zaklasyfikowali do… socjalizmu.
        Tak to jest jak się nie zna filozofii klasycznej – nie rozumieją o czym ten dr Krajski gada, ale w swoim zadęciu pocą te linijki bełkotu.

  5. Gregor

    13 lipca 2018 at 08:06

    A może wprowadzić system amerykański. Jak cie stać na studia to studiujesz a jak nie to zaciagasz pożyczkę studencką na np 40 tys i po studiach spłacasz.

    • Miszcz Yoda

      13 lipca 2018 at 14:33

      A może wpierw porównować dostępność kredytów, ich oprocentowanie, warunki spłaty, a potem pisać głupoty?

      • Marian

        13 lipca 2018 at 18:41

        @Miszczu, proszę uprzejmie. W Norwegii inżynier zarabia ok. 1 miliona koron rocznie, co daje ok. 10 tys. dolarów miesięcznie. W Polsce oczywiście mniej, chociaż koszty utrzymania w Norwegii i w Warszawie są podobne.
        Student potrzebuje ok. 5 tys. miesięcznie, ale wynająć mieszkanie, zapłacić za uczelnię, za książki, komputer, rower/samochód itp. Daje to koszt 50 tys. rocznie. Po 5 latach mamy 250 tys. licząc po kosztach, bez wyjazdów zagranicznych i luksusów.
        Po studiach zarabiając 10 tys. na rękę, żyjąc na tym samym standardzie, może odłożyć 5 tys. miesięcznie, czyli spłacić studia po 5 latach + 1 rok na odsetki dla banku lub rodziców (20%).
        Nie ma tu żadnej wielkiej filozofii.

        • Miszcz Yoda

          13 lipca 2018 at 20:21

          ,,Po studiach zarabiając 10 tys. na rękę,”….Taaaa…Chyba jako dziwka w luksusowym burdelu? Kto tyle da absolwentowi?

  6. Julia

    13 lipca 2018 at 08:17

    POPIERAM .Jeśli z podatków, to ileś lat pracy obowiązkowej w kraju .

    • andzia

      13 lipca 2018 at 08:41

      W realiach polskich to niewykonalne. Brak odpowiedniej pracy. Znajomy opowiadał mi o młodych prawnikach pracujących z konieczności na stacji benzynowej.

      • Marian

        13 lipca 2018 at 18:43

        bajki, niedawno szukałem prawnika do sprawdzenia umowy o pracę – za mniej niż 500 zł żaden nie weźmie papieru do ręki, no i poczekaj 2 tygodnie.
        Niech lepiej pracują na stacji benzynowej 😉

  7. Ewa

    13 lipca 2018 at 09:52

    a nie lepiej byłoby po prostu stworzyć warunki do pracy dla młodych lekarzy? Dać im godną pracę i dać zarobić?
    Poza tym w praca za granicą jest bardzo atrakcyjna w zasadzie dla tych ze specjalizacją a na tę (np. kardiologia) trzeba tyrać 10 lat. Ci po studiach mają status „podlekarzy” . Owszem, mają lepiej niż w Polsce, ale specjalizacje lub większe pieniądze są dla swoich albo wyjątkowych wyjątków z Polski.

    • Miszcz Yoda

      13 lipca 2018 at 14:36

      Dla tej pazernej mafii ,,godne warunki” to jakieś 8 tysi na rękę, bo ,,po ciężkich studiach im się należy”! Nigdzie na świecie młody lekarz nie zarabia kokosów…Pokaż co potrafisz, a potem się domagaj! poza tym co? ,,Mlodzi lekarze” mają być lepsi od inzynierów, historyków czy archeologów?

      • margeritta

        13 lipca 2018 at 16:26

        Jeżeli taki inżynier, historyk czy archeolog bierze odpowiedzialność za czyjeś zdrowie i życie, to oczywiście, że nie 🙂

        • Miszcz Yoda

          13 lipca 2018 at 18:05

          Jeśli taki inzynier projektuje mosty, samoloty czy linie kolejowe to bierze. Młody lekarz to może najwyżej węgiel od sraczki przepisać ,albo antybiotyk na anginę…Taka jego odpowiedzialność.

  8. Soroka

    13 lipca 2018 at 11:20

    Na studia powinny delegować zatrudniający i za studiowanie powinno się płacić, bo nauka jest pracą. Wtedy sprawa kosztów studiowania byłaby sprawą umowy pomiędzy zatrudniającym i delegowanym na studia. Taki system definitywnie skończyłby ze studiami nie wiadomo po co i z produkcją idiotów patentowanych. A poza tym tak jest sprawiedliwie, czyli zgodnie z Dekalogiem.
    Na studia absolutnie nie powinno się delegować ludzi wyznania materialistycznego, bo ludzie tego wyznania nie są zdolni do uczciwości.

  9. echewia

    13 lipca 2018 at 13:20

    A rodzice studiujących to rozumiem nie zrzucają się na studia w podatkach? Co za komunistyczna logika, zawsze widzą tylko jedno rozwiązanie zapędzić wszystkich pod pistoletem do kołchozu. To na pewno sprawi, że Polacy dalej będą chcieli być Polakami. Ludzie jeżeli przestanie się opłacać być Polakiem to Polska zginie prędzej czy później, 1% patriotów gotowych się poświęcić co najwyżej opóźni proces.

    • Miszcz Yoda

      13 lipca 2018 at 14:37

      Uffff….Już myslałem, ze same komuchy i zawistne polaczki na forum! Dzięki za ten wpis!

      • gieptil

        13 lipca 2018 at 14:56

        Głupoty opowiadasz. Czas skończyć z cwaniakowaniem i prywatom pod pięknymi hasłami wolnościowymi. Polskim nieszczęściem od dobrych 300 lat są liczni co lubią wsadzić ryj do koryta i pochrząkując się nażerać cudzym kosztem. Tak rozkradli I RP, II RP, i teraz pracują nad III RP. Takie świnie, takie bydło batem należy i do kamieniołomów, nie przejmując się banialukami które opowiadają.
        Bo ja ostatnio sobie uświadomiłem że za I RP liczna szlachta dbała aby król nie był tyranem, nie był za mocny. Więc miał on bardzo mało praw, tak coś jak dzisiaj prezydent, szlachcic mógł sobie z jego woli kpić. No i nie miał prawie pieniędzy, bo były super niskie podatki. Ale jak by to inaczej nazwać, to była to samowolka i prywata szlachty.

        • Miszcz Yoda

          13 lipca 2018 at 18:07

          No tak, bo przeciez taki szlachcic-idiota nie wiedział co zrobić ze swoimi podatkami, ale już oświecony król, tak?

          • Marian

            13 lipca 2018 at 19:10

            Co ty tam wiesz, o życiu szlachty przed rozbiorami. Lepiej opowiedz coś o rezunach kozackich, o chłopach białoruskich, jak to sie fajnie polaczkom w potylicę strzelało

    • finka

      13 lipca 2018 at 20:11

      Na studia zrzucamy się wszyscy, rodzice nie studentów też. Drogie studia dla lekarzy finansują wszyscy podatnicy, a często, gesto lekarz po dyplomie jedzie na Zachód. Społeczneństwo łoży na kształcenie i ma prawo oczekiwać rekompensaty. Wiele złego mozna mówić o komunie ale system kształcenia był dobry, wszyscy musielismy po studiach te 2 lata odpracować,nie widzę w tym nic nagannego, przeciwnie. Można wprowadzić płatne studia ale już teraz efekt płatnych jest taki, że każda dziura chce mieć uczelnię i kształci miernoty w zbędnych zawodach. Poważne uczelnie jesli będą płatne stracą część zdolnych, a ubogich.

  10. absolwent

    13 lipca 2018 at 20:22

    Przymusowy etat – jestem za. Tylko dla kogo przymus – dla pracodawcy czy jak zwykle tym głupim byłby absolwent? Ja skończyłem studia z wyróżnieniem a po studiach szukałem pracy aż 7 miesięcy i zmieniam co pół roku do dzisiaj. Młodzi wyjeżdżają bo mają dosyć niskich pensji i wywalania za byle co jak mnie np. za to że jestem za mało rozmowny czy za to wraca multum bab po macierzyńskim i trzeba wywalić kogoś.
    Moje dzieci będę gonił od małego do pracy z zawodem bo studia są tylko dla babińca z bloków wielkich miast, szkoda lat i nerwów. Mój dyplom najchętniej bym spuścił w kiblu lub podpalił.

  11. Miszcz Yoda

    13 lipca 2018 at 20:25

    @Marian A co ja wiem o rezunach? Albo o chłopach białoruskich? Pomijając już fakt, że ci ostatni nikomu w tył głowy nie strzelali, to ja jestem z rodziny proletariackiej, a nie chłopskiej! Już mój pradziadek pracował na kopalni, w Prusiech, a nie na jakiejś zasranej Ukrainie…

    • Marian

      14 lipca 2018 at 21:54

      Co do Białorusinów, to poczytaj o rodzinie Cimoszewiczów.

  12. stan

    13 lipca 2018 at 20:48

    Zacząć trzeba od dołu, od zniesienia bandyckiego przymusu szkolnego, a dalej powinien pomóc „dobór naturalny”. Z czasem wyklaruje się dylemat kto i ile ma płacić. Potrwa to kilka lat.

    • Miszcz Yoda

      14 lipca 2018 at 11:37

      Szczególnie ,,na zdrowie” wyjdzie to dzieciom z patologicznych rodzin…

  13. Włościanka

    14 lipca 2018 at 15:45

    Za komuny 3 miesięczne przyuczenie do zawodu odpracowywało się 2 lata, te 3 miesiące nauki też poza nauką się pracowało. Nikt nie protestował bo tak być powinno. Dlaczego odpowiedzialni pracujący za 1500 nędzarze wciąż fundują bogatszym;PiSowskie plusy, POwskie rodziny na swoim i mieszkania dla młodych. Fundują studia dla wyjeżdżającej młodzieży. A po co te 500+ jak te dzieciaki też wyjadą. Przecież można wprowadzić godziwe pensje to nasze 3 mln. młodych z małymi dziećmi przyjedzie z saksów i nie trzeba opłacać będzie dziecioróbstwa bo za godną pensję sami utrzymamy swoje rodziny.

    • Marian

      15 lipca 2018 at 08:45

      @Włościanka, problem też w jakości kształcenia. Kiedyś doświadczony majster, który znał się na swojej robocie i chciał młodego nauczyć, mógł to zrobić w kilka miesięcy.
      Dziś namnożyło się byznes-cfaniaczkuf, którzy ciągle wierzą, że „pierwszy milion trzeba ukraść” i ani nic nie potrafią, ani nie mogą nauczyć innych. Te wszystkie firmy szkoleniowe, to zwykłe golenie baranów – biorą po 5-10 tys. za kilkadziesiąt godzin szkolenia, a to wszystko to albo zupełne banalne podstawy, albo jakieś marginalne problemy „od czapy”. – Jak ktoś metodą prób i błędów nie nauczył się jakiejś technologii w domu, to z tego szkolenia nie wyniesie nic.
      Bo nie o to chodzi, żeby złapać króliczka… Cały ten kociokwik, to tylko po to, żeby zagospodarować czas młodych ludzi na uczenie się idiotycznych technologii, które co chwila wyskakują jak króliki z kapelusza iluzjonisty. Arbeit macht frei. Niewolnik musi mieć zajęcie…

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra