Z kraju

Kapitulacja władz polskich przed dyktatem żydowskim

Jest oczywistym, że polityka globalnych potęg, w szczególności Stanów Zjednoczonych, ma niebagatelny wpływ na sytuację całego świata i byłoby truizmem rozwodzić się na ten temat, zwłaszcza, że zagadnienie to jest dokładnie opisane. Chciałbym się jednak odnieść do wątku polskiego występującego w tej sprawie, ponieważ dotyczy to mnie osobiście, jako Polaka i patriotę.

Jaki więc wpływ na Polskę wywiera polityka realizowana przez lobby izraelskie w USA? Zacznę od tego, że przekłada się ona zarówno na naszą gospodarkę, jak i na kieszeń każdego obywatela polskiego. Jesteśmy bowiem dużym konsumentem ropy naftowej i każde wahnięcie ceny płaconej za jej baryłkę odbija się na konkurencyjności polskiej gospodarki i zasobności naszych portfeli, a cena ta wzrosła w ostatnim czasie o około 60%.

Dlaczego ceny paliw na stacjach benzynowych rosną tak szybko? Abstrahując od niewątpliwie ważnych argumentów dotyczących zbyt dużego udziału podatków w cenie litra paliwa, skupmy się teraz na innej kwestii, która ze względu na podjęty w artykule temat jest niezwykle istotna.

Niedawno odniósł się do niej premier Morawiecki, który powiedział: „To, że dzisiaj benzyna jest trochę droższa, niż była wcześniej, nie ma najmniejszego związku z tym, co się dzieje w polityce polskiej. Jest to wyłącznie związane z wypowiedzeniem układu z Iranem przez Stany Zjednoczone o zakazie produkcji broni jądrowej przez Iran, jak również z niepokojami na Bliskim Wschodzie i zacieśniającą się polityką pieniężną Stanów Zjednoczonych, która powoduje, że dolar jest coraz mocniejszy – a ropę sprzedaje się w dolarach”i. Premier, jak było do przewidzenia, gdy został zapytany o możliwość obniżenia akcyzy na paliwa, zrobił unik i wyraził tylko nadzieję, że benzyna stanieje, ale jego zdaniem „zależy to od tego, czy złotówka się umocni względem dolara i od tego czy sytuacja na świecie się uspokoi”.

To, że rząd nie kwapi się z podjęciem interwencji na rynku paliw akurat mnie nie dziwi, ponieważ obecna ekipa, która realizuje wiele programów socjalnych, kupując sobie w ten sposób poparcie wyborców, cieszy się z rosnących wpływów budżetowych, a te przecież powiązane są z wysokością podatków pośrednich zawartych także w cenie paliwa.

Tyle tylko, że za „szczodrość” rządu płacą wszyscy Polacy, bowiem jednocześnie rosną ceny innych produktów i usług, a rodzime przedsiębiorstwa ledwo dyszą. Jednak widocznie niewiele to obchodzi dygnitarzy państwowych, liczących zapewne na mannę z Brukseli i wdzięczność możnego protektora zza oceanu.

Tymczasem w kwietniu 2018 roku wpłynął do gdańskiego Naftoportu pierwszy tankowiec z ropą irańską, co skomentował prezes PKN Orlen, Daniel Obajtek, w następujący sposób: „Dostawa z Iranu stała się faktem. Ropa z kierunku bliskowschodniego daje nam wiele możliwości. Przede wszystkim umożliwia dywersyfikację kierunków dostaw i zwiększenie bezpieczeństwa energetycznego państwa”ii. Dodajmy też, że pozyskiwany z Bliskiego Wschodu surowiec jest lepszy od rosyjskiego, bo zawiera mniej siarki oraz daje „możliwość wyprodukowania relatywnie dużej ilości tzw. produktów białych, takich jak benzyna, nafta i olej napędowy”.

Zwiększanie więc zakupów tego surowca z Iranu ma duże znaczenie dla zmniejszenia naszego uzależnienia od Rosji i wynegocjowania korzystniejszych cen ropy dostarczanej przez koncerny rosyjskie. Jednak zapowiadane przez administrację amerykańską sankcje, które mają być nałożone na Teheran, mogą zrujnować polskie planyiii. Przyczyną tego są interesy Izraela, o które dba prezydent Trump i wspierające go lobby izraelskie. Wykazują oni w tym względzie tak wielką determinację, że nawet usuwają z Białego Domu urzędników, którzy mają odmienne zdanie w kwestii bezwarunkowego wspierania państwa żydowskiego.

Przykładem tego jest zdymisjonowanie w marcu 2018 roku sekretarza stanu, Rexa Tillersona, bo sprzeciwiał się zerwaniu przez USA układu nuklearnego z Iranem. Jego miejsce zajął dotychczasowy szef CIA, Mike Pompeo, nawołujący do rozprawy z tym państwemiv. W tym kontekście powinno też niepokoić, że rosnące ceny ropy wzmacniają budżet Rosji, który jest w znacznej mierze zasilany pieniędzmi z jej sprzedaży, co umożliwia Putinowi zwiększanie nakładów na zbrojenia i łagodzi sankcje nałożone na jego krajv. Niepokojące były także wypowiedzi Trumpa przed szczytem G7 w Kanadzie, ponieważ stwierdził, że „Rosja powinna być na tym spotkaniu, powinna być jego uczestnikiem”. Dodał jeszcze, że „można się zgadzać lub nie i może to nie jest politycznie poprawne”, ale „mamy świat do zarządzania”.

Jego zagranie przypomina do złudzenia politykę resetu w stosunkach z Rosją, na której przejechał się już prezydent Obama, kompletnie ograny przez Rosjan, czego negatywne skutki odczuliśmy też na własnej skórze.

Kolejnym poważnym problemem w relacjach polsko-amerykańsko-żydowskich jest uchwalenie przez Senat USA – Just Act 447 – Justice for Uncompensated Survivors Today (Sprawiedliwość dla ocalonych, którzy nie otrzymali zadośćuczynienia). Został on w kwietniu 2018 roku zatwierdzony przez Izbę Reprezentantów Kongresu, która nie wprowadziła w nim żadnych zmian, ale sposób jego procedowania był podejrzany i niejasny. W kilka dni później prezydent Trump bez zmrużenia oka podpisał tę ustawę, dającą „Departamentowi Stanu USA prawo do wspomagania organizacji międzynarodowych zrzeszających ofiary Holocaustu oraz wspierania ich poprzez swoje kanały dyplomatyczne w odzyskaniu żydowskich majątków, które nie mają spadkobierców”.

Ustawa zobowiązuje także „Departament Stanu do przygotowania w ciągu 18 miesięcy raportu na temat tego, jak poszczególne kraje wywiązują się z obowiązku restytucji mienia” i trzeba zaznaczyć, że państwa z byłego bloku komunistycznego mają być objęte szerszym zakresem monitoringu. Profesor Norman Finkelstein określił inicjatorów ustawy 447 mianem „hien cmentarnych”. Nie ma też wątpliwości, że „w tej konkretnej ustawie chodzi przede wszystkim o Polskę”.

Ocenił również, że roszczenia wysuwane wobec Polski „nie mają nic wspólnego z samymi ofiarami, z ludźmi, którzy przeżyli Holokaust lub z ich spadkobiercami. To przedsięwzięcia oszukańczych organizacji żydowskich, które wykorzystują Holokaust jako broń służącą do wzbogacenia się. Prawdziwe ofiary lub ich spadkobiercy nic z tego nie dostają”.

Sytuacja, która powstała w wyniku przeforsowania ustawy 447 w USA jest naprawdę groźna i stawia Polskę w trudnym położeniu, ponieważ ukazała nam w całej pełni siłę lobby żydowskiego w Ameryce, które dzięki swoim wpływom uzyskało potężne narzędzie nacisku, bo jak to ujął wspierający tę ustawę kongresmen Ed Royce – „Just Act pomoże wywrzeć presję na kraje ociągające się z restytucją mienia poprzez wskazanie ich i zawstydzenie”.

Nie należy przy tym brać dosłownie stwierdzenia sugerującego, że w razie oporu grozi nam jedynie publiczne napiętnowanie. Żydzi bowiem podejmując się wymuszenia na nas bezzasadnych roszczeń sięgną do sprawdzonych metod, które wcześniej umożliwiły im dopadnięcie banków szwajcarskich i przemysłu niemieckiego, a mają w tym zakresie wielkie możliwości, o czym pisał już Norman Finkelstein w swojej książce „Przedsiębiorstwo holokaust”.

Ocenił on zresztą w rozmowie z dziennikarzem tygodnika „Do Rzeczy”, że: „Największe niebezpieczeństwo to naciski ze strony Izraela. Netanjahu ma dostęp do ucha Donalda Trumpa i widać, że część państw boi się zrobić cokolwiek wbrew woli Izraela.

Niebezpieczeństwem jest to, że rządy i jednostki będą się teraz bały szantażu: sprzeciw wobec działań Izraela może się skończyć karą ze strony USA. Boję się, że uzasadniona krytyka wobec potwornych działań Izraela na niektórych polach będzie uciszana”. I jak pokazuje rzeczywistość sformułowane przez niego ostrzeżenia mają bardzo mocne podstawy, bowiem administracja amerykańska już od kilku miesięcy wywierała silną presję na władze naszego kraju w sprawie wycofania się z nowelizacji ustawy o IPN, co współgrało z antypolskimi atakami ze strony Izraela.

Doświadczyliśmy więc gróźb zawartych w listach senatorów i kongresmenów, jak również w oświadczeniu Departamentu Stanu, w którym bez ogródek stwierdzono, że „reperkusje, które wprowadza projekt ustawy, mogą mieć wpływ na strategiczne interesy Polski, a także jej relacje ze Stanami Zjednoczonymi i Izraelem”.

Mieliśmy też w Warszawie wizytę rewizora zza oceanu, który odbył dyscyplinujące rozmowy z prezydentem, premierem, szefem MSZ oraz prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim. Jednak najdotkliwszą „karą” okazało się nieformalne uznanie polskich liderów za persona non grata w Białym Domu, co zaskutkowało tym, że zawieszono dwustronne kontakty na najwyższym szczeblu. Przekonał się o tym boleśnie Andrzej Duda, który pomimo tego, że przebywał przez tydzień w USA i czynił starania o audiencję u prezydenta Trumpa, to został przez niego ostentacyjnie zlekceważony. Amerykanie mieli też podobno grozić nam blokadą finansowania wspólnych projektów wojskowych, a przecież nie wiemy o wszystkich zakulisowych formach szantażu z ich strony, którego skuteczność obecnie wydaje się być niepodważalna.

Świadczy o tym całkowita kapitulacja władz polskich przed dyktatem żydowskim, bowiem 27 czerwca 2018 roku, na wniosek premiera Morawieckiego, Sejm dokonał w ekspresowym trybie zmiany ustawy o IPN, uchylając artykuły 55a i 55b, mówiące o konsekwencjach karnych „za publiczne przypisywanie Narodowi Polskiemu lub Państwu Polskiemu odpowiedzialności za zbrodnie nazistowskie popełnione przez III Rzeszę”. I wbrew temu, co głosi Mateusz Morawiecki, deklarujący, że: „Nie ustępujemy z niczego. Zrealizowaliśmy więcej niż zakładaliśmy, pobudziliśmy świadomość na świecie. Działamy w realiach międzynarodowych i bierzemy je pod uwagę”.

To nie ma cienia wątpliwości, że Polska poniosła klęskę i doznała okropnego upokorzenia. Nie zmieni tego faktu zaklinanie rzeczywistości przez propagandę rządową, a o skali porażki i hańby świadczą najlepiej entuzjastyczne komentarze w prasie izraelskiej, która odtrąbiła zwycięstwo, podkreślając, że Polska ugięła się pod presją Izraela i USA.

Można oczywiście podawać w wątpliwość: Czy perypetie związane z nowelizacją ustawy o IPN mają związek z jakością relacji polsko-amerykańsko-izraelskich? Czy zasadne jest ich łączenie z ustawą 447? Czy roszczenia żydowskie wobec Polski mogą być zrealizowane? Jednak byłoby skrajną naiwnością, gdybyśmy uwierzyli w zapewnienia specjalistów od robienia „dobrego” wrażenia i stwarzania pozorów, którzy wciąż powtarzają: „Polacy nic się nie stało”.

W Polsce bowiem mamy do czynienia z potężnym lobby żydowskim, podobnym do istniejącego w USA, które ponad podziałami politycznymi działa na rzecz interesów Izraela. I łatwo można zaobserwować, że niezależnie od temperatury sporu w różnych kwestiach i stopnia nienawiści partyjnej, to wśród ugrupowań parlamentarnych panuje absolutna zgoda w sprawie stosunku do Żydów. Można wręcz rzec, że w naszym kraju jest w tym względzie znacznie gorzej, bo o ile w Stanach Zjednoczonych wspomniane lobby wywiera silny wpływ na politykę amerykańską, to w Polsce całkowicie nią zawładnęło i sprawuje bezpośrednie rządy, które przypominają już żydowski zarząd komisaryczny.

Większość uczciwych komentatorów politycznych zgadza się, co do tego, że w awanturze o polską politykę historyczną, którą rząd z kretesem przegrał, chodzi tak naprawdę o przygotowanie gruntu prawnego, politycznego i propagandowego pod akcję wydojenia Polski na wiele miliardów dolarów. Dlatego kapitulacja, która miała ostatnio miejsce, wytworzyła bardzo niebezpieczną sytuację. Ujawniła bowiem porażającą skalę zależności „polskich” polityków od wpływów zewnętrznych oraz ich poniżającą uległość wobec Izraela i Stanów Zjednoczonych.

Dla partii rządzącej, ale także dla opozycji, ważniejsza i atrakcyjniejsza jest rola akwizytorów obcych interesów niż lojalna służba państwu polskiemu, którego oficjalnie są przedstawicielami. Niepokojące jest również to, że w kwestii roszczeń żydowskich panuje całkowita zmowa milczenia wśród polityków z różnych opcji, którzy jeśli już cokolwiek o tym mówią, to nie biją na alarm, lecz usypiają czujność opinii publicznej. Całkowitą bierność wykazuje też „nasza” dyplomacja, zabiegająca jedynie o to, aby środowiska żydowskie robiły jak najmniejszy rejwach wokół tej sprawy, bo utrudnia to życie „polskim” politykierom, którzy muszą się tłumaczyć „ciemnemu ludowi”. Oburzająca jest również forma procedowania ustawy o IPN, czyniąca z posłów i senatorów bezwolne maszynki do głosowania, a prezydenta sprowadzająca do roli notariusza żyrującego kompletny upadek moralny parlamentaryzmu polskiego.

To wstyd i hańba, że rządzą nami takie nędzne kreatury. W dodatku ukrywające przed społeczeństwem prawdziwe rozmiary swojej szkodliwej działalności. Izraelczycy ujawnili bowiem, że na prośbę polskiego szefa rządu premier Netanjahu wyznaczył dwóch zauszników, którzy potajemnie omawiali warunki polskiej kapitulacji z „dwoma parlamentarzystami PiS, bliskimi Morawieckiemu”, a działo się to w Wiedniu i „w ośrodku izraelskiego wywiadu w Giliot na północ od Tel Awiwu”xii. Potwierdził te fakty prezes Kaczyński, który stwierdził: „Nie mogę zdradzać szczegółów tych uzgodnień […]. Negocjacje zaczęły się wiele miesięcy temu i najważniejsze elementy wspólnej deklaracji też zostały wypracowane już dość dawno. Przez ostatnie tygodnie trwało doprecyzowanie szczegółów – istotnych, ale jednak szczegółów. […] Negocjacje trwały w ciszy, w wielkiej dyskrecji. Wiedziało o nich bardzo ograniczone grono osób”xiii. Nie dość więc, że potajemnie knuli z naszymi wrogami, to jeszcze od samego początku przewidywali taki rozwój wypadków. Polakom zaś wmawiali, że będą walczyć do końca o naszą godność i „nie oddadzą nawet jednego guzika”.

Dlatego rację ma prof. Jacek Bartyzel pisząc, że: „Tzw. dobra zmiana, której głosiciele obiecywali obronę i wzmocnienie naszej suwerenności państwowej, nie tylko że nie uczyniła nic, aby to urzeczywistnić, ale stworzyła swoją chaotyczną i resentymentalną polityką zagraniczną nowe czynniki zagrożenia. Zmniejszył się wprawdzie stopień serwilizmu wobec Berlina, uprawianego przez poprzednią ekipę rządową, ale w to miejsce służalczość wobec amerykańskiego hegemona osiągnęła niebotyczne rozmiary. Ceną płaconą za ten protektorat, będący iluzoryczną gwarancją naszego bezpieczeństwa, jest także znoszenie coraz bardziej dotkliwych upokorzeń ze strony Izraela i całego żydowskiego »anonimowego mocarstwa«”.

W tych okolicznościach nikt już chyba nie ma wątpliwości, że gdy przyjdzie stawić czoło roszczeniom żydowskim, to wtedy rządzący nikczemnicy rzucą nas na pastwę pazernych lichwiarzy, tak samo, jak to uczynili w przypadku rezygnacji z walki o naszą godność. Burza rozpętana wokół ustawy o IPN była zapewne testem naszej wytrzymałości i poligonem, na którym sprawdzano najskuteczniejsze metody paraliżowania naszego oporu.

Była też zasłoną dymną przykrywającą utrącenie ustawy reprywatyzacyjnej, która nie satysfakcjonowała Żydów oraz posłużyła do odwrócenia uwagi, podobnie jak sprawa Pomnika Katyńskiego w Jersey City, od Aktu 447 forsowanego w USA. Należy więc zadać pytanie: Kto ponosi winę za klęskę? Pomimo tego, że szef polskiego rządu, który uważa się za zwycięzcę, odradza poszukiwania winnych, to ja jednak wskażę osobników, którym zawdzięczamy największe od wielu lat upokorzenie.

Winę ponosi przede wszystkim grupa trzymająca władzę, a więc: Jarosław Kaczyński, Mateusz Morawiecki i Andrzej Duda, których wspomagają marszałkowie Kuchciński i Karczewski. To oni powinni zakosztować nie tylko surowego werdyktu historii, ale także osądzenia przed Trybunałem Stanu, ponieważ ich tchórzostwo przyczyniło się do przegrania batalii o polską politykę historyczną, w awanturze, którą sami rozpętali oraz otworzyło drogę do grabieży polskiego majątku.

Poruszane w tym artykule zagadnienia skłaniają również do refleksji nad stanem naszych relacji z Ameryką. Dotychczas bowiem zbyt wielu Polaków uwiedzionych komplementami wygłoszonymi przez prezydenta amerykańskiego na Placu Krasińskich w 2017 roku nie dostrzegało, że w istocie Trump nie kocha Polski, lecz traktuje nasz kraj jak pionek na swojej globalnej szachownicy. W końcu jednak „rozwój wydarzeń pokazał, że spośród dwóch sojuszników Ameryki – Polski i Izraela – sojusznik żydowski jest dla władz amerykańskich znacznie ważniejszy niż sojusznik polski”.

Czas więc oprzytomnieć, bo nie chodzi już tylko o naszą godność, do której zbyt wielu rodaków ma stosunek lekceważący, ale gra toczy się o bardzo wymierne kwoty. Jeśli bowiem rząd polski zgodzi się zapłacić haracz Żydom, to nie tylko postawi Polskę w szeregu sprawców odpowiedzialnych za Holokaust, lecz także cofnie nas w rozwoju cywilizacyjnym, co najmniej do początku tzw. transformacji ustrojowej. Ogromna skala wymuszenia rozbójniczego, któremu organizacje żydowskie próbują nadać sankcję prawną, jest bardziej rujnująca niż rosnące ceny paliw i inne koszty, które ponosimy w związku z bezmyślnym i bezwarunkowym popieraniem polityki amerykańskiej.
Doznaliśmy upokarzającej porażki, ale jest jeszcze czas na to, aby pokazać, że „mądry Polak po szkodzie” i wystawić rachunek tym politykom, którzy ponoszą za nią odpowiedzialność, bo widocznie nie nadają się do rządzenia i jak to ujął klasyk – im raczej „kury szczać prowadzić, a nie politykę robić”.

Jeżeli podobają Ci się materiały publicystów portalu Prawy.pl wesprzyj budowę Europejskiego Centrum Pomocy Rodzinie im. św. Jana Pawła II poprzez dokonanie wpłaty na konto Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia: 32 1140 1010 0000 4777 8600 1001. Pomóż leczyć ciężko chore dzieci.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

27 komentarzy

27 Komentarzy

  1. Art

    24 lipca 2018 at 17:44

    http://i67.tinypic.com/2v2fhhv.jpg
    Na zdjęciu w myckach są obaj. Ten rodzimy?! siedzi tyłem. My im naprawdę nie damy rady. Chociaż jest tak możliwość,czysto teoretyczna: musielibyśmy się wszyscy (przepraszam za wyrażenie) skurwić,aby się upodobnić do nich.I dopiero wtedy mamy szansę.Ale tego nie zrobimy,a więc…..

  2. Włościanka

    24 lipca 2018 at 17:56

    Przecież w 2014 POPiS przyznał żydom 100 euro miesięcznie. Płaci winny nie ofiara, więc tym samym przyznał naszą winę. To są zdrajcy! A innych polityków mamy tylko kilku. Nie rozumiem co robią narodowcy, że ich nie widać. Jak nikt nie zaprotestuje to tak jak tę stówę będziemy im rozdawać ziemię i kamienice.

    • Tomek

      26 lipca 2018 at 19:47

      Jakie 100 EUR miesięcznie przyznano Żydom w 2014 roku niby?

        • Tomek

          26 lipca 2018 at 22:01

          A ty nie umiesz sobie informacji zweryfikować? 🙂 Wiem, to większe wyzwanie, niż jej znalezienie, ale jednak warto, byś próbował…

          Owszem, kilka lat temu powstał mały zamęt dot. rzekomej ustawy nakazującej niby Polsce wypłacanie emerytur Żydom – wzięło się to z błędu w jednej izraelskiej gazecie, później podchwycił to SuperExpress właśnie w tym artykule, poseł Wipler, no i duża część forów prawicowych z rodzaju tych, co to z weryfikacji informacji raczej nie słynie. Pojawiło się te 50 tys. uprawnionych i paru idiotów napisało na blogach, że już płacimy jakieś 240 mln Żydom.

          Jaka natomiast była prawda? Ustawa z 2014 nikomu żadnych uprawnień nie przyznawała, ani nie rozszerzała. Zmieniała tylko procedurę wypłaty – mianowicie, nie trzeba było już mieć konta w polskim banku, żeby dostawać wypłatę. Takie uprawnienia istniały już dużo wcześniej i nie były to żadne emerytury, tylko dodatki kombatanckie przewidziane dla wszelkich polskich obywateli represjonowanych przez III Rzeszę lub ZSRR, będących w trudnej sytuacji finansowej i absolutnie nie dotyczyły tylko Żydów – każdy obywatel polski z ówczesnego czasu, jeśli był represjonowany i miał ciężką sytuację majątkową, miał do nich prawo.

          Odpowiedź na interpelację Wiplera dość dobrze to wyjaśnia: http://www.sejm.gov.pl/sejm7.nsf/InterpelacjaTresc.xsp?key=1FBF4512
          Szkoda tylko, że Wipler potem nie skomentował tego i nie wyjaśnił, że nieprawdą zatem było to, co wcześniej pisał – teraz tacy jak ty to wciąż kopiują…

          Faktycznie ilość osób pobierających te świadczenia w Izraelu, wg przedstawiciela MSZ Sebastiana Rejaka, nawet po wejściu w życie ustawy, to kilkadziesiąt osób. A wy w „Internetach” pisaliście o 50 tys. i 240 mln wypłacanych „emerytur za Holokaust”.

          To piękny przykład tego, jak sami się ogłupiacie wierząc w bzdury, które już dawno temu zostały sprostowane. Celowo zadałem to pytanie, spodziewając się, że ktoś tu właśnie taki link bezrefleksyjnie przywoła, żeby wam to pięknie udowodnić.

    • Janusz I

      31 lipca 2018 at 09:46

      Narodowcy w pięknych garniturach z modną fryzurą występują na konferencjach prasowych.

  3. Oldt

    24 lipca 2018 at 19:03

    Macie ciekawe pismo „Szaniec”.Gratulacje LOS.
    Tylko,ze tu jest cenzura!
    apropos tematu o prawicowym wodzireju z USA antysorosowym.Tam cenzura:
    Nigel Farage/antypolski polityk zGB/,PIS/ to jakas pomylka, bo wystarczy wziac pod uwage pytanie jedno jedyne prezydenta RP Dudy zyrowane przez JK I PIS oraz Radio Maryja : Czy jestes za wpisaniem do Konstytucji przynaleznosci Polski do Unii Europejskiej I NATO? / Cyt. Z pamieci/ Oczywiscie ogtromna wiekszosc chce ,zeby Polska byla w NATO,ale coraz bardziej I to lawinowo rosnie liczba obywateli ,ktorzy chca wyjscia z UE ,ktorej przewodzi alkoholik ze skorczami konczyn.Pytanie to swiadczy o zlych intencjach, o perfidnym podejsciu Obywateli, bo dlacze3go nie rozdzielil tych pytan? Tak robili komunisci w sfalszowanym referendum po wojnie. Pytania musza byc rozdzielone, bo to nie jest to samo :UE I NATO.Ktos , komu z racji pelnionego urzedu podlegaja Sily Zbrojne RP ,powinien miec tego swiadomosc.
    /?”… konieczność przygotowania się do coraz bardziej realnego starcia wielkich potęg: Europy – z osią starożytnych cywilizacji tureckich, perskich i chińskich.Tu jednak Bannon dostrzega ważny aspekt tej walki. –Same elity nie mogą walczyć w tej wojnie – tłumaczy – To ludzie muszą się w to zaangażować.” Miesa armatniego szuka ?
    Widac, ze kolejny globalista usiluje wziac pod but nurty patriotyczne I wykorzystac je do swoich mglistych celow. Z dystansem do tego wszyscy patrioci z prawdziwego zdarzenia. Imitacje I podrobki zaraz poleca odgrywac swoje role. Dlatego z dystansem do kolejnego centralnego zarzadzania via prawicowy wodzirej.

  4. Marian

    24 lipca 2018 at 20:24

    „Diabeł ubrał się w ornat i ogonem na mszę dzwoni” – krytyka obecnego rządu z pozycji piłsudczykowskich jest nawet zabawna.

    • rojber

      24 lipca 2018 at 21:30

      10/10!artykyl dobry,ale cytowanie na koniec durnia i zdrajcy towarzysza ziuka,to jakas pomylka!

  5. finka

    24 lipca 2018 at 20:50

    A wydawało się, że bardziej służalczego rządu niż Tuskowy to nie będzie, zgadzam się z autorem, że obecny pobił w tej dziedzinie poprzedników. Co trzeba mieć w głowie, żeby liczyć na to, że sprzymierzenie się z rozbójnikiem da nam jakieś korzyści, rozbójnik poświęci nas przy pierwszej możliwej okazji, o czym zresztą kiedyś pisałam.

    • nowotwor zlosliwy

      24 lipca 2018 at 21:31

      10/10

  6. Dick

    24 lipca 2018 at 22:28

    „Po owocach ich poznacie”.
    Zgadzam się z autorem.
    Polityka pisiorów nie jest nieudolna. Bo nieudolnym można być raz, dwa. Ale nie przy każdym ważnym dla Polski i Polaków aspekcie polityki zagranicznej.
    A więc lećmy:
    1. Wsparcie dla banderowskiej Ukrainy.
    2. Zciągnięcie do Polski mil8onów Ukraińców przy jednoczesnym wypychaniu z kraju milionów Polaków oraz praktycznie zerowym wsparciu powrotu Polaków ze Wschodu.
    3. Wprowadzanie tylnymi drzwiami GMO Monsanto (narzędzie globalistów).
    4. Wprowadzanie niebezpiecznych szczepionek zachodnich koncernów za grubą kasę (przy skandalicznym stanie finansowym służby zdrowia). Np. śmiercionośna szczepionka hpv.
    5. Skandaliczne próby podporządkowania Polonii litewskiej interesom Litwy.
    6. Dywersyfikacja (teoretycznie mądre posunięcie) dostaw gazu i ropy z Rosji kontraktami na DROŻSZY surowiec z USA, czy Kataru, swego czasu wspierającego ISIS.
    7. Wsparcie Arabii Saudyjskiej przez m.in. szkolenie pilotów. To wrogi nam kraj sponsorujący ekstremistyczny islam i prowadzący haniebną wojnę w Jemenie.
    8. Ustawa 447, co do której pisiory nie tylko że nie protestowały, to jeszcze torpedowali patriotyczne działania Polonii amerykańskiej.
    9. Wycofanie się z ustawy reprywatyzacyjnej pod naciskiem Izraela.
    10. Wycofanie się z nowelizacji ustawy IPN (która to nowelizacja wygląda na zagrywkę pod rabunek Polski na bilion zł mającą „udowodnić” światu polskii współudział w holokauście i polski „antysemityzm”).

    To 10 najważniejszych przewinień pisu.

    To nie nieudolność.
    To ZDRADA!!!
    To CELOWE, AGENTURALNE DZIAŁANIE NA ZGUBĘ POLSKI I POLAKÓW.
    Kaczyńscy i cała ta banda pisowska to agentura syjonistyczna!
    A piórka patriotyzmu i katolicyzmu to tylko przekręt. To zagrywka w stylu konia trojańskiego.
    Platfusy i postkomuniści (SLD I PSL) to tylko cwaniaki i złodzieje.
    Pisiory to agentura żydowska i zdrajcy!

  7. Dick

    24 lipca 2018 at 22:34

    Jeszcze jeden bardzo ważny punkt.
    Prowadzenie polityki konfrontacyjnej z Rosją i szukowanie Polski i Polaków do wojny SAMOBÓJCZEJ z tym naszym przecież sąsiadem.

  8. Dick

    24 lipca 2018 at 22:46

    2 kolejne punkty.
    Zciągnięcie wojsk amerykańskich do Polski
    Pozostawienie ustawy 1066 i jeszcze jej rozszerzenie o ekwipowanie ewentualnych wojsk „bratniej pomocy”.

    Jeszcze wiele można dopisać.
    Za każdy z punktów rząd w świadomym społeczeństwie został by pogoniony do diabła.
    A Polacy śpią…

    • TZ.

      24 lipca 2018 at 23:17

      Do k… nędzy! Jak jesteś takim polskim patriotą, to pisz po polsku. Co to znaczy „zciągnięcie”? W żadnym polskim słowniku nie ma takiego słowa!!!

      • Dick

        25 lipca 2018 at 09:20

        Czepiasz się.
        Ale fakt, obiecuję poprawę 😉

        Poza tym, może byś się merytorycznie odniósł do artykułu a nie sz7kał błędów ortograficznych?

    • marju73

      24 lipca 2018 at 23:22

      Ja bym dodał.
      Tajne spotkanie w Marakeszu na ktòrym Węgry odmòwiy przyjmowania nachodźcòw a żydopisiory wręcz przeciwnie.
      Tysiące paszportòw wydawanej w ambasadzie w Izraelu.
      Oddanie polskiej wody firmom Izraelskim.
      Potraktowanie Kresowiakòw i ich pomordowanych bliskich w niegodny sposòb. A wystarczyloby aby żydopisiory traktowali polskich pomordowanych jak traktują zamordowanych żydòw.
      Finansowanie antypolskich filmòw, spektakli, książek.
      Sprawa Frankowiczòw nie zalatwiona.Zdaje się że żydopisiory mogłyby się nauczyć w tym wypadku od ich pobratymcòw z Ukrainy o Węgrzech nie wspominając.
      Eksterytorialne placòwki jak Polin czy muzeum w Oświęcimiu.Więcej na media narodowe.pl.
      Ostatnie sprawy z podpalanymi śmieciami i ich sprowadzaniem do kraju.Żydopisiory nic w tej kwestii nie zmienili.
      Dalej na posterunkach zatrzymani przypadkowo umierają po pobiciu.
      Kiedyś o kontaktach PO-żydostwo w Gazecie Warszawskiej pisał pan Krzysztof Baliński.
      Obecnie na tematy styku PIS-zydostwo pisze pan Balcerac.Polecam.
      Pisożydy to łachudry nie gorsze niż geszefciarze z platformy.

      • Dick

        25 lipca 2018 at 09:32

        Zgadza się.
        Przypomniałeś mi wpisem kuriozalną rolę sierżanta Danielsa.
        Coś niemożliwego w szanującym się kraju. I dla szanującego samego siebie polityka.

        Do tego chore inwestycje w stylu portu lotniczego, przekopania Mierzeji Wiślanej czy dopłat do samochodów elektrycznych. W sytuacji wciąż rosnącego bilionowego zadłużenia Polski (nieoficjalnie to nawet 4 biliony), haraczu rocznym odsetek około 30 mld. Dążenie do bankructwa kraju?

        Logiczne wyjaśnienie to to, że pisiory to syjonistyczna agentura.

  9. Czesław

    25 lipca 2018 at 05:46

    Frank Spula prezes Kongresu Polonii Amerykańskiej, który poparł Donalda Trumpa w czasie kampanii wyborczej, jest rozczarowany zachowaniem amerykańskiego prezydenta. Zamierza napisać kolejny list, w którym przypomni mu, że obiecał Polakom zająć się sprawą zniesienia wiz. Jak podkreśla w rozmowie z korespondentem RMF FM, wysłał już dwa listy, które pozostały bez odpowiedzi. Kolejny ma być bardziej stanowczy.
    Czytaj więcej na https://fakty.interia.pl/swiat/news-amerykanska-polonia-rozczarowana-zachowaniem-donalda-trumpa,nId,2610378#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome
    Jak mawiał J.Piłsudski „Uległość i pokora tylko do większej niewoli prowadzą” – nikt nas nie szanuje, bo PO to pachołki niemiecko-żydowskie a PiS to pachołki amerykańsko-żydowskie.

  10. Tomasz

    25 lipca 2018 at 06:59

    Tak w Makareszu Morawiecki poparł „program”emigracyjny Eurpejskiego Związku Republik Socjalistycznych

    • Tomek

      26 lipca 2018 at 19:50

      Tak, w Makareszu, Tomaszu. W Makareszu… Drugi raz już wspominasz o tym Makareszu, gdzie to cholera jest? W Monako?:)

  11. Robert B.

    25 lipca 2018 at 12:05

    A potem… A potem nagle skokowo wzrasta zapotrzebowanie na „sprawiedliwych wśród narodów świata”…

    • Faszysta

      26 lipca 2018 at 00:24

      Oby…

    • Tomek

      26 lipca 2018 at 19:53

      A potem…a potem… Siostro! Znowu zastrzyk potrzebny, bo Robertowi się pogorszyło i się onanizuje w Internecie na myśl o drugim Holokauście….

  12. m

    29 lipca 2018 at 11:33

    Przemiany docierają też do wnętrza irlandzkiego Kościoła. Z Dublina nadeszła właśnie informacja, że tamtejszy Episkopat podjął decyzję, iż katolickie poradnie życia rodzinnego muszą swą opieką obejmować także pary homoseksualne, które mają być traktowane jak normalne rodziny. Biskupi zgodzili się na taki krok, ponieważ w przeciwnym razie groziłaby im utrata dotacji z budżetu państwa. Tym samym pokazali wyraźnie wiernym, jakiego wyboru należy dokonać, gdy na jednej szali leżą pieniądze, a na drugiej nauczanie Kościoła.
    https://wpolityce.pl/swiat/405715-swiatowe-spotkanie-rodzin-otwarte-dla-par-jednoplciowych

  13. olo

    30 lipca 2018 at 02:52

    Ilez tu zlotych mysli krypto-politycznych geniuszy politycznych i krytykow,trudno sie w tym wssyetkim polapac,to teraz niewiadomo czy USA be?,czy cacy?,,kto lepszy?,czy zydo komuna sowiecka czy amerykanskie zydostwo ?,a moze Tramp ma zupelnie inna wizje swiata od tej wkuwanej na moskiewskich kursach?,porownywanie rzadow tuska do kaczynskiego jest jest niesmaczne I wrecz krzywdzace,.jak mozna starego ryzego capa hitlerowskiego zamieszanego w setki afer gospodarczo politycznych porownywac do rzadow kaczynskiego?,to przeciez absolutnie dwa odmienne bieguny,trzeba sobie zadac pytanie gdzie zescie byli panowie w czasach okraglego nielegalnego stolu?,dlaczego w skansenie polskim nie doszlo do lustracji I dekomunizacji tego panstewa teordtycznego jak mawial pewien pijany ossolomon u sowy chi..dupa I kamieni kupa,ze tego panstwa nie ma ze istnieje teoretycznie tylko?,to wiec kto komu bedzie zabiersc I co?,jak juz kulczyk wszystko ukradl wraz z wsi I nkwd ,a na mysl ze pis moze wygrac wyboryew teretycznym panstwie usmiercil sam siebie I uciekl w nieznane,podobno wzorowal sie na filmie poszukiwany poszukiwana odgrywajac gdzies postscript marysi ?,co dla zwyklego smiertelnika moze byc za roznica czy wlascicielem danego bizneu lub posiadlosci bedzie kulczyk czy jakis goldman z izraela?,przeciez tego panstwa nie ma!!!,co widac po mamieniu Polakow komisjami sledczymi ktore oglada Polska I ktore nigdy nie koncza sie skazaniem zydowskich czy bolszewicko hitlerowskich zlodziejie,komisje sa nadgodziny biora a wyrokow wiezienia nie ma!!!,,moze najpierw zacznijmy od powstania panstwa polskiego?,bo na razie takiego nie ma a sady sa okupowane przez bandytow mafijnych w togach ,a pozniej stworzymy normalne prawo i normalna polska konstytucje,musimy tez sie podlaczyc do krajow wolnego swiata a nie dawac sie grabic hitlerowca z niemieckiej ue,albo bedziemy mieli normalne panstso albo has nie bedzie

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra